Witam
Zabrałem się dziś za wycinanie wnęki na aparaturę awioniki z prawej strony kadłuba na wysokości przedniej kabiny, udało mi się to jakoś wymęczyć choć pokrywa trochę ucierpiała ale mniejsza z tym. Ucieszony tym wpasowałem blachę, która ma robić za tą wnękę, też pasowała w miarę dobrze. Syf zrobił się gdy chciałem spasować obie połówki kadłuba z kabiną. Okazało się, że ta wnęka jest chyba źle wykonana (chodzi o kształt blachy) ponieważ po wklejeniu jej po obwodzie wyciętego otworu jest jakoś dziwnie przekrzywiona choć wydaje mi się, że powinna leżeć w poziomie, w wyniku tego kabina w ogóle nie pasuje i nie jest to kwestia drobnego przyszlifowania tylko ścięcia połowy kabiny...
Nie muszę mówić jakie słowa padały w tym momencie i że otworzyłem już kosz na śmieci, który mam pod biurkiem... Jednym słowem całe te blachy do tego modelu są chyba do d..y. Najpierw ten bubel z wycięciem tej podłogi w tylnej kabinie a teraz to. Ochłonąłem trochę i zamówiłem nowy model, nie chce mi się już nic naprawiać, szpachlować i szlifować, żeby wrócić do punktu wyjścia. Udało mi się też zdobyć monografię Prowlera i kabinę zrobię wg. niej bez instrukcji od Edwarda:)
Wyżaliłem się, to by było tyle na dziś
Pozdrawiam