Jump to content

Lucas HS

Members
  • Content Count

    2,284
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lucas HS

  1. Popsikałem jeszcze różnymi kolorkami, dla pogłębienia efektu. Dodałem też nieco więcej błękitnych barw. Położyłem lakier błyszczący i zacząłem nakładać z nudów kalkomanie. Dolne powierzchnie wymagają jeszcze retuszy aerografem, ale muszę do poniedziałku czekać na farbę, a znów mam za dużo czasu...
  2. Opad szczeny kolego. Dopiero zaczynam wierzyć, że coś z tego wyjdzie ;-)
  3. O tak, to jest to co lubię Ja kończę nieco "innego" Gripena. Jeszcze nie widziałem wielu modeli samolotów w fazie produkcyjnej:
  4. Wojtek, a mogą być proporcje 7:3? Obawiam się, że mogę nie mieć tyle denaturatu :(
  5. Hahaha, muzyczka jakby eksplorowali jakąś nową, nieodkrytą dotąd planetę
  6. Wyszlifowałem syf wokół owiewki, wypolerowałem ją jeszcze dwa razy, przeryłem linie podziałowe, które zatarłem i wziąłem się w końcu za malowanie górnych powierzchni. Znalazłem zdjęcie dokładnie mojego egzemplarza: Coś za mały kontrast pomiędzy stat. pionowym, a najciemniejszym szarym uzyskałem. Chcę jeszcze czystym FS 36118 (najciemniejszy szary) pomalować główne powierzchnie skrzydeł i niektóre miejsca między małymi panelami w pobliżu stat. pionowego. Powinno wtedy wyglądać lepiej. Szczerze? Jestem cholernie zadowolony, pierwszy raz bawię się aerografem na podstawie prawdziwych zdjęć dobrej jakości. Jeszcze trochę się pobawię i myślę, że Ef może wyjść na prawdę fajnie
  7. Hehe, folię kupuję z firmie reklamowej. Robią mi tym ogromną przysługę, bo normalnie nie zajmują się takimi pierdołami. Kupują to w szpulach o szerokości 1m i długości jaką potrzebują, wycinają ploterem ogromne litery, napisy, loga i naklejają w odpowiedni sposób na banery otrzymując reklamy, które robią na zamówienie. Folie są różne, błyszczące, satynowe matowe o baaardzo mocnym kleju, właśnie do reklam, ale są też dwie folie szablonowe. Twardsza, do powierzchni płaskich i nieco elastyczna do zakrzywionych. W tej drugiej na masową skalę tnie np Montex ;-) Producent folii to Oracal, a folia maskująca to Oramask typ 810 i 811 bodaj. Ja tam się nie przejmuję, wysyłam plik Corelowski mailem i piszę w jakiej foli ma to być wycięte. Po szkole podchodzę do firmy, odbieram, płacę, dziękuję za fatygę. Zawsze staram się nazbierać kilka projektów, żeby nie kłopotali się byle 5 centymetrowym gówienkiem. Jak chcę wyciąć np pasy blachy wzmacniające kadłub, czy jakieś płaskie elementy, które będą przyklejone na stałe, to proszę o folię z mocnym klejem, jeśli wycinam maski, to biorę oczywiście Oramask. Ta ich folia chromowa nie ma oznaczeń na papierku z tyłu, nie mam pewności czy pochodzi od tego samego producenta, ale też mogę ją kupić w szerokości 0.5m i długości ograniczonej do 10m bodaj. Klej ma dość mocny, ale jest cienka, nie wiem czy da radę z tego zrobić te nakrętki, Najwyżej nakleję kilka cienkich sześciokątów na siebie.
  8. Nie wiem, poszukaj w sieci. dostałem flaszkę DOT-3 od taty ;-) Tamiy'i w spreju jeszcze tym nie zmywałem, przykro mi.
  9. Tak, dokładnie, spróbuj. Plastiku nie rusza, farby owszem, może akurat się uda. ;-)
  10. Po moczeniu trzeba farbę nieco potarmosić szczoteczką do zębów, czy czymś takim - robiłeś tak?
  11. Zapraszam do mnie do pomocy, bo ja na prawdę nie mogę na niego patrzeć
  12. BTW: Model jest już na Allegro :( Nie mam gdzie go trzymać w nowym mieszkanku...
  13. Witam szanowne grono SKOŃCZYŁEM! Za B-2 zabrałem się ponad dwa lata temu. Po czterech miesiącach był prawie, prawie gotowy, a kolejne półtora roku musiało minąć zanim odzyskałem siły żeby go skończyć... Bez zbędnego pitolenia, wszystko można wyczytać w WARSZTACIE. Model zapowiadał się doskonale, a potem wszystko spartoliłem pośpiesznym malowaniem i montażem ostatnich detali. Kolejną wadą są zanieczyszczenia w środku kabiny. Teoretycznie mógłbym go zmyć i pomalować od nowa, ale najzwyczajniej w świecie psychika mi na to nie pozwala. Na początek kilka zdjęć warsztatowych żebyście wiedzieli od jakiego G zaczynałem. Po czterech miesiącach budowy model wyglądał tak: A po dwóch latach tak:
  14. Nie ma :( Jest tak pół na pół pomiędzy wzniosem zerowym, a właściwym. Wtedy nie wiedziałem nawet, że Spity miały taki duży wznios skrzydeł :-) Pamiętam coś, że jedno skrzydło było mega pokrzywione i musiałem wklejać jakieś stalowe pręty, może klapły trochę całe, albo po prostu producent źle zrobił. Ale kornik wspomniał o kalkach ;-)
