-
Liczba zawartości
1 277 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
7
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez PiterATS
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 50
-
Dzięki Jeśli idzie o zdjęcia warsztatowe, to nie ma tutaj żadnych nie wiadomo jakich wynalazków. Dwie kartki papieru i dwie zwykłe lampki biurkowe. Potem trzeba tylko ustawić parametry aparatu w telefonie (przesłona, migawka, balans bieli) i to wszystko. Namiot bezcieniowy i specjalne świetlówki do fotografii mam, ale nie chce mi się tego rozkładać za każdym razem
-
Wróciłem z urlopu, więc zacząłem malować elementy składowe góry kadłuba. A skoro jedne części są w malowaniu, to można polepić jakieś inne podzespoły. Na początek w ramach prób zmontowałem jedną stronę pokrywy silnika z kratkami wentylacyjnymi. Wyszło dobrze: Tutaj jeszcze porównanie wtrysku Miniarta i mojego druku: Następnie zabrałem się za podstawowe elementy wieży. Największy z nich, czyli armata. Tutaj poza poprawą wyglądu kilku elementów i dorobieniem instalacji elektrycznego spustu armaty i karabinu, nie było nic ponadprogramowego do roboty: Działo musi się na czymś trzymać, tak więc zrobiłem zespół elewacji i kołyski armaty. Tutaj również poza dodaniem zewnętrznego odcinka instalacji elektrycznej spustu, nie było nic do dodatkowej rzeźby:
-
Dzisiaj szybki wpis. Wczoraj przygotowałem sobie wydruki żaluzji, ponieważ zestawowe są dość toporne- tutaj niestety nie da się już przeskoczyć ograniczeń wtrysku. Obawiałem się trochę czy wydruki nie będą zbyt delikatne, ale wszystko trzyma się kupy i nie deformuje się, więc jest chyba dobrze. Niedługo montaż, wtedy też postaram się zrobić porównanie mojej wersji z tym co znajdziemy w pudełku
-
Tak, model jest trudny i wymagający, a w przypadku własnych przeróbek ten poziom jeszcze wzrasta. Nie mniej warto, bo mimo pewnego drobnego chaosu pod względem merytoryki, to jakby nie patrzeć najlepsze opracowanie Teciaka w całej historii modelarstwa plastikowego, we wszystkich skalach.
-
Lecimy dalej. Ostatnie 3 tygodnie to była jakaś masakra pod względem wolnego czasu, ale coś tam podłubałem. Jako że wanna jest ogólnie gotowa, zabrałem się więc za naszykowanie elementów góry. Na początek główny element kadłuba uzupełniony o siłownik włazu kierowcy, w którym musiałem wykonać pokrętło blokujące, bo oryginalne już przyklejone, gdzieś odprysnęło: Przednia płyta kadłuba. Tutaj usunąłem odlaną wiązkę kabli biegnącą do tablicy przyrządów i wykonałem nową. Pod jarzmem km-u widać kolejny kabelek, biegnący do małego pudełeczka, będącego gniazdem interkomu. Zostawiłem zestawowy, ponieważ i tak będzie on przysłonięty przez karabin. W samym włazie kierowcy widać dorobiony mały rygiel, który blokuje pokrywy trzymające wymienne wkładki peryskopów we włazie. Niestety podczas odcinania z ramki, element został pochłonięty przez potwora podłogowego, więc musiałem go wystrugać z profilu A w ramach ciekawostki, w kółku oznaczyłem pojemnik na owe zapasowe wkładki peryskopów Karabin. Tutaj dodałem pominięty przez Miniarta rygiel blokujący km w jarzmie: Tylna płyta przedziału napędowego z żaluzjami, w których od spodu dodałem dźwigienki: Tylna płyta kadłuba. Dorobiłem wszystkie zawiasy, ponieważ uznałem że miniartowy plastik jest tak lichy, że i tak po nawierceniu wszystko by się rozsypało. Dodatkowo zawiasy tylnej płyty były szerokie, charakterystyczne dla fabryki 112, a ja potrzebowałem wąskie według specyfikacji fabryki 183. Z modelarskiego złomu zaadoptowałem również osłony wydechów, ponieważ w pudełku miałem tylko wzór powojenny tego elementu. Spawy to Miliput: Pokrywa silnika. Tutaj wszystko jest zaklejone na głucho, bo ten element i tak będzie cały zdemontowany: Teraz malowanie, myślę że następne odcinki będą pojawiać się już nieco częściej
