Skocz do zawartości

Marudek

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 840
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    15

Zawartość dodana przez Marudek

  1. Hej tornado! Wow, lubie takie klasyki, tylko zbieram takie z Bburago. Nie mam jeszcze odwagi (i aero), zeby zabrac sie za takie cudo. A spaprac porzadny model to dla mnie swietokradztwo. Pochwal sie kiedy zabierzesz sie za to auto? Czy mi sie zdaje, czy w jednej z czarnych ramek brakuje czesci 204? Pozdro, Marudek
  2. Dzieki chlopaki - sluszna uwaga. Na szczescie jeszcze sie nie przejechalem na zmywaczu z acetonem. Ale nawet taki do pedzli sie nadaje. A zatem jesli juz probowac zmywacza na modelu, to radzimy sprawdzic jego dzialanie na ramce. Pozdro, Marudek
  3. Hej Wiktak! Ja farby olejne scieram kawalkiem papieru toaletowego namoczonego w zmywaczu do paznokci. Choc preferuje akryle, czasem musze uzyc farb olejnych - a potem co najmniej pedzel wyczyscic. Zmywacz nie roztopi plastiku tak jak nitro, a poza tym dostaniesz go w kazdym kiosku za niewielka kwote. Pozdro, Marudek
  4. Marudek

    RWD-8 (PZW 1:72)

