Skocz do zawartości

reggy

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 017
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez reggy

  1. Dużo zabawy jest z połączeniem części nawodnej z podwodną. W gruncie rzeczy nie jestem pewien jak dokładnie powinny iść tam "linie, przetłoczenia, nacięcia". Może coś zaszpachlowałem, może coś przedobrzyłem... Jak składałem ten model nie miałem absolutnie dostępu do netu i innych materiałów więc leciałem na instrukcji i rysunkach z pudełka A tak to przyjemnie się składa, ale lepiej przyjrzeć się instrukcji, bo często niedokładnie widać co ma gdzie iść... Tak, z Green Stuff'u konkretnie. Lubię tą masę i przyjemnie się nią operuje. A gdzie ja tam do pokazywania w materii montażu relingów! Moje pierwsze relingi i w paru miejscach mocno krzywe ;) Wszystko będzie malowane, co do barwy łańcuchów odszukam jakąś fotkę i się na niej będę wzorował. Faktycznie są trochę grube - taki łańcuszek dał Dragon, a w swoim składziku mam tylko łańcuchy do pojazdów w 1:35 - więc są ciut za grube Zaraz po wrzuceniu fotek zagruntowałem wszystko Surfacerem 1200, nawet CA przy relingach wcale nie powychodził. Musiałem zrobić mocne poprawki szlifierskie na burtach, jutro rano mam nadzieję położę już ostateczny podkład i zacznę malować. Planuję wszystko pomalować aerkiem na odpowiedni (miejmy nadzieję ) szary, potem spód na czerwono i pędzlem malować pokłady. Potem sklei się wszystko do kupy, dorobi olinowanie. Ale nie dzielmy skóry na niedźwiedziu Dzięki za motywacje i miłe komentarze!
  2. Hej! Zabrałem się ostatnio dość relaksacyjno-zapoznawczo za ten model Dragona. Przyznam, że specjalnie na etapie budowy nie szukałem baboli merytorycznych ani ich nie poprawiałem. Wszystkie nadbudówki założone są na sucho. Trochę trudności model nastręczył. Było trochę szpachlowania kadłuba co widać, zabawy z łączeniem segmentów pokładu - no i z relingami, które są dla mnie nowością.
  3. Nie no to na pewno trochę poklej przed malowaniem. Inaczej na łączeniach elementów zewnętrznych będzie strasznie razić farba zniszczona przez klej. Sklej wnętrze, pomaluj je, sklej potem budę, poszpachluj to co trzeba i wyszlifuj, pomaluj, oddzielnie możesz pomalować koła, ewentualnie jakieś delikatne detale. Rzuć okiem może do jakiś relacji na forum z budowy kubelwagenów albo podobnych małych pojazdów (jeep'y itp.).
  4. Oczywiście tak będzie łatwiej, ale po prostu tak się nie robi bo po prostu to nie wygląda dobrze po sklejeniu. Zastanów się (napisz co sklejasz). A do odtłuszczania wystarczy woda z płynem do naczyń.
  5. reggy

    Wash

    Farby Renesansy strasznie grudkują, to fakt. Ale przy Talensach Van Gogh tego efektu nie widać. Pewnie dobór rozcieńczalnika też ma wpływ. Wydaje mi się, że jak używałem Rozcieńczalnika Wamodu miałem z tym problemy, po przejściu na White Spirit problem zniknął.
  6. reggy

    Wash

    Tak jak pisałem, washowi daję schnąć do momentu kiedy przestaje być "mokry" i robi się matowy. Nie ma wtedy właściwie rozcieńczalnika, tylko sama farba i się ładnie ściera. Same zdjęcia były robione trochę na szybko i faktycznie mogło zostać za dużo washa - zawsze dokładnie oglądam na spokojnie pod różnymi kątami gdzie trzeba zetrzeć jeszcze. Naprawdę z olejnym washem nie ma problemów z poprawkami. A proporcje - na prawdę nie wiem ;) Ale wydaje mi się, że trochę więcej niż 1:2. Problem ogólnie jest taki, że ja już tak washa nie robie - zmieniłem trochę technikę i kolejność zabiegów z farbami olejnymi. Jak znajdę kiedyś czas, to spróbuję pokazać przebieg. Póki co uczelnia skutecznie tłamsi takie chęci :(
  7. No na pewno. Livermore i zestaw blaszek GMM leżą już w domu (mam nadzieję że oba zestawy dotarły bez zarzutu i to właściwe - sam nie widziałem), ale póki co dom jest o 180 km ode mnie Na 1 listopada wracam i wtedy przywiozę je do siebie i zacznę. A póki co śledzę każdą Waszę relację w projekcie Przy okazji - zestaw blaszek był u mnie w 6 dni od złożenia zamówienie mailem i przelewu paypalem! Dzięki Jędrek za podpowiedzi!
  8. reggy

    Wash

    Osobiście nie używałem, ale "mówią", że nie - żre farbę i lakiery. Talens i Fundacja Egit robią sprawdzone.
  9. reggy

    Wash

    Ja wycieram zaraz po odparowaniu rozcieńczalnika (White Spirita), parę minutek po naniesieniu.
  10. Pozwoliłem sobie przenieść do Tajników Modelarstwa, bo i sama technika godna jak i poziom prezentacji wzorowy - BRAWO! No malowanie aerografem też jest malowaniem ręcznym !
  11. Lakierem przeźroczystym akrylowym błyszczącym (Pactra, Vallejo, inny akryl) albo Clearfixem Humbrola lub innym bajerem do klejenia oszklenia (Mr. Hobby robi i Gunze przynajmniej). Na sidolux też się da.
  12. reggy

    Kret!

