Skocz do zawartości

Marudek

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 832
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    15

Zawartość dodana przez Marudek

  1. Witam, Jak już zapowiadałem przystępuję do konkursu z modelem prototypowego hydroplanu włoskiego - Fiatem ICR. Regulaminowy in-box jest tutaj. Powstał tylko jeden egzemplarz i zebrałem już chyba wszystkie jego zdjęcia (aż kilka!). W prawidłowym odwzorowaniu wnętrza pomogą mi zdjęcia kokpitu Fiata CR (dla niewtajemniczonych - wersja z kołami). Po ciężkiej przeprawie z Grummanem Duck mam zamiar się odstresować przy budowie tego modelu. Od początku założyłem, że nie będę nic poprawiał - pomyślałem, że jakoś przełknę płaski przekrój klatki wnętrza i orczyka (wiadomo - fototrawienia są płaskie, a te części powinny być zrobione z rurek). Ale w końcu nie wytrzymałem... W fototrawionym fotelu brakuje przedniej ażurowej ścianki. Widać by to było z góry, dlatego dorobiłem ją z cienkiego drutu. Zacząłem od wnętrza. Wyciąłem i oszlifowałem części żywiczne. złożyłem fototrawione panele kontrolne, u których gałki dźwigni zastąpiłem drobnymi kulkami (bulionem - w żargonie stylistek paznokci). Wolant mnie na prawdę zaskoczył - takiej grubej rury nie widziałem jeszcze w żadnym kokpicie . Na zdjęciu niżej widać już pomalowany, zwashowany, z kalką z moich zapasów i pomalowanym przyciskiem spustu. Zwashowałem też inne elementy wnętrza min. podłogę. Edit: Przepraszam, ale kiepski ze mnie fotograf
  2. Hej jachud3 dzięki za komentarz. Obie gwiazy są nałożone jednakowo. Tzn. nie równo z linią nitów, tylko poziome ramiona gwiazd są równoległe do podłoża. Teraz obejżałem fotkę Kaczki w dobrej rozdzielczości i masz rację - ramiona powinny być równolegle do zastrzałów piramidki . Mnie się podoba, że się tak świeci
  3. Gratuluję świetnego modelu. Ipkinss udowodniłeś, że nawet z beznadziejnego zestawu można zrobić wspaniały model. Nakład pracy, dokładność wykonania i temat za jaki się zabrałeś nie patrząc na jakość wyprasek sprawiły, że swój głos w samolotach oddam na Twój model
  4. Witam, Przepraszam, że galerię wstawiam dopiero teraz, a nie tak jak obiecałem w poniedziałek, ale dopiero dzisiaj miałem okazję zrobić zdjęcia przy świetle dziennym. Relację z budowy znajdziecie tutaj. W warsztacie opisałem wszystkie problemy jakie czekają na śmiałka, który zmierzy się z tym modelem (METYS trzymam kciuki ). Wydaje mi się, że przy budowie tego modelu dałem z siebie bardzo dużo. Model ten wyczrpał mnie do tego stopnia, że przerwałem jego budowę na dłuuugi czas. Teraz cieszę się, że jest już skończony. Widać na nim pewne niedociągnięcia (które zresztą sami wypatrzyliście w warsztacie), ale nie miałem już ochoty się z nim "cackać". To nie jest samosklejalna Tamigawa i nie polecam budowy tego modelu początkującym modelarzom. Cieszy mnie to, że mój model jest taki kolorowy, bo ożywi trochę moją kolekcję hydroplanów.
  5. Nie mogę się doczekać ciętego laserowo bierznika do mojego Harleya w 1/72 dlatego chcę wystartować w konkursie jeszcze z tym - bezstresowym mam nadzieję - modelem. Pomyslałem, że dobrze by było wstawić lepsze fotki ale opcja "zmień" nie działa i musiałem napisać nowy post. Box Art: Polistyren: Blaszki: Żywica: Kalki: Instrukcja. Tu jedna uwaga - błąd instrukcji - zastrzały piramidki górnego płata cz. B5 i cz. B17 narysowano "do góry nogami':
