Nie był bym sobą jak bym czegoś nie spaskudził. No chyba, że ja na to nie miałem wpływu. Kupiłem podkład czarny w sprayu Vallejo. Pomalowałem zamaskowaną owiewkę. Po pierwsze, podkład pokurczył się dziwnie. Zrobiła się skórka od pomarańczy. Niby żaden problem, może źle nałożyłem, może powierzchnia była źle odtłuszczona (wątpię w to). Biorę Wamod i zmywam. Okazuje się że podkład wżarł się w owiewkę i nie da rady tego zmyć. To wygląda tak jak klej np. contacta rozpuszcza plastik. Czy podkład powinien rozpuszczać plastik? nie sądzę. chyab że się mylę ale mr. surfacery tak nie reagują. Nie wiem co było nie tak. Nie wiem czy odratuję owiewkę. Może uda się to jakoś papierami poprzycierać i wypolerować. Jak nie to będę musiał szukać owiewki do F-15. Masakra.