    Zwracaj uwagę w jakim dziale piszesz i odpowiednio nadawaj tytuły. O krecie były tony tematów na forum.
  13. Ahoj! "Polonez" zbudowany na początku lat 70 w szczecińskiej stoczni im. Leonida Teligi zasłynął zajęciem 12 na 50 w IV Atlantyckich Regatach Samotników - płynął kpt. Krzysztof Baranowski. Został uznany, za najelegantszy jacht regat. Potem odbył podróż dookoła świata, po najtrudniejszej trasie przez "ryczące czterdziestki". Potem zmieniał właścicieli i niszczał - rok temu został odnowiony ze zmieniowym wnętrzem i zewnętrzem, zdjęcia można podziwiać np. tu: http://www.smoczelodzie.org/polonez/ Wczoraj rozpocząłem montaż jednostki, przebiega bezproblemowo. Wykonanie plastikowych relingów i osłon grotmasztu (nowe mądre słowo) mnie nie satysfakcjonowało. Użyłem drutu miedzianego 0,7mm. Wiem, że układ rurek na dziobowych i rufowych nie jest zgodny (rurka górna powinna kończyć się tępo a nie przechodzić w rurki pionowe), ale zrobiłem to ze względów technologicznych - kleiłem na CA i tak jest bardzo sztywne. Ale już właściwie postanowione, że kupuję lutownicę gazową na przyszłość. Osłony "wieżyczki Astro-X" (tej półkuli) również dodałem z drutu. Jak widać w wielu miejscach schnie szpachla - maszty również były szpachlowane po wypychaczach. Żagle zostawie z wakuformy - "muszę" skończyć ten model do soboty, bo potem wyjeżdżam... Jutro malowanie Widoczne mocowania olinowania wantowego (mądre słowo). Ogólnie montaż tego wszystkiego jest cholernie satysfakcjonujący, a cena bardzo przystępna (39zł). Postaram się niedługo kupić jacht "OPTY".
  14. reggy

    T-34/76 Hobby Boss 1/48

    Tylko, że największym kłopotem (przynajmniej przy teciaku z wieżą 85mm) są wypychacze na gąskach, które są od strony bieżnika, a nie po stronie kół - dla mnie po prostu bezsens i przez to nie chce mi się ściągać modelu z półki. Bo albo czeka mnie obrzucanie toną błota, albo skrobanie i szpachlowanie. A modelik świetny, bardzo podoba mi się wygląd zimowego kamuflażu i błoto. Chyba parę zdjęć było robionych z fleszem - i to trochę uroku odbiera
  15. Świetny model, nie mogę się napatrzeć Niektórzy na siłę (np. ja) szukają jakiś mocniejszych akcentów kolorystycznych - typu czerwono przepalony tłumik, czerwona gaśnica, bóg wie jaki kolor błota. U Ciebie wszystko jest pięknie stonowane - i wygląda to świetnie. Nawet ten oryginalny kolor pod numerami jest dobrany i nie koliduje z resztą. Przemyślane - świetnie wykonane. Pozdrawiam
  16. reggy

