-
Liczba zawartości
1 342 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
10
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Hubert Kendziorek
-
Dobra robota, podoba się. I bardzo fajny wybór tematu, miło zobaczyć w wadze ciężkiej coś innego, niż Tygrys. Jestem na tak.
-
Moim zdaniem bardzo udany, Trójka to naprawdę ładny wóz i Twój model tą urodę podkreśla. Nie sądzę, żeby bardzo brakowało mu otarć lub obić - w końcu kiedyś ten czołg wylądował w Afryce i został pomalowany bez otarć lub obić. Natomiast faktycznie brakuje piachu na układzie jezdnym, dodałoby klimatu pustyni. Miałem chwilę fascynacji tymi farbami, głównie z uwagi na wygodne opakowanie i szeroki wybór kolorów, ale ostatnio coraz częściej używam ich tylko do pędzla, mają tendencję do zapychania aero 0,2, nawet po dobrym rozcieńczeniu firmowym rozcieńczalnikiem, co nie zdarza się np. Gunze.
-
Patentu niestety nie mam, pracuję intuicyjnie i spontanicznie , nie sądzę też aby było tu coś odkrywczego, ale spróbuję opisać, może się przyda. Używam dwóch kredek, sand i mud. Ostatnio z domieszką pigmentu w odpowiednim do potrzeby kolorze. Zasadniczo, postępuję chyba niezgodnie z podstawowym przeznaczeniem kredek, którym jest raczej bezpośrednie wykonywanie imitacji solidnych grud lub warstw błota, na przykład pozostawianych na stopniach lub podestach, ewentualnie krawędziach lub bieżnikach opon. Mi się to nie podoba, a poza tym moim zdaniem słabo kontroluje się efekt. Do kuwetki nakładam po kawałku każdej kredki, dodaję odrobinę wody, rozrabiam każdą do postaci papki, ale takiej nie lejącej się, lecz dość gęstej. Do nakładania używam przyciętych na krótko pędzli. W razie potrzeby przed naniesieniem błota na dany element, wstępnie osuszam pędzel z papką na kawałku papieru kuchennego. Na zmianę "piaskowa" i "błotna", choć różnica jest subtelna. Gdzieniegdzie zmieszanymi. Gdzie trzeba, buduję stopniowo grubszą warstwę. Przejścia między czystymi i brudnymi miejscami wykonuję prawie suchym pędzlem. Wodą raczej nic nie zmywam, jeżeli gdzieś poszło za dużo albo niepotrzebnie, ścieram wilgotnym płaskim pędzlem o sztywnym włosiu. Po wyschnięciu pracuję już tylko olejnymi, dzięki czemu można uzyskać dalsze zróżnicowanie powierzchni i cienie, praktycznie bez ryzyka rozpuszczenia błota. Trzeba działać ostrożnie, ale efekt przeważnie jest ciekawy. Mocniej rozcieńczonych kredek używam do wykonania plam błota, tworzonych przez krople wody z błotem spowodowane ruchem układu jezdnego - pstrykając zamoczonym pędzlem o sztywnym włosiu. Na koniec suchy pędzel i matowy werniks, a następnie pigmenty - jeżeli ktoś lubi. Czy efekt jest naturalny - kwestia indywidualnej oceny.