    Hej Ipkinss! Wydaje mi sie, ze przydaloby sie troche Micro Solu do kalki na stateczniku pionowym. Poza tym farba na dziobie jest chyba troche za grubo nalozona (fototrawione oslony silnika prawie pod nia zginely). Ale bardzo podobaja mi sie elementy, ktore dorobiles samemu. Mozesz sie pochwalic jakimi dysponujesz materialami na temat RWD-8? W tle zdjec widze jakis plan, ale to chyba nie wszystko co masz? Pozdro, Marudek
  5. Watek po prostu budzi kontrowersje. Ciesze sie, ze poruszono tyle ciekawych mysli. Zauwazyliscie, jak od malowania super Losia przeszlismy do udzialu wojny w postepie cywilizacyjnym? Wedlug mnie super jest wymienic mysli z ludzmi o podobnych zainteresowaniach, choc roznych pogladach Pozdro, Marudek
  6. erkamo ma racje. Postep cywilizacyjny w duzej mierze napedzany jest wojna (choc nie tylko). Bo na przyklad ilu chetnych byloby do ulepszania konstrukcji braci Wright, gdyby ktos nie wpadl na pomysl zainstalowania w niej karabinu? Smutne ale prawdziwe. Bez wojny nie byloby Losia... Pozdro, Marudek
  7. Spiton, zgadzam sie z punktem C pare postow wyzej. PKD4GA, co z tego, ze silnik byl konstruktora o niemieckim nazwisku? Nawet jesli byl niemcem, to silnik byl w Polskiej konstrukcji. Nie mieszajmy do tego Saburo Sakai. Czy mozna go winic za ludobojstwo Japonczykow? On ludobojca nie byl. To tak jakby mnie winic za stereotyp, jaki Polacy wyrobili sobie na zachodzie. Az wstyd przyznac, ze jest sie Polakiem... Jacek Kryszak - dokladnie, Los jest symbolem takze i dla mnie. Pozdro, Marudek
  8. Moment, moment - sam jak bym mial do wyboru BMW albo Syrenke, wybralbym BMW. Ale nigdy nie probowalbym przerobic Syrenki na BMW! Projekt moze cienki, ale Polski i ma w sobie to cos... Ale to zupelnie inna sprawa. Juz wczesniej byla mowa o laczeniu oznaczen narodowych i nikomu sie ten pomysl nie podobal. Dla mnie sam Los jest takim samym symbolem jak czerwono-biala szachownica. I tak jak szachownicy nie sklonuje z czarno-bialym krzyzem - tak samo Losia z niemieckimi czesciami i kamuflazem. Pozdro, Marudek
  9. Hej Spiton! Ciesze sie, ze dobrze mnie zrozumiales Podaj pelen tytul tej ksiazki to moze jakos ja znajde (czy to monografia?). Jestem neutralny politycznie i gdybym mial fantazjowac, to wybralbym bardziej utopijny scenariusz. Najlepiej by bylo gdyby wojny wcale nie bylo, a Polska rosla by sobie w sile pod wzgledem gospodarczym i politycznym. Moze dzieki temu Polskie wynalazki nie bylyby sprzedawane silnym, zachodnim koncernom za grosze. Moze tylu mlodych ludzi nie musialoby emigrowac po to by zyc godziwie? Polska jest teraz popychadlem Europy. Angole sie smieja: "Stary, jak wrocisz do siebie to pewnie polowe kraju wykupisz za zaoszczedzone pieniadze!"; ale mnie to wcale tak nie bawi i odpowiadam: "Jak byscie nas w Jalcie nie sprzedali, to sami byscie do Polski jezdzili do pracy". Nie jestem patriota, ale dumny jestem z Losia, PZL-ki i polskich pilotow, ktorzy pokazali zachodowi jak sie lata Pozdro, Marudek
  10. Dlugo zastanawialem sie czy w ogole sie wypowiedziec na ten temat, choc sledze go od jakiegos czasu. A to dlatego, ze nie chce urazic Ciebie Spiton, bo jestes dobrym modelarzem, ale nie podoba mi sie co zrobiles ze starym dobrym Losiem. W ogole skad pomysl zeby Polacy dolaczyli do Nazistow (nawet bez Hitlera)? Przerabianie Losia w ten sposob to dla mnie po prostu profanacja. Osiagniecie Polskiej techniki, duma polskich konstruktorow i pilotow - przerobiona na folksdojcza? Spiton nie chce urazic Twoich uczuc, i doceniam prace jaka wykonales nad tym modelem, ba nawet podoba mi sie to niemieckie malowanie. Ale miejsce dla niego jest w dziale fantsy i to bez Losia w nazwie. Pozdro, Marudek
  11. Hej! Na swastyki i krzyze uzylem kalek techmodu. Byly normalne - znaczy nie byly wydrukowane jako "rozciagniete". Kalka zmiekcza sie i rozciaga pod naciskiem po uzyciu Micro Solu. Grubym, miekkim pedzlem posmarowalem warstwe Micro Sol w miejscu gdzie przypada kalka. Potem zajalem sie kalka. Po nalozeniu kalki na model, nanioslem druga warstwe MicroSolu na kalke i tym samym pedzlem lekko dociskalem trzymajac pedzel w poziomie (a wiec rownolegle do karbow). Po wyschnieciu w niektorych miejscach kalka kurczyla sie i osiadala na wierzchu karbow. Wtedy powtarzalem zabieg z MicroSolem i tak do skutku. Polozenie jednej kalki zajmowalo mi ok pol godziny. A oslon silnikow juz bardziej brudzic nie bede (sa juz washniete ). Na zdjeciach wygladaja czysciej niz na moim modelu. Pozdro, Marudek
  12. Hej Spiton! Przeczytaj uwaznie, a zobaczysz, ze krzyze, swastyki i litery (oprocz zoltych) to kalki. Na dodatek kalki z czarnymi literami to kalki suchokladzione DECAdry. Osobiscie uwazam, ze polozenie takich kalek na karbowanej fakturze Ju52 to nie lada wyczyn. Piszesz, ze podobaja Ci sie namalowane krzyze i litery - Twoja pomylka to dla mnie komplement, bo to sa kalki. Nie widac zeby sie swiecily, leza tak jak "natura chciala", a krawedzie idealnie wtopily sie w model. Jak tylko namaluje "nose art" to zrobie lepsze zdjecia, na ktorych wyraznie bedzie widac, ze robilem tylko czarny wash. To co nazwales "blotnistym washem" to Tamiya sand stick i puder Loreal True Match - wszystko na sucho. O jakie pierscienie silnikow Ci chodzi? Moglbys to troche sprecyzowac? A z krawedziami natarcia to jeszcze pomysle. Pozdr, Marudek Pozdro, Marudek
  13. Hej! Jesli chcesz dorobic wglebne nity postaraj sie o cos takiego: W czasopismie AIR Modeller widzialem artykul, w kturym wzbogacaja model takim wlasnie przyrzadem. Niestety nie wiem gdzie to w Polsce kupic. Swoje narzedzie kupilem w sklepie artystycznym. Pozdro, Marudek
  14. Marudek

