-
Liczba zawartości
636 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Melnikov
-
Oceniam już ponad półtorej godziny, a dopiero jestem w połowie. Staram się przejrzeć każdy warsztat i galerię zanim oddam głos. I jak dotrwałem do swojego modelu to zauważyłem błąd w opisie. Nr mojego modelu to [034] i jest opis "„Letnie orzeźwienie” Diamond T 968 - Skala 1/72", a powinno być "Pz I Ausf A Tristar 1:35 "A lato było piękne..." [034]" Taki sam błąd w modelu nr [037]. Pozdrawiam Mel
-
Pz I Ausf A Tristar 1:35 "A lato było piękne..."
Melnikov odpowiedział Melnikov → na temat → Klasa 2 - Pojazdy wojskowe
Cieszy mnie to, że się podoba. ;) Kwiatki białe i żółte to gotowce z mininatur, a z kolei wrzos to piasek pofarbowany na fioletowo. Kępka trawy z zamoczona w sidoluxie, a potem w kupce piasku. A mieszkam i uczę się sklejać modele ;) W ten weekend ruszam na konkurs do Lahti ;> Pozdrawiam Mel -
Pz I Ausf A Tristar 1:35 "A lato było piękne..."
Melnikov odpowiedział Melnikov → na temat → Klasa 2 - Pojazdy wojskowe
Witam. Panzer I nareszcie skończony. Siedzenie po nocach, a potem niewyspanie w pracy. Ale są rzeczy ważne i ważniejsze. Modelarstwo jest na pierwszym miejscu ;P Wrzucam kilka zdjęć wygrzebanych w telefonie z prac nad modelem, a które nie pojawiły się jeszcze w tym warsztacie. To koniec konkursu i rzutem na taśmę udało mi się dotrwać do jego końca. A i lato w ostatniej chwili puściło mi oczko i po ostatnich kilku pochmurnych i deszczowych dniach dało odrobinę słońca. Akurat na sesję w plenerze. Zapraszam do Galerii. Panzer I już tam jedzie. viewtopic.php?f=232&t=55209 Pozdrawiam Mel -
Galeria Konkurs Lato 2016 Model zakwalifikowany do: Klasa 2 - Pojazdy wojskowe Specjalna 1 - Najlepsza interpretacja tematu konkursowego Specjalna 2 - Najlepsza relacja z prac warsztatowych Warsztat TUTAJ Witam. Nareszcie dotarłem do końca. Oprócz wanny kadłuba model sklejało się przyjemnie. Dorobiłem kilka brakujących detali. Wszystko jest pokazane w warsztacie ;) viewtopic.php?f=219&t=54113 Lato prawie skończyło się. A u mnie od dłuższego czasu kiepska pogoda, lecz dziś Lato wyświadczyło mi przysługę pokazując trochę słońca, akurat na plenerową galerię. Na pierwszy plan idą zdjęcia zrobione w terenie. Ustawianie modelu na młodszym kuzynie ;) Ustawiony Zdjęcia we wnętrzu StuG'a I fotka na Notek'u Zdjęcie na "wnuczku" Dziadek Panzer I mówi do wnuczka Leoparda 2 "Za moich czasów to waliło się seriami, a nie, teraz wszyscy jesteście jedno-strzałowcy" Panzer I na letnim, rodzinnym pikniku Z młodszym kuzynem Panzer IV Z kuzynem StuG'iem Z kuzynką StuG'ą ;P A tu na jej... lufie ;> Letnia przejażdżka na Maybachu. Pojednanie ze starym wrogiem. Wspominanie wczesnego lata 1940 roku A tu już właściwa galeria modelu. No i koniec. Mam nadzieję, że jakoś przemęczyliście się przez powyższą galerię. ;) Zapraszam do głosowania. Pozdrawiam Mel
-
Pz I Ausf A Tristar 1:35 "A lato było piękne..."
Melnikov odpowiedział Melnikov → na temat → Klasa 2 - Pojazdy wojskowe
Wiem, trochę mnie poniosła ułańska fantazja. To moje pierwsze wnętrze. Następne będzie lepsze ;-) Pozdrawiam Mel -
Pz I Ausf A Tristar 1:35 "A lato było piękne..."
