-
Liczba zawartości
2 351 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Reflect
-
Bardzo to wszystko piękne! Trzymam kciuki za poprawne dopasowanie i sklejenie :-) pozdrawiam Christian
-
Cześć Ładnie! Bardzo ładnie :-) Jestem ciekawy co dalej z nim zrobisz :-) pozdrawiam Christian
-
Cześć bożo wpożo Trochę w tym na pewno racji, faktycznie czasem coś tam pokręcę przy aerografie (czyt. niskie ciśnienie) i troszkę go przytyka - ale to też zależy od koloru, z niektórymi idzie łatwiej. Jestem ciekawy jak na zdjęciach w zbliżeniu to wygląda, ale z dystansu wszystko w jak największym porządku - ładnie się sprawują te farby (ale rękę też musisz mieć wprawną!) To w przeliczeniu jest około 5 PSI... uuuu - to faktycznie bardzo niskie ciśnienie! Kusząca wizja... tylko jest to okupione taką dużą zawartością rozcieńczalnika chyba - jak byś zrobił 50/50 to też jesteś w stanie utrzymać takie ciśnienie? Bo szczerze, to malowanie 10 warstw żeby uzyskać pokrycie to mi się średnio podoba. No właśnie, jak te farby kryją? No to jest częsty problem, nauczyłem się już, że przyczyną jest brudna powierzchnia (trzeba bardzo uważać, żeby dobrze IPA odtłuścić model przed malowaniem). Ale czasem jest to też problem zbyt dużego ciśnienia. Bardzo jestem Tobie wdzięczny za napisanie tych kilku słów - człowiek się kształci przez całe życie, a odrzucanie doświadczenia innych jest po prostu głupie. Dzięki więc za ten wysiłek! Mam jeszcze jedno pytanie do Ciebie... a właściwie dwa. Czy Tamiya/Gunze trzeba zabezpieczać lakierem przed maskowaniem (blue-tac lub taśma Tamiya) ? Bo tak jakby mi nie przeszkadzało maskowanie, to fakt super delikatności farb Vallejo doprowadza mnie do białej gorączki (przed chwilą zauważyłem, że na bocznych drzwiach jest mały odprysk, chwyciłem więc odstający fragment farby pincetą i... obrałem całe drzwi do plastiku - nosz kur...!!!). Takich momentów miałem już kilka - wiadomo, można element jeszcze raz psiknąć ale po co... jak to wygląda u Ciebie? Farby są mocniejsze? I drugie pytanie - w jaki sposób odmierzasz farbę, chodzi mi tutaj o dozowanie jej do aero - po pędzelku, czy pipetą? Vallejo ma dozownik kropelkowy i to jest rewelacyjne rozwiązanie. Konkluzja nasuwa się taka, że grzechem by było nie zamówić kilku farb Tamiya i Gunze i po prostu przetestować na modelu :-) Następny projekt będzie idealną platformą do testowania (będę miał do wymalowania troszkę ponad 2m² powierzchni modelu... nie żartuje - zobaczycie już wkrótce... 100% scratch :-) jeszcze raz dziękuję za Twój wpis pozdrawiam Christian
-
Cześć Fotografia w 100% nie odzeierciedla uzyskanego koloru, ale daleko od zakładanego odcienia Trumpetera nie jest. Kolor generalnie jest mixem szarego z odrobina czerwonej tinty (burnt umber). Nie ma się co przejmować kolorem teraz, dojdzie jeszcze taki arsenał różnych specyfików, że on i tak będzie inaczej wygladać. Pozdrawiam Christian
-
Cześć U mnie dochodzi 3 w nocy, ale obiecałem fotki, więc są :-) Użyte kolory to Vallejo Air: 001, 251, 029, 055, 040 w przeróżnych mixach ;-) i to by było na tyle... padam na pysk - czas iść spać pozdrawiam Christian
-
Witam Dziś update będzie krótki bo tylko dwie fotki. Lakier bezbarwny już się odleżał, mogłem więc wreszcie zrobić foty porównania koloru. Na marginesie, niestety jest kilka skaz na powierzchni - czy macie jakiś paten na usunięcie takich tyci, tyci paproszków. W trakcie malowania nie było nic widać (piękne lustro się utworzyło). Niestety podczas schnięcia przyfrunęły mikro babole i teraz mnie drażnią. Ewentualnie mógłbym zostawić bo i tak samochód będzie zakurzony (Afganistan) - ale to tak na przyszłość chętnie bym się dowiedział...może ktoś poradzi? pozdrawiam Christian
