Tylko to nie bardzo tak Tulpar owszem, jest całkiem fajny (jeżeli będzie na MSPO, to obiecuję fotki), ale biorąc pod uwagę deklarowaną skalę zamówienia, wolałbym jednak robić nasz krajowy wóz. Oczywiście musiałby szeroko korzystać z importowanych i licencyjnych podzespołów, ale przecież Tulpar to składak z Altaya (czyli w sumie z K2). Co do planów MON: http://dziennikzbrojny.pl/aktualnosci/news,1,9159,aktualnosci-z-polski,tweetupmon-uzupelnienie
Część "pancerna" to w 90% moja robota. Trzeci od lewej (http://dziennikzbrojny.pl/aktualnosci/news,1,9150,aktualnosci-z-polski,tweetupmon-czyli-niewirtualne-rozmowy-o-modernizacji) to ja
I tak, i nie. Ich odpowiednik MLRS podoba mi się o wiele bardziej, niż Lynx czy HIMARS (ktoś sobie życzy fotki z MSPO? ), ALE nie może korzystać z rakiet balistycznych, a zdaje się, że to na nich najbardziej nam zależy. Czyli albo Amerykanie, albo Żydzi...
A po co, jak mamy własne, całkiem dobre? Już prędzej kupiłbym od Niemców system przeprawowy M3, albo jego tureckiego kuzyna...
Zresztą nasz przemysł powinien sobie z tym poradzić.
To wcale nie tylko ich wina... Władze (od późnego SLD po "Psychuszkę") się przyłożyły do tego upadku bardzo wydatnie... Można IMO mówić o sprzężeniu zwrotnym: im przemysł miał mniej pieniędzy, tym załogi bardziej dymiły, im bardziej dymiły, tym MON mniej chętnie zamawiał itd...
A ktoś Patrię sprzedawał?