Melnikov odpowiedział Melnikov → na temat → Klasa 2 - Pojazdy wojskowe
Witam. Tym razem nie będę się rozpisywał tylko od razu przejdę do konkretów, czyli do modelu. Czas goni. Wnętrze pomalowane. Starałem się zebrać informację odnośnie malowania i przełożyć to na model. Ja jestem dumny ze swojej pracy. Wnętrze trochę styrane, ale mi pasuje ;) Flagi sygnalizacyjne włożę na samym końcu. Chciałem też koło kierowcy przyczepić zdjęcie "ukochanej", ale nie potrafię tak zmniejszyć fotki, aby po wydrukowaniu wyglądała ładnie. Za małe rozdzielczości zdjęć w internecie ;(. Obecnie walczę z MG. Coś czuję, że będą wyglądały skromniej niż przewiduje producent. Nie potrafię chwycić i skleić niektórych elementów. Jeden gdzieś mi wystrzelił i zniknął w bezkresie pokoju. Przednia płyta i śruby przygotowane do malowania. ;) Zaraz będę sklejał skorupę i jutro ruszam z kamuflażem. Będę malował Vallejo Model Air 71.052 German Grey. Wszelkie uwagi mile widziane, co prawda już nic nie będzie się dało poprawić, ale przy Jagdpanzecerze I przydadzą się na pewno. Mam nadzieję, że jutro model stanie na podstawce. Pozdrawiam Mel -
Pz I Ausf A Tristar 1:35 "A lato było piękne..."
Melnikov odpowiedział Melnikov → na temat → Klasa 2 - Pojazdy wojskowe
Układ jezdny... matko, ale to poważnie brzmi. Dla zwykłego zjadacza chleba, w przypadku na przykład czołgu, to prostu kółka i te, no ten, tego... no wiedziałem... gąsienice. O! gąsienice. Ale zaraz zaraz. Od początku. Jak wiadomo nie od razu Rzym zbudowano, a żeby można było go wznieść potrzeba było przetransportować tony materiałów. Nieocenionym wynalazkiem było koło. Koło, które na długo nawet przed samym Rzymem ułatwiało życie ludziom. No chyba, że mowa o "kole" na studiach, to wręcz przeciwnie. ;) Pierwsze wzmianki o kole datuje się około 3000-4000 lat p.n.e. Nikt wtedy jeszcze myślał o Rzymie, a koło już zaczynało swoje prace. Za protoplastę koła i jego podstawowej funkcji, czyli toczenia się, uchodzą drewniane bele, na których to były przemieszczane ogromne ciężary. Zarówno jak to w przypadku w/w silników, czy któregokolwiek innego wynalazku, człowiek dążył do udoskonalania swojego dzieła. Pozwolicie, że przeskoczę o tysiąclecia i skupię się na kołach wykorzystywanych w pojazdach gąsienicowych. Pominę Koła szprychowe, czy pierwsze pneumatyczne koło Dunlopa. W pojazdach gąsienicowych używane były, bądź są koła tłoczone, odlewane, z bandażami gumowymi lub bez. Koła odlewane z bandażami i bez Koła tłoczone Ogólnie wyróżniamy kilka rodzajów kół czołgowych. Ich nazewnictwo może się nieznacznie różnić w różnych środowiskach, ale często spotykane określenia to: -Koła napędowe -Koła napinające -Koła jezdne(nośne) -Koła podtrzymujące Lecz w pojazdach gąsienicowych to nie koła są gwiazdą, a same gąsienice właśnie. Zbudowane są one z pojedynczych ogniw połączonych szpilami. Przypominają, ogromne i ciężkie branzolety. Pozwalają rozłożyć ciężar pojazdu na większej powierzchni, dzięki czemu wóz posiada lepsze właściwości terenowe. Mniej zapada się w miękkim gruncie, a jak już się zapadnie to ma spore szanse ma wyjechanie. To dzięki gąsienicom czołgi, transportery, działa samobieżne i reszta wozów z