Skocz do zawartości

Hubert Kendziorek

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 342
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    10

Zawartość dodana przez Hubert Kendziorek

  1. Na rosyjskiej Wikipedii piszą o nim TAWKR: Тяжёлый авианесущий крейсер. Nie patrzyłem jednak do ichniego rejestru okrętów Tak czy siak, tematem jest Jak.
  2. Mogę zapytać skąd ta nazwa ? W rosyjskiej nomenklaturze jest to ciężki krążownik lotniczy. Na zachodzie mówią na to "lotniskowiec". Takie nie wiadomo co. Powodzenia Atlis. Będę zaglądał.
  3. Czołem, Kolor faktycznie trochę dziwny. Powinien być taki mniej więcej, jak tu: Tylko dla celów dyskusji/Only for discussion purposes I jeszcze jedno, co do obić. Patrząc na zdjęcia egzemplarza przed renowacją, wydaje mi się że pod lakier był kładziony podkład, o nieco żółtawym zabarwieniu? Tylko dla celów dyskusji/Only for discussion purposes W tym artykule wygląda to podobnie i mnie to bardziej przekonuje, niż tylko alu: http://www.hyperscale.com/2008/galleries/n1k1kyofunl_1.htm Jeżeli byś zmieniał odcień zieleni, może warto przy okazji rozważyć pójście w tą stronę? Tak jak jest teraz, też moim zdaniem wygląda OK i te obicia fajnie wyszły - sam muszę spróbować. Kibicuję dalej
  4. Ja też do końca tego nie rozumiem, bo za mało jeszcze umiem . Rzecz w tym, że oczywiście jest wpływ eksploatacji (dzięki Atlis za pięknego Corsaira), poza tym rosyjskie lakiery, oryginalnie błyszczące, dość szybko matowiały i miały tendencję do płowienia, zwłaszcza że przeważnie trzymano maszyny pod gołym niebem (widać to na wielu fotografiach historycznych - a większość I-16 Typ 24 w 1941 roku miało już prawie dwa lata za sobą i po jednolitym połysku i kolorze zostały tylko wspomnienia), a co najważniejsze - w małej skali naturalne światło nie załatwi gry światłocieni, jaką widać na dużej bryle, trzeba zatem trochę pomóc - właśnie sztucznym cieniem, podkreśleniem krawędzi suchym pędzlem, washem w zagłębieniach. Czy to się musi każdemu tak samo podobać? Pewnie nie musi i to też jest piękne. Dzięki za wszystkie komentarze.
  5. "Pani kierowniczko, czy ja palę?" - nie palę od dziewięciu lat Postaram się znaleźć chwilę, żeby poprawić wiatrochron i zrobić kilka lepszych zdjęć. Dzięki raz jeszcze.
  6. Dzięki Atlis, uwagi odnośnie papieru, owiewki, zdjęć - przyjmuję, są zasadne. Papier: zabrudzony od pigmentów, cóż - pancerka zostawiła ślady. Nic lepszego nie było jednak pod ręką, a że akurat chwilkę miałem wolnego czasu, chciałem skorzystać. Owiewki nie maskowałem. Malowana z ręki. Modelik był robiony na luzie, niskobudżetowo, a docinania masek nie cierpię. Zwłaszcza, że to draństwo jest takie małe. Zdjęcia... to moja słaba strona. Myślę, że wina oświetlenia. Ciągle jeszcze jest w moich fotografiach sporo przypadkowości. Pan w kokpicie, to moja pierwsza w życiu figurka i nie wyrzucę jej . Zresztą siedzi ciasno - wiesz, kokpit I-16 miał dość wąski otwór. A drzwiczki na głucho zamknięte. Malowanie zaś (Tamiya) - wierz mi, to nie kwestia światła. I chyba z malowania góry najbardziej jestem tu zadowolony. Następna galeria będzie lepiej zrobiona, obiecuję. Dzięki za komentarz
  7. Bardzo dziękuję za miłe komentarze
  8. Dzięki za komentarz i błyskawiczną akcję ratunkową ze zdjęciem - faktycznie, nie wyszło.
  9. Tematem galerii jest budowany przeze mnie od ubiegłorocznych wakacji (jako przerywnik i model treningowy) I-16 Typ 24 w skali 1:48 od Eduarda, Weekend Edition. O konstrukcji samolotu nie ma się co rozpisywać - maszyna szeroko znana i lubiana, jako przedmiot modelarskiej twórczości. Natomiast dwa słowa trzeba napisać o barwach. Malowanie jest w zasadzie pudełkowe, jednak wbrew obiegowej opinii, nie jest to samolot Safonowa. Faktycznie, Safonow miał robione zdjęcia propagandowe na tle tej maszyny, ale na co dzień latał nim inny as lotnictwa RKKA, mianowicie Kowalenko. Na serii zdjęć wykonanej 6 lipca 1941 samolot jest czysty i wypielęgnowany, pewnie trawa także została pomalowana. Na lewej burcie samolot miał napis "За Сталина!" zaś na prawej "За Коммунизм!". Nie wiadomo, dlaczego Eduard na prawą burtę wrzucił "Śmierć Faszystom"... Do tego same napisy były prawdopodobnie żółte, tylko wykrzyknik (a może oba) był biały. Samolot Safonowa miał inne napisy: "Смерть фашизму!" i "За ВКП(б)!" - ale to historia na inny, bardziej poważny projekt. Do naszej sesji foto za sterami usiadł jednak właśnie on. Zainteresowanym polecam te stronki: http://sovietwarplanes.com/board/index.php?topic=1079.15 http://mig3.sovietwarplanes.com/i16/i16painting/I16painting.htm
