Jak na początek nieźle, ale kolor gąsienic to porażka w tym Panzer III.
Ja mam taki patent na nie - maluję je co prawda w ramkach, ale wynika to z pewnej okoliczności którą wytłumacze za chwilkę.
Maluję pedzlem dla klaryfikacji.
Na początek gąsienice maluje na czarno. Po tym suchy pędzel gunmetalem. I na koniec wash olejny ze sieny palonej. Podeschnie pare godzin, wacikami wycieram nadmiar i czekam na schnięcie dalej (do 48h). Próbowałem 2 razy zrobić na gotowym modelu z kategorii złom wash gąsienic - skończyło się tym że rozlał się po całym układzie napędowym. Dlatego w ramkach to robię. Pozostają ślady po wycięciu co prawda, ale każdy z nich maluje na czarno, suchy pędzel gunmetal i punktowo wash (malusienkie kropelki) który się nie rozlewa
I poprawiam już złożone w paru miejscach gunmetalem suchym pędzlem gdzie wydaje mi się że za dużo washa wyszło.
Z innych części kiedyś narzędzia malowałem w ramkach i kółka itp. Teraz narzędzia normalnie w recę albo trzymając pensetą maluję. Akryl schnie szybko .
A kółka itp - na wykałaczkę wszytsko nabijane i tam malowane. Zdecydowanie dokładniej bandarze tak wychodzą
A drobne części malujesz z całością modelu po doklejeniu.