-
Cześć @bożo wpożo To bardzo ciekawe co piszesz. Wiesz, ja się nastawiłem na Vallejo (mam pełną skalę koloru) ze względu na to, że farba nie pachnie oraz świetnie można dozować (czystość i szybkość). Przy ponad 120 barwach, nawet jak jakiegoś koloru nie mam to "dokręcenie" barwy nie sprawia mi problemu (akurat kolorami zajmuję się profesjonalnie). Maluję na ciśnieniu około 15 PSI, ale myślę, że można by zejść niżej - pytanie więc zatem jest takie - mniejsze ciśnienie = mniejsza chmura farby - no ale nie oszukujmy się, żeby namalować cieniutką kreseczkę musiałbym zbliżyć aero do modelu na odległość około centymetra albo jeszcze mniej. To oczywiście jest możliwe, ale bardzo niewygodne... zatem jaki argument na zmianę farb na Tamiya czy gunze? Mógłbym zredukować ciśnienie do powiedzmy 8-10 PSI? Ja maskuję, bo chcę mieć idealnie wymalowany model.. nie chcę ryzykować jakichkolwiek błędów w postaci napylonej farby tam gdzie nie trzeba. No ale nie chcę się tłumaczyć, raczej bardzo chętnie posłucham doświadczeń kolegów. Proszę tylko o konkrety :-) @Gerd To bardzo miło, że tak piszesz :-) Cieszę się, że się podoba! Postaram się nic nie popsuć do samego końca - trzymaj kciuki :-) @Desaxe Dziękuję - również miło się czyta takie komentarze. Muszę jednak być szczery, że faktycznie jest kilka fragmentów, gdzie fantazja mnie troszkę poniosła i efekty są możliwe, że ciut przerysowane. Dlatego dzisiejszy wieczór przyniesie mam nadzieję poprawę ogólnych walorów wizualnych (kurcze, zamiast malować to ja piszę :-). Model jest bardzo starannie maskowany (zobaczycie zresztą... chyba rekord w ilości zużytej taśmy oraz złożoności wzoru) i mam nadzieję, że drapania oraz odpryski wskazane przez kolegów zostaną zredukowane. Oczywiście, nie jestem w stanie zadowolić wszystkich oglądających ale staram się zawsze rozważyć konstruktywne uwagi i wyciągnąć z nich wnioski ;-) okej - zmykam malować pozdrawiam Christian
-
Cześć Ale nie wiem za bardzo jak to rozumieć, to dobrze czy źle? Na marginesie, to wczoraj pół nocy spędziłem na maskowaniu 2 koloru camo, za chwilę (jak tylko mój synek skończy zabawy w wannie i da się położyć spać) zaczne malowanie... Będa zatem jeszcze dziś nowe zdjęcia (pewnie grubo po północy) Pozdrawiam wszystkich! Christian
-
Cześć! Jak zwykle - super praca, bardzo podobają mi się drobne smaczki (dla przykładu te malutkie kropeczki na oponach, czy kolorystyczne detale na łańcuchu). Kierowca ma zbyt duże białka oczu - mimo wszystko bardziej podobają mi się fotografie samego motocyklu (i zdecydowanie na białym tle). Wiem jednak jak trudno pomalować poprawnie twarz kierowcy - cała reszta super - nawet to mało zgodne z "duchem" Ducati logo Kawasaki Ninja ;-) Ot taki psikus - heheh pozdrawiam i czekam na kolejny model! Christian
-
Piękny kolor wybrałeś! Bardzo ładnie zbudowany model! Gratuluje! pozdrawiam Christian
-
Bardzo trafnie napisane greatgonzo. Muszę się zgodzić w 100% - religie upadają a wyznawcy jak dinozaury istnieją, tyle że nikt już w nich nie wierzy. Ot taka rzeczywistość - młodsze pokolenia konsumują i tyle... mnie się to podoba - precz z sztywnymi regułami! :-) :-) :-) P.S. Figurka ma za to zbyt wielkie oczy... no ale może to kwestia podniety z jazdy takim motorem... :-) pozdrawiam serdecznie Christian
