Dzięki za opinie.
Angoli wstawiałem na forum i nikt nie odpisał oprócz "Desaxe" - i jemu akurat malowanie podobało się. Ustalił ich na połowę 1942 na komandosów z rajdu na Norwegię lub Francję. Bazookę usunąłem. I wstawiłem BREN-a.
Celowo na tabliczce grawerskiej nie wpisywałem daty bo nie byłem pewny jaką wpisać.
Może gdybym wstawił fotki słabszej jakości i niższej rozdzielczości być może wszystkim by się podobało malowanie. Często wydaje się ,że figurki są malowane super. A ta sama figurka z bliskiej odległości już tak samo nie wygląda.
Słoneczniki to elementy fototrawione tak samo jak kwiatki i chwasty. I możliwe ,że są płaskie bo to blacha.
Jedynie kamienie ,(płot z furtką i zawiasem,kłódka),krzaki,kłoda- tego nie kupiłem w sklepie. Kamienie były malowane tak długo aż uzyskałem zadowalający mnie efekt. I wiem ,że tak mogły wyglądać po obejrzeniu setki fotografii.
Nad wstawieniem korzeni zastanawiałem się ale tego nie zrobiłem ponieważ poprzednia moja diorama jest w korzeniach i nie chciałem tego powtarzać.
Za czołgiem jest trawa bardziej ubita niż z przodu. Jest lato. Ziemia sucha. To i brak śladów. (rozjechana gałąź myślę ,że wystarczy).
Gąsienice zostaną. Poprawiłem lampy i myślę ,że wystarczy. Uważam,że pracując nad czołgiem na tip top to i reszta wymaga pewnej uwagi. Jeśli diorama z figurkami zachowała pewny poziom "X" to czołg nie może się wyróżniać ponad "X" Nie wiem czy ktoś mnie rozumie.
Niektórzy malują czołgi super. A na nim czołgista malowany jednolicie bez twarzy.
Ja staram się zachować równowagę.
Drugim razem będą figsy lepsze i gąski również.
Co do malowania uniformów to wpisywałem głównie np."uniform niemiecki" ,a to ,że mundury M40 były wprowadzone w takim czasie , a nie innym to już się nie wgłębiałem. Muszę nad tym popracować.
micmal - o jakie patyki chodzi?