    DROMADER W SKALI 1:35

    Witam, SKAYRAIDER, podziwiam Twoja prace i dokladnosc wykonania. Mysle, ze Pan Heniu Hemke moze byc z siebie zadowolony - zainspirowal wielu modelarzy. Mnie tez zarazil modelami plastikowymi kiedy dal mi Cataline w 1/72 (wczesniej tylko kartonowki). Przylaczam sie do Gulusa i jesli zestaw zywiczny bedzie na sprzedaz, to staje w kolejce zaraz za nim. Czy ten pierwszy DROMADER w 1/48 jest tez z zywicy? Bo jesli zostaly jakies formy, to pisze sie tez na DROMADERA w 1:48 (dla porownania wielkosci z reszta moich modeli). Bardzo szanuje modelarzy takich jak Ty, ktorzy zadaja sobie wiele trudu by dokladnie odwzorowac oryginal wlasnym nakladem prac. Sam buduje modele od podstaw i daje mi to wiecej radosci niz model "prosto z pudla" zreszta nie robie juz gotowcow. Zawsze musze dodac cos od siebie, albo chociaz wzbogacic podstawowy zestaw czasciami dostepnymi na rynku. P.S. Pozdrowienia dla Jarka (pracowalem z nim kiedys)... Pozdro, Marudek
  15. Ciesze sie, ze moglem cos wyjasnic. Pozdro, Marudek
  16. Michał_86, jak wyjmiesz model z pudelka, na ramkach jest cienka warstwa tlustej substancji. Kiedy pracowalem w plastikach, przy niektorych pracach kazali spryskiwac matryce silikonem w sprayu. Farba nie przylgnie rownomiernie do tlustej powierzchni, dlatego przed klejeniem myje ramki w cieplej wodzie z plynem do mycia naczyn. Potem susze i zabieram sie do pracy. Z mojego dotychczasowego doswiadczenia wiem, ze najbardziej tluste sa ramki z miekkiego plastiku np. te z figorkami. Czasem do odtluszczenia drobnych elementow (ktore wczesniej obaracalem w tlustych paluchach) uzywam zmywacza do paznokci. Naprawde latwiej sie maluje i lepsze efekty daje tak przygotowana powierzchnia. Olej, Popraw prosze kolor wnetrza kabiny (zaglowek w tym samym kolorze co siedzenie) i sproboj pomalowac pasy. Malujac dokladniej - wylowisz wiecej szczegolow. Pozdro, Marudek
  17. Marudek

    Letov S.328 1/72

    Nie chce Cie poganiac, ale czekam na dalsze postepy. Na pudelku fajnie wyglada. Ciekawe czy jest model Lublina na plywakach w 1:48. Pozdro, Marudek
  18. Pasy i tylnia sciana w kolorze fotela? Moze to tapicerka? Ktos juz wczesniej wspomnial przeciez na jaki kolor malowane byly wnetrza samolotow RAFu. Pozdro, Marudek
  19. Marudek

    Letov S.328 1/72

    No dobra nie "odlewal" tylko wtlaczal plastik odkurzaczem, do ktorego rure mozna podlaczyc do "wydechu". Az do momentu kiedy tworzywo wyplynelo otworem odpowietrzajacym. Pozdro, Marudek
  20. Marudek