-
EBR-10 Wheeled Reconnaissance Vehicle | Hobby Boss 1:35
Hubert Kendziorek odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → [M]Galerie
Dzięki . Fotografia to dla mnie nadal czarna magia, cieszę się że zdjęcia wyszły przyzwoicie. -
Micmal, Jaxiu - dzięki za przychylne komentarze
-
EBR-10 Wheeled Reconnaissance Vehicle | Hobby Boss 1:35
Hubert Kendziorek odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → [M]Galerie
Użyłem specyfiku Migowego, brązowy olejny wash do zielonego kamuflażu. Pigmenty i kurzenie pewnie trochę zgubiło pierwotny efekt. Postaram się doświadczenie zdobyte na tym modelu wykorzystać przy następnych projektach. Dzięki za komentarz. -
EBR-10 Wheeled Reconnaissance Vehicle | Hobby Boss 1:35
Hubert Kendziorek odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → [M]Galerie
Miał taki epizod w swojej historii. Egzemplarz obecnie wystawiony w Saumur po zdemontowaniu wieży posłużył Gen. Ch. de Gaulle, jako karawan pogrzebowy. Dzięki za komentarze. -
EBR-10 Wheeled Reconnaissance Vehicle | Hobby Boss 1:35
Hubert Kendziorek odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → [M]Galerie
Dzięki za miłe komentarze. Podstawek niestety nie robię, brak miejsca w gablotach no i jakoś szkoda by mi było czasu, którego na modele ledwo starczy. Może zrobię sobie jedną podstawkę dyżurną? Pojazd naprawdę bardzo oryginalny i ma coś w sobie. Z perspektywy czasu żałuję tylko tego, że nie wybrałem tej wersji: Jest jeszcze bardziej pokraczny i przez to fajniejszy. Ale nic straconego. -
EBR-10 Wheeled Reconnaissance Vehicle | Hobby Boss 1:35
Hubert Kendziorek odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → [M]Galerie
Dziękuję za komentarz, cieszę się, że Ci się podoba -
Witam wszystkich i zapraszam do galerii.
-
Witam "Po zakończeniu II wojny światowej armia francuska zgłosiła pilne zapotrzebowania na ciężki samochód rozpoznawczy. Jedną z ofert zgłosiła francuska wytwórnia Panhard z Paryża i oznaczona jako Panhard EBR (8x8). Konstrukcja pierwszego modelu bazowała na transporterze AMR 201 i została ukończona w 1946 roku. W 1948 roku opracowano dwa prototypy, które po badaniach i udoskonaleniach zyskały uznanie dowództwa armii francuskiej. W 1950 roku rozpoczęto produkcję seryjną samochodu rozpoznawczego Panhard EBR. Produkowano go w następujących wersjach: - z wieżą typu FL 11 wyposażoną w działo SA 49 kal. 75 mm oraz 3 karabinami maszynowymi kal. 7,5 mm (produkowany od 1950 roku) - z wieżą FL 10 wyposażoną w działo SA 50 kal. 75 mm oraz 3 karabiny maszynowe kal. 7,5 mm (produkowany od 1954 roku) - bez wieży jako transporter opancerzony z 3 karabinami maszynowymi kal. 7,5 mm oraz przedziałem dla 12 żołnierzy (produkowany w 1956 roku dla Portugalii) - z wieżę FL 11 z działem Mle F 2 kal. 90 mm oraz 3 karabinami maszynowymi kal. 7,5 mm (produkowany od 1963 roku)." (Wikipedia) Wykonany PZP, bez dodatków. Ogólnie - bardzo przyjemny model nietuzinkowego pojazdu. Zastrzeżenia można mieć do słabego spasowania włazów i wieży, wykonania mocowań błotników, jako elementów fototrawionych o rozmiarach bezlitosnych dla moich zmęczonych oczu, a nade wszystko gumowe koła pomocnicze, z nieusuwalnymi (przynajmniej jak dla mnie) nadlewkami, których podkład i farba za nic nie chcą się trzymać. Kurzenie i washe specyfikami MiG i AK, malowanie Gunze. Na modelu ćwiczyłem użycie pigmentów (dla mnie nowość) oraz olejnych filtrów i washy. Nie ustrzegłem się kilku błędów, ale to po to, aby ich więcej nie popełniać. Wątek warsztatowy znajdziesz tu. Zapraszam
-
Dzięki wszystkim za komentarze. Droga wskazana, podążę w tym kierunku - ale będzie trzeba poczekać na materiały, albowiem wcześniej nie próbowałem tych sposobów. "Brytol" posłuży więc za poligon doświadczalny, może faktycznie da się Brytola przefarbować na Ruska? Edit Zanim pojawiły się komentarze - coś niecoś podziałałem pigmentami, także w kierunku rozjaśnienia bryły. Efekt jest jednak mało ... zielony. Dla archiwum jednak zrobiłem kilka zdjęć.
