Skocz do zawartości

Hubert Kendziorek

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 351
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    10

Zawartość dodana przez Hubert Kendziorek

  1. Atlis, Kuba - wielkie dzięki, o to mi chodziło To prawda, że analizowanie czarnobiałych fotografii, do tego w liczbie ledwie trzech zrobionych z jednej strony, w tym jedna bardzo niewyraźna, to mocno ryzykowna sprawa, ale przynajmniej mam się teraz kim i czym podeprzeć. Zwłaszcza, że trudno odmówić logiki konkluzjom. Z tego wniosek, że oprócz podmalówek RLM-70 na stateczniku i sterach, trzeba jeszcze przetrzeć boki i częściowo górę kadłuba RLM-76 i potem wykończyć na błysk. Brudu wiele nie będzie, skoro tak go polerowali - tylko wash plus podwozie, wydechy, wycieki - tyle co z jednego lotu. Może w tym tygodniu uda się go wykończyć.
  2. Witam wszystkich, Proszę serdecznie o sugestie w dwóch sprawach potrzebnych do wykończenia: 1. Na fotografiach usterzenia samolotu widoczne są dosyć regularne w kształcie, ciemne plamy. Tylko dla celów dyskusji / For discussion purposes only Obstawiam, że z jakiegoś powodu, może naprawy, wymalowano je pędzlem ciemniejszą farbą, ale nie jest to raczej czerwony podkład, bo pewnie wyszedłby jaśniejszy (wg Eduarda przerywana linia wokół klapek wyważających jest czerwona - chyba że jednak powinna być biała?) i na pewno nie czarny. Czy może to być czarnozielony RLM-70? Zakładam, że był łatwiej dostępny od podkładu stosowanego fabrycznie. 2. Szukając danych o tym samolocie natknąłem się na stwierdzenie (na jakimś zagranicznym forum), że płatowiec był namiętnie i wielokrotnie polerowany przez mechaników, w celu uzyskania większej prędkości maksymalnej. Stąd widoczne zużycie powierzchni. To rodzi dwa pytania: a) czy to, co prześwituje spod kamuflażu, to farba podkładowa, a jeżeli tak - jaka? Czy może to być RLM-02? Wg instrukcji Vallejo, jako farbę podkładową stosowano różne kolory, w tym dwa dosyć jasne: pomarańczowo-czerwony, brązowo-czerwony, jasno zielony (RLM-02?) i ciemno żółty. Te farby podkładowe określano zbiorczo, jako RLM-99. Ja bym obstawiał RLM-02, jak uważacie? Jeżeli nie podkład, to zapewne RLM-76, ale czy tym kolorem była też malowana góra kadłuba? b) czy zatem wykończenie płatowca powinno być matowe? Skoro przetarcia lakieru mogą być wynikiem polerowania, to może właściwszy będzie połysk / satynowy połysk? Wydaje mi się, że jaśniejszy trójkątny fragment statecznika poziomego, to po prostu efekt odbicia wymalowanego na biało statecznika pionowego. Jak uważacie? Z góry dzięki za pomoc.
  3. Zestawowe. Generalnie, ten zestaw Revella jest moim zdaniem bardzo, bardzo dobry - ma swoje wady (np. fotel pilota z odlanymi na nim pasami, skomplikowana konstrukcja płata, kłopoty niektórych elementów ze zgodnością z oryginałem, nie zawsze jasna instrukcja montażu), ale w niektórych detalach (właśnie powierzchnie sterowe, komory podwozia) z modelarskiego punktu widzenia nie ma konkurencji, chyba tylko żywice. Wystarczy niczego nie popsuć i masz efektowny model. A przy tym wygląda, jak Messerschmitt. Dzięki za komentarz.
  4. Witam ponownie, Etap malowania uważam za w zasadzie zakończony (nie licząc cieniowania, postarzania i brudzenia, które przede mną). Mam nadzieję, że Grislawski rozpoznałby go w tłumie na parkingu pod hipermarketem. Klapki Flettnera wykonane - nie jest idealnie, ale jak na moje zdolności warsztatowe... przeróbki to nie jest moja mocna strona. Teraz reszta kalkomanii, kosmetyka i finalny montaż - już widać światełko w tunelu.
  5. Witam ponownie, Poprawione linie podziału na nosie, wash w komorach podwozia (schnie). Włoszka zmierza do szczęśliwego zakończenia, w pudełku czekają już wymalowane do finalnego montażu detale (podwozie, lufy). Oczywiście jest jeszcze w planach lekkie przybrudzenie. Napotkałem jeden kłopot: mianowicie albo w pudle nie było, albo gdzieś zapodziałem osłonę goleni kółka ogonowego... Na instrukcji Revella w części montażowej jej nie widać, ale już na schematach - tak... Chyba że już całkiem ślepy jestem. Chyba będę musiał coś wykombinować z masy plastycznej - co doradzicie?