  15. Kółko ma większy otwór niż jego ośka i lata jak głupie we wszystkie strony. Na nowych zdjęciach antena jest przecież idealnie napięta? Kalkomanie (oprócz dolnych 4 napisów) siadły przecież idealnie... Nie widać nawet grubości filmu. Kokardy na kadłubie malowałem od szablonu, one wyglądają najgorzej, są postrzępione i trochę nierówne. Jak już wspominałem, baardzo stary model, jeden z moich pierwszych. Nie może dziwić, że nie jest najlepszy.
  16. Na tym zdjęciu model wygląda bardzo efektownie, ale ujawnia się pewna nieścisłość. Taki kontrast między wykończeniem podłoża i opon. Widać, że ewidentnie nie są gumowe. Może by tam je zmatowić? Chodzi o to, że takie opony, jeżdżąc po takim podłożu, nie mogłyby by wyglądać tak jak wyglądają. A może podłoże ma zbyt duży granulat?
  17. Hej! Zdecydowałem się sprzedać Spita, więc wypadało mu zrobić porządne zdjęcia. A skoro już je mam, to czemu nie pokazać? Poprzednia sesja nie wyszła zbyt dobrze jak na moje dzisiejsze standardy. Pamiętajcie, że model zaczynałem mając jakieś 12 lat, a skończyłem mając jakieś 15... Kiedy zaczynałem, praktycznie raczkowałem w modelarstwie, kiedy kończyłem, dopiero powoli zgłębiałem się w to "prawdziwe" modelarstwo. Ten model to dla mnie ogromny sentyment. Kurzący się sentyment bo nie mam na niego miejsca i leży w pudle od dwóch lat. W międzyczasie został przygnieciony blachami do pieczenia (mamusia nie wiedziała, że w kartonie, który był z MOJEJ szafie mógł być model...), ale odratowałem. Oto ostatnia galeria, model można znaleźć na Allegro, a jak za długo tam poczeka to również na eBayu. Pozdrawiam!
  18. Moje spektrum brzmieniowe jest dość szerokie, od klasycznego, polskiego, trzydziestoletniego rocka, przez bardziej nowoczesnego, amerykańskiego rocka, nawet do "okołometalowych" brzmień. Bez humba bym się nie obył, a SH-4 pasuje mi świetnie, jest bardzo "żyletowaty", wyrazisty. Naciąłem siodełko i wykonałem kołki. Zrezygnowałem z delikatnego ich wyszczuplenia w miejscu gdzie owinięte są struny. Kołeczki jeszcze nawiercę w poprzek i dodam podkładki i nakrętki - to po malowaniu. Planuję zrobić je z chromowej folii samoprzylepnej. Pewnie uda się wyciąć na ploterze w takiej folii odpowiednie kółka, sześciokąty w otworem w środku. Z nawiercaniem poczekam aż będę miał okazję udać się do centrum po wiertełka 0.3mm. Ostatnio mieli najmniejsze 0.5mm i obiecali mieć w przyszłości... Najpierw wyznaczyłem sobie miejsce wiercenia: Później nawierciłem główkę: Na końcu w otwory wkleiłem profil polistyrenowy. Po wszystkim ściąłem skalpelem wystające kołki z tyłu główki i wyszlifowałem to miejsce
  19. Nie do końca masz rację, bo witrynka z modelami stoi przy tej samej ścianie. Przepraszam, ze tyle zwlekałem ze zdjęciem, ale musiało poczekać aż posprzątam Trochę spamuję, trochę robię gitarkę... Jestem na kilka dni totalnie "udomowiony", bo zatoki mi znów zachorowały :( miniFender w podkładzie. Oczywiście są uskoki między warstwami plastiku, ryski po pilnikach, małe ubytki oraz "fakturka" styrodurowej warstwy, ale wszystko wypełnią kolejne warstwy podkładu naprzemiennie ze szlifowaniem. Wyciąłem też płytkę maskującą. "perłowy" wygląd chyba zrobię za pomocą kalkomanii, którą sobie wcześniej spreparuję. Lepszego pomysłu nie mam, a Wy? Tak to wygląda na chwilę obecną: I pomyśleć, że zaczęło się od tego... Ten projekt daje mi trochę odetchnąć i uwierzyć w to, że nie potrzebuję kupować drogich modeli z dodatkami, żeby stworzyć coś własnego. Ostatnio nie mam serca kroić tych "drogich modeli", lepiej skleić z pudła i spokój.
  20. Dokładnie jak mówisz Brakło wczoraj prądu, więc miałem motywację, żeby nadal działać. Szczerze mówiąc najbardziej bałem się wydłubywania wycięcia na tułów grającego. Myślałem, że prędzej wykorkuję zanim uda mi się wytargać taki kawał tworzywa z korpusu. O dziwo poszło całkiem gładko. Później obrobiłem krawędzie korpusu i tym samym uważam go za skończony. Musiałem też ponownie wkroczyć ze szpachlówką do prac przy gryfie: Pozdrawiam!
  21. Wszystko wydaje się takie proste Sam miałem kilka podobnych pomysłów, ale boję się właśnie o szczegóły. Nie chcę żeby niektóre elementy wyszły zbyt topornie.
  22. Żyłka termokurczliwa ;-) Najwyżej zrobię wszystkie jednakiej grubości jak odpowiednich żyłek nie znajdę... Czy jest na sali ktoś kto ma małą tokarkę i za opłatą wykona kołki kluczy (pierwsze zdjęcie)? Kombinuję jak wykonać kilka obudowę gniazda Jack, drzewko (wygięta blaszka napinająca struny na główce gryfu), siodełka mostka (klocki stalowe, w które wchodzą struny). Macie jakieś pomysły? Dorzucam małą dokumentację I efekt upadku gitary parę miesięcy temu :( Dziękuję za korektę tytułu. Pozdrawiam!
  23. Tak jak szmatopłatowcy, nic lepszego nie wymyśliłem :(
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.