-
Liczba zawartości
2 832 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
15
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Marudek
-
Witaj albert091283 Tyle razu już tu zaglądałem, ale za każdym oniemiały nie wiedziałem co napisać. To co tu pokazujesz, to mistrzostwo świata. Każdu detal promienieje precyzją wykonania. Zrobiłeś szkielet kadłuba i płatów mimo, że po nałożeniu poszycia w ogóle tego nie widać . Jak patrzę na Twoje cudo - coraz bardziej wzbiera we mnie ochota na zbudowanie podobnego modelu (może plany z Modelarza na coś się przydadzą). Pozdrawiam serdecznie i jak zawsze z niecierpliwością czekam na kolejną porcję fotek
-
Wielkie dzięki Panowie! Mnie również było miło z Wami pogadać. Własnie dlatego żebym był rozpoznawalny zleciłem zrobienie koszulki z moim Avatarem. Najbardziej cieszę się z zawartych znajomości (dostałem parę kontaktów) no i z tego, że moje motorki się podobały. Andrzeju, fotki o które prosiłeś prześlę Ci jutro na mail.
-
Dzięki Patyk! Cieszę się, że mój modelik Ci się spodobał. Zdobył mistrzostwo w klasie D1 (dioramy lądowe w 1:72) i puchar za "Najciekawszy model w miniaturze".
-
Widziałem Twoje dzieło. Trzeba przyznać, że to całkiem przyzwoity zestaw. Z pewnością wycisnąłeś z niego maximum. Ja też wkrótce zbuduję Harleya w 1/72 (do pomiarów mam motor ITALERI w 1/9 i TAMIYA w 1/35. No pewnie, że byłby lepszy. Tym razem zamarzyło mi się solo, ale jak tylko podszkolę się w odlewaniu z żywicy, to zrobię go z koszem i we wszystkich wersjach w jakich występował. Nie ma sprawy - jak dopiszą wiatry, to zabiorę swoją kolekcję do Gniezna. Wielkie dzięki! Taki komplement od gościa który buduje RWD 5 Bis od podstaw - wiele dla mnie znaczy. Zresztą Twój model od oryginału także różni się tylko skalą w temacie. Hmmm, parę dni temu niosłem Cushmana zaparkowanego luzem na kawałku gładkiej płytki. Nawet nie zauważyłem kiedy się z niej zsunął. Myślałem, że dostanę szału bo nigdzie nie mogłem go znaleźć. Po godzinie poszukiwań zobaczyłem, że wisi zahaczony kierownicą o obicie z boku fotela... Poza tym regulamin konkursu LOK zakłada, że model poddany ma być ocenie z odległości 1,5m - hmmm, może sędziowie chociaż podstawkę zobaczą... Eeeeetam, każda skala rządzi się swoimi prawami... Wielkie dzięki Andrzeju za słuszną uwagę. Pokruszone cegły zrobiłem z zabarwionego farbką gipsu. na początku kolor był OK, ale jak gips porządnie wysechł to wszystkie cegły "wyblakły'. Już to poprawiłem - podmalowałem każdy okruch. A przy sklejaniu lizaka, to mi się chyba ręce trzęsły - to także poprawiłem. Myślę, że teraz jest dużo lepiej. He, he - chociaż nie palę to jednak byłeś blisko! Każda podstawka ma jeszcze przezroczystą osłonę. Wszystkie 4 motocykle przewiozę do Gniezna w kieszeniach kurtki... O cegłach pisałem wyżej, a zdjęcia robię telefonem. Przydałby się jakiś kurs, bo nie potrafię w pełni dopasować ustawień do oświetlenia itp. Dzięki Rafał! Może kiedyś "dorosnę" do Twojego poziomu w robieniu realistycznych podstawek, obić i obłoceń. Zbyszek, Arek17, krzychu-onisk - wielkie dzięki za Wasz doping!
