Skocz do zawartości

Slash

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    311
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

1 Neutral

Ostatnie wizyty

867 wyświetleń profilu
  1. Rewelacyjna jest ta łódeczka Michał. Zarówno robota z dorabianiem drobiazgów jak i malowanie, które w niczym nie odstaje od drobiazgów. Chętnie w kolejnej dekadzie obejrzę jakieś kolejne modelarskie artefakty związane z bitwą atlantycką
  2. Slash

    Na warsztacie 1/35

    Kondziu, fajna ta czwóreczka z krzakami na lufie.
  3. Polecam tego allegrowicza. Transakcja na wysokim poziomie
  4. Slash

    Albatros D.I, 1/72, Roden

    Twój kolejny piękny samolot z 1WŚ. W dodatku to Albatros, które bardzo lubię.
  5. Jeśli zachowasz poziom do końca to będzie bomba!
  6. Może czegoś nie rozumiem, ale przecież wszystko co napisałem i pokazane przykłady dotyczą OD. Oczywiście najbardziej po zioberowemu byłoby mieć zdjęcie na każdą zdrapkę farby odtwarzanego samolotu, ale wiemy, że nie jest to możliwe oraz każda skala ma swoje ograniczenia. Z weatheringiem to ogólnie jest tak, że przyjmujemy pewną licentia poetica w ramach subiektywnie przyjętego prawdopodobieństwa.
  7. Jest dokładnie tak jak piszesz. Poniżej fotka z przykładem. Samolot w warunkach polowych jest modyfikowany poprzez dodanie w "policzkach" nowych okien z Browningami. Po zamontowaniu użyto innego odcienia do zaprawek. Podrzucam też kilka innych fotek w temacie Olive Drab. Przykład na B-26 jakie różnice w odcienie potrafiła ta farba złapać podczas eksploatacji: Przykład gdzie farba wręcz odpada płatami: Tutaj widać, że przebarwienia łapie również współcześnie Sally B I jeszcze jedno zdjęcie z B-25 Doolittla, gdzie na pierwszym planie dobrze widać, jak styrane były te samoloty już przed rajdem.
  8. Ja mam wręcz wrażenie, że czasem modelarska świadomość nie docenia jakie cyrki potrafiły się wydarzyć z OD. Nie jestem pewien, ale zdaje się, że taki OD był kładziony na samolot i nie zabezpieczany w żaden sposób. Nie była to też jakaś dwuskładnikowa powłoka, lub zabezpieczana, nastawiona na długą eksploatację. Matowa powierzchnia takiego OD siąknęła wszelkie zanieczyszczenia jak gąbka. Zapylenia, oleje, paliwo, wilgoć, deszcz. Zdaje się nawet przejście obsługi po skrzydle już zostawiało ślady. Samoloty z fabryki wyjeżdżały pokryte OD, wyglądały jak model świeżo po pokryciu farbą z aerografu - plastikowo / zabawkowo, następnie jakakolwiek eksploatacja już tę farbę niszczyła. Poniżej fotka takiego B-25 świeżo z fabryki. Farba wygląda idealnie, ale już tam gdzie chodzi pani z amunicją jest syf. Kolejna fotka, B-25 przed rajdem Doolittle'a. Wyraźnie widać zużycie powierzchni OD. Jeśli dobrze kojarzę, samoloty te nie były wcześniej bojowo użyte.
  9. Czy model może aktualny?
  10. UP !
  11. Latka lecą, brzuch przybywa, trupia szafa tylko kurzem obrasta - a może komuś się coś przyda z tego. Gloster Meteor F8, Airfix 1:48. Stan sklepowy. 100pln Porsze Tiger Dojcze Panzer, Zvezda 1:35. Stan sklepowy. 90pln 26 ton nieoheblowanego socjalizmu w wersji z wnętrzem z fabryki 112, AFV 1:35 + madzik traki z Dragona, wydechy z Moskita i spalone koła z Wojarzera. 190pln Intruderek z Tamki. Wcale nie taki zły jak na swój wiek i rozmiar, 1:100, 15pln Szkopenfajer 109. Revell 1:48. Dwa czy trzy elementy wypadły z ramki ale za to są piękne kółka True Detal. 60pln MiG-19PM, 1:32 TRAMPETER + maski Edka. 180pln Kalki dla miłośników radzieckiej awiacji, Techmod 1:48. 15pln Szkopenfajer 109 F, Zwiezda 1:48, Stan chyba sklepowy bo pakowali chyba bez folii. 45pln plus paczuszka priorytetem 15pln
  12. Witam, Chętnie odkupię B-17 z Hasegawy w 1:72. Interesuje mnie model w stanie sklepowym.
  13. Witam, Kiedyś na stronie Centralnej Biblioteki Wojskowej dostępna była pośród zasobów m.in instrukcja o nazwie " Instrukcja o malowaniu materiału pancernego i samochodowego oraz numerów rejestracyjnych i znaków szczególnych " dot. pojazdów IIRP. Obecnie jest albo jakiś problem z pobraniem, albo przerasta to moje kompetencje z zakresu posługiwania się Internetem. Czy może ktoś dysponuje tą instrukcją w swoich zasobach i byłby skłonny przesłać ja via email?
  14. Kiedyś na Fieście publikowane były zdjęcia wyróżnionych modeli. Myślę, że to najlepsze i najbardziej optymalne rozwiązanie. Nazwisko autora nie jest potrzebne, raczej mało kto skojarzy konkretny model po wykonawcy. Doczepiane "barierki" faktycznie często były naruszone, ale moim zdaniem to i tak dobry pomysł. Dodatkowy dystans między zwiedzającymi, a modelami zawsze jest na plus. Ciężej coś zaczepić rękawem, koszulą, plecakiem. Każde przechylenie "dystansu" oznaczało, że wziął on atak na siebie i zmniejszał zagrożenie modeli. Przed nachylonymi widzami w pełni ratuje niestety tylko odgrodzenie jakąś pionową barierą.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.