BOMI21
Użytkownicy-
Liczba zawartości
645 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez BOMI21
-
Nie będzie z tym żadnych problemów. Pomyślałem zawczasu i farba jest nałożona na wewnętrzną stronę wiatrochronu - w ten sposób dla widza jest ona z zewnątrz idealnie gładka, mimo niedoskonałości powłoki farby, którą pod nią natrysnąłem. Maskowanie będzie robione dedykowanymi maskami Eduarda.
-
Małe, a cieszy - czyli busola magnetyczna. I bonusowo zdjęcie kokpitu w tej chwili - do ukończenia budowy jeszcze bardzo dużo się w nim zmieni - fotel, uszczelki, wszystko, co za fotelem, czyli skrzynka bezpieczników, cała powierzchnia pod tą skrzynką, uszczelki na wiatrochron itd.
-
HUD jest już zrobiony. Wykorzystałem zestawowy, jako, że eduardowski miał zły kształt i był za niski. Zestawowy natomiast był za wysoki - obniżyłem go i nieco zmodyfikowałem, dodając dwie szybki zamiast jednej, jak chciał producent. Efekt nie jest najgorszy, ale zanim do tego doszedłem, parę razy musiałem zdejmować farbę i klej, malować, po czym zaczynać ponownie. I bonusik - tak wygląda osłona kabiny. Widać, że zdjęcia czasami nieco przekłamują intensywność kolorów - tutaj są bliższe rzeczywistości, w porównaniu ze zdjęcie, gdy udało mi się pomalować wiatrochron na zielono. wtedy robiłem zdjęcia w nocy, przy sztucznym świetle.
-
Dziękuje za przypomnienie, że można to kupić w aptece. Ja się czaiłem na zakraplacze Gunze za 2.50 zł za sztukę Jutro lecę po te strzykawki, chociaż wciąż pamiętam minę aptekarki, gdy 14-latek (to było kiedyś ) przyszedł do lokalnej apteki kupić parę strzykawek.
-
Dziękuję za dobre chęci, ale satysfakcjonuje mnie ta owiewka taka, jaka jest. Tak czy inaczej, nie da się tego zmyć. W tym był największy problem - jedna próba - albo wyjdzie, albo... no nie.
-
Więc udało się. Pierwszy raz pomalowałem owiewkę modelu lotniczego aerografem, aby nadać jej zabarwienie. Cel był taki: Efekt jest taki: Może nieco za mocny, ale jest to mega sukces z mojej strony. Nigdy nie byłem tak zadowolony z jednego elementu Dlaczego jest to takie trudne: Trzeba wymieszać Lakier bezbarwny typu gloss, z farbą i rozcieńczalnikiem Mr. Hobby Levelling Thinner. Za duże lub za małe stężenie któregoś spowoduje zniszczenie owiewki (pofalowana/matowa/rozlewająca się/grudkowata itp. farba) Zanim ją natrysnąłem, pomalowałem wszystkie zastępcze/zapasowe owiewki jakie miałem i wszystkie pudełka przeźroczyste w zasięgu wzroku. Po każdej próbie czekałem parę minut, po czym jak mi się nie podobało, zmieniałem ilość farby/rozcieńczalnika/lakieru. Co przy braku przeźroczystych buteleczek i zakraplacza było dość niedokładaną robotą. Masakra.
-
Nic z nimi nie robiłem. Eduard zmienił jakiś czas temu coś z tymi blaszkami i teraz srebrne są tylko blaszki z nadrukowaną farbą. Pokręciłem coś przy dyszach i pomysł jest taki - dysze będą zestawowe, z blachami Eduarda i z żywiczną komorą z zestawu Eduarda. Różnica w detalu będzie taka. Jeszcze zeszlifuję nieco parę części, żeby żywiczna komora był na tej samej wysokości, co by była zestawowa.
-
Tak, to ta. Przyglądam się namiętnie zdjęciom tych dysz i chyba faktycznie zdecyduję się na zestawową. Oto dlaczego. Właściwa dysza I porównanie. Górna to zestawowa. Widać, że zestawowa ma właściwszy kształt.
-
Udało mi się wrócić z wakacji, więc kontynuuję budowę MiGa. Gondole silników i wloty powietrza zostały dopasowane (czyt. doszlifowane, żeby pasowały), wloty powietrza zaszpachlowane z zewnątrz (łączenie połówek), czekają na wyschnięcie szpachlówki Gunze wewnątrz. I tak to wygląda - po ściśnięciu pasują idealnie. W międzyczasie przygotowałem stateczniki pionowe, ale ich nie przyklejałem. Tak wygląda kadłub w tej chwili. I zastanawiam się nad wyborem dysz - do wyboru mam zestawowe i Eduardowskie (do Academy). Różnią się dość mocno kształtem a nawet średnicą (może jedna odzwierciedla silnik na pełnym gazie, a druga na mniejszym), zestawowe niestety mają dość duże szpary w miejscach łączenia (nie do usunięcia ), eduardowskie są jednoczęściowe, bez najmniejszych skaz i z lepszym wnętrzem (że tak powiem :P ) - mają też dodatkową komorę, której zestawowe nie mają. Tylko żęby je dopasować będzie trzeba bardzo dużo ciąć i szlifować, ale jak patrzę, jest to wykonalne. Najważniejsze, która lepiej odzwierciedla oryginał.