-
Cześć kjp_a_man Akurat tak się składa, że mam White Spirit na stanie, jak tylko nakaże się okazja - wypróbuje ;-) pozdrawiam Christian
-
Część z nich będzie zakryta drugim kolorem camo. Ale celna uwaga wszak Afganistan nie obfituje w krzaczyska przez które trzeba by się przedzierać amfibią :-) pozdrawiam Christian
-
Cześć Myślę, że by się nadał idealnie :-) Niestety nie posiadam, za to mam całkiem sporo specjalistycznych ściereczek szpitalnych, które nie "kłaczą" i na prawdę są mega aksamitne. pozdrawiam Christian
-
Ale jaja - faktycznie, na instrukcji tego nie ma....hmmmm bagażnik chyba będzie zamknięty, więc problem niby nie istnieje... jeszcze sprawdzę jak wrócę do domu. pozdrawiam Christian
-
Cześć Wiem i pamiętam o tej zależności :-) Dziękuję za komentarz. pozdrawiam Christian P.S. Mam cichą nadzieję, że dobrze trafiłem z bazą i faktycznie po nałożeniu powłoki bezbarwnej nie podbiję koloru zbyt mocno.... wszystko okaże się dziś wieczorem.
-
Cześć gorlock Problem z tą klapą wyniknął z wypełnienia jej od wewnątrz masą wypełniającą Plasto (nigdy więcej tego gówna nie użyje). Użyłem jej do wypełniania niektórych powierzchni (chodziło o zatrzymania żarzenia świateł na zewnątrz). Niestety po wyschnięciu wypełniacz "wciągnął" plastik do środka - ot taki psikus. Będę się starał jeszcze ten fragment jakoś zamaskować. Co zaś się tyczy ciemnych odprysków - to jeszcze dojdzie 2 kolor camo (ciemny grafit), który będzie nałożony na pierwszą warstwę camo. No i jak druga warstwa się poobdziera to przystąpię do wykańczania faktury pędzelkiem) pozdrawiam Christian
-
Łatnie to wszystko wygląda, rozumiem, że felgi oraz inne duperele będziesz jeszcze podmalowywał tak? pozdrawiam Christian
-
Ufff...aż gorąco się robi jak oglądam te wszystkie mikro elementy. Chylę czoła przed zapałem i determinacją (i nie mam na myśli tylko montażu, ale przede wszystkim projekt blach - koronkowa praca) Świetnie Tobie idzie! pozdrawiam serdecznie Christian
-
Cześć Kolorek jak napisałem, został jeszcze ulepszony delikatnie (to nie są zdjęcia z nocnej sesji). Dziś wieczorem pokaże porównanie foty z tym co otrzymałem. Cieszę się jednak, że się podoba :-) Trochę mnie jednak zastanawia to co napisałeś odnośnie wnętrza klapy.... yyyy... zdaje się że wszystko zostało poprawnie wycięte. Czy przypadkiem piszesz o tych dwóch "cyckach" po bokach? Jeśli tak, to są to specyficzne łapy mechanizmu zamykającego. Jeśli nie o tym mowa, to kurcze nie wiem o którym elemencie piszesz :-( Acha - chyba, że przykuł Twą uwagę taki element łączący listwy użebrowania. To akurat jest element wyglądu, który był zamontowany w klapie) pozdrawiam Christian
-
Cześć Dziękuję za miłe komentarze to zawsze mobilizuje do dalszej pracy! Ok, dziś napiszę kilka słów odnoście malowania mojej amfibii. Prace rozpocząłem od malowania podwozia oraz elementów bocznych oraz tylnych włazów silnika. Kolory użyte do tego celu to Vallejo Air numery 081 Tank Ochre oraz 057 Black w proporcjach 6/2 oraz 6/1 z domieszką 006 Light Green dla nadania jaśniejszych tonów. Oraz mix 1/1 farb 081 oraz 006 do delikatnych podbić saturacyjnych na włazach bocznych. Następnie położyłem lakier zabezpieczający i odczekałem 24h. Kolejna sesja to już malowanie nadwozia. Kolory dokładnie takie same przy czym zredukowałem ilość użytej czarnej farby do minimum. Boki