Skocz do zawartości

Desaxe

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 356
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Desaxe

  1. Śmigła wkleiłem na miejsca bezbarwnym Poxipolem, na ogonie widnieje już numer seryjny - nawiasem mówiąc kalkomanie AJ-Pressu są znakomite, bardzo cieniutkie i nie rwą się, trzeba tylko uważać by się nie pozwijały Na foto są też oba washe akrylowe, których używam do zapuszczania linii podziału blach. Teraz pora na matowy lakier i malowanie oszklenia (w tym modelu robię je na końcu, bo tak już zacząłem robic go przed laty, ale zasadniczo od Spitfire'a XVI wszystkie szyby w moich modelach wklejam i maskuję przed malowaniem)
  2. Znakomita dioramka, świetne detale i realizm
  3. Po wszystkich zabiegach bardzo fajnie się prezentuje, błotko jak już mówili przedmówdcy - wyszło super
  4. Desaxe

    M36b1 135

    Bardzo fajnie Ci te oleje wyszły Może tez kiedyś się do nich przekonam, bo póki co to preferuję akrylowe mazanie na olejnej bazie lakieru. A jakich farb olejnych użyłeś?
  5. To się akurat zgodzę, no i kalki kiepsko brały płyny zmiekczające, ale jakoś się udało. Co do schematu malowania, to moja maszyna Horbaczewskiego to FB382, nie ta z zestawu - kalki poprzycinałem zestawowe (choć nie wiem czy litery dywizjonowe nie powinny być bardziej szarawe, ale teraz już nie zmienię tego), numer seryjny mam z zestawu kalek dodanego do książki AJ-Press "Polish Mustang Units" Dokładnie ten schemat robię (mniej lub bardziej udolnie):
  6. Cudeńko, podziwiam ludzi potrafiących takie modelarstwo uskuteczniać
  7. Według mnie jak najbardziej, ale nie należę do modelarzy dzielących włos na czworo i puryści na bank coś znajdą do poprawek. Dopiero w niedzielę kupiłem publikację AJ-Pressu o polskich Mustangach i jak się wgłębię to coś napiszę na ten temat. No i przy okazji odpowiedzi wrzucam fotki modelu po starciu washa opisaną powyżej techniką "na patyczek od uszu", dalsze "męczenie materiału" na dniach
  8. W 2010 kupiłem i zacząłem robić mój pierwszy model samolotu od 1999 roku (jeszcze juniorem wtedy byłem i robiłem w 1:72) - wybór padł na najlepszy myśliwiec polskiego lotnictwa podczas ostatniej wojny światowej - Mustanga (tak, wiem, Spitfire był najładniejszy, ale jak dla mnie to Mustang go wyprzedzał osiągami) Zacząłem go robić z pudła, po drodze pogubiłem części podwozia i uznałem, że zrobię go w locie pokazując zgrabną sylwetkę maszyny. No i to moje pierwsze malowanie zaczęte aerografem, więc baboli i nadmiaru farby jest trochę miejscami. Ostatnio uznałem, że go zeranimuję i dokończę, choć na pewno nie będzie to idealne ani nawet specjalnie ładny model Malowanie wybrałem mu z 315 Dywizjony Myśliwskiego PSP, dowódcy S.Ldr'a Horbaczewskiego. Maszyna "Dziubka" najfajniej wygląda w pełnych pasach inwazyjnych i jeszcze w 2010 je pomalowałem od taśmy - nie wyszły najgorzej, choć nieco grubo - uroki pierwszego kontaktu z aerografem i Humbrolami w nim oto stan z 2011 roku (foto z telefonu): No i prośba o pomoc - MA KTOŚ NAMIAR NA PODSTAWKI DO MODELI (1:72/1:48) POKAZANYCH W LOCIE? Najlepiej kilka takich samych (czarne, srebrne, przezroczyste), bo planuję kilka modeli w locie, a dostepność w polskich sklepach jest prawie zerowa (są takie do modeli pasażerskich samolotów, ale za małe dla Mustanga) Ostatnio poodcinałem skalpelem błonki kalek, które się okropnie świeciły i napisy kodowe wyglądają już znacznie lepiej niż na foto z 2011, potem popsikałem cały model błyszczącym lakierem olejnym i zabrałem się za linie - zapuściłem je washem akrylowym Citadel Badab Black zmieszanym 3:1 z Citadel Devlan Mud Potem całość starłem patyczkiem do uszu nasączonym spirytusem. Tu ciekawostka - spirytus powoduje, że ten konkretny wash akrylowy staje się lekko szarawy i jeśli przesuwamy patyczkiem w poprzek skrzydeł uzyskujemy efek smug i przebarwień nadających wg.mnie dynamiki całemu modelowi - sprawdzone na Spitfierze LF XVI z innego mojego wątku, gdzie wyszło chyba nienajgorzej No i załogant - pomalowany, złoszowany i czeka na lakier matowy tak jak reszta maszyny.
  9. Bardzo ładnie to wygląda, model świetnie się prezentuje taki lekko usyfiony, a co do załoganta to wg. mnie mundur wyszedł Ci kapitalnie ...ale popraw mu oczy - trochę "wilcze" są najlepiej to zrobić malując pędzelkiem cienką kreskę ciemnobrązową na granicy z ciałem pod gałką oczną - "odetnie" się w ten sposób białka oczu od reszty twarzy i zmniejszy optycznie same oczy
  10. I model i podstawka pierwsza klasa! Bardzo lubię rzadkie konstrukcje, a do tego tak ładnie pokazane
  11. Ilość pracy i efekt końcowy powalają Na żywo go długo oglądałem i nie mogłem wyjść z podziwu
  12. No i dioramke z motorowka oraz kaczkami doceniono nie tylko werbalnie na forum - gratulowalem w realu to i tu pogratuluje Model robi piorunujace wrazenie, a podsluchane dywagacje przyjezdnych modelarzy i ich rodzin na temat realnosci kup ptasich - bezcenne!
  13. Desaxe