-
Dzięki Andrzeju za doping i zawsze cenne uwagi! piotrek2142 - drzewko robiłem podobnie jak to jest opisane na Armoramie (tu na forum w temacie, który zdradza tajniki budowy elementów makiet, jest link do tego). Po prostu kilka drutów skręciłem razem, na to starym pędzlem nałożyłem zabarwiony na brązowo gips. Potem w kroplę Wikolu sypałem posypkę, której normalnie używam jako trawy. W ten sposób zrobił się okruch, którego starałem się zanadto nie zbijać/zgniatać. Następnie masę takich okruchów przyklejałem kolejno do konarów.
-
O nieeee! Ja z bóstwami Babilonu nie chcę mieć nic wspólnego A tak poza tym, model jest już prawie skończony. Skończyłem krzaczek/drzewko, trochę wysokiej trawy itp. Jeszcze muszę tylko popracować nad naszywkami z symbolem 82 DPD. Zresztą zobaczcie sami:
-
Witam, Już dosyć dawno temu zacząłem budowę tego motocykla. Relacja z jego budowy znajduje się w dziale warsztat. W końcu udało mi się znaleźć chwilę czasu i wydrukowaćna meiście laserówką lizak dla żandarma. Modle jest więc skończony. Zapraszam do galerii:
-
Hej! krzychu-onisk - no właśnie - jak mogłeś . Co myślisz o skuterze? Michalw Wielkie dzięki za świetny link do NKL-26. Co prawda planuję budowę RF-8, ale te materiały też mi się pewnie kiedyś przydadzą. RF-8 to mniejsza, nieopancerzona wersja aero sań. Wyglądem przypomina dwuosobowy kosz motocyklowy - i właśnie dlatego tak mi się spodobały. Gdybyś miał jeszcze jakieś materiały na temat RF-8, to będę bardzo wdzięczny jeśli mi je udostępnisz LordDisneyland Dzięki za ciekawego linka. Widziałem to zdjęcie w wątku "Zdjęcia unikatowe, ciekawe i takie sobie", ale myślałem, że to jakaś garażowa produkcja dla Pana Samochodzika . Lubię takie dziwactwa, ale na razie skupiam się mniej więcej tylko na II Wojnie. Więc gdybyś znalazł gdzieś fotki/plany wijskowych motorów z tego okresu, to będę wdzięczny!
-
Dzięki wielkie LordDisneyland, ale moje drzewko nie postało z korzonków... Posłużyłem się metodą z Armoramy, którą ktoś życzliwie podlinkował na Modelworku. Metoda jest prosta - zwija się kilka drucików razem, a potem brudzi się gipsem zabarwionym brązową farbką. Na zdjęciu gdzieniegdzie przebija jeszcze biały gips - ale już to poprawiłem dodatkowao malując drzewko. W ten sposób uzyskałem pień i najgrubsze konary. Teraz cierpliwie oklejam je okruszkami posypki zlepionej za pomocą CA (takie drobne odstępstwo od metody z Armoramy). Mam nadzieję, że przyniesie to ciekawy efekt.
-
WOW! A czy nieśmiertelnik też masz?
-
Dzięki arthur_szu za cenną uwagę. Hmmm, zastanawiam się czy nie najprościej byłoby zmienić odznakę na lewym ramienu na znak 82 DPD - zdaje się czerwony kwadrat z granatowym kołem w które wpisane są białe litery AA? Czy tak byłoby poprawnie dla D-day?
-
Hej! Wprowadziłem kilka zmian: przemalowałem murzyna na białego (myślę, że wygląda nie źle chociaż królem popu raczej nie zostanie ). Zredukowałem szerokość pleców gościa, który będzię niósł skrzynkę. Przy odrąbywaniu ramion starałem się nie uszkodzić malowania, ale się nie udało . Naszywki na ramionach musiałem malować od nowa... Zabrałem się też za roślinność - mam już "szkielet" drzewa.
-
Dzięki Andrzej_LK to bardzo słuszna uwaga . U murzyna jeszcze nie jest tak źle jak u tego, który będzie nósł skrzynkę... Myślałem że wystarczy naciąć, zagiąć i zaszpachlować. Przez to jednak plecy wydają się zbyt "kanciaste". Będę musiał odciąć całe ramiona i ponownie je przykleić pod odpowiednim kątem.