-
Wszystko jest tu zrobione z wyczuciem i umiarem. Jest na czym oko zawiesić, bardzo dobra robota
-
Tak, dokładnie tak
-
Po spodem to może być zwykła koszula podmundurowa M37. One mają właśnie dość obszerne kołnierze: https://www.atthefront.com/product-p/ususewp.htm
-
Świetnie dobrane kolory na tym etapie
-
Nie. Sądząc po kołnierzu i zewnętrznych ściągaczach rękawów które też tam chyba wydają się być, to jest to zdecydowanie kurtka M41: Musisz więc pamiętać przy malowaniu, że M41 były stosunkowo jasne, mniej więcej w podobnej kolorystyce jak oporządzenie typu pas, ładownice, plecaki itp. Czyli odcień zbliżony do OD3, o którym wspominałem w poprzednim poście. Tak więc "firmowa" figurka na pudełku producenta też ma pod tym kątem niewłaściwy kolor. Nie ma co sugerować się więc kolorystyką na okładce
-
A więc zaczynając od góry masz standardowy hełm M1. Dalej żołnierz ma założony sweter wełniany, w kolorze oliwkowym, przy czym na figurce ze zdjęcia jest zbyt ciemny i zielony . Konkretnie ten wzór: Potem mamy spodnie, tutaj ze względu na krój zszycia klapy w kroku i szerokość nogawek obstawiałbym na drelichowe spodnie M43. One były w kolorze bardziej zielono-oliwkowym (figurka z twojego zdjęcia pod tym kątem jest w sumie ok): Buty to M43 Buckle Boots, fabrycznie w kolorze naturalnej, brązowawej skóry, podczas użytkowania pastowane przez żołnierzy zwykle na ciemny brąz lub na czaro. Tutaj masz oryginale buty w stanie prawie fabrycznym: Do tego pas, ładownica i bandażownica. O ile ładownica i bandażownica na figurce są pomalowane w prawidłowy kolor, o tyle pas już nie do końca. Ja bym szedł w jego odcień taki jak na ładownicy i bandażownicy, czyli bardziej prawidłowy OD3, a nie w odcień zielony OD7. Ogólnie ta figurka to fajny i nietypowy (z uwagi na założony tylko sweter, bez kurtki mundurowej) przykład późno-wojennej sylwetki amerykańskiej, idealny do posadowienia przy Sturmtigerze
-
Dzisiaj mam do pokazania zdjęcia z prac wykończeniowych przedziału transmisji. Na początek filtry powietrza, czyli tak na 50% gigantyczny błąd Miniarta. A dlaczego na 50%? Otóż Miniart zaproponował filtry powietrza jednego typu (WTI-3), zarówno do T-34 wojennych jak i powojennych produkcji (zaznaczone na zielono) : O ile takie filtry pasują do Teciaków powojennych produkcji czeskich czy egipskich w wydaniu Miniarta (choć też w sumie nie do końca, bo na rurach łączących filtry z dolotami silnika brakuje grzałki podgrzewacza powietrza), o tyle są całkowitą pomyłką we wszystkich wersjach modeli czołgów wojennych, bo produkowano je dopiero od lat.... 50-tych. Skąd pomysł na daleko-powojenny układ z WTI-3 w wojennych wozach (a i tak wybrakowany i niekompletny), tego nie wiem. Totalny galimatias, żeby nie powiedzieć dosadniej- rozp...hoho organizacyjny na etapie projektu modelu Musiałem więc dorobić sobie nowe filtry standardowego typu Multicyklon, wczesnego wariantu. Dół zaprojektowałem i wydrukowałem, a całą górę zaadaptowałem z pudełka: Potem nie pozostało mi nic innego jak włożyć skrzynię i filtry na swoje miejsce. Przed ich włożeniem zamontowałem jeszcze brakujące przewody paliwowe tylnej grupy zbiorników. Na sam koniec podpiąłem przewody elektryczne do rozrusznika silnia, schowane w metalowym peszlu: I tym oto sposobem wnętrze wanny kadłuba zostało ukompletowane .... No prawie, bo brakuje jeszcze cięgna sterowania tylnymi żaluzjami i wydechów, ale te wkleję na późniejszym etapie Tym samym również dochodzimy do aktualnego etapu prac na modelem. Obecnie pracuję nad uzupełnieniem o wewnętrzne detale góry kadłuba, więc następne wpisy będą już przedstawiały aktualny, bieżący etap lepienia.
