Skocz do zawartości

Hubert Kendziorek

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 342
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    10

Zawartość dodana przez Hubert Kendziorek

  1. Jest super. Bardzo fajnie wyszły koła, ale reszta też bardzo mi się podoba. Specyfiki od AK faktycznie są bardzo pomocne, używam ich aktywnie od około dwóch miesięcy i przyznam, że nie wiem jak się bez nich wcześniej obywałem. Finiszuj
  2. Tak, to też widziałem, jak na profil jest niezły, choć przede wszystkim będę teraz patrzeć na fotografie. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Ten żółty to autorska wizja Vallejo farby RLM. Zakładam, że po zabiegach z cieniowaniem i brudzeniem (samolot nie wygląda na fotografiach na wzór schludności) wyjdzie ciemniej. Dzięki za komentarze.
  3. Misja ratunkowa rozpoczęta. Cel: Tylko dla celów dyskusji / Only for discussion purposes Nie znalazłem niestety zdjęć prawej strony - zatem starałem się malować mniej więcej na tą samą modłę. Teraz jest dużo jaśniej. Udało się obejść kalkomanie, niestety są małe straty (napis w okolicy godła osobistego pilota zerwał się razem z taśmą maskującą...). Po przeschnięciu zadziałam uzupełniająco i korygująco RLM74/75.
  4. Jonathan, dzięki. Elegancja w znacznej części jest tu zasługą projektantów - przecież to Cadillac ;) Bardzo wszystkim dziękuję za komentarze i doping .
  5. Witam wszystkich. Trzeba przyznać, że miejsce na łączenie form wredne. Szczególnie w zagłębieniach felg dojście z papierem ściernym jest słabe. Nie jest idealnie (prawa strona, oczywiście dopiero na zdjęciach widać, zwłaszcza gdy się już wie, czego szukać), ale myślę że lepiej niż było. Dzięki za komentarze.
  6. Tak, po położeniu kalkomanii i teraz się zastanawiam, co z tym zrobić. Opcje mam dwie - przemalowanie po zamaskowaniu kalkomanii lub całkowita zmiana malowania. Decyzja nie podjęta jeszcze, ale skłaniam się ku ratowaniu Grislawskiego.
  7. Kalki kładzione na sido - faktycznie nie wszędzie siadły idealnie. Na fotografiach nic się nie ukryje ;) Dzięki za komentarz.
  8. Aaaaa - teraz i ja widzę... dzięki. No tak, to już bardziej skomplikowana sprawa. Muszę się zastanowić, w którym kierunku pójść z naprawą - szlifowanie i ponowne malowanie/brudzenie czy tylko brudzenie.
  9. Nie zauważyłem tych kół, dzięki za zwrócenie uwagi - cenna nauka na przyszłość. Oczyszczenie bieżników to dosyć prosta sprawa. Myślę, że teraz jest lepiej. Plandeka - cóż, zestawowa. Myślę, że tym razem jeszcze zostanie taka, jaka jest - co nie znaczy, że jeżeli wpadnie mi w ręce coś lepszego, albo uda się wykonać lepiej wyglądającą własnej produkcji, sprawa nie wróci na warsztat. Dzięki za komentarze.
  10. Witam wszystkich, Kolejny maluch w mojej kolekcji: M24 Chaffee, w malowaniu U.S. Army, 3rd Infantry Division, Korea 1951. Zestaw leciwy (1986), ale w nowszych wydaniach Italerii dołączyło do niego ogniwkowe gąsienice i toczoną lufę. Składał się bardzo przyjemnie. Malowanie Vallejo Air Olive Drab, washe MIG, pigmenty AK. Model z pudełka, jedynie rozwierciłem lufy. Zapraszam do galerii.
  11. Świetny, bardzo podoba mi się malowanie oddające mokre środowisko walki pojazdu, aż trudno uwierzyć, że to plastik. Akuratnie umorusany, akuratnie obity - a do tego niebanalny temat. Jak dla mnie - 10/10.
  12. Witajcie, Jeden z kilku moich równoległych projektów: największy Messer świata: Bf-109 G6 od Eduarda. Zestaw - montażowo zupełnie bez problemów (poza kłopotami ze zgodnością z oryginałem, ale tym się nie przejmuję zbytnio z założenia). Model ma przedstawiać maszynę użytkowaną przez Oblt. Alfreda Grislawskiego, 1./JGr.50, Wiesbaden – Erbenheim, wrzesień 1943 (wg instrukcji Eduarda). Barwy z palety Vallejo Air - jakieś takie ciemne są ich odpowiedniki RLM 74 i 75. Wczoraj pojawiły się na nim pierwsze kalkomanie. I przy tej okazji zorientowałem się, że malowanie będzie jeszcze wymagać pewnych korekt...