tym układem jezdnym mają w sobie te magię i wyczuwalną potęgę. No i co z tego, że w większości nie są to za szybkie maszyny? Ale to nie o prędkość tu chodzi tylko o majestat, który przyciąga tak wielu fanów militariów, czy nawet samych laickich gapiów na festynach. To tyle co mam do napisania dziś na temat głównego etapu prac nad modelem. Panzer I już praktycznie sklejony. Zostały tylko lufy MG do zrobienia i malowanie. I tu zaczyna się problem. U Bazylms'a pomalowane wnętrze na biało. Na innych forach znalazłem, że ściany na biało, a podłoga na ciemną zieleń, gdzieniegdzie czerwoną farbą. Między innymi w przedziale silnika, czy przekładni. Jedyne, czego jestem pewien, to tego, żeby wewnętrzną stronę włazów pomalować na Panzer Grey. Czasu dużo nie zostało więc muszę się sprężać. Dochodziłem do siebie półtora miesiąca po urlopie. Załapałem lenia, ale wróciłem na tory i lecę z tematem. Najgorsze jest to, że za dwa tygodnie kolejny urlop ;D Ciężko widzę swoje modelarstwo w najbliższym czasie. Ale Panzera trzeba skończyć. Liczę na jakieś wskazówki. Ok. Czas na fotki i spać ;P Dorobiłem w środku elementy wizjerów, których brakowało w zestawie. Zrobiłem najlepiej jak umiałem ;) A tu dołożyłem z Jagdpanzer I z Dragona, który czeka w kolejce ;) Model w pełnej krasie. Z oczywistych powodów płyty jeszcze nie posklejanie ;) Płyta nad przekładnią będzie zdjęta i oczywiście z pustymi otworkami po odkręconych śrubach. Zastanawiają mnie gąsienice. Obie mają po 88 ogniw, ale strasznie są napięte. Obawiam się, żeby z czasem nie puścił klej. Może dorzucić po jednym ogniwku, a tym samym zrobić lekki "zwis"? I w którym kierunku mają być założone? I czy to ma duże znaczenie? Przeglądałem fotki Pz I w wersji A i B oraz Befehlswagen i zdarzało się różnie. Raz "zwężeniem" ogniwa do góry jak w moim model, a raz do dołu. No i Panzer dorobił się podstawki. Mam nadzieję, że moje wrzosy choć trochę przypominają te prawdziwe. Liczę, że dziś, albo jutro wnętrze będzie pomalowane. Pozdrawiam Mel. -
Witam. Następny model mogę uznać za skończony. Sklejało się przyjemnie i bez problemów. Szpachle musiałem dać tylko w dosłownie trzech, czterech ledwo widocznych śladach po wypychaczach ;) Malowany Tamiyą i Vallejo. Przez sidolux model bardzo ściemniał i zatarła się różnica między kolorem piaskowym i szarym. Ale chyba wyszło to na dobre. Oczywiście figurka powstaje. Bo akurat przy tym modelu musi być. Tym bardziej, że zostawiłem dla niej miejsce. Od dwóch dni próbuję i próbuję i ciężko mi to idzie. Oglądam na YT poradniki. Chyba jestem beztalenciem ;P Ale może kiedyś w końcu mi się uda ;) Pozdrawiam Mel
-
Roślinność to Mini Natur. Jeszcze nie jestem na etapie robienia własnych roślinek. Ale podpatrzyłem jak wyglądają te zrobione przez MiniNatur i będę starał się po swojemu naśladować. Mówiąc 'szczegoly' co konkretnie masz na myśli? Pozdrawiam Mel
-
Cieszy mnie to, że model się podoba. Dziś skończyłem kolejnego Sdka. Troszkę gorzej mi wyszedł, ale też jestem z niego poniekąd dumny. Wyciągnąłem jeden wniosek przy malowaniu. Ale o tym w galerii kolejnego modelu, która już niedługo Pozdrawiam Mel
-
Pz I Ausf A Tristar 1:35 "A lato było piękne..."