  6. Hej! Dzięki za Wasze komentarze. Cieszę się, że mojej pracy taki badziewiacki model może zwrócić Waszą uwagę. kazio Pamiętam ten trik z nitowaniem twardym klejem, ale sam nigdy tego nie próbowałem. Teraz model jest już pomalowany i nie chcę już na nim eksperymentować. Sam bardzo lubię hydroplany i inne dziwactwa, dlatego myslę, że w swojej brzydocie kaczątko Grummana jest piękne Maletak Dzięki za linka. To własnie dzięki temu artykułowi Wojtka postanowiłem zaryzykować jeszcze raz z tą swoją plastikową nitką i potraktować ją suszarką. Ten i wiele innych artykułów z modelarstawa redukcyjnego mam już przeczytanych. A może w przyszłosci sam będę tam pisał... klondike Wszyscy czekamy na in-box i tutorial artoor_k Cieszę się, że mój model Ci się podoba i bardzo dziękuję za słowa uznania. Prawda jest taka, że z 1 metra model wygląda imponująco. Z 10 cm laik nadal bęzie zachwycony, a zdjęcia w MAKRO bezlitosnie pokazują każdy pyłek, który przykleił się do wilgotnej farby, każdą swiecącą kalkę itd. Na przykład na sterze kierunku widać jak grube kalki wydrukował Glencoe. To już nie są kalki, tylko "nalepki" . Ale na szczęscie malowanie tego modelu jest na tyle ciekawe, że mimo błędów i niedoróbek ożywi nieco moją szaro-srebrną kolekcję hydroplanów. Udało mi się skończyć KM. Dopiero gdy przyjżałem się uważniej zdjęciom oryginału zobaczyłem, że w kadłubie jest wnęka w której częsciowo chowa się magazynek. Musiałem taką wnękę wyciąć w swoim - prawie gotowym - modelu. Nie polecam takich zabiegów zostawiać na sam koniec budowy i sam żałuję, że nie obejżalem uważnie wszystkich zebranych zdjęć. Ale udało się. Lufa zrobiona jest z oszlifowanej i zwiniętej w rurkę siatki kineskopu i igły iniekcyjenej. Co prawda otwory powinny być bardziej okrągłe, ale tak jak na resztę baboli i na to przymknąłem oko . Dodałem magazynek, rękojesci, spust i mocowanie lufy na którym spoczywała gdy KM był założony na prowadnicę, a nie trzeba było z niego strzelać. Dzis dodam jeszcze tylko kable anteny, a w poniedziałek wstawię galerię. PS. Przepraszam za niewyraźne zdjęcia. Musiałem już mieć 'zmęczone oczy', bo patrząc na wyswietlacz aparatu wydawało mi się że są OK
  7. Dzięki klondike za opinię. Z niedokładnym klejeniem, zeszlifowanymi nitami się zgadzam. Dotychczas myślałem, że przeginam ze szlifowaniem, więc pisząc o niedoszlifowaniach trochę mnie zaskoczyłeś . Pokaż o które miejsca chodzi, to może da się to poprawić. Nitów wypukłych nie mam jak odtworzyć. samolot w 1:1 jest ponitowany jak ruska lokomotywa, dlatego nie chciałem szlifować i robić nitów wgłębnych. Starałem się jak najmniej je naruszyć, ale cóż... (coraz bardziej ślepnę). Zresztą dokładność odlewów Glencoe jest tak oszałamiająca, że nit nitowi nie równy. Szczególnie na wierzchu głownego pływaka wcale ich nie było. Pogodziłem się z tym, że ten model w mojej kolekcji będzie wyróżniało jedynie oryginalne, "kolorowe" malowanie
  8. Witam, Dzięki za słowa otuchy. Wczoraj wkleiłem boczne pływaki z ich naciągami. Dodałem hak do lądowania na lotniskowcach i nałożyłem kalki na śmigło i główny pływak (takie czerwone paski ostrzegające przed wirującym śmigłem). Zabrałem się też za rzeźbienie KMu. Na razie mam tylko prowadnicę. Może dziś skończę lufę, a do końca tygodnia chciałbym skończyć ten model.
  9. Witam, No dobrze, może trochę przesadziłem pisząc wcześniej, że jest DUŻO lepiej. Po przetarciu okularów stwierdzam, że jest NIECO lepiej i żałuję trochę, że dałem takie zbliżenia na owiewkę. Widać miejsca w których farba zlazła z taśmy maskującej. Na przyszłość muszę załatwić sobie taśmę aluminiową (nawet jak zlezie farba to będzie wyglądało jak obicie). Jeszcze raz uważnie przyjżę się tej owiewce i to co się da poprawię. Wczoraj walczyłem z mocowaniem górnego płata i naciągami. Mam już dosyć tego Glencoe i marzy mi się samosklejalny dwupłat... Tak jak radziliście otwory nawierciłem pod kątem. Niestety nie mogłem zastosować nici nylonowej, bo nie mogłem jej przedziać przez nawiercone otwory. Próbowałem utwardzić koniec nici super glue, ale wtedy nić była zbyt gruba. Ostatecznie zastosowałem tą plastikową nitkę (która straszy trochę na moich poprzednich modelach). Tym razem dodatkowo potraktowałem naciągi suszarką do włosów. Efekt wydaje mi się lepszy niż na poprzednich modelach. Zresztą zobaczcie sami.
