Niemiaszek już sklejony w jedną całość, zostało dokleić kmy (ale to na końcu, po wszystkich malunkach) i zawieszenie (też pomaluję oddzielnie).
Większych szpar właściwie udało się uniknąć aczkolwiek szpachli użyć musiałem. Widać (mam nadzieję) te jaśniejsze "paski" na krawędziach.
Sklejałem zgodnie z instrukcją ale wydaje mi się, że lepszym pomysłem było by skleić najpierw ze sobą cztery ścianki boczne a później wkleić podłogę.
Teorii tej nie sprawdzę bo drugiego A7V raczej robić nie będę.
Model jest właściwie prosto z pudła.
Przerobiłem wizjer armaty, pocieniłem osłony podwozia, wywaliłem stopnie pod drzwiami (jak widać na foto wóz już ich nie miał), dodałem uchwyty przy drzwiach. I to tyle
Scenka będzie mniej więcej tak:
Czołg będzie atakował lekko pod górkę, obok biegnący desperat (lub dwóch). Tego z granatem użyję na pewno (tylko nie wiem czy będzie rzucac czy po prostu biegł z karabinem w łapie), ten drugi jest tylko statystą, w jego miejsce będzie drugi biegnący.
Albo zostanie tylko ten pierwszy, w końcu bieg obok monstrum do którego ładuje wszystko co strzela nie jest chyba raczej dobrym pomysłem.
Czołg będzie szary w brązowe łaty. Tak myślę.