    Letov S.328 1/72

    Cos ucichlo w Twoim watku. Wiesz, myslalem o tych nitach i przypomnialo mi sie jak kiedys rozmawialem z panem Heniem Hemke. Nie moglem uwierzyc, ze odlewa czesci do swoich modeli z plastiku z roztopionych pudelek po margarynie; na dodatek uzywa form z gipsu, a meterial wtlacza starym odkurzeczem! Zapytalem jak odwzorowuje nity - a On mi na to, ze ich nie robi, bo gdyby taki nit w 1/72 powiekszyc te 72 razy, to bylby chyba wielkosci nitu jakie sa na mostach Czekam na nowe zdjecia Pozdro, Marudek
  21. Dzieki za pocieszenie. Nie powinienem w ogole marudzic - przeciez darowanemu koniowi... Nie mam porownania z innymi markami. To pierwszy model Ju52/3m jaki zrobilem z plastiku (wczesniej byl GPM). Po prostu nigdy sam nie kupowalem Hellerow. Kiedy w hipermarketach ukradkiem otwieralem pudelka nie bylo tam nic ciekawego. Pozdro, Marudek
  22. Marudek

    Harley davidson

    A te lusterka to maja tak w ziemie patrzec? Nie bylo kalki na rejestracje? Pozdro, Marudek
  23. Hej! Dzieki za wsparcie! Tak jak obiecalem dzis podam wiecej szczegolow. Moze zaczne od tego co pomoglo mi wzbobacic ten model: ksiazka Luftwaffe Transport Units. Dodam tylko, ze model przedstawia samolot, ktory sluzyl w KGzbV 1 w Grecji w Maju 1941. A oto dalsze zdjecia z budowy (na pierwszym widac jak musialem szpachlowac braki w odlewach goleni glownego podwozia, na drugim proba wykonania kopyta do tloczenia kabiny i "obciazone" kola): Postanowilem tez zmienic popychacze z ordynarnych plastikowych - na zrobione z cienkiego drutu. Teraz ciekawa sprawa - kalki. Uzylem krzyzy i swastyk Techmodu, czarne litery to kalki suchokladzione, zolte sa malowane. Ku milemu zaskoczeniu nawet suche kalki dalo sie potraktowac Micro Solem. Efekt calkiem zadowalajacy. Na pierwszym zdjeciu mocowanie suchej kalki, na kolejnym - maskowanie przed malowaniem litery. A teraz pare zdjec juz prawie ukonczonego modelu (w luku ladunkowym stoi Zundapp KS 750, kturego relacja z budowy jest tutaj: Dopiero na zdjeciu zobaczylem wytarty ciemno zielony kolor wkolo czarnej litery po lewej stronie luku. Czyzby Micro Sol wzial sie za farbe? Do calkowitego ukonczenia modelu pozostalo tylko namalowac "nose art" - czyli emblemat dywizjonu: A do tego potrzebuje nowego pedzla (kalkomanie ktore sam wydrukowalem okazaly sie za male ) Jak tylko to zalatwie wstawie troche wiecej zdjec. Moze czarno-biale w plenerze? Pomyslalem, ze fugowka w piaskowym kolorze moze imitowac piasek w skali 1/72 Pozdro, Marudek
  24. Hej! Zapraszam do mojej mini relacji z budowy wyzej wymienionego modelu firmy Heller. Dlaczego mini relacja? Dlatego, ze nie mam zdjec z calego przebiegu budowy. Dlaczego Heller? Dlatego, ze to prezent. Sam model pozostawia troche do zyczenia, ale jak na Hellera - milo mnie zaskoczyl (tak jak ten prezent niespodzianka ). Bardzo ucieszylem sie z tego prezentu, dlatego postanowilem wycisnac z niego co sie da. Pare elementow zmienilem, pare dodalem, zmienilem malowanie - wszystko na zdjeciach: Na razie tyle. Wiecej jutro. Pozdro, Marudek
  25. A moja kobieta doprowadzila mnie do takiego stanu, ze sam wzialem model z warsztatu, polozylem go na podlodze i go rozdeptalem Ale wtedy to naprawde troche przegialem. Bylo to krotko po slubie, wiec kierujac sie kawalerskimi przyzwyczajeniami nie patrzylem czy komus przeszkadza, ze przez cala noc w weekend siedze w warsztacie; albo, ze jem nad rozgrzebanym modelem Marcin_C czekam na dalsze efekty prac. Modele zapowiadaja sie super. Pozdro, Marudek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.