Skocz do zawartości

Slash

Użytkownicy
  • Zawartość

    297
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral
  1. Kiedyś na Fieście publikowane były zdjęcia wyróżnionych modeli. Myślę, że to najlepsze i najbardziej optymalne rozwiązanie. Nazwisko autora nie jest potrzebne, raczej mało kto skojarzy konkretny model po wykonawcy. Doczepiane "barierki" faktycznie często były naruszone, ale moim zdaniem to i tak dobry pomysł. Dodatkowy dystans między zwiedzającymi, a modelami zawsze jest na plus. Ciężej coś zaczepić rękawem, koszulą, plecakiem. Każde przechylenie "dystansu" oznaczało, że wziął on atak na siebie i zmniejszał zagrożenie modeli. Przed nachylonymi widzami w pełni ratuje niestety tylko odgrodzenie jakąś pionową barierą.
  2. Slash

    Aichi B7A2 Grace 1/72 Fujimi

    Drugie zdjęcie rewelacja. Trochę brakuje jakiejś "infrastruktury" w tle i mogłoby aspirować do prawie prawdziwego Jedynie klapki chłodzące trochę budzą wątpliwość co do kąta pod jakim są otwarte. Na oko za bardzo, przez co wyglądają jakby dodatkowo sprawiały funkcję hamulców aerodynamicznych.
  3. Slash

    Volvo F12 Pekaes LEGO 1:13

    O! Widzę czarnego kota z tyłu! Też go mam... dostałem na gwiazdkę w 1996. To chyba do dziś najbardziej emocjonujący prezent jaki otrzymałem
  4. To chyba typowy błąd przy pierwszych próbach w malowaniu różnych bajerów. Jest na to taki sposób. Po położeniu marmurka czy tam innego preszajdingu, pierwszy kolor kamuflażu kłaść tylko tam gdzie ma się znajdować docelowo z możliwie minimalnymi naddatkami. Zamaskować pod drugi kolor jak zwykle. Poprawić cieniowanie w miejscach, gdzie pierwszy kolor zaszedł na miejsce drugiego i wystaje spod maskowania. Położyć drugi kolor. W ten sposób stopień wycieniowania powinien być taki sam przy oby kolorach kamuflażu.
  5. Slash

    Corsair Mk II - Academy 1:72

    A ja spytam co to za srebro oraz czy je czymś zabezpieczałeś przed położeniem lakieru do włosów?
  6. Slash

    P-51K Dywizjon 303 RF-D, 1/48 Meng

    Już wygląda ciekawie. Co to za czerń w podkładzie? Jak z trwałością? U mnie ekstremalny chrom schodził pod palcami zdecydowanie zbyt łatwo.
  7. Slash

    Ammo Mig 1945 King Tiger 1/35

    To nie T-34/76, tu się nie celuje patrząc przez lufę.
  8. Slash

    Su-34 Italeri 1/72 W Polskich barwach

    Myślę, ze Twoja odpowiedź sama w sobie byłaby najlepszym do niej komentarzem. Mam nadzieję, że nie poczułeś urazy przypuszczeniem, że moja wypowiedz dotyczy Twoich modeli albo co gorsza wstawia je w szranki z tym paskudnym modelem spitona.
  9. Slash

    Su-34 Italeri 1/72 W Polskich barwach

    Podobnie jak 90% wszystkich galerii, bo oryginały odzwierciedlają raczej dość umownie... Współczuję Ci Seba tych podśmie:bip:ek wyrośniętych na bieżącej opinii o stosunkach polsko rosyjskich. Gdyby imaginacje na temat Panzerwaffe'46 nie były tak popularne to tego typu model spotkałby się z podobnymi kpinami.
  10. Slash

    Ammo Mig 1945 King Tiger 1/35

    Bo dają sporo możliwości zabawy w modelarstwo i kombinowania różnymi technikami, przerabianiem konstrukcji, kamuflażami i schematami malowania. Bo ogólnie modelarstwo to nie tylko rzeczy zbudowane w 100%, ale także domniemanie istniejące bądź o opisanym ustalonym wyglądzie. Stąd też modelarstwo to także makiety architektoniczne osiedli, które jeszcze nie powstały, modele pojazdów które jeszcze nie powstały i może nie powstaną, a także figurki postaci s-f z filmów, komiksów czy co tam komu się podoba. A nie tylko T-34-76 1 plutonu 1 kompani 1 batalionu 1. Brygady Pancernej, stan sprzed natarcia pod Bobrujskiem.
  11. Slash