BTR'a ciemniejsze i kierując się ku górze rozświetlałem powierzchnię. Przejaśnienia na rantach włazów dodały dodatkowej głębi. Następnie przyszła kolej na wybór camo. Jak zapewne się domyślacie bardziej złożony wzór przypadł mi do gustu i postaram się odtworzyć właśnie to malowanie (po lewej) Model został bardzo dokładnie zabezpieczony lakierem bezbarwnym (Blue-Tac oraz taśma Tamiya to nie są najlepsi przyjaciele farb Vallejo). Cała operacja trwała 48h - nałożyłem dwie warstwy. Praca z Blue-Tac jest zawsze mozolna ale daje dużo satysfakcji. Najpierw roluję długie "kiełbaski" - hehehhe - a potem przykładam je do powierzchni starając się odtworzyć kształt camo. Lekkie dociśnięcie palcem oraz poprawka patyczkiem rzeźbiarskim wystarczy aby otrzymać równą linię malowania. Taka technika maskowania daje bardzo dobre efekty, niestety jest mozolna i wymaga dużo cierpliwości. Tutaj element który zajął dobre 40 minut. A tutaj gotowe maskowanie. Całość zabrała prawie 4h Pierwszym krokiem było pokrycie całości Heavy Chipping Effect od Ammo oraz odczekanie około 15 minut. Malowanie właściwe zajęło dobrą godzinę, na szczęście farby jakich używam schną bardzo szybko i maluje się kolor za kolorem. Czas potrzebny do zmiany koloru w zupełności wystarcza aby farba położona poprzednio była gotowa na przyjęcie następnej warstwy. W przypadku mojego camo, pierwsze skrzypce zagrał kolor 075 Sand Ivory, który z domieszką 006 Light Green oraz delikatnymi dodatkami 010 Interior Green oraz 251 Nato Black nadał interesujący ton całości. Jedyny problem, który zauważyłem to taki, że kolor 075 bardzo mocno kryje, trzeba było zatem odbudować linie cieni i dodatkowo modulować powierzchnie boczne. Tutaj model już czeka na sesję skrobania i obijania... Tym razem odczekałem 24h przed przystąpieniem do obijania. Nauczony doświadczeniem z wnętrza, nie chciałem uzyskać zbyt wielkich odprysków. Mikro patyczek do malowania, wykałaczka oraz mały pędzelek zamoczony w wodzie skutecznie pomógł w aktywacji fluidu przykrytego warstwą farby. Zobaczcie na efekt końcowy pierwszej warstwy camo (model został pokryty w całości lakierem i czeka na wieczorną powtórkę z rozrywki czyli Blue-Tac ) I to by było na tyle - do następnego ;-) pozdrawiam Christian
-
Witam Przed Wami kolejny update. Tym razem skupię się na montażu drzwi, tylnej klapy bagażnika oraz postaram się całość dopasować. W dalszej części zaprezentuję malowanie. Na początek części rozłożenie. Jak zwykle, kolejność prac taka sama ;-). Wycięcie, oraz drobne szlifowanie pozostałości ramek - biały kolor plastiku nie pomaga, bardzo łatwo jest przeoczyć zbędne fragmenty plastiku. Bardzo pomocne okazują się wąskie gąbki szlifierskie z firmy Flory-Models. Ja używam wersji "Black polish Skinny Sponges" w paczkach po 10 sztuk. Gąbka jest dwustronna 240/1200. Do małych elementów wręcz niezastąpiona! Elementy, które będę dziś sklejał są wręcz dziecinnie proste w montażu. Oto przykład tylnej klapy - tylko 4 części do sklejenia. Jak pisałem już wcześniej plastik użyty przez Diopark, nie jest zbyt wdzięcznym medium, większe powierzchnie wymagają pomocy klamer przytrzymujących. Montaż drzwi także nie nastręczał żadnych problemów, jedyny ZONK nastąpił gdy znalazłem w instrukcji ewidentny błąd dotyczący montażu klamek w przednich drzwiach. Nie wiedzieć dlaczego wg. papierów klamka powinna być odwrócona o 180°. Totalna bzdura - najgorsze jednak jest fakt, że odlew