Skocz do zawartości

tenzan

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    483
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez tenzan

  1. Nie jestem ekspertem od odrzutowców, ale Twój model wygląda bardzo schludnie
  2. Pojechałeś Gerd z tą Kikką. Co prawda model typowe S-F (samolot przeznaczony do ataków samobójczych nie miałby kiedy tak się zużyć), ale wykonanie baaaaardzo OK. Zwłaszcza silnik super, ja się nie odważyłem robić repliki Ne-20. Szkoda, że nie podwiesiłeś bombki pod samolot, z tego co pamiętam jest w zestawie
  3. Tak się złożyło, że prototyp Kikka oblatany w sierpniu 1945 nie posiadał klapy w przedniej gondoli podwozia. Widać to na ówczesnych fotografiach. Cieszę się, że model przypadł do gustu
  4. Korzystając z wolnej chwili zamieszczam jeszcze jedną galerię. Myśliwiec US Navy F4F-4 Wildcat, firmy Hobby Boss. Samej konstrukcji chyba nie trzeba przedstawiać. Co do modelu, sklejał się dosyć dobrze, ale były problemy z pasowaniem kokpit-kadłub. Do tego model jest nitowany przez producenta, ale nity powinny być wypukłe. Na plus zestawu zaliczam dobrą detalizację kokpitu, silnika, jak i komory podwozia, a także miłe w obsłudze kalkomanie. Kokpit ubogaciłem zestawem Eduarda. Malowanie - farby Pactra, ale model popełniłem dosyć dawno temu, to nie pamiętam ich numerów. Potem lekki wash, no i ślady eksploatacji jak i okopcenia wykonane za pomoca Tamiya Weatherine Master. Model przedstawia samolot stacjonujący na Henderson Field, Guadalcanal 1942, pilotowany przez kpt. Mariana E. Carla. Zapraszam do oglądania i komentarzy, acz tradycyjnie - fotki takie sobie
  5. Kolejny wykonany przeze mnie model, czyli japoński odrzutowiec Kikka. Japończycy zainspirowani niemieckimi osiągnięciami w dziedzinie samolotów odrzutowych i rakietowych próbowali odwrócić bieg wojny opracowując (na bazie niemieckich technologii) własne konstrukcje. Jedną z nich była Nakajima Kikka - odrzutowiec nieco wzorowany na Me-262. Z powodu zapóźniena japońskiej technologii, nalotów amerykańskich, jak też problemów z silnikami, samolot ten nie wszedł do służby. Model przedstawia prototyp Kikka, obok silników odrzutowych widoczne wspomagajace start silniki rakietowe na paliwo stałe. Model Fine Molds nie należy do najłatwiejszych w budowie. O ile jakość wykonania jest wysoka, to spasowanie cześci (zwłaszcza silniki - skrzydła) pozostawia dużo do życzenia. Również w kilku innych miejscach napotkałem problemy, ale że jako model kleiłem dosyć dawno temu, to szczegóły zatarły się w mej głowie. Generalnie, model nie dla początkujących, wymaga pewnej wprawy, cierpliwości i szpachlowania/szlifowania. Jednakże, jeżeli ktoś dorwie ten dosyć trudno dostępny samolocik, można zbudować unikalną maszynę z Kraju Kwitnącej Wiśni. Co ciekawe, akurat ten prototyp Japończycy pomalowali w standardowe barwy marynarki Cesarstwa, a nie na pomarańczowo. Górę pomalowałem Tamiya XF-11 (Japanese Navy Green), dół to Tamiya XF-12 (Japanese Navy Grey), pasy szybkiej identyfikacji to Hobby Color 412 (RLM04 Yellow). Samolotu nie brudziłem, jak też nie robiłem śladów eksploatacji - w końcu to był prototyp. Zachęcam do komentowania, acz w kwestii robienia zdjęć modeli to dopiero jestem na początku drogi
  6. Fakt, postaram się poprawić fotki next time. Co do kolorów - sprawdzałem w kilku źrodłach i te barwy wydały mi się najwłaściwsze. Co do błysku, efekt lampy błyskowej - w realu nieco mniej się świeci. Nie zmatowiłem modelu, ponieważ jugosłowiańskie E-3 nie były zbyt długo w służbie, toteż zanadto nie wypłowiały. Co do nierównego maskowania, zrobiłem to celowo - na kilku fotkach widać, że to przejście kolorów nie było jak od linijki.
  7. Bf 109 E jaki jest każdy widzi. Chyba jeden z najpopularniejszych samolotów II wojny światowej. Model wykonany prosto z pudełka, w barwach Królewskich Sił Powietrznych Jugosławii, kwiecień 1941. Nowy model 109-tki Airfixa kleił się generalnie bezproblemowo. Malowanie - góra Tamiya XF-27 (black green), dół Tamiya XF-23 (light blue). Kalki firmy "Lift Here", z serii Yugoslav Emils. Zachęcam do oglądania i komentarzy
  8. Jako, że jestem nowy na forum to pasuje coś wrzucić, żeby pokazać, iż modelarstwem zajmuję się nie tylko teoretycznie. Model przedstawia A6M3 model 32 z Tainan Kokutai, który to operował z lotniska w Buna (Nowa Gwinea), w 1942 roku. Samolot znany z kilku fotek, wykonanych przez Amerykanów, którzy zdobyli tą maszynę po opanowaniu Buna. Sam model skleja się przyjemnie, aczkolwiek spasowanie skrzydła-kadłub pozostawia nieco do życzenia. Model uzupełniłem o blachy Eduarda dedykowane do A6M3. Malowanie - kadłub Tamiya XF-12 (Japanese Navy Grey), osłona silnika - Tamiya XF-1 (Black) + Pactra FS15042 (ciemnogranatowy). Wnętrze kokpitu Tamiya XF-71 (cockpit green Imperial Japanese Navy). Modelu specjalnie nie brudziłem, ani też nie przesadzałem z odbiciami lakieru. Zdjęcia pokazują maszynę w niezłym stanie, do tego jakość japońskich farb wcale nie była taka fatalna. Czekam na oceny, aczkolwiek fotki są takie sobie...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.