Skocz do zawartości

DamianPoltorak

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    358
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez DamianPoltorak

  1. Pytanie do was, czy zaznaczony fragment malować na RLM02, czy zostawić w kolorze kamuflażu?
  2. Wczoraj doszły, do mnie brakujące farby. Więc dzisiaj mogłem się zabrać za malowanie góry. Kładłem farbę dużo bardziej rozcieńczoną niż na dole, tak żeby nie zakryć tego preshadingu. Zobaczymy jak to jutro będzie wyglądać w świetle dnia.
  3. Coś tam się udało podziałać w tej materii. Nanosiłem dwa kolory, pierwszym rzutem kolor bazowy rozjaśniony białym, i drugim razem baza plus ciemno szary. I ta druga warstwa wydaje mi się, troszkę za ciemna. Co myślicie? Działać coś z tym jeszcze? Czy może przygasić te efekty? Ogólnie miałem problem z tym sitem zrobionym z gąbki. O ile próby na białej kartce wychodziły bez problemowo, efekt był widoczny od razu, to na modelu jakby sito zatrzymywało całą farbę i miałem problem z naniesieniem tego efektu.
  4. No właśnie, na zdjęciach tego nie widać, a nie potrafię też lepiej uchwycić tego telefonem. Ale gwarantuję, że wszystkie efekty, w nienachalny sposób są widoczne gołym okiem. Wypróbuję twoją technikę wieczorem, kiedyś widziałem coś takiego na yt. Rozumiem, że farba musi być mocno rozcieńczona, np 5% farby i 95 % rozcieńczalnika
  5. Przy porannej kawie udało się psiknąć spód na kolor (Lichtblau RLM 76). Wydaje mi się że sam środek wymaga jeszcze jednej warstwy, bo za bardzo wyróżnia się od reszty.
  6. Nie próżnujesz zazdroszczę Ci czasu, który przeznaczasz na to hobby. I z przyjemnością obserwuje warsztat, zasiadam w pierwszym rzędzie.
  7. Aktualizacja z wieczornego posiedzenia. Doszedł preshading na górze, (nie wiem czy nie za jasny, ale to malunki zweryfikują) oraz żółty kolor w dwóch warstwach, i wydaje mi się że na tym poprzestanę. Podoba mi się efekt.
  8. Chodzi o tą w kształcie litery V? Nie wiem czy mam ochotę przy tym grzebać. Przy moim poziomie umiejętności czuję, że na tym etapie narobił bym więcej szkód niż poprawek. Bardzo mam ochotę popełnić to drugie malowanie, więc kiedyś przy drugim modelu zwrócę na to miejsce uwagę
  9. Do tej pory żyłem w nieświadomości Owiewka jeszcze nie wklejona na stałe więc postaram się to poprawić na sam koniec. Dziękuję za bystre oko.
  10. Idąc za ciosem, popracowałem nad spodem. Starałem się uzyskać asymetryczność w tym preshadingu, zobaczymy co wyjdzie po położeniu koloru. Jak starczy sił to wieczorem będzie aktualizacja z prac na górną powierzchnią.
