Jump to content

Lucas HS

Members
  • Content Count

    2,284
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lucas HS

  1. Szpachlówka, pilniki, skalpele i mnóstwo godzin... Czołowa powierzchnia korpusu już wykończona. Tylne wycięcie jeszcze nie wyskrobane, tak samo jak krawędzie korpusu. Gryf prawie gotowy, wkleiłem siodełko i wykonałem otwór na nakrętkę pręta napinającego. Było bardzo dużo brudnej roboty, ale zaczynam widzieć w tym gitarę! Po tym jak odruchowo wkleiłem standardowe siodełko (Sambora miał blokowane) zdecydowałem się zbudować model jakiegoś innego strata. Z Fenderowskim mostkiem i siodełkiem. Padło na moją gitarę . Proszę moderatora o usunięcie "RS-101" z tytułu. Przywiozłem też oryginał do domu: Oraz moja ulubiona ściana w domu
  2. No krzysiu <3 Dawaj, dawaj! Powodzenia.
  3. Się śmiejecie, a może kolega potrzebuje napisy wielkości 0.5mm? Wtedy co by się nie zrobiło, ostrze wyrwie napisy i nie wytnie tego co trzeba prawidłowo. Nie słyszałem natomiast o cięciu laserem w plastikowej folii...
  4. Może folia nie taka, albo źle ustawili? Plotery tnące mają na prawdę ogromne możliwości. Ciąłem kiedyś napisy o wysokości 2mm i było spoko.
  5. Witam! Jako wielki fan Fenderów Stratocasterów, również muzyk używający oryginalnego "Strata", prędzej czy później musiałem zbudować sobie miniaturkę do gablotki. Jednym z moich ulubionych Stratocasterów jest model sygnowany przez Richiego Samborę o symbolu RS-101. Wszystko ok, ale z czego by zrobić mini replikę gitary? A z tego co pod ręką! Postanowiłem pójść na żywioł. Myślałem o balsie na korpus, ale stwierdziłem, że nie ma to większego sensu - byłby problem z wyprowadzeniem idealnie gładkiego lakieru. Zdecydowałem się więc na polistyren. Skalę wybrałem sobie ot tak - piątka, okrągły numerek. Będę wrzucał zdjęcia 1:1 szczegółów mojej gitary, ale to na dalszym etapie (budowa całego osprzętu w miniaturze). Tak wygląda Stratocaster Richiego Sambory, który chcę zbudować, w większości te gitary to pewnie repliki, na szczęście bardzo wierne: Mam już pomysł na wykonanie progów. Wciąż nie wiem z czego zrobię mostek, obudowę gniazda Jack i przede wszystkim kołki stroików... Zaczęło się tak: A na deser moja ukochana "Fenderka" sprzed operacji zmiany przetwornika przy mostku :
  6. A według mnie i tym i tym idzie przepięknie pomalować model. To tak jakbyś pytał czy lepszy SUV, czy Ferrari. Popróbuj i wybierz co bardziej Ci pasuje ;-) Ja wybrałbym Pactry. Pędzel wymaga kilku warstw, a przy 6 godzinach schnięcia pojedynczej powłoki proces malowania się wydłuża. Kolejne warstwy Humbrola rozpuszczają się wzajemnie w jakimś stopniu, w przypadku Pactry nie ma czegoś takiego. Jeden fałszywy ruch i trzeba czekać aż farba wyschnie, żeby poprawić rozmytą do podkładu ciapkę. Oczywiscie Humbrole mają także wiele zalet (na pewno nie sposób zamykania słoiczków). Niestety najwięcej zalet ma po prostu aerograf ;-) A do Aerografu to tylko Gunze C!
  7. A załóż sobie, że model przestawia samolot w pełnym słońcu i zostaw pasy ;-) A tak bardziej poważnie mówiąc, to według mnie w modelarstwie jako takim wcale nie trzeba zakładać najbardziej prawdopodobnego rozwiązania. Ja zawsze sobie zostawiam pewne pole manewru. Skrajny przykład - figurka która się błyszczy, bo jeszcze nie zmatowiłem. No a co jak była ulewa, albo delikwent wpadł do jeziora? Dużo rzeczy jest możliwych ;-)
  8. No bo na prawdę jest z czego Tak trzymaj fanie Tomcatów! To ile ich już masz? :P
  9. Za parę lat jak spojrzysz na model, to prawdopodobnie zmienisz zdanie
  10. Wnęki się pomalowały. Biały podkład Gunze i biały połysk, Gunze C jak zawsze. Musiałem zrobić szpachlówkową masakrę, bo coś mi się pochrzaniło przy wpasowywaniu owiewki. Tak szpachlować Tamiy'ę to świętokradztwo! Najbardziej jestem zadowolony z tego elemenciku, udało mi się go chyba całkiem sprawnie pomalować, a bardzo się bałem, że umiejętności mi na to nie pozwolą. Pozdrawiam!
  11. Już tłumaczę. Na lewym skrzydle (tym wyżej), mniej więcej w połowie, jest szpara. Wynika ona z tego, ze dwa elementy modelu nie pasowały do siebie idealnie, nie przylegały dobrze. W prawdziwym samolocie nie ma tak wielkiej szpary, więc i na modelu nie może być! Powierzchnia musi być gładka i równa, a nie z dziurami... Z pomocą przychodzi szpachlówka. Tutaj już zaszpachlowany i wyszlifowany kawałek innego modelu. Pomyśl jakby to wyglądało bez szpachlówki - uskok i nierówność. Szpachlówka tutaj, to to żółte. A tutaj wlot powietrza zaszpachlowany, ale niewyszlifowany. Szpachlówka biała.