Melnikov odpowiedział Melnikov → na temat → Klasa 2 - Pojazdy wojskowe
Serce... Każda istota posiada narząd, który napędza cały organizm. W przypadku ludzi, czy zwierząt najczęściej jest to właśnie serce, które pompuje życiodajną krew wraz z tlenem. Jest to duże uproszczenie, lecz nie wdając się w anatomiczne szczegóły, przejdę do konkretu, czyli do serca większości maszyn, jakimi niewątpliwie też są czołgi, czyli do silnika. Silniki znane ludzkości były już od wieków, a nawet można doszukać się informacji iż prymitywne, z dzisiejszego punktu widzenia, silniki zastępowały siłę ludzkich mięśni na wiele lat przed naszą erą i w początkach nowożytności. Lecz dopiero w wieku XVIII maszyny parowe pokazały swoją potęgę. Zrewolucjonizowały transport i przemysł, a co za tym idzie, miały ogromny wpływ na zmianę ludzkiego standardu życia. Odległości malały, produkcje dóbr zostały przyśpieszone no i ułatwione. Bania Herona Pojazd parowy Cugnot'a Statek parowy Fitch'a Parowóz typu 1'Bn2 Ale człowiekowi wciąż było mało i postanowił rozwinąć silniki parowe na układy bardziej wydajniejsze. I z biegiem lat w konsekwencji działań wynalazców dochodzimy do silników tłokowych o zapłonie iskrowym. I takiego typu właśnie jednostką napędzany był Panzer I w wersji A. Nie licząc testowych wersji wyposażonych w silniki o zapłonie samoczynnym. A więc sercem Panzer I był Krupp M305. Silnik gaźnikowy, chłodzony powietrzem, który osiągał moc 57 KM przy 2500 obr./min. Dzięki temu silnikowi Sd Kfz 101 Ausf. A mógł rozpędzać się do prędkości około 37 km/h na drodze i około 12 km/h w terenie, co może w dzisiejszych czasach nie robi wielkiego wrażenia, ale w porównaniu z czołgami z okresu Wielkiej Wojny na pewno było imponujące. Nie jestem znawcą motoryzacji, więc starałem się poszukać informacji na temat silników, zrozumieć chociaż część z tego co znalazłem i w jak najprostszy sposób, łopatologicznie to wyłożyć ;) Jeśli jest jakiś błąd to proszę o sprostowanie. A czemu właściwie dziś o silniku? A to za sprawą tego oto wpisu: bazylms zainspirował mnie do zrobienia dmuchawy. Po przestudiowaniu jego wątku warsztatowego (dołączam się do spóźnionych życzeń) i pierwszej udanej próbie odwzorowania ww elementu, zachęcony swoim małym sukcesem poszperałem trochę w googlach i na zagranicznym forum znalazłem relację z budowy Pz I i na niej, oraz na zdjęciach oryginalnego silnika, czy przedziału silnika starałem się wzorować. Wyszło jak wyszło. Ja tam jestem z siebie dumny Przymiarka Początek kręcenia spirali, wraz z moim zamaskowanym pomocnikiem. Top Gear ma swojego Stig'a a ja mam Klona ;) Po dosłownie, dwóch minutach spirala skończona Dmuchawa się rozwija A tutaj już wmontowana ;) No ale ogólnie wstęp był o silniku, więc pora na niego Do wyglądu oryginału dużo mu brakuje. Jest to sporo uproszczona interpretacja, ale wypadało czymś zapełnić lukę ziejącą pustką. Niektóre przewody nie są wklejone na stałe, ponieważ silnik jest "wyjmowalny" tak samo jak przekładnia. W przedziale silnika druciki zakończone żółtymi mufkami po pomalowaniu i osadzeniu silnika będą połączone w jeden łącznik. Próbowałem też zrobić kurek zaworu, ale nie dałem rady, więc skończyło się na sześciokątnym plasterku HIPS'u ;) Mam problem z częścią, która za cholerę nie chce pasować w miejsce pokazane na instrukcji. Porównywałem inne relacje z budowy. Różne modele, różne ułożenie. Tak samo jak uchwyty na flagi sygnalizacyjne. Chcę też zrobić własnoręcznie flagi jak i irytujący element zamierzam przerobić, starając się samemu zrobić uchwyty z blaszek, albo HIPS'u. Z tym, że nie mam pojęcia co to jest? ;) Może ktoś podzielić się zdjęciami oryginału? Prace idą powoli do przodu, ale coś tam się rusza. W między czasie kończyłem inny model i jestem w trakcie przygotowań do malowania kolejnego, więc nie próżnuję ;) Pozdrawiam Mel -
Pz I Ausf A Tristar 1:35 "A lato było piękne..."