  11. Wprowadziłem was w błąd, zamiast H8 na półce stoi C8, i taką też farbę położyłem na model. Popracowałem też dzisiaj nad bazą pod żółty kolor, zobaczymy jak to wyjdzie. Nie mniej starałem się odrobić lekcję domową i wprowadzić wasze komentarze. Umieszałem sobie coś a'la łososiowy kolor i położyłem go na linie łączenia blach i nitów, a rozjaśnionym starałem się zrobić marmurek. (Jutro w dzień przy lepszym świetle, postaram się zrobić lepsze zdjęcie). Dodatkowo na powierzchnie z płótna położyłem RLM 02, co by je wyróżnić z tłumu.
  12. Minął prawie miesiąc, a ja ledwo posunąłem prace przy modelu do przodu. Brak czasu w dzień, a nocami nie mam siły siedzieć. Udało się zamknąć kadłub, i dzisiaj położyć podkład. Problemy napotkałem przy wklejaniu statecznika pionowego. Połówki kadłuba nie zeszły mi się tu idealnie, z prawej strony powstała szczelina około 0.5 mam. Przykleiłem więc statecznik, a w obawie przed osłabieniem tego miejsca, w powstałą szczelinę wkleiłem pasek plastiku. na całość położona odrobina szpachli. ( Teraz na zdjęciach makro widzę, że porobiłem małe Himalaje, trzeba będzie raz jeszcze przeszlifować. Gołym okiem ledwo to widać). Nie wkleiłem klap za chłodnicami, bo ich łączenie wydaje mi się bardzo delikatne, zostaną osobno pomalowane i wklejone przy finalnym montażu. Zastanawiam się nad wymianą tej rurki na prawym skrzydle na igłę lekarską, kilka razy już ją skrzywiłem i podejrzewam że nie doczeka końca prac na swoim miejscu. Przy ostatniej relacji, któryś z kolegów podlinkował mi film, w którym cieniowanie i główne kolory kładzione są na podkład ze srebrnej farby i tą technikę chciałbym wypróbować na tym modelu. Pytanie do was czy taki kolor srebrny (dokładnie Mr Hobby H8), można kłaść na czarny surfacer, czy może lepiej położyć pod to czarny błyszczący?
  13. Dziękuję za wszystkie odpowiedzi, sam poszperałem trochę w sieci i chyba znalazłem idealnego kandydata.
  14. Witam, Czy moglibyście podpowiedzieć czy jest na rynku model samolotu w malowaniu różowym lub fioletowym? Okres występowania czy skala nie ma tutaj znaczenia. Chodzi tylko o kolory, córce się nie odmawia Mi jedynie co przychodzi do głowy to różowy spitfire. Znalazłem że występował taki w zestawie od Italierii (2651), ale obecnie nie do kupienia na necie. Potrzebował bym w takim razie namiar na kalki i co z dostępnych na rynku najlepiej wybrać. Czekam na wasze propozycje.
  15. Kokpit pomalowany. Jako podkład położyłem kolor srebrny H8 od Gunze, tak żeby mieć możliwość porobienia później jakiś przetarć koloru. Ogólnie jest kilka baboli, ale może nie zauważycie . Kabina domyślnie ma być zamknięta więc i tak nie będzie za dużo widać. Z modyfikacji, zrobiłem nowy wąż z oplotem na prawą burtę i żółtą rurkę, (oryginalna była złamana w ramce). Zdecydowałem się też dokupić pasy fototrawione, bo w zestawie dostajemy kalkomanie oraz naklejki z Montexa na owiewkę. Odnośnie malowania, będzie Fin. Żona też optowała za tą opcją, więc głosy 3:1.
  16. DamianPoltorak

