Skocz do zawartości

Hubert Kendziorek

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 351
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    10

Zawartość dodana przez Hubert Kendziorek

  1. Pokrywa po prostu nie jest wklejona... umkło mi, starość, skleroza Co do pokrywy przed kabiną, wzorowałem się na zdjęciach z pokrywą pomalowaną OD. Co się tyczy kopiowania - tak już podsumowując - dla J7W punktem wyjścia była chęć łatwego przystosowania platowca do montażu silnika odrzutowego, gdy będzie dostępny. Układ narzucał się sam. Kaczka zresztą, jako układ płatowca, jest dość starym pomysłem. Choćby samoloty braci Wright :). Czy w 1943 (budowa i testyJokosuka MXY6) Japończycy mogli wiedzieć o tajnym przecież projekcie XP-55 - szczerze, nie mam pojęcia.
  2. Ano właśnie :). Jest też możliwe, że nikt nikogo nie kopiował. Być może inspiracja. Układ ten był przecież "próbowany" w wielu krajach. Dziękuję za komentarze Pozdrawiam Hubert
  3. Rozpoczęty w 1940 roku program Request for Data R-40C zaowocował projektami myśliwców, wyróżniających się swoją oryginalną konstrukcją, jak choćby Vultee XP-54 Swoose Goose, czy Curtiss-Wright XP-55 Ascender, który prezentuję Wam poniżej. Oblot prototypu miał miejsce 19 lipca 1943 roku, maszyna została jednak utracona w katastrofie w listopadzie tego samego roku. Pilot J. Harvey Gray doprowadził do utraty kontroli nad maszyną w wyniku przeciągnięcia, ale zdołał się uratować skacząc ze spadochronem. Model przedstawia drugi prototyp, który przetrwał do naszych czasów i trafił National Air and Space Museum w Waszyngtonie, a następnie w ramach wypożyczenia do Air Zoo w Kalamazoo w stanie Michigan. Powstał jeszcze prototyp numer trzy, ale ostatecznie program w 1945 roku zamknięto. Zachowały się filmy z testów, kto ciekaw, znajdzie na YT. Budowa nie obfitowała w niespodzianki, dopasowanie elementów jest na ogół dobre lub akceptowalne. Szpachla i CA były jednak gdzieniegdzie potrzebne. Poza pasami od Eduarda w kabinie, wszystko prosto z pudełka. Malowany farbami MRP, jak zwykle - rozkosz wręcz perwersyjna. Linka anteny - Uschi. Umiarkowanie przybrudzony. Koła usiłowałem przypłaszczyć, ale podwozie główne jest dość wiotkie i nie trzyma geometrii, dałem więc spokój. Cieszę się, że go zrobiłem, a myślałem że będzie trudniej.
  4. Pięknie wyszło malowanie, nity - jak na mój gust ciut zbyt mocne, w końcu Limy-2 nitowane były na gładko (płaska główka nita przylegała prawie idealnie do pokrycia), ale to kwestia gustu i wizji przewodniej, modelarsko dodają charakteru.
  5. Czas, słońce, piach... Później malowane, być może różnice powierzchni, jedna nieco bardziej satynowa / błyszcząca, druga już dobrze zmatowiała, inaczej gra światło. Tak bym kombinował. Gdybym to ja malował (a nawet mam ten model, tylko nie wiem czy jest sens rozgrzebywać trzydzieste pudełko), lekko bym oznaczenia przykurzył, zamaskowałbym, prysnął obwódki amerykańskim IB i tak zostawił, z lekko satynowym finiszem tychże. Nie wiem, czy to kolorowe, czy kolorowane, ale coś takiego znalazłem. Edycja: A tu jeszcze jedna ciekawa fotka: I tak jakby brak obwódki, czyli może jednak OD? I te kołpaczki
  6. Zakładki indeksujące, mają słaby klej, ale w sam raz dają radę przy maskowaniu na kalkomanii. Mam z nimi dobre doświadczenia.
  7. Jeszcze nie pomalowane, to podkład, a lufy włożone na sucho
  8. Jedziemy dalej. Dokończone nakładanie kalkomanii na Dzbanku. Dla jasności: doszły na klapach i na bombach. Bomby jeszcze przed lakierem matowym. Na Hurrim trochę trzeba będzie przybrudzić nowo wymalowany kamuflaż.