  6. Jest to jakiś pomysł. Ale myślę, że jak dla mnie, to raczej wakacyjno / wyjazdowy, wolny czas wolę przeznaczyć na modele W ramach tegoż, udało się na godzinkę wyciągnąć kompresor i aerograf. Pryśnięte RLM 74 i 75. Z lewej strony jestem w miarę zadowolony, na ile umiałem odwzorowałem to, co widać na fotografiach. Nawet jeżeli nie jest to 100% zgodności, to myślę że ogólne wrażenie jest podobne. Trzeba jeszcze pomyśleć nad odtworzeniem zużycia powłoki, widocznego na dostępnych fotografiach. Prawa strona - moja inwencja. Na dziobie będą potrzebne jeszcze poprawki, kilka plamek źle wyszło. Klapy nie są jeszcze ostatecznie wklejone. Co sądzicie?
  7. Wash poprawiony, slot doklejony, pryśnięte satynowym werniksem. Niech wszystko porządnie przeschnie i będzie można zacząć cieniowanie i brudzenie.
  8. Witam wszystkich. Włoszka dostała washa olejnego, Deep Brown od MIGa. Efekt jest subtelny, ale tak ma być, nie chcę żeby przypominało to kreskówkę. Nie wszędzie jest idealnie i bedą poprawki, zwłaszcza lewa strona. Lewy slot już podklejony i schnie. Nie pokazuję spodu, tam jeszcze nic ważnego się nie dzieje. Niby tyle "wolnych" dni, a na hobby czasu prawie nie ma.
  9. Zgadzam się, jedne za ciemne, inne za jasne, RLM 75 w ogóle jakiś dziwny. No, ale zacząłem go w czasie wakacji, wyjazdowo łatwiej działać z ich (Vallejo) opakowaniami, niż ze słoiczkami. Zatem dokończę go z Vallejo. Włoszkę maluję z Mr. Hobby i jest to inna jakość pracy. Nieporównanie lepsza. Podobnie, jak efekt.
  10. Jest super. Bardzo fajnie wyszły koła, ale reszta też bardzo mi się podoba. Specyfiki od AK faktycznie są bardzo pomocne, używam ich aktywnie od około dwóch miesięcy i przyznam, że nie wiem jak się bez nich wcześniej obywałem. Finiszuj
  11. Tak, to też widziałem, jak na profil jest niezły, choć przede wszystkim będę teraz patrzeć na fotografie. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Ten żółty to autorska wizja Vallejo farby RLM. Zakładam, że po zabiegach z cieniowaniem i brudzeniem (samolot nie wygląda na fotografiach na wzór schludności) wyjdzie ciemniej. Dzięki za komentarze.
  12. Misja ratunkowa rozpoczęta. Cel: Tylko dla celów dyskusji / Only for discussion purposes Nie znalazłem niestety zdjęć prawej strony - zatem starałem się malować mniej więcej na tą samą modłę. Teraz jest dużo jaśniej. Udało się obejść kalkomanie, niestety są małe straty (napis w okolicy godła osobistego pilota zerwał się razem z taśmą maskującą...). Po przeschnięciu zadziałam uzupełniająco i korygująco RLM74/75.
  13. Jonathan, dzięki. Elegancja w znacznej części jest tu zasługą projektantów - przecież to Cadillac ;) Bardzo wszystkim dziękuję za komentarze i doping .
  14. Witam wszystkich. Trzeba przyznać, że miejsce na łączenie form wredne. Szczególnie w zagłębieniach felg dojście z papierem ściernym jest słabe. Nie jest idealnie (prawa strona, oczywiście dopiero na zdjęciach widać, zwłaszcza gdy się już wie, czego szukać), ale myślę że lepiej niż było. Dzięki za komentarze.
  15. Tak, po położeniu kalkomanii i teraz się zastanawiam, co z tym zrobić. Opcje mam dwie - przemalowanie po zamaskowaniu kalkomanii lub całkowita zmiana malowania. Decyzja nie podjęta jeszcze, ale skłaniam się ku ratowaniu Grislawskiego.
  16. Kalki kładzione na sido - faktycznie nie wszędzie siadły idealnie. Na fotografiach nic się nie ukryje ;) Dzięki za komentarz.
  17. Aaaaa - teraz i ja widzę... dzięki. No tak, to już bardziej skomplikowana sprawa. Muszę się zastanowić, w którym kierunku pójść z naprawą - szlifowanie i ponowne malowanie/brudzenie czy tylko brudzenie.