    Frajdolarzerka

    Zgadzam się z kolegą, a nawet pokusił bym się o rozwinięcie tej tezy, że umiejętność rysowania (nie koniecznie technicznie) poszerza nasze możliwość komunikacji i stanowi przedłużenie alfabetu. Bo często prosty odręczny szkic potrafi, zastąpić godziny dysput na dany temat. Detal narysowany nie pozostawia pola do spekulacji, wątpliwości odnośnie kształtu, pozycji, położenia względem innych obiektów, rozmiaru itd. Ostatnimi czasy przy budowie domu robienie takich szkiców wydało mi się wręcz niezbędne, a to wysłanie rysunku przy wycenie płyt meblowych pod zabudowę pralni u stolarza, albo z wyglądem i wymiarami furtki i bramy dla spawacza, albo rysunek dla żony przedstawiający koncepcje zabudowy tarasu lub altany, albo antresoli u syna w pokoju. I oczywiście moje umiejętności i same rysunki stoją daleko w tyle przy pracach zamieszczonych powyżej, ale niosą tą samą wartość, zastępują setki słów. Także kierunek, który przy takim projekcie wskazuje greatgonzo wydaje mi się nie tyle słuszny, co jedyny i właściwy.
  17. Tak. Po śledzeniu innych warsztatów, założyłem że trzeba je traktować jako ostatnią operację na modelu. Zresztą dyskusja na ten temat rozwinęła się w warsztacie kolegi Bengala też odnośnie 109.
  18. Bardziej mi chodzi o przetestowanie tej techniki, jak już kredki trafiły do mojego warsztatu to nie mogłem odpuścić, żeby się nimi nie pobawić. Ten model służy do nauki fachu i tak też go traktuję, jako pole do nauki i eksperymentów. Ale tak jak radzisz postaram się, żeby wyszło to wszystko stonowane i delikatne.
  19. Rozwiązała się zagadka kredek, tak jak podejrzewałem źle położyłem lakier matowy. Przewaliłem forum pod tym względem i dotarłem to informacji, że lakieru matowe, satynowe trzeba nanosić w kilku warstwach delikatną mgiełką (ja po prostu zalałem model na mokro). Wczoraj poprawiłem warstwę lakieru. Dziś rano szybka próba z kredką, w skrócie można działać.
  20. Witam, Z racji, że pierwszy model prawie na ukończeniu. Pozwoliłem sobie dzisiaj rozgrzebać nowy projekt. Mój drugi model i kolejny raz 109 od Eduarda. Na początku swojej przygody pozostanę w barwach Rzeszy, co by nie musieć od razu wymieniać całej palety farb. Odnośnie malowania waham się między tymi dwoma: 1. Pierwsze to maszyna kapitana Fredricha Mullera z 1./NJGr. 10, z czerwca 1944r. - w tym malowaniu wydaje mi się strasznie złowrogi i mroczny. No i z malowaniem było by wyzwanie, mamy tu troszkę ślaczków do malowania z ręki, oraz czarny spód, który nachodzi na boczne krzyże. 2. Drugie to maszyna którą latał Tapio Jarvis, z 2/HLeLv 24, z czerwca 1944. - o tyle ciekawsza, że maszyna szwabska ale malowanie fińskie. Na początek składowe do kokpitu:
  21. Dzisiaj udało mi się dociągnąć temat prawie do końca. Pozostała do wklejenia rurka pitota, oraz dodanie śladów okopceń za rurami wydechowymi. Także galeria pod waszą krytykę ukaże się na dniach. Pytanie z innej beczki, czy ktoś z was posiada kredki od AK Interactive. Jakie opinie macie na ich temat? Robiłem za ich pomocą rdzawe przebarwienia na rurach wydechowych, tyle że aplikowałem je na mokro i nie miałem z nimi żadnych problemów. Natomiast przy próbie dodania śladów eksploatacyjnych na kadłubie nie zostawiają ani grama pigmentu na platowcu, nawet po zwilżeniu jest problem z aplikacją. Lakier jaki położyłem na koniec to GX-114 rozcieńczany color thinnerem w stosunku 1:3. I mam wrażenie, że albo coś schrzaniłem z tym matowym lakierem, i kredki nie mają się czego złapać, albo to wina kredek, że są zbyt twarde do takich zastosowań.
  22. Szczerze to ja się nie znam robię to pierwszy raz . Ale naturalnym wydało mi się, że łatwiej będzie to zmyć z połysku niż satyny, czy matu.
  23. Na tą chwilę oleje kładłem na połysku, po wyschnięciu położę mat.
  24. Witam Poczyniłem drobne postępy. Dokupiłem dodatkowe kalki i położyłem je na model, całość zabezpieczyłem warstwą lakieru od Tamiyi. Zakupiłem też kilka farb olejnych i położyłem wash. Przy okazji wyszło, że kalki nie do końca ładnie się położyły. Tylko w kilku miejscach nity i linie podziału przebiły się przez kalki, a kilku krotnie traktowałem je niebieskim specyfikiem od Mr Hobby. No cóż lekcja na przyszłość, następny razem zwrócę na to wcześniej uwagę i lepiej je podociskam przy kładzeniu lub ponacinam nożykiem. Do końca nie wiem czy to moja wina, wina za grubych kalek, czy może słabej chemii. Pomalowałem też śmigło wraz z kołpakiem, ale tutaj z efektu jestem najmniej zadowolony. Po prostu przesadziłem, prawdopodobnie pójdzie do malowania jeszcze raz. Co do wash'a, wydaje mi się, że wyszedł troszkę za mocny. Nie ma za dużo zdjęć tych maszyn w internecie, a wszystkie jakie znalazłem są kiepskiej jakości. Jedno z nich poniżej w załączeniu, nieudane lądowanie we francuskim Calais, sierpień 1940. Maszyna nie wydaje się strasznie zmęczona, więc być może troszkę ją wyczyszcze. Opinie pozostawiam wam.
  25. Uśmiercają go już chyba drugi albo trzeci raz. A prawda wygląda tak, że nie da się go zabić. Oficjalny twitt sił powietrznych Ukrainy: "Według dowództwa 13 marca mjr Stepan Tarabalka zginął bohatersko w walce powietrznej z przeważającymi siłami rosyjskich najeźdźców. „Duch Kijowa” to legenda superbohatera, którego postać stworzyli Ukraińcy. To raczej zbiorowy obraz pilotów 40. Brygady Lotnictwa Taktycznego Sił Powietrznych, którzy chronią niebo stolicy, którzy nagle pojawiają się tam, gdzie się ich nie spodziewają."
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.