Skocz do zawartości

PiterATS

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 277
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Zawartość dodana przez PiterATS

  1. PiterATS

    Na warsztacie 1/35

    Przecież nie musisz liczyć klepek. Wystarczy położyć obok siebie obie gąski i widzisz czy są równe czy nie
  2. PiterATS

    A-stoff Wagen 1/35

    I to już coś. Bardzo ciekawy projekt
  3. PiterATS

    A-stoff Wagen 1/35

    Greif, domyślam się mniej więcej, tylko Internet niewiele też wyjaśnia.
  4. PiterATS

    A-stoff Wagen 1/35

    Podbijam- pierwsze zdjęcie dalej się nie ładuje. Fajnie byłoby to poprawić, bo pewnie nie każdy wie co budujesz, no może poza tym że jest to jakiś wagon, z podkreśleniem na "jakiś". Co to właściwie jest? Opancerzony wagon do przewozu paliwa rakietowego, czy jakiś fragment pociągu pancernego? Byłoby miło gdybyś napisał coś więcej, bo warsztat zapowiada się ciekawie. Przynajmniej udało się ustalić jaka to skala...
  5. Tak, ja również zaczynałem od kartonu i również od MM. Pierwszy numer jaki kupiłem, a był to był rok 1994, to model śmigłowca Cobra. Natomiast pierwszy zaczęty model to był lotniskowiec Essex, pierwsze jego wydanie z 1995r. Model kupiłem w kiosku niedługo po Cobrze i od razu poszedł na matę, przy czym śmigłowiec i tak rozgrzebałem w między czasie i skończyłem go szybciej. No a potem już poszło. Obecnie lata temu skończyłem z kartonówkami, ale od niedawna zbieram sobie do sentymentalno-wspominkowej kolekcji wszystkie numery MM'a, które kupiłem i skleiłem za dzieciaka, za własne ciężko zarobione kieszonkowe
  6. Całkowita fantazja kombinezon w Leiberze, ale brawa za pomysł W lipcu miałem okazję oglądać oryginalny mundur M45 w Leiberze, odwiedzając muzeum w Koblencji. Bardzo, bardzo ciekawa rzecz i technologia nadruku kamuflażu. Dla ułatwienia w odwzorowaniu plamek, podrzucam zdjęcie oryginalnego kawałka materiału, jaki był swego czasu do kupienia w jednym z zachodnich sklepów z drugo-wojennymi militariami. Kawałek ma wymiar 110x89cm. Może fota się przyda
  7. Pracowałem z różnymi terpentynami, benzynami lakowymi i white spiritami różnych firm i zawsze white spirit najlepiej spełniał swoje zadanie
  8. Sam odpowiedziałeś sobie pytanie. GX100 daje na tyle gładką powierzchnię, że trudno uzyskać na niej fajną fakturę i efekty kurzu. Przerabiałem to chociażby w tym modelu: Natomiast potwierdzenie znalazłem w swoim aktualnie skończonym modelu, który mam nadzieję niedługo pokażę. W nim pod kurz dałem lakier półbłyszczący z serii H i praca z emaliami była o lata świetlne przyjemniejsza. Tak więc błyszczące GX są zbyt błyszczące i zbyt śliskie i nie nadają się do tego typu zabiegów
  9. Kurcze, to ja mam sentyment do pudełek, często magazynuję je nawet po zrobieniu modelu, w przypadku najdroższych i rzadkich zestawów zostawiam na pamiątkę, a tu mamy przykład używania ich do brudnych prac przy modelu
  10. PiterATS

    Właz dowódcy T-34

    Wystarczą dwa spięte ze sobą troki, bo jeden może być za krótki. Ja bym tak zrobił w przypadku zerwania fabrycznego paska
  11. PiterATS

