Skocz do zawartości

Solo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    12 746
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    19

Zawartość dodana przez Solo

  1. Planuję zrobić mocny preshading po liniach podziału, a na to sporo rozlanej farby olejnej na powierzchni zwilżonej white spiritem. Powinno wyjść ładnie.
  2. Naturalnie. Co prawda chodziło mi o stan zabrudzenia, ale ten wygląda niemal identycznie więc naturalnie będę zerkać na tego przy malowaniu. Gdyby było więcej zdjęć, to naturalnie nie wzgardzę... Niestety, Eduard robi tylko w wersji B do 1:72, a i tak będą wydane dopiero za jakiś czas, w tej chwili jeszcze ich nie ma w ofercie, można tylko rezerwować. Chyba da się zrobić. Poszukam, popatrzę i pewnie kupię. W sumie to nawet ciekawsza konfiguracja, więc czemu nie. Hmmm, to jednak da się? To może takie dysze? Zawsze wolę otwarte (wbrew temu co napisałem nieco wyżej), bo łatwiej je wtedy ładnie w środku pomalować. No to po namyśle chyba jednak wezmę otwarte. Pytanie na koniec: Phoenixy to raczej wersja C, nie A, prawda? Samolot jest z roku 1991.
  3. Coś doradzicie: jakieś przeróbki modelu, waloryzacje, coś dokupić?
  4. Solo

    F-102A (CaseXX) // Meng // 1:72

    W takim razie zapraszam.
  5. Namówiony przez kolegów z Grupy Tomcatsky i zainspirowany nagrodą zdobytą w konkursie PWM otwieram warsztat Tomcata, do którego zaczynam się powolutku zabierać. Na razie to będzie tylko i wyłącznie faza przygotowawcza (Super Sabre jeszcze trochę będzie mnie zajmował i pochłaniał czas), jednak sam samolot i jego model są takie fajne, że nie mogę się powstrzymać. Model jest bardzo prosty, z minimalnymi opcjami do wyboru. Brak tu jakichkolwiek klap czy hamulców do wychylenia, owiewka może być tylko w pozycji zamkniętej, sloty i klapy są częścią skrzydła. Ubogo. Za to jest całkiem przyjemny detal, delikatne ale wyraźne linie podziału, bardzo przyzwoicie wyglądające podwozie i komory (da się trochę zwaloryzować), ruchome skrzydła oraz przepiękne kalkomanie. Słowem: model ładny ale nie dający dużego pola do popisu dla przeciętnego modelarza jakim jestem. Ok, co mamy w pudełku (mini in-box): Na pewno ładne pudełko. Wypraski: są w sumie 4 duże. Ilość części nie powala, ale w końcu to ma być model relaksacyjny, więc może i dobrze. Tu widać kadłub, elementy dyszy silnika i elementy kabiny. Dysze silnika wyglądają bardzo przyzwoicie. Kolejna wypraska to przede wszystkim skrzydła, ale też rakiety Sparrow, czy też wanna kabiny. Ostatnia wypraska z częściami plastikowymi: reszta uzbrojenia, dziubek, stateczniki i stery plus troszkę drobiazgów. Owiewka. Plus wiatrochron. Plus 1 (słownie: jedna) cześć, czyli reflektor przedniego podwozia. Owiewka niema w ogóle pozbawiona jest ram, więc to wszystko trzeba będzie namalować. Dobrze że nie pęknięta. Instrukcja: dostępne są dwie wersje malowania, czyli szare. Na koniec kalkomanie: najjaśniejszy punkt tego zestawu. Zwróćcie uwagę (przy lewej krawędzi arkusza) jak szczegółowe są kalkomanie do rakiet. Wielu producentów nie daje takich kalek do skali 1:48. Tyle w pudle. Jako że model jest ubogi w opcje, chcę go trochę wzbogacić. Co planuję dokupić: Sondę alfa (co to w ogóle jest?) i czujnik AOA od Mastera: Fotele GRU-7A Airfixa: Otwarte dysze silników Airfixa do modelu Hasegawy - mam nadzieję że będą pasować do tego modelu. Zestaw 4 rakiet Phoenix Eduarda: Zestaw rakiet AIM-9B Sidewinder Eduarda: Zestaw rakiet AIM-7E Sparrow: I to chyba tyle. Model będzie prawdopodobnie pomalowany tak jak widać na pudełku, chyba że zaproponujecie jakieś inne, fajne rozwiązanie. Na razie, z tego co widziałem w sklepach, nie ma zbyt dużego wyboru sensownych kalek do tego modelu. Acha: na czym chcę się wzorować? Na tym przystojniaku:
  6. Solo

    F-102A (CaseXX) // Meng // 1:72

    Nie za bardzo chciałbym brudzić tę maszynę. Zresztą VF-1 aż taki czysty nie było, widać to dobrze na tym zdjęciu, obszary pod skrzydłami: Co do kalek o których piszecie, to znalazłem coś interesującego, ale to "suche" kalki, nigdy ich nie używałem: http://store.spruebrothers.com/product_p/cxdae72002.htm
  7. Solo

    F-102A (CaseXX) // Meng // 1:72

    Raczej pudełkowe, świetne kalki dali w zestawie. Coś innego proponujesz?
  8. Solo

    F-102A (CaseXX) // Meng // 1:72

    A w pozycji startowej?
  9. Solo

    F-102A (CaseXX) // Meng // 1:72

    Mam coraz większą ochotę go zrobić. Acha, do tego modelu to to: czy raczej to:
  10. Solo

