Skocz do zawartości

reggy

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 017
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez reggy

  1. reggy

    Chemia

    Revell i Humbrol są bardzo podobne, o ile nie tożsame. Wolę Humbrola niż Tamiyę.
  2. Pokleiłem wieżę i z grubsza pomalowałem. Blaszki bardzo przyjemne w montażu. Nic nie stracone ani nie zniszczone w akcji. Ogólnie pokombinowałem z odpryskami na etapie przed-wash'owym (potem pewnie poprawie innym kolorem). Jest na koniec wszystko zasidoluxowane. Przepraszam, że nie podpisuje fotek oddzielnie tylko wrzucam w kupie, ale od paru dni mój dostawca internetu sobie chyba żarty urządza i trzeba będzie wreszcie zadzwonić, bo 32 kb w porywach 128kb to śmiech na sali (płacimy za parę razy większą prędkość). Dlatego masówka.
  3. reggy

    Krab Szerman

    Widziałem już to wcześniej na Twojej stronce. Ciekaw byłem, czy wrzucisz tutaj. Ale pomyliłeś działy - to jest wybitnie broń pancerna - krocząca Ale serio, bardzo fajne malowanie - tu świetnie widać jak lekko zróżnicowana powierzchnia różnicuje powłokę malarską. Fajne obicia i ładnie kalki położone Ale nóżki na styku z ziemią powinny być wytarte do gołej stali...
  4. Tytus, Jacek Kryszak ze względu na swoją szeroką wiedzę lotniczą jak i mniemam obszerne zbiory fotek i materiałów był zapewne w odczuci autora, który o tym wie, postrzegany jako osoba która może pomóc, więc zapewne normalne jest, że pisze to co napisał. Ledwo dwa Twoje posty minęły od ostatniej prowokacji "patriotycznej" odnośnie wtrącania niemieckich słówek a tu znowu niepotrzebne "sensacje". Pozdrawiam.
  5. Z kretem prawda jak bum-cyk cyk. Pięknie zmywa farbę (parokrotnie opisywane): viewtopic.php?t=5446&start=0 viewtopic.php?t=6722&highlight=kret+cleanlux viewtopic.php?t=6717&highlight=kret+cleanlux viewtopic.php?t=6874&highlight=kret+cleanlux Bardzo dobrym rozwiązaniem jest gromadzenie starych pudeł po modelach: wtedy nie widać, że coś nowego doszło. ---------- A jakoś tak nie komentowałem modeliku jeszcze: mi się podoba malowanie jak i przykurzenie+błotko. Figurki trochę psują, ale całość sprawia przyjemne wrażenie.
  6. Mi się podoba. Ma mroczny charakter i fajnie się lekko błyszcząca góra odcina od spodu. Siatka trochę psuje jak na razie efekt, ale przecież to warsztat a nie galeria to nie będę oceniał - zresztą - trza eksperymentować
  7. Wy handlarze! Powiedział ten co właśnie otworzył konto na Ebayu i szuka karty kredytowej żeby je aktywować i sprzedawać stuff gnuśnym, bogatym i grubym Amerykanom...
  8. Oj zaglądają zaglądają, nie martw się. Po prostu nie ma się do czego przyczepić więc wiesz Podoba mi się - ładny pojazd - ładnie budowany. Tylko przydałby się fotki lepiej oświetlone, chociażby dwoma lampkami albo od strony aparatu.
  9. Podłoże przekoszone. Model z geometrią podwozia w przysłowiowe wporzo. Cieszę się, że się podoba - następne współczesne będą oczywiście wkrótce...
  10. Już dobrych kilka razy oglądałem tę galerię i nigdy nie mogę ubrać swoich myśli w dobre słowa, aby właściwie wyrazić zachwyt nad jakością malowania figurek w tej filigranowej skali. Dlatego powiem wprost - FIGURASY REWELACJA! Reszta swoją drogą też pierwsza klasa - bardzo fajnie pomalowany PAK, ale figurki wręcz krzyczą - MY WYGLĄDAMY LEPIEJ NIŻ WIĘKSZOŚĆ MALOWANYCH ZE SKALI 1:35! Piękność.
  11. Nie powinni
  12. reggy