-
NAA P-51D Mustang | Tamiya 1:48
Hubert Kendziorek odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → [L]Warsztat
Dzięki. Co do "płaskiego wyglądu" jest plan, żeby technikami malarskimi nieco powierzchnię skrzydeł urozmaicić. Na fotografiach historycznych często widać zróżnicowanie barwy powierzchni gładkiego płata, być może farba trochę inaczej odbija światło zależnie od tego, czy jest na metalu, czy na szpachlówce. I spróbuję to oddać. Co do kalkomanii - nie ma sprawy, podeśli proszę adres na PW. -
Gratulacje, jakoś mi umknął wcześniej - wyróżnienie w pełni zasłużone
-
Być może zależy to od składu gumy. Guma od Trumpetera i HB nie nadaje się do malowania, niestety. W moim EBR-10 HB pryskałem koła pomocnicze (zrobili je nie wiadomo po co z gumy, do tego z nieusuwalnymi nadlewkami, podczas gdy w oryginale są stalowe, więc spokojnie mogli zrobić z plastiku) podkładem Gunze i potem bazową H303 i jest katastrofa - trzeba się z nimi obchodzić jak z jajem, każde dotknięcie pędzlem grozi odpryskiem. Ale zdaję się, że już znalazłeś na to sposób . Zastanawiam się jeszcze nad reflektorami - może lepiej byłoby wymalować je od wewnątrz metalizerem i zalać white glue? Nie wiem dlaczego Trumpeter nie dołożył tych kilku drobiazgów w przezroczystym tworzywie, malowanie "szkła" srebrnym proponowane przez nich nie wygląda może dramatycznie, ale w tej skali mogłoby być lepiej. Powodzenia, jest moim zdaniem bardzo pięknie.
-
Może dać ciekawy efekt, pewnie bardziej w kierunku żółtego? Chętnie zobaczę, jak wyszło - nota bene, podglądam Twojego Strykera i bardzo mi się podoba - zarówno model, jak i wykonanie. Dzięki za komentarze.
-
Dzięki. Jest jeszcze sporo do zrobienia, efekt końcowy będzie mniej sterylny. Opony potraktowałem specyfikiem AK-Interactive -2031 Landing Gear Dust Effect. Pierwszy raz to zastosowałem, raczej jako test działania pod modele z działu lotnictwo (działa!), bo po pigmentach nie spodziewam się, że cokolwiek z tego efektu zostanie. Na pewno mogę polecić. Wart wydanych 17 zł, choć pewnie dałoby się coś takiego przyrządzić we własnym zakresie.
-
Pojazd ciekawy, ale czy aż taki paskudny? W moich gustach mieści się, ja lubię takie dziwolągi . Inny, niż inne. Dzięki za komentarz.
-
Plandeka fabryczna i faktycznie słaba. Zobaczymy, jeżeli finalnie całość wyjdzie przyzwoicie, zwinę nową z chusteczki do nosa. Kolor wyszedł dosyć ciemny po washach, masz rację - trzeba będzie trochę rozjaśnić. Dzięki za komentarz.
-
Witam, Pod pozytywnym wpływem BT-7 Zlevikka, postanowiłem wygrzebać z szafy zaczęty kilka lat temu i porzucony BT-7 produkcji Zvezdy. Trochę wcześniejsza wersja, model technologicznie lata świetlne za produktem Tamiyi - ale to pewnie dlatego, że przedstawia egzemplarz z wcześniejszej serii produkcyjnej ;). Bitwa o Moskwę, 1. Brygada Pancerna Gwardii (wg producenta). Co mogę powiedzieć o modelu? Okropne spasowanie, fatalne w obróbce tworzywo, beznadziejne kalkomanie. Maszyna jednak na swój sposób ciekawa i odmienna, w zamyśle uroczo absurdalna (nawet zakładając, że projektowany był przez miłujących pokój ludzi radzieckich w oparciu o imperialistyczny wzorzec i na niemieckie autostrady, to jakoś do nich musiałby przez Polskę i nasze błoto dojechać) - a to dla mnie cechy kluczowe przy wyborze tematu. Do wykończenia planuję jeszcze pigmenty, kurz, obicia i matowy bezbarwny. Ze względu na słabe wykonanie modelu, traktuję go jako poligon doświadczalny. Wszelkie podpowiedzi mile widziane. Niestety, w pomroce dziejów zaginęły szkła do reflektorów. Może ktoś poratuje? Wypełniłem na razie białym klejem, jeżeli nie znajdę odpowiednich szkieł - pewnie tak już zostanie.