    F-102A (CaseXX) // Meng // 1:72

    Mój model niestety nie będzie mógł być zrobiony w wersji postojowej, bo to jednak uboga wersja jest, jeśli chodzi o konfigurację: nie ma wysuwanych slotów, ani ruchomych klap, nawet hamulce aero są tyko w postaci linii podziału na kadłubie. Jeśli go zrobię, to tylko i wyłącznie w postaci maszyny gotowej do wystrzelenia z lotniskowca. Czyli obie dysze na dopalaczach, czyli szeroko otwarte.
  11. Solo

    F-102A (CaseXX) // Meng // 1:72

    Zarówno te mieszane, otwarte jak i zamknięte?
  12. Teraz jest znacznie lepiej. Mocniej nieco przysmaliłem poszczególne sekcje blachy burnt ironem (po uprzednim położeniu warstwy duraluminium, bo te rdzawe kolory były nienaturalne w tym miejscu) i chyba już tak zostawię. Do tego dojdzie jeszcze brudzenie naturalnie.
  13. Solo

    F-102A (CaseXX) // Meng // 1:72

    Nie wiem, czy po F-100D nie zrobię sobie takiej relaksacyjnej budowy tego Tomcata. Model prościutki jest, ale zdaje się, że można z niego zrobić ładną replikę. Przy okazji pytanie do fachowców, ze szczególnym uwzględnieniem grupy Tomcatsky: czy do tego modelu będą pasować któreś żywiczne dysze Airesa? Fuji, hobby Boss albo Hasa? Bo bardoz chciałbym je użyć. Dodatkowo zarezerwowałem już sobie Sidewindery Eduarda, kupię też tegoż Phoenixy i AIM-7 do kompletu, podobnie jak czujniki Mastera. Mam nadzieję, że będą tutaj także pasować fotele Airesa.
  14. Inna sprawa, że wystruganie tak idealnego światełka (ile ono ma długości? 1,5 mm? 2 mm?) jest chyba poza moim zasięgiem.
  15. Żarówka mnie rozwaliła totalnie.
  16. Solo

    F-102A (CaseXX) // Meng // 1:72

    Z dumą informuję, że mój model zajął drugie miejsce w PWMowym konkursie lotniczym, w skali 1:72. Poniżej zdjęcie "laureata" podrywającego się do lotu z pudełka z nagrodą.
  17. Pierwsze koty za płoty - wziąłem się za spód. Do akcji wkroczył Alclad. Najpierw pomalowałem kolorem Duraluminium ALC-102 "figury geometryczne", potem je zamaskowałem i zacząłem brudzić i przepalać spód Burnt Ironem ALC-121 i Copperem ALC-110. Jednocześnie maskowałem poszczególne "sekcje", żeby uzyskać efekt wyraźnego zróżnicowania poszczególnych kawałków poszycia.
  18. No to wziąłem się za wylot rury. Komorę silnika pokryłem najpierw czarnym surfacerem Gunze, uzyskując ładną, satynową powierzchnię. Potem natrysnąłem na to metalowy podkład, czyli Gunze SM-08. Mały apel: czy ktoś ma jakieś rozsądne zdjęcia pokazujące komorę silnika od spodu? Wydaje mi się, że spód powinien pozostać w kolorze czystego metalu, bez przegrzań i przebarwień, ale nigdzie tego dokładnie nie mogłem obejrzeć. Tak wygląda samolot po dekapitacji owiewki. A tak komora z bliska.
  19. Myślałem, że to się nożyczkami przycina.
  20. Nie wiem, może przy okazji wpływania do środka coś jeszcze rozpuścił i to uszkodziło plastik. Na pewno nie wlałem tam tyle kleju CA, żeby popłynął strumieniem.
  21. To toto się wycina? Nie jest gotowe? Myślałem, że tylko ewentualnie docina się jakieś nadwyżki plastiku. Podpowiesz coś więcej?
  22. Wczoraj w nocy rozmontowałem kabinę: oderwałem owiewkę i wiatrochron (który przy okazji był uprzejmy złamać się wzdłuż linii pęknięcia). Zdecydowanie problem nie zaistniał z przyczyny przedawkowania jakiegokolwiek kleju, bo widać wyraźnie, że wewnątrz owiewki coś pociekło po krawędzi i skupiło się na jej końcu, przez co plastik zmatowiał i stał się szorstki. Musiał to być white spirit. Cóż, kupiłem na eBay'u owiewki Squadrona, a że trafiłem też na oryginalne owiewki od F-100 Monogramu, to też jedną kupiłem. Jeśli będzie pasować, to super, jeśli nie, to w najgorszym wypadku zrobię model z otwartą kabiną. Nie mogłem tego tak zostawić, bo pęknięcie (coraz większe się robiło z czasem) i mleczna owiewka wyglądały naprawdę źle. Zaryzykowałem - może te kupione owiewki rozwiążą problem. Akurat F-100 ma bardzo prościutki kształt owiewki i wiatrochrony, rzekłbym że klasyczny, więc może i te Monogramu będą pasować.
  23. Nie, to był extra thin cement Tamki.
  24. No coś zepsułem, tylko nie jestem pewien co. Podejrzewam jednak zalanie white spirytem i taki oto jest efekt. Zastanawiam się, czy nie warto wymienić tej owiewki. Można kupić owiewki vacu do F-100, ale dedykowane do modelu Monogram, więc nie wiem czy nie będzie kłopotu z dopasowaniem. Znalazłem także na eBayu oryginalne owiewki do Monograma, może warto je kupić i wymienić? Problemem będzie na pewno to, że moja owiewka jest mocno przyklejona ale zaryzykowałbym.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.