Zdecydowanie się nie zgodzę kończę właśnie ten model co skleiłem i wcisnąłem mega zestaw Voyagera sam model jest przyjemny w sklejaniu a gąski to już sama przyjemność dla modelarza poziom Masterclub. Co do nadlewek sam osobiście nie miałem Firma dała też piękne blaszki pogratulować w porównania z Dragonem to jest wypas a Dragon jak to dragon bieda z nędzą pudełku i te tandetne DSy którymi wszyscy rzygają. Co do lufy to nie mierzyłem
jej kupiłem metalową wiadomo każdy wymienia więc nie ma o co bić piany. Sam osobiście nie jestem fanatykiem Dragona bo czasy świetności tej firmy przeminęły około pięciu lat temu.
Koledze jeszcze raz życzę takiej frajdy w sklejaniu tego modelu jaką ja miałem zasiadam i trzymam kciuki został mi trochę blachy zapasowej
Oj Tygrysy Dragona, to właśnie wypas pod względem metorycznym, jakości detalu i wyposazeniu. Te modele można skleic prosto z pudła bez inwestowania w dodatki i przeróbek Oczywiście zdarzają się nieraz jakieś babole przy składaniu, ale w końcu to jest tylko model. A DSy, wiadomo, to nie friule, ale jakościowo i wizualnie są jak najbardziej ok i nie trzeba się martwić, że koniecznie trzeba je wymieniać