-
Wszystkie włazy i tylna płyta kadłuba będą otwarte a wieża i płyta silnikowa będą zdjęte. Tak więc nic nie będzie schowane na głucho Dzięki Używam Rhino. Dla mnie to najbardziej przyjazdy program. Kiedyś próbowałem Blendera (bo darmowy) ale stwierdziłem że zabawę w tym chaotycznym marazmie jego interfejsu pozostawię bardziej obytym w grafice 3D
-
Taki mam zamysł przewodni, żeby model wyglądał wizualnie możliwie atrakcyjnie, ale żeby też nie był totalnym wrakiem Dzisiaj skrzynia biegów. Ten element zabrał mi jak do tej pory najwięcej czasu. Jest to spowodowane tym, że Miniart umieścił we wszystkich swoich modelach T-34 całkowicie błędną skrzynię. To co mamy w pudełku, to najwcześniejszy wariant 4-biegowej przekładni, dość szybko zastąpiony jej zmodyfikowaną specyfikacją. Tak to wygląda na zdjęciach i renderach pochodzących bezpośrednio ze strony producenta: Nas natomiast najbardziej interesuje to, że począwszy od 1943 standardem była już skrzynia 5-biegowa, zarówno jeśli idzie o produkcje nowych pojazdów w fabrykach, jak i remonty używanych. Piątki na tyle szybko "zalały" fabryki i służby aprowizacyjne, że wcześniejsze skrzynie po prostu zniknęły w niebyt. Dziwny jest więc pomysł Miniarta na wczesną skrzynię- czwórkę, zwłaszcza w wersji która już nawet 1941 nie była często spotykana. Musiałem więc wszystko przerobić. Na szczęście sam korpus czwórki i piątki jest z grubsza ten sam, więc wykorzystałem go, usuwając wcześniej z niego absolutnie wszystkie detale i zaprojektowałem nowe, właściwe dla skrzyni 5-biegowej. Mamy więc pokrywy suwaków biegów I i wstecznego oraz biegu IV i V: … pokrywy łożysk wału pośredniego: … boczny wałek suwaka biegu II i III … trochę śrub i grzybkowy odpowietrznik wnętrza skrzyni: … i włącznik rozrusznika elektrycznego: Tak wyglądała skrzynia na początku prac: A tak gotowa, już w pełni wyposażona i gotowa do usadowienia w kadłubie:
-
Ja bym też nie sugerował książką jeden do jednego, bo dobór kolorów podczas drukowania w drukarni to też temat rzeka i niekoniecznie może on odpowiadać rzeczywistości. Na pewno kolor, jaki zastosowałeś jest odpowiedni, bez żadnych wątpliwości. Według mnie jednak całościowo gryzie się trochę z pozostałymi barwami, bo Dunkel jest ciemny i przygaszony, zieleń wypłowiała i również przygaszona, a ten brąz- zbyt żywy i krwisty na ich tle. Oczywiście takie tony i nasycenie kolorów mogłoby wystąpić w rzeczywistości, zwłaszcza że im bliżej końca wojny tym różnice kolorów i zakres ich zastosowań w armii niemieckiej coraz bardziej odbiegały od odgórnych regulaminów, instrukcji i wzorców.
-
Dzisiaj tylko dwa zdjęcia. Przedział silnikowy został zamknięty również od tyłu. Dokleiłem brakujące jeszcze przewody układu chłodzenia znajdujące się na wierzchu silnika, wstawiłem gródź przedziału transmisji, a na koniec wkleiłem wentylator.