    MUSTANG MKIII 1:48 Tamyia

    Od pewnego czasu, dzięki zabiegom autora, oglądanie relacji i galerii Mustanga Arkadego może być jedną z najtrudniejszych rzeczy w sieci: viewtopic.php?t=5041&postdays=0&postorder=asc&start=90
  13. reggy

    MUSTANG MKIII 1:48 Tamyia

    Bardzo ładny model, świetnie pomalowany i w sam raz przybrudzony i wycieniowany! Naprawdę mi się podoba! Powiedz - budowałeś prosto z pudełka czy dodałeś jakiś zestaw waloryzacyjny (bo przewody hamulcowe widzę)?
  14. Nie robię faktury odlewu. Robie fakturę stali walcowanej. Ja na swoich zdjęciach z epoki widzę, że gładkie toto nie było do końca. A nawet jeśli, to w tych wszystkich mikro (bo to naprawdę małe jest) zagłębianiach zbierze sie wash co nada fajnego, styranego charakterku.
  15. Osłona nieruszana - prosto z pudełka. Zamierzałem się dopiero za nią zabrać. Planowałem męczyć ją Surfacerem i później może lekko przeszlifować. Dzięki za foteczki - tak mi się wydaje, że to pojazdy w muzeum to są nieźle farbą pozalewane Niedługo biorę się dalej za wnętrze - mimo wszystko jest tam jeszcze co robić na szczęście. Pozdrawiam!
  16. No to powoli działamy. Takie modele są ciekawe w budowie-działa się na wielu frontach jednocześnie. Np. dzisiaj robiłem coś przy wieży, wkleiłem wnętrze jak i pracowałem nad fakturą blachy. Tak na początku wyglądała wieża: Tak 6 sztuk amunicji przechowywanej w wieży (odlane były po 3 - w pakietach - tu już rozcięte - dwa po prawej już po wstępnej obróbce) I teraz kwestia faktury - stal walcowana. Uwierzcie, że ta faktura jest naprawdę delikatna, dołki i odpryski są ledwo wyczuwalne. Wygląda jak odlewane wręcz, ale taki jest urok pracy z nitro - plastik zaczyna się błyszczeć. Ten wyszlifowany jest matowy i tworzy się takie złudzenie, że to jest strasznie nierówne, a tak naprawdę jest prawie gładkie. Na szczęście prawie robi wielką różnicę i fakturka jakaś jest. Zobaczym po malowaniu. A tu wspomniane pociski i blaszki z którymi walczyłem dłuuugo. Strasznie delikatne i skomplikowane konstrukcje, szczególnie ze względu na konieczność napięcia tych pasów i robienia wszystkiego naraz, żeby jakoś upchnąć tam tą amunicję. Trochę się podczyści, wyszlifuje jeden pocisk (szpachelka już schnie i git. Teraz blaszki na górną połowę wieży, których jest jeszcze multum. W modelu będzie można zdejmować górę. I jak widać - spasowanie nie jest złe. Nie jest idealnie, ale płakać nie będę.
  17. Rozważam zmianę koloru boku Bardzo poważnie. Co do lufy zniszczonego - był to model fast-assembly do bitewniaków- jarzmo działa było odlane razem z połową wieży i nie miałbym jak go wyciąć żeby opuścić. No niestety - ograniczenia materiałowe. Dzięki za wszystkie komentarze - na pewno nie zrezygnuje z żadnych ze skal i lubię po nich skakać. Poligamia skalowa nawet pociąga.
  18. Moja plastikowa na wężykach akwarystycznych spokojnie wytrzymuje ponad 4,5 bara (zapomniało mi się parę razy wyłączyć). W pogromcach mitów sprawdzali, że plastiki eksplodują przy około 8 barach (te od napojów gazowanych). Nie chciałbym kłamać, ale na którymś forum ktoś pompował butle od gaśnicy nawet do 12 barów.