  10. Witam, Pora na krótki update. Od nowa zabrałem się za kopyto do tłoczenia owiewki kabiny. W czasie gdy Milliput twardniał na nowym szkielecie zabrałem się za poprawienie kolorowych pasów na sterze kierunku. Wcześniej wszystkie kolory były namalowane i biały pasek nie wyglądał najlepiej. Dlatego zdjąłem kalki i jeszcze raz prysnąłem kolory: czerwony i ciemno niebieski. Na środek nakleiłem pasek białej kalki, a na wierzch oznaczenia. Teraz wygląda to dużo lepiej. Potem dokleiłem silnik z okaptowaniem i kolektorem spalin. Kiedy kopyto stwardniało wziąłem się za szlifowanie i polerowanie. Dalej jak na zdjęciach: tłoczenie, wycinanie segmentów owiewki, naklejanie ramek od zewnątrz (potem od wewnątrz) i wklejenie gotowych segmentów nad kabiną. Oba kokpity zostawiłem otwarte. Potem zabrałem się za poprawienie śmigła. Na jednym ze zdjęć widać piastę "zaproponowaną" przez Glencoe Models... Potem malowanie i przymiarka do modelu. Teraz zbieram fotki KMu. Na zdjęciu niżej widać porównanie KMu firmy Monogram od Kingfishera z tym samym KMem według Glencoe. Porównałem oba z KMem od Cataliny w 1/48 Monogramu i okazuje się, że oba karabiny ze zdjęcia niżej nie trzymają skali (o tym Kingfisher'ze wiedziałem, że ma za mały pływak główny, ale chyba w całości jest "underscale").
  11. Dzięki za komentarze, zdjęcia wstawię w poniedziałek. METYS ja po prostu lubię takie dziwactwa
  12. Niestety, kopyto wcale nie jest profesjonalne . Wczoraj zaszlifowałem i wypolerowałem nałożony wcześniej Milliput i zacząłem tłoczyć... Efekt jest taki, że przez swoje skompstwo zniszczyłem kopyto. Jak widać na zdjęciu wyżej przestrzenie między żebrami wypełnione są tym samym materiałem co żebra. Zwinięte w pół rurkę kawałki powklejałem między nie żeby zaoszczędzić trochę miliputu. Nie pomyślalem o tym, że temperatura tłoczenia rozmiękczy taki "szkielet". Pierwsze kopyto się zniekształciło i spowodowało stratę czasu i materiału... Ale zacząłem wszystko od nowa i jak dobrze pójdzie, to jutro będę miał porządną owiewkę.
  13. Pełen podziw! Miło jest popatrzeć ile udało Ci się wycisnąć z tych starych wyprasek. Moim zdaniem zbudowanie wiernej repliki bez użycia samosklejalnych zestawów to najambitniejsza forma modelarstwa. Już teraz gratuluję pięknego modelu
  14. Tak, pomyślałem że warto by było zacząć klonować moje motorki, bo okazuje się, że jeden model motocykla występował w kilku ciekawych wersjach Czekam z niecierpliwością na Twoją relację. Czy też planujesz klonować? Mam nadzieję, że Twoja relacja ostatecznie zmobilizuje mnie do budowy modelu samolotu od podstaw. Myślę już o budowie DOJ Wal w 1/72 albo BV 138 w 1/48...
  15. Witam po dłuuugiej przerwie. Wkrótce w Toruniu odbędzie się konkurs modeli samolotów i pomyślałem, że z tej okazji warto byłoby dokończyć Kaczkę. Do skończenia modelu zabrakło naprawdę niewiele. Muszę tylko zamocować górny płat i poprowadzić naciągi. Zanim się jednak za to zabiorę, muszę wytłoczyć nową owiewkę kabiny. Ta z zestawu - podobnie jak masa innych części - na nic się nie nadaje. Na zdjęciach poniżej widać górny płat za nałożonymi kalkami. Zabrałem się też za przygotowanie kopyta do tłoczenia owiewki. Bardzo się przy tym przydały zebrane wcześniej materiały. Kolejnym etapem prac nad owiewką będzie wypełnienie przestrzeni między żebrami szkieletu Milliputem, szlifowanie i tłoczenie.
  16. I ja dołączam do gratulacji. Model bardzo mi się podoba. Podziwiam brudzing i "wklad własny"