  13. Witam wszystkich, Coś nie ma Mustang ostatnio szczęścia załapać się do warsztatu. Ale udało się odrobinę podłubać: - wyrwana i ponownie wklejona tablica - teraz nieco mam nadzieję lepsza, ale przede wszystkim osadzona trochę niżej (zamontowana zgodnie z wyobrażeniem Airesa wystawała tak wysoko, że nie dało się poprawnie wkleić wiatrochronu). Wiatrochron do zamaskowania i będzie potrzebne odrobinę szpachli, żeby połączenie z kadłubem wyszło gładko - na razie nie jest. - płaty już docelowo wyszpachlowane i wyszlifowane, czekają na błyszczący czarny i metalizery (zmiana planów, zamiast Vallejo użyję AK Interactive).
  14. Przymierzam się do zastosowania modulacji oraz podkładu wykonanego w skali szarości od czarnego do białego. Co prawda cierpię na chroniczny brak czasu, a zabawa w modulację wymaga go więcej, niż malowanie wg "starej" szkoły, ale różnica efektu jest faktycznie wyraźna. Na razie "czwórka" składa się, na niej będę eksperymentować. Dzięki za komentarz.
  15. Gratulacje, fajny model, starannie wykonany i bardzo ładnie zaprezentowany. Jedyna uwaga, to moim zdaniem dosyć czyste i suche podwozie - przy przeprawie przez błoto i koleiny zalane wodą, w które pojazd powinien też się nieco bardziej zapaść. Ale nie zmienia to pozytywnego odbioru samego modelu i podstawki. Także zdjęcia moim zdaniem całkiem niezłe (wiem po sobie, że to też jest sztuka), warto by było je - choćby w windowsowej aplikacji do edycji fotografii - nieco rozjaśnić (na przykład korzystając z automatycznych ustawień), a ponadto wstawiać linki bezpośrednio do obrazków, a nie miniaturek. Zazdroszczę Twojemu Tacie - moi synowie (15 i 6 lat) w ogóle nie garną się do modelarstwa. Powodzenia przy następnych modelach.
  16. Ja też tak mam... Robiłem niedawno ten model i nie zawiedziesz się. Nawet wnętrze przedziału bojowego, jak na plastik, jest bardzo przyzwoite. Ja gąsienice z ogniwek odpuściłem, łatwo domyślić się, dlaczego - z tym większym zainteresowaniem będę obserwować Twój warsztat. Powodzenia.
  17. Takich "trupów" przynajmniej nie szkoda na nauki, a poza tym często są to ciekawe maszyny. Dzięki za komentarz
  18. Model malowany aero, German Grey od Vallejo. Te kolory nazwijmy je umownie "autentyczne", wychodzą Vallejo dosyć ciemne, to samo dotyczy barw dobranych przez nich, jako odpowiedniki RLM. Między innymi dlatego ostatnio preferuję Gunze. Na nim nie było faktycznie żadnej modulacji, rozjaśnienia raczej suchym pędzlem i olejami. Na zdjęciach niewiele z tego widać. Następny w kolejce do malowania Panzer Grau jest PzKpfw IV Ausf. D - na nim poćwiczę modulację. Dzięki za komentarz.
  19. Dzięki za komentarz. Model ma już nie mniej, niż siedem lat - bodaj mój trzeci pojazd po powrocie do hobby i wciąż mam do niego spory sentyment. Zasługiwał moim zdaniem na te pigmenty.
  20. Od Tamiyi używam tylko Weathering Sticks, trzy kolory: Mud, Sand, Light Earth. Jest jeszcze Snow, ale tej nie używałem (zestawów Weathering Master też). Trochę o moich pomysłach na ich stosowanie napisałem tu: M3A1 Stuart | Academy 1:35. Kombinacja z pigmentami daje moim zdaniem najlepszy rezultat. Tak jest na Stugu - podstawa kredkami Tamiya, a dalej - pigmenty, washe... Powodzenia Dzięki za komentarz.
  21. Cóż, muszę się zgodzić - gorsze gąsienice składane z ogniwek spotkałem tylko dwa razy: Bilka do T-34 i Zvezdy do BMP-1. W ogóle nie chciały się trzymać razem przy nakładaniu na koła. Pewnie można by tu coś jeszcze podziałać, ale bałem się, że jak dłużej je pomęczę, to klej je całkiem rozpuści. Fatalne kalkomanie to chyba wspólna cecha wszystkich starszych modeli Zvezdy. Wyciągnąłem z nich ile się dało w miarę moich ówczesnych umiejętności. Dzisiaj bym je wywalił do kosza i malował od masek albo szukał innych. Dzięki za komentarz.
