Zakładam mój pierwszy 'prawdziwy' warsztat. Jeśli chodzi o sam model nie będzie to nic specjalnego, gdyż model zostanie wykonany 'prosto z pudła'. Ponieważ jednak w elektronice czuję się dobrze postanowiłem model wzbogacić o oświetlenie w miarę wiernie odwzorowujące prawdziwego B747-8F.
Zatem model zostanie wyposażony w światła:
- pozycyjne na końcach skrzydeł i ogona
- 'beacon' no wierzchu i spodzie kadłuba
- stroboskopy na końcach skrzydeł i ogona
- 'taxi' na goleni przedniego podwozia
- i podwójne reflektory lądowania w skrzydłach
Do sterowania całością posłuży Arduino Nano z odpowiednim programem.
Prace rozpocząłem od znalezienia sposobu sterowania światłami. Google skierowała mnie na forum modelarzy RC, gdzie uzyskałem życzliwą pomoc (http://pfmrc.eu/index.php?/topic/53834-o%C5%9Bwietlenie-lotnicze-modelu-nie-rc-diody-ma%C5%82ej-mocy/). W międzyczasie nabyłem kilka rodzajów diod świecących o małych rozmiarach. Okazały się one jednak za duże aby umieścic je w końcówkach skrzydeł i koniec końców musiałem kupić diody SMD, wielkości główki od szpilki. Był to strzał w '10' jednak przerażało mnie nieco jak je polutować. Nie mogłem się za to zabrać przez ładnych kilkanaście dni w końcu jednak przysiadłem pewnego wieczoru i okazało się, że nie taki diabeł straszny.
Z diodami THT nie było żadnego problemu z lutowaniem i mocowaniem
Światła lądowania w skrzydłach musiałem 'obudować' HIPSem i szpachlą a całość pomalować ciemną farbą, żeby diody nie rozświetlały wnętrza skrzydła. Ale i tak mam obawy, że coś tam się przebije.
Górna lampa antykolizyjna
oraz reflektory 'taxi' w przednim podwoziu
I 'mózg' oświetlenia
Samolot z obsługą USB :-)