    Panzer IV H "N13" SF/35

    w Grudziadzu - Veni, Vidi, V...ekhm, opadla mi szczena Dioramka w realu wyszla mega i fotki nie oddaja jej calego uroku moim zdaniem jeszcze raz gratuluje wyroznienia!
  14. To przez ten wąs sarmacki u oficera i delikatnie przepite ułańskie spojrzenie u siedzącego ze Stenem
  15. Dzięki wielkie Panowie za dobre słowa i uznanie To mój drugi, może trzeci model robiony na poważnie po powrocie do hobby i postaram się kolejnymi nie zawieść W Stagu muszę zmienić jeszcze jedną rzecz - pręty od lusterek, bo się oba połamały w transporcie i na bank połamią znów - drut miedziany i pospawam to jakoś Pokazuj lepiej co (a właściwie za co) sam dostałeś nagrodę
  16. ja te moja przykleilem odrobinka przezroczystego Poxipolu, mozna tez modelarskim zwyklym klejem, odradzam superglue i cjanoakrylowe kleje, bo mi kiedys tez zabielily owiewke
  17. Dzięki za dobre słowa Panowie i zapraszam do GALERII, prosząc o niski wymiar kary
  18. No i dobrnęliśmy po warsztacie pokazanym: TUTAJ Dodatki to koła żywiczne z Black Doga, wyrzutniki granatów z Armorscale, bambetle z różnych firm i załoga z Ultracast (tylko korpus radiowca z Tamiyi). Dołożę mu jeszcze jedną skrzynkę na ammo z Panzerart jak dotrze. Model skończony tuż przed Festiwalem Modelarskim w Grudziądzu i wczoraj zdobył na nim wyróżnienie w kategorii pojazdów kołowych oraz nagrodę od Szczecińskiego Paprykarza Modelarskiego za najlepszy wg. Nich model wystawy (co mnie niesamowicie i miło zaskoczyło - ponawiam podziękowania ) Zapraszam do galerii:
  19. Desaxe

    T-34/76 HB 1:48

    Kapitalny model! bardzo lubię takie malowanie
  20. Załogant pierwsza klasa obstawiałbym, że to figurka 90mm a nie 1:35 jaka to firma?
  21. W ramach lansu (a co tam, YOLO ) pochwalę się, że mój pierwszy samolot w skali 1:48 po powrocie do hobby załapał się na III miejsce w konkursie na starym PWM-ie, na który był budowany. Wczoraj zaś zdobył wyróżnienie na Festiwalu Modelarskim w Grudziądzu:
  22. Desaxe

    Panther Ausf A Tamiya 1/35

    No no, kociak upaćkany wygląda znakomicie koniec jest bliski! - jak mawiają Jehowi
  23. Moim zdaniem to dobra baza do dalszego "męczenia" modelu Gdybym to ja robił, to dałbym na to sido albo lakier gloss i bawił się w zacieki, rozmycia itp. Tak czy owak widać, że model odżywa
  24. słuszne wybory, jeśli ja nie skopię Wellingtona to kolejne bombowce w '72 też mam w planie - wrzucaj ich warsztaty i masz pierwszego widza we mnie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.