Melnikov odpowiedział Melnikov → na temat → Klasa 2 - Pojazdy wojskowe
A wszystko zaczęło się w 1916 roku, gdy po raz pierwszy pokraczne i nieporadne stalowe giganty wyjechały na usłaną trupami i lejami po bombach ziemię nad Sommą. Pokrakami tymi były brytyjskie Mark I. Koncept opancerzonego wozu pojawiał się już wcześniej, ale dopiero impas na froncie zachodnim wymógł wdrożenie nowej myśli technicznej. Żadna ze stron nie mogła wykonać zdecydowanego ruchu, który mógłby dać nadzieję na przeważenie szali zwycięstwa, dla któregokolwiek z "graczy", więc jedynym rozwiązaniem okazały się ruchome stanowiska "kaemów" jakimi były czołgi, a właściwie "zbiorniki", czyli z angielskiego "Tank". Co prawda określenie to tyczyło się czołgu Little Willy, lecz używano go w celu zmylenia wrogiego wywiadu określając wszystkie wozy tego typu. Pierwsze Czołgi wielce różniły się od tych, które znamy dziś, czy od tych, które zasłynęły podczas drugiej wojny światowej. A7V FT-17 Litte Willy Whippet Pierwsze natarcie czołgów musiało zrobić ogromne wrażenie na znudzonych monotonnią życia okopowego niemieckich żołnierzach. Lecz w miarę szybko Niemcy otrząsnęli się z szoku i nauczyli się zwalczać czołgi przy użyciu dział. Oprócz pierwszego wrażenia, czołgi nie odniosły spektakularnego sukcesu. Wiele z nich też nie dojechało na front, bądź uległo awarią. Swoje zapewne też zrobiły załogi nie przeszkolone odpowiednio w taktyce używania nowego typu broni. Czołgi pojawiły się, a wojna dalej trwała w tym samym punkcie. Przynajmniej na zachodzie, bo na zachodzie wziąć było bez zmian, aż do 11 Listopada 1918 roku. Wedy to zakończyła się "Wielka Wojna" jak ją ówcześnie nazywano. Broń została złożona, żołnierze wrócili do domów. Wielu z nich cieszyło się na myśl o spotkaniu z rodziną. Ale byli i tacy, którym wynik wojny był nie w smak. Był plamą na honorze dumnego, niemieckiego narodu. Jedną z tych osób był niemiecki kapral, z pochodzenia Austriak. I to właśnie jego urażona duma i niepokoje w narodzie przyczyniły się w dużej mierze do dążeniu do "rewanżu" na zwycięzcach światowego konfliktu. Lecz Traktat Wersalski znacznie ograniczał niemiecki potencjał militarny. Dlatego to w późniejszych latach Adolf Hitler wraz ze swoimi poplecznikami postanowili w tajemnicy odbudować potęgę militarną Wielkiego Narodu Niemieckiego, potomków mitycznych Ariów. I ich pierwszym, masowo budowanym czołgiem miał być Panzer I. W początkowej fazie budowany był w tajemnicy. Tak samo jak Brytyjczycy podczas Wielkiej Wojny mieli "zbiornik", Niemcy mieli swój Landwirschaftlicher Schlepper - LaS czyli ciągnik rolniczy, albo 1A LaS Krupp. Ale wiosną 1935 roku, po wypowiedzeniu przez Hitlera Traktatu Wersalskiego oficjalnie nazwano pierwszy, masowo produkowany czołg jako PzKpfw I (MG) Ausf. A SdKfz101. Witam Po tym krótkim wstępie zapraszam do relacji z postępu prac. Idzie powoli. Model z jednej strony wygląda dość ładnie. Są i spawy, i detale też są chyba całkiem niezłe, i nie