Skocz do zawartości

Hubert Kendziorek

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 351
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    10

Zawartość dodana przez Hubert Kendziorek

  1. Ładne mi "nie wychodzi" - moim zdaniem, jak najbardziej wychodzi. Na łączeniu połówek kadłuba z dołu osłony silnika trzeba chyba jeszcze trochę szpachli i szlifu. Zapowiada się piękny model, tak trzymać
  2. To mnie kolega ubiegł Także moim zdaniem, bardzo dobra baza do świetnego modelu nawet PZP. Będę zaglądał, powodzenia.
  3. Zdaję się lufie przydałby się jeszcze lekki szlif. Widać ślad łączenia elementów. Poza tym jest moim zdaniem bardzo dobrze. Ciekawa maszyna, aż mnie zaczęło korcić, coby wyjąć takowego z mojej sterty.
  4. Bardzo ładny, zdecydowanie idź dalej tą drogą
  5. Na zdjęciu Kyofu moim zdaniem widać "cegiełkę" i dlatego uważam, że to co pokazuje instrukcja Tamiyi jest bliższe oryginału. Rysunkami Shidena tu bym się zanadto nie sugerował.
  6. Nie wnikając w zgodność mierzoną co do milimetra i jego ułamków, tak to mniej więcej wyglądało w oryginale. http://axis.classicwings.com/Japan/Kawanishi/images/Rex%202.jpg
  7. Zdjęcia wyświetlają się, gdy w nie kliknąć. Co do serwisu, ja używam bezpłatnego Photobucket i płatnego Imageshack. Oba są moim zdaniem OK.
  8. Kokpit fajnie wyszedł. Jeżeli jeszcze nie zamknąłeś kadłuba, to może wpuść igiełką po kropelce błyszczącego lakieru w okienka zegarów. I zdaję się nie udostępniłeś zdjęć, bo na forum u mnie się nie wyświetlają. Będę zaglądał, jeden z moich ulubionych samolotów
  9. Technicznie i malarsko model wyszedł wspaniale. Wysiłek i determinacja w zakresie poprawiania i dorabiania, które z prawdziwą przyjemnością obserwowałem w wątku warsztatowym, zdecydowanie odpłaciły jednym z najlepszych wykonań tego modelu, jakie widziałem. Zimmerit - dla mnie klasa światowa. Szkoda, że zdjęcia faktycznie wyszły słabo i odbierają część wrażenia, które na pewno na żywo jest jeszcze lepsze. Jeżeli mógłbym na coś zwrócić uwagę, to moim zdaniem trochę brakuje kurzu na układzie jezdnym, odtworzenia śladu biegu kół na gąsienicach od ich wewnętrznej strony, no a najbardziej chyba (jak na mój gust) brakuje wykończenia całości matowym werniksem - zwłaszcza na zdjęciach wozów z zimmeritem jest jednak widoczny zdecydowanie matowy finisz - pewnie kurz też robił swoje, szczególnie latem. To są jednak drobiazgi, a poza tym po części kwestie subiektywne - nie mają decydującego wpływu na wysoką ocenę modelu. Chapeau bas
  10. Moim zdaniem przede wszystkim trzeba zacząć od tego, jaka skala - w mniejszej skali "czarny" raczej nie powinien być czarny, tylko bardzo ciemnoszary. Czarny "czarny" to raczej 1:32, ewentualnie 1:48 jeżeli maszyna bardziej okazała. Poza tym, zdecydowanie wybrałbym post-shading i delikatne podkreślenie linii podziału jasnoszarym washem, bez przesady, żeby nie wyszła "kreskówka". Coś, jak tu (Black Widow, ale niewątpliwie czarna i powinien być połysk): https://pl.pinterest.com/pin/370632244310475928/ A efekt połysku też raczej starałbym się uzyskać na koniec, błyszczącym bezbarwnym lakierem. Załóż warsztat, pomożemy
  11. Bardzo fajnie wyszło. Moim zdaniem nic nie przesadzone, akuratnie w sam raz. Kanistry trzeba by jakimś "drutem" albo linką zamocować, żeby nie pogubili ;)
  12. Bardzo dziękuję Pozdrawiam Hubert
  13. Dzięki No cóż, niczego szczególnego tu nie robiłem, nawet nie było podkładu. Poza tym daleko mi do Mistrzów, jest tu ich naprawdę wielu na forum. Aero: wymiennie Infinity + tanie Chiny, igła 0,2. Preszejding czarnym, byle jak po liniach podziału. Białym pryśnięte końcówki skrzydeł i pas szybkiej identyfikacji na kadłubie, kołpak. Zamaskowane. RLM70 łopaty śmigła - zmontowane z kołpakiem i schowane do pudełka. Z ręki RLM 75 po konturach lekko zaznaczonych ołówkiem wg planów. Maskowanie góry i RLM 74. Maskowanie góry skrzydeł/usterzenia i z ręki RLM 76. Po nałożeniu kamuflażu - w ruch poszły maski Montexu, pryśnięte czarnym i Grigio Azzurro Chiaro. Poprawki, poprawki, poprawki. Zdjąłem maski z wyjątkiem kabiny, prysnąłem całość Sidoluxem, nałożyłem kalki, zapuściłem olejnego washa, bardzo ciemny brąz. Zawerniksowałem matowym akrylem Vallejo. Ostateczne cieniowanie i ślady spalin wykonałem