  12. A po co? Żeby wyglądał jak zabawka, czy model kartonowy? Porównaj zdjęcia prawdziwego obiektu i modelu i sprawdź czy oby na pewno poszerzanie linii podziałowych jest konieczne ;-) Wielu producentów robi linie podziałowe za grube, a modelarze jeszcze pogłębiają ten efekt washami. No a jeśli faktycznie chcesz, to albo kup rylec/nóż do plexi firmy OLFA, szczerze go polecam, w moim wątku o B-2 trochę go opisałem, albo zapuść washa. O Washu poczytasz sobie w tajnikach modelarstwa na naszym forum.
  13. Akuku Spód samolotu pomalowałem i brakło mi farby na zbiorniki paliwa, dolne powierzchnie klap i sterów głębokości. Najgorsze jest to, że tyle co odebrałem przesyłkę z nowymi farbami... Ef przygotowany jest do przyjęcia białej farby we wnękach podwozia. PS: Dziękuję, ciekawy link, nie znałem go.
  14. Eeeee, to tak jakby strzelić do własnej bramki. Czemu? "Bo mi się już na prawdę nie chciało". Lepiej już siedzieć na kanapie i oglądać mecz w telewizji.
  15. Podciekł klej do plastiku, którym przykleiłem wiatrochron. Kurcze... wydaje mi się, że nie dam zmusić się do oderwania go, ale nie wiem ile jeszcze mam w sobie oporu, żeby w końcu skończyć Gripena. Na prawdę nie razi mnie ta szmata. OK - czy ktoś ma może taką owiewkę? Ta raczej popęka, bo przykleiłem na prawdę mocno. Gdybym miał nową, to zdecyduję się tą oderwać.
  16. Nie da się :( Mnie też szmata raziła w oczy na początku, a potem nawet mi się spodobała. Niestety pod owiewkę podcieknął klej, co ostatecznie przesądziło o takim a nie innym wyjściu z opresji. Bo mgiełkę farby to może i bym jakoś domył... Tak czy owak, trzeba iść ciągle do przodu!
  17. Szmata dostała Olive Drab'em z pędzelka! (krawędzie do wyrównania)
  18. Święta, święta, więc i trochę czasu się znalazło Skończyłem kabinę pilota. Gapa zostawił hełm na fotelu... Trzeba było jakoś ukryć "płaskość" pasów bezpieczeństwa z kalkomanii. Nie chciało mi się robić pasów od podstaw. Osłony kabiny "by Tamiya" miały "przepiękny" szew łączenia form przez całą długość. W ruch poszły dwie gradacje gąbek ściernych 3M, papiery ścierne wodne od 2000 do 3000, a na koniec polerowanie pastą K2 do lakierów samochodowych. Polerowanie powtórzę jeszcze ze trzy razy po przyklejeniu osłony. Wtedy nabierze swojego pierwotnego blasku. We wlocie powietrza jednak powstał poprzeczny "schodek". Już wiem co poprawić w kolejnym F-16 Tamiy'i : Tyle zostało... Do rozpoczęcia malowania pozostało mi wklejenie osłony kabiny, oraz dopieszczenie niedoróbek na powierzchni modelu (o ile takowe są). Pozdrawiam!
  19. A to nie forum Onet.pl ;-) Taśma raczej nie przemaka. Najwyżej farba może podcieknąć pod niedokładnie dociśniętą taśmę. Farby nie zagęszczaj, tylko mniej nakładaj. Takie guziczki maluję z ręki, małym pędzelkiem, małą ilością farby. Czarne przewody we wnękach swojego Gripena malowałem pędzelkiem z ręki. Jak coś wylazło, to zdrapać wykałaczką/zamalować białym w tym przypadku.I po dwóch godzinkach przewody wymalowane. Trzeba ćwiczyć.
  20. Nie ma sprawy Wystarczy przemyśleć kilka opcji wykonania takiej szachownicy i wybrać najbardziej bezpieczną/skuteczną. Jak potrafisz się obsługiwać Corelem, to zaprojektuj sobie potrzebne maski z otworami kwadratowymi co określony odstęp i pójdź do firmy reklamowej z prośbą o wycięcie ploterem tnącym w folii samoprzylepnej.
  21. Zwróć uwagę na szczegóły. Kokpit jest jednolity i mienią się kolorami poszczególne przyciski. Wszystko pięknie, ale jak się przyjrzeć to na poniższym zdjęciu na dole, biały jest przycisk, a także wszystko naokoło niego: Właśnie takie rzeczy sprawiają, że nasze modele nie wyglądają jak modele, tylko kupka pomalowanego plastiku. A poza tym mogłeś poszukać zdjęcia prawdziwego Tomcata i pomalować swój kokpit, tak żeby wyglądał jak w prawdziwym samolocie. Teraz to wyszło nieco S-F z tymi guziczkami. Pamiętaj, że to luźne uwagi, tak żebyś doskonalił się jeszcze bardziej, bo na prawdę dobrze Ci idzie! Trzymam kciuki i oferuję pomoc. Gdybyś czegoś potrzebował, możesz spokojnie pisać
  22. Praca na prawdę podziwu godna, ale palców mógłbyś nam oszczędzić Wszyscy chcą oglądać model, a idzie Ci świetnie! Pozdrawiam.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.