-
Wszystkie zdjęcia są już podmienione, więc ogarnięte Silnik włożony, wszystkie przewody pomalowane i podpięte gdzie być powinny. Doszła też prawa chłodnica, no i prawa burta wraz z tylną płytą wanny też są już przyklejone na stałe. Tak więc przedział silnikowy jest w zasadzie ukończony i przenosimy się do przedziału transmisji
-
Sd.Kfz.167 StuG.IV Early Production w/full interior Rye Field Model (1:35)
PiterATS odpowiedział indus → na temat → [M]Galerie
Bardzo przyjemna dla oka scena na fajnym poziomie wykonania. Jedynie co mi tu nie pasuje to te ruiny. Znacznie lepiej wyglądałby tu sam płot, murowany a jeszcze lepiej drewniany. Ale to już czysto subiektywne odczucia. Wielki plus za całą stertę rozrzuconych wszędzie różnych maneli, które dodają życia -
Myślę że na koniec budowy będzie można coś pomyśleć na wrzuceniem gdzieś tych dodatków Dzisiaj silnik . Poza elementami zestawowymi dodałem nieco od siebie. Z "dużych" elementów konstrukcyjnych brakowało jedynie filtra oleju, więc trzeba było go sobie zaprojektować: Tak naprawdę do wymiany nadaje się również pompa oleju, bo zestawowa to taki wystający od spodu miski olejowej plastikowy cycek pozbawiony jakichkolwiek detali: ... podczas gdy w rzeczywistości to dość skomplikowany element: Ja już sobie podarowałem poprawki, bo jeśli nie wyjmiemy silnika, to pompa i tak jest całkowicie niewidoczna. Pozostałe uzupełnienia obejmowały dodanie wszystkich instalacji nie ujętych w pudełku, a więc przewodów układu smarowania, paliwowego, układu rozrusznika powietrznego czy cięgna łączącego wodzik pedału gazu z pompą wtryskową. Od razu bardzo przepraszam za jakość zdjęć, ale miałem spore trudności z fotografią tego mikrusa Najgorzej wykonanym elementem w całym silniku jest wentylator. I nie chodzi tutaj o detale, bo te są świetne- mamy nawet zamarkowane sprężyny dociskowe na sprzęgle. Kwestia to ograniczenia technologii wtryskowej. Efekt tego jest taki, że w całym zalewie świetnych detali łopatki wentylatora są nienaturalnie grube. Zaprojektowałem więc sobie kompletny zamiennik zestawowej części A6, który wystarczy wkleić zamiast plastikowego i gotowe: Różnica jest zauważalna Pozdrawiam
-
Wiem, ale skoro koledzy chcą, to niechaj tak będzie, choć w galerii gotowego modelu będę już raczej wrzucał podlinkowane zdjęcia
-
Dziękuję za podpowiedzi. Postaram się to ogarnąć i podmienić zdjęcia w poprzednich postach
-
Wstawianie zdjęć przez forum jest jak najbardziej dobrym pomysłem, ale jest jeden problem. Niestety opcja ta na Modelworku ma bardzo ograniczone zastosowanie,. Niemożliwe jest, a przynajmniej ja nie wiem gdzie i jak to zrobić, żeby mieć tekst i pod nim zdjęcie lub zdjęcia,. Potem znowu dalszy fragment tekstu i znowu kolejne zdjęcia odnoszące się do treści tego fragmentu. Jedyną opcją jest wrzucenie wszystkich zdjęć na raz pod treścią posta, co w według mnie nie ma sensu, bo wprowadza chaos i brak porządku. Dlatego w sumie nie korzystam z tej opcji. Dzięki
-
Dokładnie- Imgur
-
Kolejne elementy w komorze silnika. Doszła instalacja olejowa, na razie niekompletna z uwagi na brak prawej burty. Instalację olejową uzupełniłem również o chłodnicę oleju (którą Miniart pominął, a powinna być) i zamontowałem ją do kadłuba już razem z lewą chłodnicą wody. Do owej chłodnicy wody doprowadzony jest przewód, łączący czujnik temperatury układu chłodzenia ze wskaźnikiem na tablicy przyrządów, pod włazem kierowcy. Prócz tego doszedł tez przewód do czujnika ciśnienia oleju, przewód do czujnika temperatury oleju, przewód do rozrusznika powietrznego, przewód łączący ręczną pompkę olejową z magistralą olejową silnika, przewód do miernika obrotów silnika, czy cięgno gazu które będzie połączone z pompą wtryskową na silniku. Widać tu chaos, ale wszystko ma tu swoje miejsce i będzie połączone z silnikiem Model chłodnicy oleju: I reszta:
-
BHP to u mnie na biurku podstawa podczas pracy Dzisiaj zdjęcia z początku etapu zabudowy wnętrza przedziału silnikowego. To co tutaj mamy to pokazane wcześniej akumulatory, ustawione po bokach łoża silnika i zblokowane w dwie pary, w sklejkowych "pojemnikach". Widać również pociągnięty od akumulatorów fragment instalacji elektrycznej, a także poprowadzoną część instalacji paliwowej do i z pokazanego wcześniej kurka rozdzielczego paliwa oraz do zbiorników: Przyłożona na sucho prawa burta kadłuba i gródź kadłuba między silnikiem a transmisją:
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 50