ma przesunięć form (moja znajomość modeli w skali 1-10 to jakieś 3, może 4), ale spasowanie kadłuba wymagało trochę pracy i szpachlowania. Do tego problem z podłogą. Szukałem zdjęć odnośnie "dociśnięcia" podłogi do ściany dzielącej przedział bojowy z silnikowym i nic nie znalazłem, więc nie wiem czy dochodziła na maksa, czy była szczelina. Fajną sprawą modelu jest jego wnętrze. Nigdy nie sklejałem modelu z wnętrzem, ale widzę, że zaczyna mi się to podobać i na pewno skuszę się na zrobienie ruchowych włazów. Co z tego wyjdzie, zobaczymy. Jak przerośnie to moje możliwości, to będą po prostu "nakładane", bo bebechy będę chciał eksponować. Układ jezdny jest zamocowany na blutac'u. Silnik i przekładnia (?) są włożone na sucho. Proszę się nie przejmować, że na jednej fotce będą widoczne w przedziale silnikowym ślady po wypychaczach, czy po wstryskach. Części włożone tylko do przymiarki ;) Przymierzyłem tego szkraba do Tygrysa. Masakra, ale różnica. Zmieścił by się w środku i jeszcze zostało by miejsce na kilka skrzynek Bittburger'a ;P No dobra. Dość tych esejów. Czas na zdjęcia Model będzie stał na tej podstawce i w takim układzie. Może trochę mniej symetrycznym ;) Friule już dojechały, a lufy MG z Abera będą dostępne we wtorek. Lecz ostatecznie otrzymam wszystkie dodatki dopiero pod koniec czerwca, a zamontowane będą dopiero pod koniec lipca, czyli już pewnie po ukończeniu Panzera. Ale za to będę mógł zająć się moim drugim planowanym modelem. Pozdrawiam Mel -
Witam Dzięki wszystkim za słowa uznania. Sam jestem dumny z tej pracy. Chyba mój najlepszy model ;-) Model jest ładnie wykonany. Nie ma przesunięć form i jest genialny w swej prostocie. Dobry dla początkującego Modelarza. Pracy przy nim dużo nie trzeba było, dlatego wyszedł jak wyszedł ;-) Pozdrawiam Mel
-
Raziła by mnie zapewne gdybym się znał, ale póki co staram się dopracowywać malowanie i sklejania, wiec nie skupiam się na szczegółach merytorycznych. Na to może kiedyś przyjdzie czas. Póki co walę prosto z pudła ;-) Pozdrawiam Mel
-
W tej skali o ile dobrze pamiętam to chyba można już skompletować cały zestaw, nawet z rakietą i wózkiem Nawet się dziwię że jeszcze nikt nie popełnił takiej dioramki Wiem, widziałem taki zestaw. Ale chcę pokusić się o zrobienie na własną rękę "budy" w Sd Kfz 7 ;P Na googlach są zdjęcia i rzuty, więc jest na czym się opierać ;> Pozdrawiam Mel
-
Witam Kolejny model mogę udać za udany, przynajmniej jak na moje możliwości. Jak zwykle problemy z aero, co da się zauważyć na prawej burcie kabiny. Ale ta strona to "tył" modelu, więc zakładam, że nie będzie to widoczne na konkursach ;P Najwyżej jakoś to zakamufluję ;) Ogólnie mówiąc zakochałem się w Sd Kfz 7 1:72 i w kolejce czeka Sd Kfz 7/1. Planuję też przerobić Sd Kfz 7 na Sd'ka służacego do sterowania V-2. Ale na to przyjdzie czas w przyszłości ;P Zdjęcia srobione telefonem. Nie mam teraz dostępu do dobrego aparatu :( Pozdrawiam Mel
-
Pz I Ausf A Tristar 1:35 "A lato było piękne..."