  19. Sprawa wygląda tak. Butla wytrzyma duże ciśnienie, 5-6 barów bezpiecznie. Dla aerografu najlepsze jest ciśnienie z przedziału 1-2 bara (zależy od farby, rozcieńczenia i upragnionego efektu). Najlepiej zrobić tak, że obwód od kompresora do butli i do REDUKTORA robisz bardzo mocny, z wężyków igielitowych np. z mocnymi zaciskami. I właśnie REDUKTOR - jeśli wstawisz go za zbiornikiem, będziesz mógł utrzymywać tam wysokie ciśnienie, a na aerografie niskie. Włączysz kompresor, napompujesz wszystko do 6 barów i spokojnie będziesz mógł przez długi czas malować zanim będziesz musiał ponownie pompować. Dzięki reduktorowi utrzymasz też stałe ciśnienie na aerografie. Koniecznie trzeba mieć manometry w obu częściach obwodu.
  20. To chyba mało widziałeś Nie wiedziałem, gdzie ma górę A jak on się trzyma - no jak to jak - na kropelkę Serio, nie wiedziałem jak go zorientować - szczególnie, że ta podstawa dolna (obecnie dolna) i to czym przylega do modelu było absolutnie płaskie i bez żadnych detali. A że ta żywica jakaś dzika była, nie chciało mi się jej ciąć... Dziękuję
  21. No właśnie w tym problem, że mi się za bardzo chce. Po prostu wiem, czego nie będzie widać na koniec i sobie tym specjalnie nie zawracam głowy. Ale dzięki za słowa dopingu i przywołujące do porządku - postaram się dalej bardziej Póki co zrobiłem pierwszy wash wnętrza(drugi będzie po włożeniu podłogi i wklejeniu wszystkich bajerów) Teraz trochę tyrania wnętrza przede mną. Wizja upaćkanego przedziału silnikowego mi się podoba i mnie od niej nie odwiedziecie
  22. Witam - chciałbym Wam przedstawić wesołą przygodą w zimowej scenerii. Początek historii. Jechał sobie IS-2 i dostał dwa czopsy w bok i wpadł do pobliskiego stawku/rzeki/jeziora. I sobie jedzie drugi IS-2. Koniec historii. Wyjściowo modele miały być tylko próbą zimowego kamuflażu, ale mi się spodobały i stanęły na dioramce. Przy okazji obcykałem robienie lodu. Warsztat tu: viewtopic.php?t=6801
  23. Korzystając z lepszego światła postanowiłem zrobić fotki do galerii. Od ostatniej wrzuty w warsztacie zrobiłem jeszcze mocne rainsy z farb olejnych (białe i ochra) co jeszcze trochę podkreśliło zakurzenie. Ucieszony poszedłem zrobić fotki, jedną postanowiłem obrobić graficznie i zonk - zapomniałem o antenach Ale klops. No nic, dodam jeszcze z żyłki odpowiednie anteny... Część fotek robiona przy słońcu, część przy słonku skrytym za chmurką. Z błędów jeszcze z całą pewnością należy wymienić urwane wskaźniki szerokości. No ale one po to są, żeby je chłopaki po Bagdadzie urywali Warsztat tu: viewtopic.php?t=7297
  24. Dziękuję za kolejną serię komentarzy! Niestety nic już nie będę zmieniał - powód jest prozaiczny - bo tak . Jeszcze raz dziękuję! Zapewne model będzie można zobaczyć w Kielcach w czerwcu tego roku.
  25. Cóż ja mogę rzec To wszystko prawda. Jak i prawdą jest, że na koniec tego nie będzie widać (no może poza siatkami od silnika od wewnątrz - ale nie wszystko stracone). Ja póki co nie umiem robić nie w myśl przysłowia "czego oczy (na koniec) nie widzą - duszy nie żal".
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.