-
Witam wszystkich, W tym tygodniu i w trakcie weekendu niewiele było czasu na hobby. Coś niecoś się jednak udało pokątnie wykonać w nielicznych, wolnych od obowiązków chwilach. Zatem - najprawdopodobniej ostatnia aktualizacja warsztatu przed posłaniem Panharda do Galerii i na półkę. Z zabiegów kosmetycznych do wykonania zostały jeszcze pigmenty (ale bez przesady, raczej kurz, niż tona błota), może jakieś lekkie obicia i odrapania (pojazdy raczej wyglądały na zadbane), ostateczne poprawki i werniks. Sugestie, uwagi, komentarze – mile widziane.
-
NAA P-51D Mustang | Tamiya 1:48
Hubert Kendziorek odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → [L]Warsztat
Witam wszystkich ponownie. Płaty jeszcze raz zaszpachlowane i tym razem zamiast LT szlif papierem ściernym i polerką do paznokci - przed myciem i ponownym położeniem podkładu użyję jeszcze ściereczek ściernych, aż do wysokiego połysku i zniwelowania zarysowań. Przygotowałem też otwory pod uzbrojenie. Poza tym, na skutek trafnych sugestii Radka Greatgonzo na privie (dzięki raz jeszcze, jak mogłem sam tego nie dostrzec?), nastąpiła zmiana schematu malowania. Wybrane pierwotnie dotyczy innej wersji płatowca (między innymi brak płetwy przed usterzeniem pionowym), a tak daleko idących przeróbek nie planowałem. -
Witam ponownie, Niewielki postęp. Panhard dostał nieco ciemniejszego olejnego washa - myślę, że jak chodzi o cieniowanie, jest już moim zdaniem do przyjęcia. Pora na rozjaśnienia w miejscach w naturze lepiej oświetlonych, ale to już nie dziś. Przymierzyłem też koła pomocnicze - pojazd nabiera kształtu. Nadlewek na kołach po nałożeniu zabrudzeń chyba nie będzie widać ale tak, jak się obawiałem - powłoka malarska na dosyć elastycznej gumie trzyma się na słowie honoru, mimo podkładu.
-
NAA P-51D Mustang | Tamiya 1:48
Hubert Kendziorek odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → [L]Warsztat
Tak, po wytarciu z płatów nadmiaru szpachlówki za pomocą LT, faktycznie trochę za dużo pozostało z linii podziału. Zajmę się tym. Dzięki za komentarz. -
Bf-109 G-6 R-6 (Trop) Regia Aeronautica | Revell 1:32
Hubert Kendziorek odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → [L]Warsztat
Model bardzo przyjemny w budowie, aczkolwiek w skomplikowany sposób podzielony technologicznie. Ma swoje mankamenty w zakresie zgodności z oryginałem, dające się jednak pokonać, jeżeli jest taka wola. Z dziwnych rzeczy - jak dla mnie: - pasy na fotelu, w tej skali dziwna sprawa, że odlane z fotelem, - podzielona górna pokrywa silnika, trzeba szpachlować połączenie, - podzielone górne części płata, u mnie się nie zeszły idealnie, być może kwestia niedokładności w moim montażu. Mimo tych zastrzeżeń, moim zdaniem zdecydowanie zaczynać, tym bardziej że w 1:48 idealnego modelu też nie ma. Nie ukrywam zresztą, że po jego rozgrzebaniu w moim składziku pojawiła się G-10 z Revella oraz G-4 z Hasegawy i czekają na swoją kolej. W tej skali maszyna robi świetne wrażenie. Równolegle pracuję w średniej skali nad K-4 z Fujimi i G-6 z Eduarda i nawet przerośnięty Eduard wygląda przy 1:32 jakoś tak ... skromnie.