  10. Oj tak, to maszyna niezwykłej urody. Dzięki za komentarze. Na próbę rozwierciłem lufy działek i na sucho wstawiłem do przymiarki. W zasadzie to razem z maskami mają przyjechać żywiczne lufy QB, ale coś mi się wydaje, że może (po lekkich jeszcze poprawkach) te z zestawu ujdą?
  11. W oczekiwaniu na maski (będzie to "03" z 55 Sentai) - mały update. Zero szpachli na razie.
  12. Dzięki Zastanowię się nad tym - aczkolwiek nie ukrywam, że nie przepadam za otwartymi owiewkami, w moich oczach trochę psują linie płatowca, zwłaszcza tak ładnego, jak Hien. Czekam na zamówione maski, powinny być w przyszłym tygodniu i będę wybierać malowanie - ale niekoniecznie sztywno trzymając się propozycji Montexu. Jakieś sugestie? Coś nie opatrzonego? Może to? Albo to?
  13. Niewielka aktualizacja. Sklejone połówki kadłuba i na sucho przymierzone dolna część płatów, pokrywa działek oraz jednoczęściowa osłona kabiny. Powiedziałbym, że wszystko pasuje dosyć dobrze - nie jest to może "snap fit" jaki spotykamy w modelach Tamiyi, choć być może po części można winić niedokładność mojego montażu, ale naprawdę nie jest źle i poza odrobiną płynnej szpachli i kilku ruchów papierem ściernym nie spodziewam się problemów. Kabina moim zdaniem pasuje niemal doskonale.
  14. Kokpit - stan obecny. Połówki kadłuba złożone na sucho - jest OK. Tablica przyrządów wymagała jednak zwężenia - po około 1/2 mm z każdej strony. Inaczej by się nie zmieściła, zarówno część z zestawu, jak i blachy były zbyt szerokie. Strat - mam nadzieję - nie widać.
  15. Ponieważ z warsztatu zeszły ostatnio dwa modele, a warsztat Mustanga powoli zmierza do finału, czas zacząć nowe projekty. Pierwszym będzie Hien. Model prawie z pudła, dołożę tylko blaszki Eduarda w kokpicie. Malowanie najpewniej z udziałem masek, jeszcze nie wiem które wybrać - jakieś sugestie? Raczej NMF, niż szaro-zielony by mi się widział. Pierwsze cięcia i kolor bazowy we wnętrzu wykonane.
  16. Udało się znaleźć chwilę dla Mustanga. Nauka: stosując metalizery AK natychmiast należy usuwać taśmy maskujące po sesji malarskiej - poczekałem z tym do rana i niestety - w kilku miejscach taśma oderwała metalizer. Jeszcze będą potrzebne poprawki. Czerwony, biały pod kalkomanię na nosie oraz OD z palety Gunze H. Wybrane panele pryśnięte innymi odcieniami Aluminium - ale bez wysokiego kontrastu.
  17. Ładne mi "nie wychodzi" - moim zdaniem, jak najbardziej wychodzi. Na łączeniu połówek kadłuba z dołu osłony silnika trzeba chyba jeszcze trochę szpachli i szlifu. Zapowiada się piękny model, tak trzymać
  18. To mnie kolega ubiegł Także moim zdaniem, bardzo dobra baza do świetnego modelu nawet PZP. Będę zaglądał, powodzenia.
  19. Zdaję się lufie przydałby się jeszcze lekki szlif. Widać ślad łączenia elementów. Poza tym jest moim zdaniem bardzo dobrze. Ciekawa maszyna, aż mnie zaczęło korcić, coby wyjąć takowego z mojej sterty.
  20. Bardzo ładny, zdecydowanie idź dalej tą drogą
  21. Na zdjęciu Kyofu moim zdaniem widać "cegiełkę" i dlatego uważam, że to co pokazuje instrukcja Tamiyi jest bliższe oryginału. Rysunkami Shidena tu bym się zanadto nie sugerował.
  22. Nie wnikając w zgodność mierzoną co do milimetra i jego ułamków, tak to mniej więcej wyglądało w oryginale. http://axis.classicwings.com/Japan/Kawanishi/images/Rex%202.jpg
  23. Zdjęcia wyświetlają się, gdy w nie kliknąć. Co do serwisu, ja używam bezpłatnego Photobucket i płatnego Imageshack. Oba są moim zdaniem OK.
  24. Kokpit fajnie wyszedł. Jeżeli jeszcze nie zamknąłeś kadłuba, to może wpuść igiełką po kropelce błyszczącego lakieru w okienka zegarów. I zdaję się nie udostępniłeś zdjęć, bo na forum u mnie się nie wyświetlają. Będę zaglądał, jeden z moich ulubionych samolotów
  25. Technicznie i malarsko model wyszedł wspaniale. Wysiłek i determinacja w zakresie poprawiania i dorabiania, które z prawdziwą przyjemnością obserwowałem w wątku warsztatowym, zdecydowanie odpłaciły jednym z najlepszych wykonań tego modelu, jakie widziałem. Zimmerit - dla mnie klasa światowa. Szkoda, że zdjęcia faktycznie wyszły słabo i odbierają część wrażenia, które na pewno na żywo jest jeszcze lepsze. Jeżeli mógłbym na coś zwrócić uwagę, to moim zdaniem trochę brakuje kurzu na układzie jezdnym, odtworzenia śladu biegu kół na gąsienicach od ich wewnętrznej strony, no a najbardziej chyba (jak na mój gust) brakuje wykończenia całości matowym werniksem - zwłaszcza na zdjęciach wozów z zimmeritem jest jednak widoczny zdecydowanie matowy finisz - pewnie kurz też robił swoje, szczególnie latem. To są jednak drobiazgi, a poza tym po części kwestie subiektywne - nie mają decydującego wpływu na wysoką ocenę modelu. Chapeau bas
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.