  9. Naprawki, poprawki... Liczę, że matowy wyrówna efekt. Odtworzyłem prowadnice limuzyny, zamontowałem nowy maszt antenowy na stateczniku pionowym. Moim zdaniem operacja się udała, pytanie czy pacjent przeżyje. Czy wysuwany schodek dla pilota powinien być w kolorze kamuflażu, czy kolor metalu?
  10. Pewnie lekko przepoleruję ściereczką. Co do samego matu - zwykły matowy Vallejo w małej buteleczce jest znośny. Po dobrych doświadczeniach z podkładami serii Mecha chciałem spróbować, zwłaszcza że wieczorem przyszło pracować i nie chciałem smrodzić, a tu takie - dla mnie jednak - zaskoczenie. Schodzi z taśmą. Ba, schodzi w zasadzie od dotknięcia.
  11. Pierwszy i ostatni raz użyłem na modelu matowego bezbarwnego Vallejo for Mechas. O ile podkłady z tej serii są OK, tak bezbarwny nie trzyma się w ogóle powierzchni. Żadnej.
  12. Nie wspominając o srebrzących kalkach z numerem seryjnym, wyszło po macie. Trochę zamaskowałem kolorami kamo, bo Sol po nakłuwaniu już nic nie pomagał. Będzie takie extra zużycie
  13. Wspólnie z Hurrim przezwyciężyliśmy już niemal wszystkie trudności... już widzieliśmy światło na końcu tunelu... kiedy to, kiedy TO się stało... Przykleiłem limuzynę ostrożnie dawkując Extra Thin, tylko od przodu, ale i tak podeszło do tyłu i do góry, tak więc po odklejeniu masek ukazał się obraz zniszczenia. Odrywając zaś zniszczoną limuzynę gdzieś przy manewrach odpadło lewe pozycyjne, spadło sobie na włochaty jasny dywan i... znikło. Nic nie pomogło, nawet numer z pończochą na rurze odkurzacza. Przy tych kłopotach ułamany maszt antenowy to Pikuś. Ergo: a) kabina będzie otwarta, zamaskowałem już obustronnie do malowania; b) lewe pozycyjne trzeba dorobić - na zdjęciu w trakcie obróbki.
  14. Śledzie są szybkie
  15. Hurricane na pleckach, ale już z kółkami.
  16. No to jeszcze aktualizacja Hurricane. Fakt, niby dzban, ale ma wygląd maszyny wojennej, 100% siły i agresji.
  17. Może się wyrobię przed 2024 Światło słabe, ale zdjęcia robione na szybko poza zwykłym "atelier". Ależ sylwetkę ma ta maszyna.
  18. Brzmi dobrze, ale zamierzam wakacje 2019 pociągnąć najdalej do 2024 . Mam w ten sposób konkretny i osiągalny cel, a takie forever to by się ciągnęło i ciągnęło bez końca.
  19. Znowu wakacje! Malowałem NG coś innego, więc znalazłem minutkę dla Thunderbolta.
  20. Kompletny, stan bardzo dobry. Opakowanie otwarte. Fabryczna blaszka do kokpitu. Model niedostępny obecnie w sklepach. Dodatki w cenie: Quickboost Gun barrels Aires Hurricane Mk.I cockpit set Italeri Aires Hawker Hurricane wheel bay Italeri Cena 200 zł z przesyłką.
  21. Na sprzedaż idą: aca2171 MiG-21MF FISHBED-J 1:48 - 80 złotych Airfix nr kat. 50160 Supermarine Spitfire MkVb and Messerschmitt Bf109E Dogfight Doubles Gift Set 1:48 - 150 złotych W komplecie dwa modele samolotu, podstawki, zestaw farb akrylowych oraz pędzel. Co do farb, mimo że są w stanie fabrycznym, nie otwierane, nie mogę zagwarantować ich przydatności do użycia, model leżakuje od pewnego czasu, zaś z doświadczenia wiem, że pojemniczki Airfixa nie grzeszą szczelnością i farby z czasem wysychają. Wysyłka z paczkomatu inPost, 14 złotych lub odbiór osobisty w Krakowie. Pozdrawiam, Hubert
  22. Numer 45, wg rysunku. Dzięki za wygrzebanie tego zdjęcia, wykorzystam . No cóż, historia tej części Europy to nie jest prosta sprawa, te same zdarzenia różni ludzie różnie widzą ze swoich miejsc.
  23. Budowa na chwilkę musiała przystopować, w oczekiwaniu na kolorki (dzisiaj dotarł ostatni) i... M A S K I od Sorisa. Wielkie Dzięki - raz jeszcze, ale nawet sto razy byłoby za mało! I do tego kilka płyt i detali do wykonania winietek, też od Sorisa. Zaparło mi dech.
  24. Pan Pilot w kabinie. Ale kabinę zamknąłem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.