-
Wielkie dzięki Panowie za ten kawałek historii. Ci Japończycy to pomysłowi ludzie są . A wracając do mojego murzyna - jednak go przemaluję. Nie chodziło mi o przedstawienie ćwiczeń, tylko o prawdopodobną scenkę gdzieś we Francji.
-
Dzięki mart72 - to zdaje się słuszna uwaga... Wtedy czarni nie wiele mogli. Chyba trzeba będzie tego pana przemalować...
-
Hej! Jak widać skuter jest już złożony i wstępnie przybrudzony. Zabrałem się więc za figurki. Wybrałem zestaw Italeri (przepak ESCI) - chyba najlepsze figurki amerykańskich spadochroniarzy w tej skali. Nie tylko ze względu na jakość odlewów, ale też dokładność historyczną. Wybrałem sobie dwie, które następnie modyfikowałem. W trakcie prac uznałem, że nad jedną z nich muszę trochę więcej popracować. Jedyny feler tych figurek, to odlanie ramion przyklejonych do tułowia. Wynika to z niemożliwości wykonania jednoczęściowych figurek bez takich pozatykanych przestrzeni przy użyciu dwóch form. Jak widać na zdjęciach afroamerykanin powstał praktycznie z kilku kawałków wziętych od kilku innych dawców. Zmieniłem mu postawę, broń, hełm, "ogoliłem" go na zapałkę itd... Potem przyszedł czas na malowanie. Wszystkie kolory mieszałem z dostępnych mi farb Vallejo i Citadel. Starałem się umieszać odpowiednie barwy wzorując się na zdjęciach gotowych figurek a także fotek mundurów, które ściągnąłem z netu. Największą trudnością było namalowanie herbu i flagi na obu ramionach. Efekt oceńcie sami:
-
Wielkie dzięki Roobert! Czemu tak nieśmiało piszesz o takiej bombie?! Już dawno temu założyłem wątek w którym pytam o motory (i ich modele) II Wojny. Taki Welbike na pewno pojawi się w mojej kolekcji. Nie wiedziałem, że używali go Polscy spadachroniarze - a to jeszcze podnosi jego atrakcyjność...
-
Spadochroniarz 82DPD - Normandia '44 [żywica / 1:35]
Marudek odpowiedział arthur_szu → na temat → [F]Warsztat
Wow! Jestem pod wielkim wrażeniem! Od wczoraj bawię się z US Paratroopers w 1/72 ITALERI (przepak ESCI). Ale do Twojego poziomu na pewno nie dociągnę... -
gulus - oto mój kolejny projekt: Moto sanie RF-8 oczywiście w 1/72.
-
LordDisneyland - to nie talent, to raczej powolna ewolucja przez stopniowe podnoszenie poprzeczki. Popatrz tylko na mój pierwszy motor w tej skali ( tu na forum jest relacja z budowy mojego pierwszego Zundappa), potem popatrz na BMW R75 (które też ma swoje słabe strony, potem Dekawka, kolejny Zundapp i wreszcie Cushman. Moje "ulepki" stopniowo coraz bardziej przypominają motory. Wniosek jest prosty - każdy może, trzeba tylko bardzo chcieć i sporo ćwiczyć mart72 - też tak myślałem, ale potem przyszło mi do głowy, że koledzy z forum życzliwie potraktują mój zlepek jak się uczciwie przyznam...
-
Hej Panzer4! Ja?! W kompleksy?! Nieee - ja chcę tylko pokazać, że nie trzeba wydawać setek złotych, żeby popełnić ciekawy model. Swoim dłubaniem chciałbym raczej zachęcić do budowania modeli od podstaw. Dzięki temu możnaby zobaczyć coś ciekawego - innego niż serwują nam Revell i spółka (np skuter Cushman, lub Sowieckie moto-sanie - do których materiały już zbieram). Koła skuteru mają około 5mm średnicy więc jest jeszcze pole manewru... Poprostu zabrakło mi pomysłu i uznałem, że brak właściwego bieżnika nie będzie się tak bardzo rzucał w oczy.
