Coppercat
Użytkownicy-
Liczba zawartości
1 448 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Coppercat
-
W tej skali można poszaleć Tylko lakier ziarnisty O co chodzi ? Zdjęcia z lampą błyskową ?
-
Podoba mi się Twoje podejście do budowy silnika Tak z ciekawości: gdzie kupowałeś te dodatki ? Kabelki o średnicy 0.45 mm dostaniesz w każdym sklepie z częściami elektronicznymi (tzw. kynar). Nie przepłacaj Tarcze hamulcowe powinny mieć ślady użytkowania (tarcia klocków). Inaczej wyglądają zabawkowo
-
Strasznych mrozów nie ma, więc chyba dasz radę Maluj więc i pokazuj co wyszło
-
Angora od Ciebie Andrzeju Dzięki wielkie. Masz możliwość wydrukowania czegoś jeszcze ?
-
Znalazłem kilka fotek ze zbliżeniami (perwersja ) niektórych szczegółów modelu. Przy okazji dotarło do mnie, że nie zrobiłem galerii
-
OK. Rozumiem. Chciałbym tylko podkreślić, że ten niuans jest widoczny tylko w dużym zbliżeniu. "Gołym okiem" nie da się tego zauważyć. Pomyślę jednak nad tym. Może uda się zalać czymś łączenia trąbek ??? (bondic ?). I pociągnąć Molotow'em. Ruszenie tych rurek nie wchodzi w rachubę ..... Nic nie piszecie o "złotych" wlotach powietrza. Do przyjęcia ?
-
Możesz napisać, co konkretnie jest krzywo ?
-
Kluczyk w stacyjce W zasadzie można odpalać Popełniłem jeszcze jedną ekstrawagancję. Otóż nie bardzo wiedziałem jak zmodyfikować końcówki wlotów powietrza (pod maską). Wpadła mi w łapy folia, którą dostałem kiedyś od Kashato. Ta folia (aluminium) jest dwukolorowa. Z jednej strony jest srebrna, z drugiej strony złota. Ma fajną delikatną fakturę. Pomyślałem: czemu nie ? I wyszło tak: cdn.
-
Model silnika Ferrari 250 GTO na bazie zestawu żywicznego Hobby Design HD03-0011. Większość elementów dorabianych od podstaw.
-
Silnik Ferrari 250 Testa Rossa dry sump 1:24
Coppercat odpowiedział Coppercat → na temat → [C]Galerie
Zaktualizowałem linki fotek -
Zdrowych i Wesołych Świąt Bożego Narodzenia dla Ciebie, Twojej Rodzinki oraz dla wszystkich, którzy tu zaglądają
-
Wash nakładam metodą najbardziej prymitywną z możliwych: pędzel i...... jechane Zrobiłem sobie jakiś czas temu własne wash'e: matowy i połysk. Połysk używam do wycieków, podkreślenia zakamarków w elementach metalizowanych itp. W tym modelu używałem praktycznie tylko matowego wash'a. Receptury niestety nie pamiętam - robiłem na próbę i tak zostało.
-
Mały progres: - położyłem przewody hamulcowe, - zamontowałem tylne amortyzatory, - wkleiłem boki komory silnika. cdn.
-
To pognieciony i rozprostowany papier z czekoladek After Eight. Takie czarne saszetki. Papier jest dość plastyczny. Odcienie beżu i brązu można zrobić z papieru do pieczenia.