  22. Witam, Jako ćwiczenie w posługiwaniu się pigmentami i filtrami posłużył mi jeden z moich pierwszych modeli w skali 1:35. Jest to leciwy już zestaw Tamiya, jednak trzeba podkreślić bardzo dobre dopasowanie elementów i ogólnie łatwy montaż, pozwalający na szybkie ukończenie modelu. Zwłaszcza gdy nie używa się dodatków, których tu nie ma. Lakier podstawowy z puszki Panzer Grey Tamiya, akrylowy wash, niebieski filtr i pigmenty od MIGa i AK. Jak zwykle, użyłem także Tamiya Weathering Sticks Mud / Sand. Oznaczenia zestawowe. Efekt daleki jest o ideału, ale Trójka jest sama w sobie tak ładnym wozem, że nie mogłem się powstrzymać i przy okazji zrobiłem jej kilka zdjęć do galerii. Zapraszam.
  23. Witam Przedstawiam BT-7, model 1935, bitwa o Moskwę, 1. Brygada Pancerna Gwardii (wg producenta). Co mogę powiedzieć o modelu? Jak już pisałem w (mini)wątku warsztatowym, okropne spasowanie, fatalne w obróbce tworzywo, beznadziejne kalkomanie. Do tego beznadziejna "zwinięta plandeka", trudne do złożenia gąsienice - czego chcieć więcej? Maszyna jednak na swój sposób ciekawa i odmienna, w zamyśle uroczo absurdalna (nawet zakładając, że projektowany był przez miłujących pokój ludzi radzieckich w oparciu o imperialistyczny wzorzec i na niemieckie autostrady, to jakoś do nich musiałby przez Polskę i nasze błoto dojechać) - a to dla mnie cechy kluczowe przy wyborze tematu. Zielony (Tamiya) na żywo jest nieco jaśniejszy i bardziej zielony. Rozjaśnienia olejami Abtailung. Pigmenty AK, kredki Tamiya, olejny wash MIG. Werniks Tamiya Flat Clear z puszki. Ponieważ nie zaliczam modelu do udanych, galeria bardzo krótka - miałem już go dość, ale nie chciałem podjętego po latach projektu znowu odłożyć na regał wstydu (mam taki w garażu). Zamiast tego BT zaparkuje gdzieś w głębi gabloty, do czasu gdy zastąpi go młodszy brat od Tamiyi.
  24. Witam wszystkich, Przedstawiam Sturmgeshütz III, Ausf. B (SD.Kfz.142) 192 StugAbt, 1 Kompania, pojazd Nr 3, Polska, czerwiec 1941. Model Tamiya, niemal doskonale spasowany, ruchome i częściowo amortyzowane podwozie, blaszki, toczona lufa - do tego to moja ulubiona wersja Stuga, z niską nadbudową i krótką lufą - trochę pokraczny, to mi pasuje. Efekt zdecydowanie psują zestawowe gąsienice. "13" na górnej ukośnej płycie nadbudowy umieszczona zgodnie z instrukcją, ale niestety błędnie - powinna być niżej. No i nie dali psa. For discussion purposes only/Tylko dla celów dyskusji Ostatni model, na którym użyłem akrylowego washa, w porównaniu z olejnym efekt dużo słabszy. Brudzenie - jak zwykle u mnie, kredki Tamiya Mud/Sand, pigmenty MIG, suchy pędzel. Matowy werniks z puszki Tamiya, zdecydowanie także tego specyfiku użyłem po raz ostatni. Miałem jakąś resztkę z czasów przed zakupem aerografu i chciałem na szybko model wykończyć bez rozkładania warsztatu, ale niezbyt dobrze dogadał się z pigmentami, przez co powstały dziwne jasne przebarwienia, które po namyśle zostawiłem. Nauczka: co nagle, to po diable - ale inne projekty czekają w kolejce. Zapraszam do galerii:
  25. Piękny samolot, piękne wykonanie. Trzeba przyznać, że w tych barwach linia Spitfire prezentuje się szczególnie dobrze, nawet jeżeli to nie wersja rozpoznawcza, z jej czystym, pozbawionym uzbrojenia płatem. Bardzo mi się podoba, zdjęcia też świetne.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.