Skocz do zawartości

Solo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    12 746
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    19

Zawartość dodana przez Solo

  1. Serio, nie wiem czemu tak wyszło. Może błędy konstrukcyjne, przecież rurka Pitota zostałą zamontowana w dwóch otworach które producent umieścił w samolocie. Nie wiem, może to błąd fotografii, może coś skopsałem w modelu. Cokolwiek to jest, za późno na korekty. Za to z boku maszyna wygląda tak:
  2. Ciekawe, co? Sam nie wiem, to chyba tak na zdjęciu wyszedł, no bo raczej nie byłbym w stanie przesunąć ogona względem osi symetrii kadłuba, skoro to jeden odlew.
  3. The End. Dał mi ten model w kość, oj dał. Prawie trzy miesiące pracy po kilka godzin dziennie. Ale wyszedł fajny. Jutro postaram się zrobić ładną galerię w światle dziennym.
  4. To może ja napiszę jak planuję malować, ewentualnie mnie skorygujecie albo zaproponujecie jakieś rozwiązania. Tak jak pisałem, model będzie przedstawiać w miarę nowy samolot, ale nie znaczy to że kompletnie bez efektów zużycia. Takie to zawsze są moim zdaniem. Na początek na pewno zrobię stosunkowo delikatny preshading po liniach podziału, bo uważam że bez tego model nie jest tym co lubię. Intensywność będzie kluczowym elementem, ale zobaczymy jak wyjdzie. Jako, że kadłub w całości jest jasnoszary, planuję także zrobić przed malowanie delikatny marmurek w postaci także preshadingu. Na to wszystko kolor bazowy i bardzo delikatne (o ile mi wyjdzie, bo regułą u mnie niestety jest zwykle mocniejszy efekt niż sobie zakładam) postshadingi, w postaci rozjaśniania środków paneli, marmurka, może ewentualnie rozjaśniania linii nitów. Na to wszystko brudzenie: delikatny wash w linie podziału, jakieś olejne zapewne brudzenie na skrzydłach w okolicach kabiny (tam gdzie łazi obsługa) i tak jak mi tu radzono, na kadłubie pomiędzy gondolami silników. Planowałem też jakieś delikatne efekty streakingu, ale na lotniskowcu to chyba nie za bardzo czym jest tam się ubrudzić, więc nie wiem. Tak to w tej chwili w planach wygląda.
  5. Malowanie to będzie jak malowanie. Model będzie raczej świeży, z niewielkimi zabrudzeniami i efektami zużycia, tak jak na zdjęciach które znalazłem. Na nich Tomcat jest niemalże jak z fabryki. Nie planuję żadnych szaleństw w tym temacie. Model ma być relaksacyjny, a co z tego założenia wyjdzie, to czas pokaże.
  6. Piękne, po prostu. Jak maskowałeś dysze silników? To mnie zastanawia jak to zrobić, bo te kształty są takie nieregularne.
  7. Strona być może fajna, ale jeszcze gdyby tak tam linki w menu działały... EDIT: A jednak niektóre działają... A już się napaliłem na Warsztaty...
  8. Jaki certyfikat? Może latać Kocurkiem? No i gdzie dokładnie ta strona?
  9. Robi wrażenie. Szkoda, że na Waszych stronach (bo znalazłem je chyba ze 2 albo i 3 różne zdaje się) nie macie tych modeli pokazanych, chętnie bym popatrzył.
  10. Tak z ciekawości spytam: Wy panowie z Grupy, to po ile tych Tomcatów w życiu zrobiliście?
  11. Dzięki Spiton, trochę mi poprawiłeś humor, bo coraz bardziej byłem podłamany tym jak mi ten model wychodzi. O, a tak wygląda pełna bryła maszyny, ze statecznikami.
  12. Szparę zlikwidowałem. Chyba to definitywny koniec brudzenia samolotu. Dodałem troszkę smug i zacieków, tradycyjnie już wyszedł mi model brudniejszy niż chciałem. Po raz pierwszy użyłem też suchych pasteli (zacieki), nanosząc je pędzelkiem, a potem rozcierając alkoholem. No nie wyszło to najlepiej, nie panuję nad tym medium jeszcze, w pewnym momencie zacieki po prostu przestały się ścierać i wycieranie alkoholem nic nie pomagało, więc zostawiłem tak jak jest. Tak więc najfajniejsze teraz przede mną: finałowy montaż.