-
Nadejszła wiekopomna chwila połączenia wanny z ramą ? Połączyłem przewody WN z cewkami zapłonowymi. Założyłem cięgno sterowania położeniem przepustnic. Podłączyłem (roboczo - bez kleju) ostatni przewód paliwowy (ten żółty w kierunku kabiny). Ułożyłem kabelki zasilania oświetlenia zegarów na desce rozdzielczej. Dorobiłem pasy bezpieczeństwa, obrotomierz na tunelu środkowym, dźwignię hamulca ręcznego itp. Test oświetlenia zegarów: Amorki się robią:
-
Bardzo się cieszę Andrzeju, że wróciłeś Zasiadam w pierwszym rzędzie i patrzę Zapraszam Cię do mojego wątku warsztatowego. Też robię czerwone auto
-
Dziwne, ale niestety prawdziwe. Po szczegółowych oględzinach stwierdziłem, że rama jest za długa w stosunku do kasty Po wciśnięciu ramy na swoje miejsce poddała się ona na tyle, że całość dała się złożyć. Odgięła się przednia część (przed chłodnicą). Do dołu. Efekt był taki, że silnik poszedł do góry (nie domykała się klapa), a cała rama przesunęła się do przodu. Przyciąłem końcówki ramy w jej tylnej części. Teraz wszystko pasuje. Muszę tylko jakoś wyprostować ten skrzywiony przód.
-
Padło na Fujimi. Powodów było kilka: - najlepsze wypraski (dokładność, ilość itp.). Potem się okazało, że nie do końca. - najlepsza kasta (możliwość modyfikacji, cienkie ścianki, ładny kształt itp.). Tu poprzeczkę postawiłem wysoko jak na moje możliwości :-| - w zestawie Gunze jest sporo białego metalu, ale nie ma silnika :-( - Revell, jak to Revell - toporny do bólu, chociaż ma swoje zalety (otwierane drzwi, dobry osprzęt silnika itp.) Nie jest wykluczone, że popełnię jeszcze co najmniej jeden egzemplarz tego Świętego Grala wśród (modeli) samochodów.
-
Rama 3757GT. Nadwozie w większości też. Pozostawiam sobie troszkę luzu na improwizację ...
-
Też mi się to nie podoba, ale wszystko jest na sztywno. Nie ma innej możliwości montażu. Nie mogłem się pomylić.... Nie zmienia to faktu, że będę musiał coś z tym zrobić.
-
Dzisiaj przymiarka ramy do nadwozia. Mam mieszane uczucia, ale oceńcie sami. Przy okazji zdałem sobie sprawę, ile jeszcze dłubania przede mną ? Wysoko ta poprzeczka ..... Na własne życzenie. cdn.
-
Pasy własnej konstrukcji. Walizka zresztą też (oprócz sticker'ów oczywiście). Pasy to folia samoprzylepna plus troszkę srebrnego drucika 0.25 mm. Nauczyłem się je robić po tym, jak mnie tu na forum podpuścili Koledzy kiedy budowałem Porsche 356. Spodobało mi się więc wykorzystuję gdzie się da. Tylko okucia wlotów pasów za walizką wzięte z blaszek Aber'a.
-
Fotki z placu boju. Kasta dostała podkładem po raz pierwszy. Oczywiście wyszło milion baboli - do poprawy (pewnie nie skończy się na jednym razie). Rzut oka na przednie zawieszenie: Zagospodarowałem półkę za siedzeniami. Firmowa skórzana walizka ? Ścianka grodziowa z osprzętem. Dorobiłem zbiorniczki i siłowniki układu hamulcowego. Cewki zapłonowe gotowe do połączenia z rozdzielaczami. Silnik i zbiornik paliwa: cdn.
-
Malowanie jest jeszcze do przemyślenia. Nie bardzo podobają mi się te białe kółka z numerami. Coś w rodzaju półklatki będzie. Na tej stronie fajnie są pokazane szczegóły, ale nie na fotkach, tylko na modelach CAD. Jedyne, czego nie znalazłem, to właśnie pompa hamulcowa.
-
Chciałbym wykorzystać możliwie dużo z tego źródła. Nie wszystko będę w stanie zrobić, ale sporo można skopiować. Bardzo mi się ta wersja podoba. Być może jest to replika. Nie wiem. Czerwonych F250 GTO z niebieskimi siedzeniami jest całe mnóstwo (mowa o modelach oczywiście). Postanowiłem troszkę odskoczyć od tego schematu.