    Właz dowódcy T-34

    Opis opisem, ale myślę że konkretne zdjęcia też by się przydały. Tak to wygląda w książce T-34 Mityczna Broń, pana Michulca
  12. Dokładnie, masz rację. W tym miejscu był uchwyt na piłę , natomiast sam napis znajdował się bardziej pod trzecim od przodu bocznym uchwytem kadłuba. Ale mi bardziej chodzi o samo rozmieszczenie odcisków dłoni i łapy względem liter napisu (źle się wyraziłem). To jest dla mnie całkowicie niezrozumiałe, że w kalkomaniach do modeli plastikowych czy w modelach kartonowych jest to za każdym razem błędnie robione. Co tu jest trudnego zrobić to dobrze?
  13. Tak, według mnie T-34 bez błotników wygląda bardziej efektownie
  14. W temacie błotników to serio jest aż taki problem zrobić je samemu?
  15. Ale przynajmniej napis i ręce mogłeś umieścić według tego, co jest w serialu ;)
  16. Tylko wiesz- tu jest przede wszystkim inny problem. W sumie chyba nikt nie robi tego typu poloników w skali 1/6. O ile jakieś oporządzenie wystrugasz sobie z plastiku, drewna czy papieru, o tyle na mundury trzeba by mieć już pewne umiejętności szycia, bo wkraczamy tutaj właśnie w szycie od podstaw lub przeróbki. Druga sprawa to znalezienie odpowiednich tkanin. Mam tutaj na myśli figurki żołnierza z 2 RP, bo zrobienie np. spadochroniarza 1 SBS to już byłoby akurat dziecinnie proste
  17. Pewnie dlatego, że nie każdy Polak zajmujący się historią w dowolnej formie, interesuje się polskim wyposażeniem, uzbrojeniem i mundurem. I dobrze
  18. A czy nie jest to przypadkiem wspomniany tutaj wyżej Kitech lub jakiś jego klon czy odnoga lub odwrotnie? Kiedyś spotkałem się z dwoma ich modelami. Pierwszym był Su-27 w 1/48. Strasznie mydlany i ogólnie tragicznie zrobiony zestaw. Drugim był czołg M60A1 w skali 1/48., oczywiście z silniczkiem, jak przystało w tego typu modelach. Jakość chyba jeszcze gorsza niż w przypadku Su-27. Szczytem natomiast były gąsienice, których guma capiła jak regał z tanimi chińskimi trampkami w chińskim centrum wszystko po 5zł. I mimo upływu lat ten smród trampek w ogóle nie ubywał, wręcz przeciwnie
  19. Jest to rozwiązanie, ale z drugiej strony, w przypadku tłoczenia samemu, też musisz mieć pewność, że folia jakiej użyjesz nie zżółknie z biegiem czasu. W sumie więc ryzyko podobne jak w przypadku zestawowych wytłoczek, no chyba że masz już obcykany rodzaj tworzywa. Gorzej jeśli nie
  20. Też w sumie interesuje mnie żółknięcie owiewek waku, bo co prawda samolotów nie robię, ale w niskonakładowych żywicznych i multimedialnych modelach bolidów F1 i innych aut, waku to w sumie klasyka zarówno w przypadku szyb, jak i do reflektorów. Zastanawiam się czy żółknięcie zależy od rodzaju folii, czy od warunków przechowywania. Może coś by dało na przykład zabezpieczenie takiej owiewki lakierem UV typu GX-112, choć z drugiej strony skoro waku żółknie nawet w zamkniętym pudełku, gdzie światła nie ma, to problem może być w samym tworzywie. .....ale ale, z trzeciej strony- kiedyś robiłem modele kartonowe i tam do osłon kabin samolotów również stosuje się wytłoczki waku. Najstarsze zachowane modele z takimi osłonami z waku, czy to moje czy kolegów z modelarni, mają za sobą kilkanaście do dwudziestu lat stania na półce i oddziaływania czynników środowiska. No i nic nie żółknie. W zasadzie w wytłoczkach waku do modeli kartonowych temat żółknących osłon kabin praktycznie nie istnieje. Owszem zdarzają się, ale są to rzadkie przypadki. Czyli jak widać da się i to chyba może być kwestia rodzaju tworzywa.
  21. A właśnie. Nie wiem, może gdzieś o tym wspominałeś, a mi to umknęło. Planujesz może model RT125 w którejś z wersji?
  22. Przepiękny model. Mam wielki sentyment do tych Dekawek. Bardzo je lubię, do tego stopnia że planuję niedługo uskutecznić RT125 w oryginale. Jako że ma to być motocykl do ciorania w polu na rekonstrukcjach, mam w planie dokonać zdrady i kompleksowo przerobić któryś z powojennych wynalazków produkcji Mińska, Moskwy lub Kowrowa. Przeróbka kompleksowa, czyli rozebranie na czynniki pierwsze, remont, wymiana na elementy DKW lub ich kopie, malowanie i montaż
  23. Z tego co widać w instrukcji Dragona, to miały być skóro-filce. Ja bym je zostawił tak jak są, bo równie dobrze mogą robić za zwykłe saperki. Ewentualnie przeszlifowałbym same zelówki podeszwy, bo one są rzeczywiście z 2 razy za wysokie.
  24. Przepiękna sprawa, liczę w pierwszej kolejności na wersję cywilną
  25. Z kaburą na figurce z Stg to zaszalałeś Kabura powinna być na pasie, a nie pod nim- to wynik jej konstrukcji. Zresztą ładownica do Stg też jest zdecydowanie za nisko.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.