Melnikov odpowiedział Melnikov → na temat → Klasa 2 - Pojazdy wojskowe
... nie zapominajmy o wojnie domowej w Hiszpanii! Pozdrowienia! Ahhh... Hiszpania zawsze jakoś kojarzy mi się tylko z Luftwaffe ;P No, ale masz rację ;) Co do friuli to się jeszcze zastanowię. Zobaczę najpierw, czy będzie mi się chciało bawić z tristarowymi ogniwkami. Jak przerośnie to moje nerwy, to zamówię friule. A co do metalowych luf MG, to szukałem jakiś czas temu i właśnie nie mogłem znaleźć. Zastanawiałem się dlaczego, a tu się okazuje, że jednak prawdopodobnie ich nie ma ;P Niestety o dioramie mogę zapomnieć. Tak jak model może mi się jakoś znośnie udać, to z figurkami wciąż walczę i za cholere mi nie idzie. Boję się, że ewentualny manekin może popsuć całość. Pod Panzera planuję zrobić odpowiednich rozmiarów podstawkę, aby nie była za mała, ale też żeby model nie "zginął" na zbyt dużej powierzchni. A teraz tak ogólnie. Dzięki za słowa uznania za wstęp. Będę starał się w każdym poście z modelem dorzucać coś ekstra w formie zdjęć, czy jakichś historyjek, o ile coś znajdę. A może sam coś wymyślę? ;P Mam nadzieję, że model wyjdzie ładnie, przynajmniej w mojej opinii ;P Bo czasem mi model idzie, a czasem wychodzi totalny crap. Wciąż walczę z aerografem i nie umiem dobrać odpowiedniej mieszanki rozcieńczalnika i po dosłownie sekundzie, dwóch zatyka mi się dysza :/ Potrafi to zniechęcić. Tak jak składanie modelu potrafi iść mi gładko jak się rozkręcę, to jak dochodzi do etapu malowania, to model czasem leży kilka tygodni i czeka na motywację :/ Pozdrawiam Mel -
Klasa 2 - Pojazdy wojskowe Specjalna 1 - Najlepsza interpretacja tematu konkursowego Specjalna 2 - Najlepsza relacja z prac warsztatowych Witam. Na konkurs zimowy się nie załapałem z powodu lenistwa i braku pomysłu na model, lecz wraz z letnim konkursem postanowiłem się zrehabilitować i możliwe, że zrobię dwa modele z podstawkami. To tyle tytułem wstępu, czas na część właściwą. Lato... lato to czas odpoczynku, zabawy, wspaniałych wspomnień, siedzenia do późna w noc. Przygrzewające słońce daje energię i motywację do aktywności takich na przykład: „Wyścig do Morza” Czy odpoczynek na kąpielisku miejskim Lecz w 1939 roku koniec lata zwiastował coś gorszego niż powrót do szkoły, czy nadejście burzliwej, jesiennej pogody. Był to czas innej burzy, a raczej Burzy, pełnej błyskawic. Był to czas Blizkrieg'u. Coś wisiało w powietrzu od dłuższego czasu: Niepokoje rosły wśród ludności i polityków w całej Europie. Gdzieś pomiędzy wspaniałymi momentami na łonie natury czaiła się niepewność o dzień jutrzejszy. "A może to będzie nasze ostatnie lato? Trzeba je wykorzystać, przecież jest takie ciepłe". Taka myśl zapewne pojawiała się w głowie niejednej osoby, która śledziła sytuację za zachodnią granicą. I niestety te osoby miały rację https://www.youtube.com/watch?v=K794j3xBNc4 "A więc wojna..." Jednym z pierwszych celów Trzeciej Rzeszy był atak na Wojskową Składnice Tranzytową na Westerplatte przez pancernik Schleswig-Holstein. O tym wydarzeniu napisał pieśń Konstanty Ildefons Gałczyński. I pieśń ta oraz zawarte w niej słowa były dla mnie inspiracją do stworzenia modelu czołgu Panzer I przemierzającego wrzosowisko latem 1939 roku, "A lato było piekne tego roku" i "...na ziemi [...] było tyle wrzosu na bukiety" Dla przypomnienia pieśń Konstanty Ildefons Gałczyński "Pieśń o żołnierzach z Westerplatte" Kiedy się wypełniły dni i przyszło zginąć latem, prosto do nieba czwórkami szli żołnierze z Westerplatte. ( A lato było piękne tego roku ). I tak śpiewali: Ach, to nic, że tak bolały rany, bo jakże słodko teraz iść na te niebiańskie polany. ( A na ziemi tego roku było tyle wrzosu na bukiety ). W Gdańsku staliśmy tak jak mur, gwiżdżąc na