    Chemia

    Kalki Academy dobrze zmiękcza 10 kilogramów trotylu. A jeżeli chcemy zachować model, to pędzelkiem ostrożnie nakładać dokładnie na kalkę zmywacz wamodu - wyjechanie poza kalkę = zgon farby.
  17. Krzywy papier Dzięki za komentarze
  18. Złożenie ich w całość, to najprzyjemniejsza i najlżejsza część ze składania żywicy! Wcześniej czeka Cie mordercza obróbka, która wypruje z Ciebie całą energię życiową i wolę działania... Nie no demonizuje, ale bez właściwych narzędzi do modeli CAŁKOWICIE z żywicy nie ma co się zbliżać. Żywica jest diabelnie twarda a przy tym krucha. Cięcie nożykami-skalpelami w temp. pokojowej jest niemożliwe - można sobie co najwyżej poskrobać powierzchniowo. Trzeba się zaopatrzyć w specjalne żyletko-piłki modelarskie albo mechaniczne wiertareczko-urządzenia wielofunkcyjne. W procesie technologicznym wytwarzania części żywicznych konieczne jest zostawianie dużych kostek wlewowych, żeby zrekompensować kurczenie się materiału i zapewnić odpowiednie odpowietrzenie - a te kostki trzeba niestety odciąć. Żyletko-piłkami (CMK na przykład robi, dostępne w Jadar'ze) można sobie obrabiać małe zestawy waloryzacyjne do modeli plastikowych - przy większych zestawach palce po prostu odmawiają posłuszeństwa (chyba że zakupisz sobie obsadki do piłki, ale wtedy ciężej ciąć precyzyjnie przy krawędzi łączenia kostka-część). A z dużymi narzędziami wiesz jak jest - omsknie Ci się i może być kiszka ;) Oczywiście mówię na podstawie swoich doświadczeń z paroma wnętrzami do pojazdów, np. Verlindena. Tych modeli nie widziałem na oczy i może mają lepiej rozplanowane kostki wlewowe, drobniejsze części czy jakieś inne figle - warto poczekać aż ktoś kto to widział się wypowie
  19. PPodłubawszy... Weszedłem (nie weszedłeś!) Weszedłem! Hym. No, wszedłem na model z farbami olejnymi. Użyłem trzech kolorów, bieli tytanowej, sap green i umbry palonej (Van Gogh). Standardowo - kropeczki i ścieranie whitespiritem. Biały teraz wyblakł, ale na koniec będzie jeszcze miejscowo wyciągany białymi pigmentami i pewnie Vallejo białym na gąbeczce. Teraz pora na miejscowy wash (pin-wash) - zapewne z brązu Van Dycke.
  20. Hej! Dawno nic nie skończyłem, więc było się wziąć w garść Koniec! Błotka specjalnie nie urozmaicałem ponad to co było w ostatnim wpisie warsztatu, o tu: viewtopic.php?t=15871 - dodałem trochę pigmentów ale oszczędnie. Szczerze mówiąc, mi osobiście najbardziej podobało się gdy całe błoto miało jeden kolor - ten pierwszy najjaśniejszy który przeziera spod tego ciemniejszego na fotkach z poprzedniego posta. Wiem, że tak by wyglądało fe i be i nudnie, ale z tego co się obserwuje to skorupa powstała po przejechaniu przez "mokry rejon o z grubsza jednolitej strukturze piaskowo-żwirowo-glebowej" ma jeden kolor. Ale jak widać zrobiłem jednak inaczej Pewnie dopstrykam jeszcze fotek ze zdjętymi ekranami (teraz zapomniałem ), ale raczej nie chcę już przy tym modelu nic więcej robić P.S. Jestem świadomy krzywości koła nr 1 po lewej i nr 7 po prawej... CA naszym wrogiem jest, nie udało mi się wyjąć i wyrównać nawet w parę sekund po wsunięciu bolca w dziurkę...
  21. Tak jak napisał Albert, najpierw błysk - sido, potem kalki i ewentualne zabawy z farbami olejnymi (wash - sprawdź w Tajnikach Modelarstwa na forum), a potem mat albo satynowy lakier. Sam zajechałem parę buteleczek pactry A48 i byłem zadowolony - lakier jest akrylowy więc nie rozmaże tego co zrobiłeś innymi farbami.
  22. Hej! Udało mi się skończyć niniejszy modelik. Bardzo przyjemny, samoskładalny, trochę brak dodatków fototrawionych w zestawie, chociażby na błotniki. Z własnej inicjatywy dodałem właśnie błotniki, płytę ekranów zdobyczną na poległej Panterze G, dopancerzenie stropu wieży... Warsztaciwo tutaj: viewtopic.php?t=15653
  23. reggy

    U-boot XXI, Revell 1:144

    W modelarstwie okrętowym był ten: viewtopic.php?t=9787&highlight= Zabawa pod tytułem - znajdź różnicę
  24. reggy

    U-boot XXI, Revell 1:144

    Osobiście dla mnie wycinanie otworów przelewowych to gra nie warta świeczki w tym modelu - wizualnie, z takiej odległości jak normalnie patrzy się na model na półce, czarny wash przy tej skali wystarczy. Swastyki nie dałem, bo model wystawiłem na aukcji, a ebay wyraźnie zaznacza, że: Not allowed: -Listings where images are edited or cropped to try and hide Nazi markings or insignia A do Niemiec i Francji: -Models of World War II German military vehicles ;] Oczywiście to ostatnie to ciekawostka bo i tak już sporo wysłałem tam i nikt nie protestował, ale wolę zachować czujność. Smugi wszystkie smugi to w całości farby olejne, kolorki: biel tytanowa, ultramaryna, umbra palona. Kropeczki stawiamy i ściągamy pędzlem wilgotnym od white spiritu.
  25. reggy

    Mirage III CJ, Eduard 1:48

    Ja tam go lubię... W przeciwieństwie do I-16 którego robię z rok już i ciągle jestem na etapie szpachlowania pod którym zniknęło bardzo wiele fajnych detali Może wreszcie skończę sklejone, a nie malowane, Spavierro (czy jak to się tam z włoskiego nazywało) Italerii w 1:72... Tym aerografem co teraz mam pewnie udałoby się zrobić ten masochistyczny włoski kamuflaż...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.