drzwi ma odwróconą niewłaściwie łuzę do której należy wspomnianą klamkę wkleić. Na szczęście różnica jest na tyle niewielka, że podlanie klejem załatwia sprawę (nadtopiony plastik pięknie wypęłnił szczelinę). Tylne drzwi już takiego problemu nie mają, są prawidłowo zaprojektowane i opisane w instrukcji. A tutaj wszystkie elementy sklejone. Na godne pochwalenia zasługują drobne detale, które zostały odtworzone w tym zestawie. Nawet wewnętrzny mechanizm zamka drzwi ma charakterystyczny kształt - brawo! I jeszcze przymiarka na sucho przed przystąpieniem do malowania. Brakuje jeszcze lusterka wewnętrznego (którego notabene nie ma w zestawie i będę musiał dorobić, lusterek zewnętrznych oraz wycieraczek no i oczywiście brak kloszy lamp oraz szyb. Przyszła wreszcie pora na podkład oraz pre-shading. Pierwszy problem miałem z podkładem. Wybrałem kolor szary i muszę przyznać, że nie widziałem totalnie gdzie maluję oraz czy już otrzymałem odpowiednie pokrycie farby. Wiem, powtarzam się, ale biały plastik jest fatalny! Po dobie czekania (pracowałem w tym czasie nad BTR'em) przystąpiłem do malowania zawieszenia oraz psiknąłem czarnym tu i ówdzie. Wnętrze kabiny jest wspaniale odwzorowane, dopiero zmiana koloru pokazała jak bogata jest deska rozdzielcza. Kierownica, gałka zmiany biegów, nawet pedały czy przełączniki konsolety centralnej są w 100% zgodne z oryginałem! Następny krok to malowanie kolorem właściwym. W międzyczasie zmieniłem koncept i wybrałem nie metaliczny kolor nadwozia. Oznaczenie katalogowe Mercedesa to 900 Deep Blue. Prace malarskie wystartowały z farbą Vallejo 090 Blue Angel, która została delikatnie zeszlifowana patyczkiem do polerowania okien i następnie pomalowana lakierem błyszczącym Winsor & Newton. Niestety po nałożeniu lakieru bezbarwnego odcień koloru nie spełniał moich oczekiwań. Zmieniłem troszkę taktykę i zmieniłem kolor farb na mix 088 French Blue oraz 089 Light Sea Blue oraz 251 Nato Black. Oto efekt: Kolor jest już dużo bliższy do oryginalnej barwy Mercedesa. Wczoraj w nocy udało mi się wreszcie dokręcić barwę chyba na 100%. Nie robiłem jeszcze zdjęcia gdyż czekam na odpowiednie wyschnięcie oraz położenie lakieru. Następny update pokaże finalną barwę. pozdrawiam serdecznie Christian
-
Polska grupa modelarska w UK
Reflect odpowiedział Reflect → na temat → Wydarzenia, Spotkania, Konkursy
Witam W zeszłą niedzielę udało nam się skompletować pierwsze spotkanie naszej grupy. Platforma google+ sprawdziła się doskonale. W video konferencji uczestniczyło 5 osób, sdk_uk, Abominus, Greif, lexxer_monster_machine oraz Reflect czyli ja. Rozmawialiśmy przez 2h i myślę, że wszystkim się podobało. Trochę pożartowaliśmy (niektóre dowcipy były bardzo ciężkie - heheh) oraz oczywiście porozmawialiśmy na tematy modelarskie. Prezentacja modeli nad którymi pracujemy oraz kolekcje na półkach wypełniły 2 godziny bardzo szybko. Kolejne spotkanie już za miesiąc czyli 29 czerwca (ostatnia Niedziela miesiąca) o godzinie 10pm. Zapraszamy wszystkich chętnych do partycypowania! O tym jak się połączyć zostało napisane tutaj. Do komfortowej rozmowy wystarczy jedynie tania kamera oraz stały dostęp do internetu. Na prawdę warto! pozdrawiam Christian -
On nie odpoczywa tylko chciałby zatańczyć :-) Świetna robota! pozdrawiam Christian
-
Super! Ale Tobie zrobiłem zadanie... sory za tę wykałaczkę.... mistrz normalnie... wyszlifował ją - hihihihi :-) Hi5 m8!!!! pozdrawiam Christian