    Su-34 Italeri 1/72 W Polskich barwach

    Ocena zaistnienia symetrycznego konfliktu to już sprawa drugorzędna. Pomińmy ten temat. Niemniej z drugiej strony jakbyś nie patrzył siły powietrzne świata, i nie tylko powietrzne, są strojone pod konflikty symetryczne. Lotnictwo antypartyzanckie stanowi raptem jakiś promil. Z reszta taki Hercules "CAS" też może spokojnie prowadzić działanie w konflikcie niesymetrycznym. Gdyby przygotowywano się na konflikty niesymetryczne to tak jak sugerujesz.... nie byłby potrzebny takie Su-34.
  12. Slash

    Su-34 Italeri 1/72 W Polskich barwach

    Czyli przed atakiem leciał nisko żeby zapobiec ostrzałowi, a po ataku już wysoko żeby strzelali? Już od dość dawna tendencja jest taka żeby ataki naziemne wykonywać poza możliwością ostrzału z ziemi lub przy możliwie niskim jego prawdopodobieństwie. Po prostu każde celowe wystawienie się na ogień plot to mniejsza lub większa szansa na utratę samolotu, a w dzisiejszych czasach zazwyczaj doktryny zakładają straty 0%. Ostatni A-10 został wyprodukowany jeszcze przed Pustynna Burzą. Dziś spokojnie zastępują go samoloty myśliwskie wyposażone w odpowiednie pociski i przede wszystkim elektronikę nie dostępną w latach '80. Głównie z uwagi na jej brak, wówczas trzeba było się świadomie wpychać w pole rażenia wrogiego plot. Dziś już nie ma potrzeby takiego ryzyka. Kiedyś sam wpadłem na pomysł samolotu, nie koniecznie małego, który środki rażenia mógłby spokojnie zrzucać z wysokości wykluczającej ostrzał z ziemi, zrzucone zaś środki spokojnie mogłyby być namierzane przez jednostki naziemne. I później przeczytałem w Technice Wojskowej czy czymś takim o właśnie takiej wersji Herculesa. Hercules na odpowiedniej wysokości krąży nad strefą działania. Ma dość paliwa i środków rażenia by prowadzić misję dłuższy czas. Odpala pociski kierowane lub zrzuca bomby naprowadzane laserowo z ziemi, a więc przez kogoś kto jest "na miejscu" i ma spokojnie czas na rozeznanie w sytuacji oraz wycelowanie. A na pewno więcej niż przelatujący szybko pilot, który głownie myśli o tym żeby z ataku wyjść cało.
  13. Slash

    Su-34 Italeri 1/72 W Polskich barwach

    Ale co rozumiesz pod pojęciem flak? I skoro cele są ważne to czemu ten flak nie napieprzał przed atakiem gdy samolot był na zbliżaniu tylko po ataku gdy jest na odejściu, szczególnie że cel był ważny?
  14. Slash

    Su-34 Italeri 1/72 W Polskich barwach

    Ale z rakiety powietrze-powietrze naprowadzanej w podczerwieni to raczej ciężko będzie strzelać do flaku i jakiegokolwiek innego celu naziemnego. Znaczy jest to wręcz niemożliwe. Operowanie takim samolotem czy to szturmowym czy uderzeniowym w miarę nisko w rejonie celu wymaga raczej założenia, że ew. flak został wyeliminowany lub go nie ma. W przeciwnym razie przeżywalność samolotu jest niska. A jeśli nawet samolot tego typu prowadzi atak na jakieś cele naziemne to odejście robi zazwyczaj na tyle dynamiczne by utrudniało celowanie ew. flaku i oczywiście nie spotkać się z jakimiś przeszkodami terenowymi. W takich sytuacjach samoloty pokroju Su-25 często zapobiegawczo puszczają flary.
  15. Slash

    Su-34 Italeri 1/72 W Polskich barwach

    O ile silniki Su nie będą przeszkadzać w namierzeniu i śledzeniu celu to pomysł raczej jest wykonalny. Pocisk pokroju R-60 osiąga ponad 3000km/h i przyśpieszenie raczej ma na tyle duże, ze wytracenie prędkości z którą samolot leciał nie jest problemem. Dodatkowo cel sam się zbliża, a prędkości sumują. Skoro pocisk daje się rozpędzić do tej prędkości w tak krótkim czasie, a jednocześnie jest na tyle sprawnie kierowany, że trafia w cel to jakiegoś większego "zachwiania" przy prędkości 0 raczej też by nie było. Oczywiście wiąże się to z zauważalnym skróceniem skutecznego zasięgu i może gorsza rubieżą. Zasadniczo tego typu rozwiązań nie stosuje się raczej dla tego, że z założenia samoloty o takim przeznaczeniu nie powinny operować w sytuacji gdy ktoś może je zajść od tyłu. Instytucja "tylnego strzelca" nie funkcjonuje już od kilku dekad. Obecnie, a właściwie od tych kilku dekad, jeśli ktoś zdołał cię zajść od tyłu to trzeba zakładać, ze podobna rakieta już jest w drodze. Wtedy pomóc mogą flary, odpowiedni manewr, katapulta.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.