szwabską armatę, teraz wznosimy się wśród chmur, żołnierze z Westerplatte. I ci, co dobry mają wzrok i słuch, słyszeli pono, jak dudni w chmurach równy krok Morskiego Batalionu. I śpiew słyszano taki: - By słoneczny czas wyzyskać, będziemy grzać się w ciepłe dni na rajskich wrzosowiskach. Lecz gdy wiatr zimny będzie dął, i smutek krążył światem, w środek Warszawy spłyniemy w dół, żołnierze z Westerplatte. Jak już wcześniej wspomniałem od zachodu zbliżała się Burza pełna nafaszerowanych ideologią nienawiści ludzi jak i zabójczego sprzętu. Zdawało się nic ich nie powstrzymać. Parli do przodu jak huragan zwalniając raz na jakiś czas napotykając po drodze przeszkody. Wśród tej nawałnicy znajdował się niewielki, jak na późniejsze standardy, pojazd. Był to Panzer I. Kampania wrześniowa jak i później francuska były to pierwsze i ostatnie momenty kiedy ta maszyna przedstawiała wartość bojową. Z upływem miesięcy i rozwoju, była odsuwana coraz bardziej w cień Panzer IV, czy chociażby Tygrysów i Panter. Więc postanowiłem, że to własnie on pojawi się tutaj w ramach przypomnienia. Bo w początkowej fazie wojny błyskawicznej odegrał nie małą rolę. Po tym krótkim zarysie sytuacji nadszedł czas na prezentację modelu. Model będę robił raczej prosto z pudła. Może jak mi starczy finansów to dokupię friule i metalowe lufy. Pozdrawiam Mel
-
Podstawka jest typowo SF. Taka wariacja między fikcją, a prawdą ;P Model aktualnie moczy się już chyba dwa tygodnie w DOT 4 ;P Jakoś nie chce mi się zabrać za jego czyszczenie. Chcę pomalować go jeszcze raz. Pozdrawiam Mel
-
Próbowałem działać z washami, ale przesadziłem. Nie za bardzo wiedziałem jak go rozprowadzić na tym poszyciu. Na szczęście spodu nie widać jak stoi na kołach :-P Pozdrawiam Mel
-
Witam. Kolejny raz sklejam samolot z Italeri i kolejny raz miałem problem z tą firmą. Jakoś sobie poradziłem. Wyszło jak wyszło. Boczne okna mi nie do końca się podobają, próbowałem podziałać z maskolem humbrola, ale efekt końcowy nie jest taki jaki chciałem. Jednak taśma jest lepsza wg mnie ;) Zapraszam do ogladania i oceniania ;> Pozdrawiam Mel ;)
-
Dzięki za rady. Model starałem się lekko prykurzyć rdzawymi pigmentami. Póki co chyba zostanie jak jest. Nie chciał bym przegiąć w drugą stronę i spieprzyć modelu nieudolnym brudzeniem :-P. Narazie skupię się na opanowaniu aerografu i delikatnych zaciekach. Później będę bawił się w brudzenie ;-) I jak już wspomniałem, wagonów do brudzenie będzie sporo. To dopiero zalążek składu Pozdrawiam Mel ;-)
-
Witam. Po początkowych problemach, model dotarł do końca. Malowany farbami Vallejo. Składał się ładnie. Szpachli niewielka ilość. Jestem zadowolony z efektu. Dziś nawet nabyłem Panzerloka i Geschutzwagen z Trumpetera w cenie samej lokomotywy ;) W przyszłości chciałbym stworzyć cały pociąg pancerny ;> Pozdrawiam Mel
-
Witam. Od jakiegoś czasu dłubię model Pz II i podstawkę do niego. Do modelu chcę dokupić friule i lufy. Póki co dotarłem do tego etapu i zatrzymałem się. Nie wiem jak urealistycznić wygląd podstawki. Starałem się wycieniować i rozjaśnić. Kamyczki będę traktował jeszcze suchym pędzlem. Głównie chodzi mi o to jak postarzeć chatkę? Dodam, że figurce do rąk wcisnę model T-16 Skyhopper'a, którym bawił się Luke (bo dla niewtajemniczonych, jest to chata Luke'a Niebołaza), oraz obok schodów dołączę szkielety spalonego wujostwa. O ile takie znajdę. Kiedyś widziałem w necie szkielety w 1:35, ale udało mi się znaleźć tylko jednego producenta. Uwagi odnośnie dalszego malowania Pz II mile widziane ;) Pozdrawiam Mel
-
Witam. Problem z photobucketem sprawił, że część zdjęć jest niewidoczna, więc postanowiłem edytować post, lecz nie ma takiej opcji. Więc wrzucam fotki jeszcze raz. Pozdrawiam Mel