  17. Robię dokładnie tak samo. Sprawdziłem ten silikon, który mi nie stężał (zostało mi jeszcze to co wydłubałem z tej nieudanej formy). Minał chyba tydzień i to związało... Teraz sobie pluję w brodę: po co to wydłubywałem... A wracając do modelu, prace powoli posuwają się na przód. Na razie tylko kompletuję części żeby zalać je wszystkie razem silikonem i mieć je w jednej formie. Po odlaniu zostanie mi tylko złożyć to jak model "prosto z pudła". Na zdjęciu poniżej w górnym rzędzie od lewej: lewa strona silnika (pewnie osłona pasa), filtr powietrza, akumulator, cylindry silnika, w środkowym rzędzie od lewej: skrzynka na narzędzia, element przedniego widelca (reszta jego części zrobiona będzie z drutu), pochwa Thompsona na dole: widelec i torby (to już widzieliście)
  18. O właśnie! "Rajdowcy w akcji" - teraz mi się przypomniało... Dzięki elrogalo nie wiem czy mogę Ci coś doradzić, bo sam wiem o odlewaniu tyle co nic... Ostatnio zepsułem formę, w której chciałem odlać figurki, bo dałem za mało utwardzacza do silikonu. Wyoraźcie sobie jak się wściekałem podczas wygrzebywania części z tych glutów... Nie mam żadnych specjalnych patentów. Leję żywicę po rozmieszaniu do formy. Po prostu staram się tak lać, żeby powietrze miało ujście...
  19. Hej! Tak robię WLA w wersji żandarmerii wojskowej - tytuł filmu podałem tylko jako odniesienie (Zresztą chyba chodziło mi o inny film, który widziałem w zeszłym roku w TVP mniej więcej od połowy do końca. Gdzieś sobie zapisałem tytuł z programu telewizyjnego, ale mi tą kartkę wcięło). A jeśli chodzi o styren, to jeszcze nigdy nie kupowałem arkuszy. Może w końcu zdecyduję się na taki zakup, ale tylko dlatego że chcę mieć konkretne grubości. Teraz muszę szukać w swoim "śmietniku" i nie zawsze mam dokładnie tąką grubość jakiej potrzebuję. A na obrabianie śmieci nie narzekam. Jak już z karty zlezie folia ochronna to całkiem dobrze się ją obrabia (jak dotąd z tego materiału robiłem siodła, torby boczne, błotniki itp.). Taki modelarski recycling... Wczoraj przyszła przesyłka z utwardzaczem do silikonu (którego mi zabrakło). Mam już przygotowane do odlania przedni widelec i torby boczne. Muszę leszcze zrobić akumulator, filtr powietrza, skrzynkę na amunicję i kaburę do Thompsona i skrzynkę na narzędzia, - bo chcę to wszystko zmieścić w jednej formie. Myślę też jak zrobić klakson i tylne światła... Przednią lampę wytoczę z kawałka przezroczystej ramki, srebrna farba jako podkład będzie imitować odbłyśnik, a wierzchnia warstwa olive drab dokończy robtę.
  20. Dzięki Panowie za Wasze komentarze. No cóż mój warsztat nie jest jeszcze dokskonały... Sami widzicie, że w kwestii weatheringu jeszcze wiele muszę się nauczyć. Prawda jest też taka, że musiałem mocno obłocić żywiczne koła. Pisałem o tym w relacji z budowy (link w pierwszym poscie). Po prostu silikon do form wchodził w jakąś reakcję z gumową oponą ITALERI. W miejscach styczności z "matką" forma nie chciała stężeć. Efekt był taki, że żywiczny odlew miał niewyraźny wzór bierznika, a boki odlanej opony były porowate. Zmarnowałem przy tym mnóstwo silikonu i jeszcze więcej utwardzacza sądząc, że jeśli dodam go więcej, to następna forma się uda... Jeśli chodzi o odlewy żywiczne to też dopiero raczkuję. Myślę, że weathering można jeszcze poprawić (imek46 kurzenia tam wcale jeszcze nie ma). Po dodaniu kurzenia i drobnych poprawkach w błoceniu, kontrast powinien mniej razić. Dziękuję za uwagi i obiecuję, że mój drugi model w 1/9 będzie lepszy. Muszę tylko zdobyć materiały do Triumpha 3HW. Dlatego bardzo proszę o pomoc w zdobyciu zdjęć, planów i innych materiałów dotyczących tego motocykla.
  21. Marudek

