Jasne ;) Z kupy bata nie ukręcisz.
Corporal to nie do końca tak... Z Bumarem jest inny myk. Mniej więcej zaraz po upadku SLD zarząd upolityczniono (tzn jeszcze bardziej ;) ) i PiS z jakichś względów pozrywał dotychczasowe więzi z odbiorcami. Sytuacji nie pomogły zmiany zachodzące na Bliskim Wschodzie, po trosze wynikające z rywalizacji USA - Rosja - Chiny, po trosze z lokalnego dziadostwa. Wracając do zarządu, jak nie miał kto wesołej gromadki trzymać za twarz, to np. nie sprawdzali jakości importowanych podzespołów (T-91M dla Malezji), choć to zdarzało się i wcześniej (Rapira dla krajowych PT). Potem MON przestał zamawiać większe ilości sprzętu, przez co nie było pieniędzy (a jak szły próby "ukroruysyfikacji", tj utrzymywania się z eksportu, to wiadomo - źle...). Wyprzedano grunty, trochę maszyn, przyszły zwolnienia... Kogo wywalono? Spawaczy na przykład... Tak, tak. Goście z HSW nie bardzo mieli kogo uczyć przy ostatniej szansie danej UPG-NG. No i pan Krystowski, obecnie prezes Świdnika, były platformers, obecnie przyklejony chyba do Balcerowicza...
A sam Krab, cóż... Od początku założenia były do luftu. 53 tony posadzone na zawieszeniu wytrzymującym 49 ton... Tylko "trochę" za długo zeszło, zanim się nasi połapali, że coś jest nie tak :( Szkoda.
Z ciekawostek, możliwe, że to nie koniec kontaktów z przemysłem koreańskim Choć i Turcy sondują rynek, ale sza!
A z branży - wysłałem stosowne linki firmie Tololoko :P