  13. Z całą pewnością niskie ciśnienie i podawanie małej ilości farby znacząco ułatwia malowanie cienkich linii. Ja takie maluję (ale farbami Gunze) przy ciśnieniu nawet w okolicach 0,5 bara. Bardzo rozcieńczoną farbą.
  14. Racja, spróbuję w takim razie.
  15. Bolesna prawda, ale prawda. Na szczęście słabo ją widać w rzeczywistości (tylko pod kątem), no i teraz to już wiele z nią nie mogę zrobić.
  16. Bez obaw, kolory kamuflażu SEA są w porządku. Kolor H310 (albo C310) jest bardzo jasnym brązem. Ja robię już drugi z kolei model (F-100D) w tym kamuflażu i generalnie wygląda on jak na Twoim zdjęciu. Podobnie miałem w przypadku malowania F-102 - kolor bardzo ładnie się kładzie i jest dość jasny. W tym moim F-100D nawet go trochę ożywiałem kolorem C039 (taka musztarda), ale teraz wydaje mi się, że to nie było potrzebne. Uważam, że trochę gorzej jest z kolorem C309 (ta ciemna zieleń), która jest bardzo ciemna i ponura. No ale to taki jest kamuflaż.
  17. Aaaa, myślałem że pytasz jak udało mi się to zrobić, że wyszło jak wyszło. Cóż - wyszło moim zdaniem nie najlepiej, ale to głównie z lenistwa: po prostu nie chciało mi się nad ta owiewką pracować dłużej. Wyszło tak (w realu wygląda niestety gorzej):
  18. Ciężkom, morderczom pracom i heroicznom postawom obywatelskom. A co myślałeś?
  19. Do tego właśnie służą ruskie samoloty.
  20. Dziś z premedytacją niczego nie robiłem, jeśli nie liczyć dodatkowej kalkomanii na bombie atomowej. A dla wszystkich stęsknionych - świeże zdjęcie.
  21. Od podstawki odrysuj linie podziału, potem ją usuń i naklej sam "klocek". Chyba najprościej będzie.
  22. Jakiś czas temu była na forum PWM była mowa o ciekawym produkcie AFV Club, czyli owiewkach do kilku modeli samolotów, wypuszczonych pod nazwą jak w temacie. Szukając zastępczej owiewki do mojego F-100D przypadkiem trafiłem na eBay'u na sprzedawcę, który takie coś miał w ofercie, do tego do mojego A-10A HobbyBossa. No to kupiłem i dziś do mnie doszło. W pudełku zapakowana jest zestawowa wypraska z owiewką i wiatrochronem do modelu A-10A Thunderbolt II firmy Hobby Boss. Jest ona jednak pokryta (jak twierdzi producent: od wewnątrz) specjalną warstwa która daje efekt pokrycia powierzchnią antyrefleksyjną. Patrząc pod światło, jest to po prostu smuga lekko żółtawego czegoś, biegnąca przez środek wiatrochronu i owiewki. Efekt jest jednak bardzo ciekawy (widać to na zdjęciach), bo "szkło" mieni się kolorami błękitu i fioletu, jakby to naprawdę była antyrefleksyjna powłoka. W sumie to taki drobiazg dla pasjonatów, bo zestaw swoje kosztuje, więc pewnie mało kto to kupi, ale podejrzewam że na gotowym modelu taki drobiazg będzie robił solidne wrażenie. Poniżej zdjęcie na którym widać te refleksy bardzo wyraźnie. Uwaga: te wszystkie błękity na ramkach i na samej owiewce i wwiatrochronie to nie przebijający kolor tła, tylko właśnie te specjalne efekty. Fajna rzecz.
  23. Skończyłem washa w liniach podziału, położyłem matowy lakier i teraz chcę zrobić tak troszkę/mocniej zabrudzony spód, bo te maszyny był dość brudne w tych okolicach. Eksperymentalnie na jednym skrzydle położyłem wykałaczką odrobinki farby olejnej, nierozcieńczonej. To wszystko zgodnie z osią symetrii kadłuba zacząłem ścierać minimalnie zwilżoną white spiritem gąbeczką. Wydaje mi się, że na tym poprzestanę, dodam ewentualnie kilka mocniejszych zacieków w paru miejscach na skrzydle. Ciekaw jestem Waszej opinii.
  24. Łoszuję jak opętany.
  25. Pół dnia kładłem kalki. Kładły się bardzo ładnie (dobra robota Caracal), ale ciągle troszkę się srebrzą, mimo kilku warstw położonego SOLa. Położę go jeszcze na noc, może do rana lepiej wnikną w farbę. Nieciekawie wyglądają kalkomanie na komorze silnika. Chyba muszę je lekko wycieniować farbą smoke, żeby nie był aż tak bardzo kontrastowe.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.