-
Hej! Jak widać na zdjęciach niżej - model ma już wszystkie niezbędne części. Teraz wystarczy to wszystko przybrudzić i poskładać. Gotowy jest kompletny silnik, siedzenie, wózek (musiałem zrobić kilka prób zanim wyszło tak jak trzeba). Trochę zabawy było z kołami do wózka, ale chyba nie jest tak źle. Koła do skutera - choć bez szprych także nie były łatwe w wykonaniu. Musiałem kombinować z kilkoma rurkami po długopisach, a potem toczyć na moim Draperze. W przednim kole bieżnik udało mi się całkiem dobrze odtworzyć. Gorzej z tylnim - powinno mieć bieżnik ząbkowany po bokach, ale niestety nie miałem pomysłu jak je wyprodukować...
-
Gartuluję pięknego modelu. Bardzo podoba mi się malowanie i naciągi. Czy mógłbyś napisać kto jest producentem tego zestawu i w kilku słowach opisać jak Ci się go sklejało? Z czego zrobiłeś naciągi?
-
Hej! Bardzo dziękuję za tak miłe komentarze. Cieszę się, że podoba się Wam mój skuterek Zauważcie tylko, że jedna kratka na mojej macie do cięcia to 10mm x 10mm. Popatrzcie na zdjęcie z zapałką. Przy przeskalowaniu modelu nie brałem pod uwagę ludzi. Jak widać różnica między wzrostem kukły w muzeum a spadochroniarzy na powyższych zdjęciach jest znaczna. Dlatego odnoszę się raczej do wymiarów siodła (np. rozstaw sprężyn). Jestem krótkowidzem i przy budowie posiłkuję się sporą lupą. Zdarza się, że dopiero przy n-tej próbie osiągam zamierzony efekt. Wczoraj pracowałem nad siodłem i dopiero trzecia koncepcja przypadła mi do gustu. A co nowego przy modelu? Jak w każdym moim jednośladzie w tej skali – kierownica jest ruchoma. Dodałem też papierowe błotniki. Przed impregnowaniem na obu krawędziach odcisnąłem podłużną linię. W oryginale takie tłoczenie usztywniało błotniki. Tak samo wzmocniono też bak – na nim także widać odciśnięte prążki. Do takiego zabiegu można użyć wypisanego długopisu prowadzonego przy linijce. W moim przypadku dałoby to jednak zbyt grubą linię. Użyłem więc narzędzia, które zaprojektowane zostało dla osób hobbystycznie zajmujących się robieniem kart okolicznościowych. Jest to metalowa zaokrąglona końcówka osadzona w plastikowym uchwycie. Tym samym narzędziem potraktowałem bak. Widać go na ostatnim zdjęciu (na razie osadzony "na sucho"). Dodałem też hak do holowania wózka. I kilka innych drobiazgów. Chcę zrobić najpierw wszystkie części, które będą w kolorze olive drab. Ułatwi to malowanie... Potem zajmę się silnikiem - jeśli tak to można nazwać
-
Hej! Wielkie dzięki za doping. Macie rację - ten model to prawdziwy rodzynek - nawet pod względem rozmiarów . Jeden wieczór poświęciłem na przeliczanie wymiarów. Użyłem do tego bardzo wyraźnego zdjęcia w rzucie z boku i siedzenia od Harleya w 1/35. Na podstawie wymiarów siedzenia obliczyłem w jakiej skali jest skuter na zdjęciu, a potem już tylko przeliczałem poszczególne wymiary. Następny wieczór minął na budowie podstaw ramy. Większość jej elementów powstało z papieru offsetowego zaimpregnowanego cyjanoakrylem. Materiał wdzięczny w obróbce i trwały po zapaćkaniu CA. Najtrudniejszą do wykonania i chyba nie najlepszą częścią okazały się pałąki które tworzą "skrzynię" na której osadzone jest siodło. W oryginale pałąki te zrobione są z kątownika i bardzo zależało mi na tym, żeby taki zagięty kątownik odtworzyć. Każdy pałąk składa się z dwóch cienkich pasków papieru sklejonych razem klejem CA. Sami oceńcie z jaki rezultatem... Przez chwilę myślałem nad wymianą tych części na sprasowany drut 0,5mm - ale doszedłem do wniosku, że tak będzie mimo wszystko lepiej.