  18. Nie zauważyłem tych kół, dzięki za zwrócenie uwagi - cenna nauka na przyszłość. Oczyszczenie bieżników to dosyć prosta sprawa. Myślę, że teraz jest lepiej. Plandeka - cóż, zestawowa. Myślę, że tym razem jeszcze zostanie taka, jaka jest - co nie znaczy, że jeżeli wpadnie mi w ręce coś lepszego, albo uda się wykonać lepiej wyglądającą własnej produkcji, sprawa nie wróci na warsztat. Dzięki za komentarze.
  19. Witam wszystkich, Kolejny maluch w mojej kolekcji: M24 Chaffee, w malowaniu U.S. Army, 3rd Infantry Division, Korea 1951. Zestaw leciwy (1986), ale w nowszych wydaniach Italerii dołączyło do niego ogniwkowe gąsienice i toczoną lufę. Składał się bardzo przyjemnie. Malowanie Vallejo Air Olive Drab, washe MIG, pigmenty AK. Model z pudełka, jedynie rozwierciłem lufy. Zapraszam do galerii.
  20. Świetny, bardzo podoba mi się malowanie oddające mokre środowisko walki pojazdu, aż trudno uwierzyć, że to plastik. Akuratnie umorusany, akuratnie obity - a do tego niebanalny temat. Jak dla mnie - 10/10.
  21. Witajcie, Jeden z kilku moich równoległych projektów: największy Messer świata: Bf-109 G6 od Eduarda. Zestaw - montażowo zupełnie bez problemów (poza kłopotami ze zgodnością z oryginałem, ale tym się nie przejmuję zbytnio z założenia). Model ma przedstawiać maszynę użytkowaną przez Oblt. Alfreda Grislawskiego, 1./JGr.50, Wiesbaden – Erbenheim, wrzesień 1943 (wg instrukcji Eduarda). Barwy z palety Vallejo Air - jakieś takie ciemne są ich odpowiedniki RLM 74 i 75. Wczoraj pojawiły się na nim pierwsze kalkomanie. I przy tej okazji zorientowałem się, że malowanie będzie jeszcze wymagać pewnych korekt...
  22. Witam wszystkich, Coś nie ma Mustang ostatnio szczęścia załapać się do warsztatu. Ale udało się odrobinę podłubać: - wyrwana i ponownie wklejona tablica - teraz nieco mam nadzieję lepsza, ale przede wszystkim osadzona trochę niżej (zamontowana zgodnie z wyobrażeniem Airesa wystawała tak wysoko, że nie dało się poprawnie wkleić wiatrochronu). Wiatrochron do zamaskowania i będzie potrzebne odrobinę szpachli, żeby połączenie z kadłubem wyszło gładko - na razie nie jest. - płaty już docelowo wyszpachlowane i wyszlifowane, czekają na błyszczący czarny i metalizery (zmiana planów, zamiast Vallejo użyję AK Interactive).
  23. Przymierzam się do zastosowania modulacji oraz podkładu wykonanego w skali szarości od czarnego do białego. Co prawda cierpię na chroniczny brak czasu, a zabawa w modulację wymaga go więcej, niż malowanie wg "starej" szkoły, ale różnica efektu jest faktycznie wyraźna. Na razie "czwórka" składa się, na niej będę eksperymentować. Dzięki za komentarz.
  24. Gratulacje, fajny model, starannie wykonany i bardzo ładnie zaprezentowany. Jedyna uwaga, to moim zdaniem dosyć czyste i suche podwozie - przy przeprawie przez błoto i koleiny zalane wodą, w które pojazd powinien też się nieco bardziej zapaść. Ale nie zmienia to pozytywnego odbioru samego modelu i podstawki. Także zdjęcia moim zdaniem całkiem niezłe (wiem po sobie, że to też jest sztuka), warto by było je - choćby w windowsowej aplikacji do edycji fotografii - nieco rozjaśnić (na przykład korzystając z automatycznych ustawień), a ponadto wstawiać linki bezpośrednio do obrazków, a nie miniaturek. Zazdroszczę Twojemu Tacie - moi synowie (15 i 6 lat) w ogóle nie garną się do modelarstwa. Powodzenia przy następnych modelach.
  25. Ja też tak mam... Robiłem niedawno ten model i nie zawiedziesz się. Nawet wnętrze przedziału bojowego, jak na plastik, jest bardzo przyzwoite. Ja gąsienice z ogniwek odpuściłem, łatwo domyślić się, dlaczego - z tym większym zainteresowaniem będę obserwować Twój warsztat. Powodzenia.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.