pędzelkiem z użyciem pigmentów AK: smoke, european earth, które miejscowo przygasiłem z pędzla mocno rozcieńczonymi farbami Vallejo, biała i RLM76, która jest niemal identyczna jak Gunze. Poza tym poprawki kamuflażu, w tym niezbędne po montażu mocowania parasola. Całość ponownie matowym akrylem Vallejo. Zdjąłem maski z kabiny i - gotowe. Taka ogólna uwaga - trzymaj model między sesjami pracy w czystym pudełku, nie będą osiadać drobiny kurzu. To zwłaszcza ważne, gdy projekt się przedłuża, ja Osę robiłem około jeden rok (z przerwami oczywiście). Przed malowaniem warto model odtłuścić. Mam nadzieję, że to pomoże. Pozdrawiam Hubert
  14. Co do E, to i w tym temacie mnie zaczęło korcić ;) http://wojna-mussoliniego.pl/?p=3956 Dzięki za wszystkie miłe komentarze Pozdrawiam Hubert
  15. Osa po prostu zasługiwała na ten krótki wstęp, a poza tym poszukiwanie informacji na temat tego samolotu było tak pasjonujące, że chciałem się tym co znalazłem podzielić, choć w dostępnych mi źródłach nie było tego zbyt wiele. Dzięki za komentarze
  16. Wypraski są od Academy - w związku z tym Italeri mogło się postarać tylko, jak chodzi o kalkomanie. I jakościowo być może sobie poradzili, ale merytorycznie - cóż... Italeri ;)
  17. Nie trzeba nic polerować. Kluczowe jest przygotowanie powierzchni przed malowaniem. Tu trochę przesadziłem z podkładem i na kadłubie nie jest idealnie, ale to nie wina metalizera. Z tymi metalikami na pewno na dłużej się zaprzyjaźnię. Plusem jest też spora paleta kolorów. Przy okazji widać, że lewa lotka jest do poprawy, na szczęście i tak będzie jeszcze malowana jaśniejszym odcieniem.
  18. Skoro oba Messerschmitty przeszły do galerii, czas wznowić prace nad ich przeciwnikiem. Pryśnięte czarnym podkładem i aluminium AK. Teraz maskowanie i niektóre panele oraz stery/lotki/klapy będą malowane ciemniejszym lub jaśniejszym odcieniem. Pierwszy raz pracuję z tymi metalizerami - są moim zdaniem wspaniałe: gotowe do użycia z butelki, szybko schną, smród umiarkowany. Po pierwszych próbach z maskowaniem okazuje się, że nie odrywają się razem z taśmą. Przepraszam za jakość zdjęć, robione na szybko.
  19. Zacząłem ostatnio też ich używać. Zdecydowanie moim zdaniem warto zabezpieczać, szczególnie jeżeli są narażone na kontakt z dłońmi (oglądanie, przenoszenie, itp). Ja stosuję akrylowy bezbarwny, przeważnie Vallejo i jest OK. Nie gryzą się. Wydech wyszedł piękny. Jest moc
  20. Z dynksami czy bez, wyszedł bardzo fajnie. Dynksy spróbuj może przykleić PVA albo jeszcze lepiej Contacta Clear, nie będzie ryzyka że Ci wyjdzie mgiełka na oszkleniu, a połączenie jest dosyć trwałe i bezbarwne. Przydałoby się lepsze tło i światło do zdjęć - ale to nic nie ujmuje Emilowi. Podoba mi się.
  21. Myślę, że robić, nie ma wiele zdjęć JPIV z góry, ale w końcu malując swoje pojazdy myśleli z pewnością także o tym, żeby to dobrze wyglądało (albo raczej nie rzucało się w oczy) z punktu widzenia kierowników Dzbanków i Mustangów, o Tempestach i innych przeciwczołgowych lotniczych wynalazkach nie wspominając. Ale to tylko na logikę kombinując. Niemcy nie zawsze działali logicznie (na szczęście).
  22. Ja to jestem trochę ze starej szkoły, więc pewnie bym już nic wielkiego nie robił, tylko działał filtrami, washami, cieniowaniem w ramach prac wykończeniowych, brudzeniem. Przejścia kolorów i tak w dużej mierze te działania zniwelują i przygaszą. Z rozjaśnień punktowych, pewnie warto jednak w duchu "nowszej szkoły" pomyśleć teraz o górze osłon peryskopów, klapach, pokrywach komory silnikowej - żeby odróżniały się od reszty. Z kolei mocno przyciemniłbym dolną część kadłuba pod błotnikami i za układem jezdnym - tam jest z zasady ciemno, a zdaję się poszedł tam bazowy kolor. Tak bym podszedł do tego ja - ale z ciekawością będę obserwować dalsze Twoje poczynania. To co jest wygląda bardzo dobrze i jest fajną bazą do dalszych działań.
  23. Trzeba przyznać, że prawie wszystkie włoskie Messerschmitty z okresu do dnia zawieszenia broni miały fajne i niebanalne kamuflaże. Jest z czego wybierać. Dzięki raz jeszcze Pozdrawiam Hubert
  24. Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze. Cieszę się, że Osa się podoba Pozdrawiam Hubert
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.