    M 10 Gdynia 1:72

    Zegarmistrzowska?! Jubilerska! Jak to możliwe, że wcześniej nie widziałem Twojego wątku... Siedzenia, przewody scratch, blachy, transplanty -podziwiam
  22. Witam, Wolno mi idzie z tą relacją ale to dlatego, że "zmarudziłem" dużo czasu na przygotowanie formy. Normalnie miałbym chyba już całą ramę gotową, ale teraz dodatkowo zastanawiam się nad podziałem technologicznym ramy i silnika, tak żeby udało się to odlać, a potem złożyć. Ale po kolei: błotniki standardowo zrobione są z paska plastiku od karty tel. zgiętego „na gorąco”. Żeby trochę ułatwić montaż tylny błotnik odlałem razem z podstawą silnika i bagażnikiem. Na zdjęciach są moje pierwsze odlewy – widać, że siodło kierowcy ma ubytek. Ale kolejne odlewy były już lepsze i mogłem z nich coś złożyć.
  23. Marudek

    Motocykle II wojny swiatowej

    Hej! Dzięki wielkie z a wpisy w tym wątku. krzychu-onisk Tak, Kettenkrad też będzie (choć to może nie motocykl). Mam już nawet pomysł na gąsienice do niego w 1/72. Gnome & Rhone - mam ten przepak w 1/35. Czeka na swoją kolej do pomniejszenia. Seb, LordDisneyland - dzięki za cynk o Type 97. Dotąd myśałem, że jest tylko model Tamiyi w 1/48. Erolek dzięki za sprostowanie - może dlatego nic nie mogłem znaleźć... kubisz bardzo dziękuję za linki (nawet nie wiedziałem o tych modelach). Skoti film na pewno się przyda przy budowie modelu. Dla wszystkich
  24. Marudek

    Motocykle II wojny swiatowej

    Hej! Czy Wiecie może czy Triumph 3WH to to samo co BSA? Nie mogę znaleźć żadnych materiałów na temat Triumpha...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.