-
Projekt zawieszam na dwa-trzy tygodnie z powodu wyjazdu na wakacje. Nie oznacza to, , że nie będzie mnie na forum. Zostały wycięte w celu sprawdzenia pasowania gondole silników. Co ciekawe, wbrew temu, co można wyczytać na zagranicznych forach, gondole całkiem dobrze pasują do kadłuba i wlotów powietrza. Przepraszam za brak zdjęć, ale jestem nieco zajęty i nie uda mi się tego sfotografować.
-
Nawiercone zostały otwory na pylony oraz zbiornik 1500dm3, co zakończyło prace nad wewnętrzną częścią kadłuba. Został więc zamknięty. Spasowanie bardzo dobre. Nie jest to Tamiya, ale jest o wiele lepiej niż u Academy. Na każdym kroku. Najlepiej pracuje się nocą.
-
Model ma już wklejone komory podwozia głównego i przedniego. Główne wloty powietrza sklejone. Niestety, tak jak i w Academy, powstały brzydkie szpary, które będzie trzeba zaszpachlować. I ogólne zdjęcie modelu w na tym etapie prac. Jako, że wiele osób zastanawia się nad zakupem tego modelu, postanowiłem zrobić nieco zdjęć obrazujących zasadnicze różnice w obu modelach - czystym (niezwaloryzowanym) Academy, dodatkach żywicznych Eduarda, oraz GWH. Od lewej: Academy, fotel Eduarda, oraz GWH. Oraz porównanie górnych wlotów powietrza do silników. Academy i Great Wall Hobby. I panelu bezpieczników - Academy, Eduard, GWH miłego wieczora.
-
To mam zamiar zrobić
-
Są obiecane wcześniej zdjęcia. Od razu przepraszam za jakość, nie mam aktualnie sprawnego aparatu ani tym bardziej namiotu bezcieniowego ;o) . Tak wygląda "goły" kokpit, jeszcze bez kolorowych blaszek, przygotowany do czyszczenia ( z pyłu po piłowaniu) i malowania Pedały steru kierunku - z blaszki Eduarda, zestawowe do zły żart. I tak na chwilę obecną wygląda kokpit - skończony, brakuje jedynie celownika oraz fotela K-36 DM. Pokazany fotel wyjąłem z któregoś z wraków - ten, co mam zamiar wkleić będzie lepiej wykonany. Zwaloryzowana blaszką Eduarda komora podwozia przedniego Na chwilę obecną tyle. Pomału zmierzam ku wklejeniu komór podwozia głównego, potem zamykamy kadłub. Z uwagą na to, że wyjeżdżam na dwa tygodnie na wakacje, więc temat będzie żył własnym życiem.
-
Więc zaczynam następnego MiGa-29. Model powstanie z zestawu Great Wall Hobby, wzbogacony o zestawy fototrawione Eduarda. A oto i maszyna, którą będę robił - MiG-29A ze składu Polskich Sił Powietrznych. Numer boczny 77, przybył do Polski w grudniu 1995 roku jako jedna z dziesięciu maszyn wymienionych z Czechami na 11 śmigłowców W-3A Sokół. Od 1999 roku podczas remontu w WZL-2 został przemalowany i wygląda tak Malowanie modelu będzie przedstawiać okres po sprowadzeniu go do Polski, jeszcze w czeskim kamuflażu, jednak bez kokard i z numerem bocznym namalowanym na wlotach powietrza. (skan z kalkomanii Azteca) Niestety - moja relacja z budowy będzie się niemiłosiernie ciągnęła, z powodu mojej drugiej pasji, którą jest szybownictwo - a ta żre czas i pieniądze zdecydowanie lepiej niż modelarstwo. Do wieczora pierwsze zdjęcia - wszak nieco już w rejonie kokpitu zrobiłem, tylko zdjęć jeszcze nie zrobiłem, bo całość jest "w trakcie". Liczę na komentarze i wparcie forumowiczów.
-
Już myślałem, że następny zestaw waloryzacji kosztuje nas 2 zł
-
Tyle człowieczków kupiło ten zestaw, a dopiero ty go budujesz na forum. Zasiadam w pierwszym rzędzie z piwem i popcornem
-
Niestety jest co szpachlować.
-
Przednia część kadłuba została sklejona (tak jak kokpit). Teraz czeka mnie szpachlowanie całego tego bałaganu, ale raz już to robiłem, to jestem dobrej myśli. I zdjęcie kokpitu, jak się to prezentuje. Z pewnością wkleję, tylko jeszcze zobaczę czym
-
W tej chwili kokpit jest prawie skończony - jeszcze coś tam dokleję, domaluję, szybki wkleję do HUDa i będziem wklejać. I teraz pytanie - czym wkleić folię imitującą szybki w celowniku?
-
no właśnie nie mam pomysłu, jak to pomalować, bo to za małe jest, by za aero zrobić, spróbuję pędzelkiem.
-
No to tablica przyrządów jest. Pozwoliłem sobie na małą przeróbkę - między blaszkę z zegarami a tą z otworami na nie wkleiłem kawałek opakowania plastikowego. W ten sposób mamy "szkła" przyrządów
-
Kurczę, o to chodziło. Dziękuję!
