Jump to content

tenzan

Members
  • Content Count

    258
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

6 Neutral

Personal Information

  • Location
    Gród Kraka

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Ja chyba śnię, to się nie dzieje naprawdę? Oglądając coś takiego można popaść w kompleksy - świetna robota.
  2. Japończyków nigdy dość Ładnie zrobiony, ale zgodzę się z tym, że odrapanie osłony silnika mogłoby być nieco lepsze...
  3. Japończyków nigdy dość Ładnie zrobiony, ale zgodzę się z tym, że odrapanie osłony silnika mogłoby być nieco lepsze...
  4. tenzan

    Jak 28PP Bobcat 1:48

    Ładna maszynka
  5. Zdecydowanie, model ujdzie w tłoku. Rzekłbym, że nawet się pozytywnie w nim wyróżnia. Starannie zrobiony. Co do Vallejo - używam, nie narzekam... Ale każdy ma swoje doświadczenia z farbami tymi i owymi...
  6. Powoli do przodu, powoli... Seiran przybrał pomarańczowy kolor, nałożyłem kalkomanie (część z zestawu, część to pozostałości po D4Y Judy - na zdjęciach Hinomaru skrzydłowe bardziej pasowały do Judy niż do zestawowych). Dodałem też przetarcia lakieru: Wykoncypowałem, że zielony kolor położono na prototypowe pomarańczowe malowanie, dlatego też wcześniej dałem kalki. Potem je zabezpieczyłem: Następnie nałożyłem warstwę specyfiku Worn Effect oraz zielony Tamiya XF-11 J.N. Green. Zielony celowo kładłem niestarannie, niczym personel naziemny nanoszący pośpiesznie kamuflaż, do tego kiepskiej jakości farbę. Chodziło mi o uzyskanie lekkich prześwitów, niedociągnięć, itp. Potem szczoteczka do zębów, wykałaczka, pędzel o twardym włosiu i robienie odprysków. W kilku miejscach dałem kolor aluminium. Taka modelarska partyzantka - poniżej efekt: Potem poskładałem wszystko do kupy i Serian wreszcie stanął na wózku: Teraz wash, jakieś filtry, pasy identyfikacyjne, drobiazgi i możemy powolutku myśleć o zakończeniu budowy. Ale to za czas jakiś. C.D.N.
  7. Ty Marudek, jak już coś zarzucisz to tylko siedzieć i podziwiać. Sam nie wiem co bardziej - Twoją cierpliwość, czy poziom wykonania
  8. Foczka po turecku - miodzio Lubię takie nietypowe smaczki, czekam na więcej.
  9. Jest ciut styrany, ale bez przesady. Duży plus za wykonanie, zwłaszcza, że II WŚ to nie Twoja bajka
  10. Trochę wstyd zamieszczać galerię, bo podczas klejenia spłodziłem babola, ale... Generalnie - model Brewster Buffalo "Pacific Theatre" znanej i lubianej firmy Tamiya. Model stary, ale jary - w sensie część linii podziału blach jest wypukła - natomiast klei się przyjemnie, malowania są ciekawe, jakość kalkomanii - dobra. W sam raz dla początkującego modelarza. Zdecydowałem się na malowanie z okresu walk na Malajach (grudzień 1941-luty 1942), maszyna pilotowana przez Flying Officera Noela Sharpa. Samolot posiadał ładny "nose art" , w postaci chińskiego smoka. Podczas walk F/O Sharp zgłosił 3 zestrzelenia i dwa uszkodzenia, w tym Ki-43 i A6M Zero. Sam Buffalo, po wielu przejściach został najpierw poważnie uszkodzony w Singapurze, a ostatecznie zniszczony na lotnisku w Palembang (Sumatra). F/O Sharp zginął 20 lutego 1942 pilotując Hawker Hurricane, pilota pośmiertnie odznaczono DFC. Wracając do modelu - nie napotkałem poważnych trudności w klejeniu. Fakt, komora podwozia mega uproszczona (nie ma tam de facto nic), silnik też - ale przeżyłem te niedogodności. Model ubogaciłem zestawem Eduarda i kokpit dzięki temu nabrał rumieńców (acz zestawowy nie jest jakiś fatalny). Malowanie - góra Pactra (RAF Dark Earth) i ciemnozielony, dół - Tamiya Sky i Black. Kalki z zestawu. Samolotu nie brudziłem zanadto - Buffalo na Malajach nie polatały sobie zbyt długo, Japończycy wyeliminowali większość z nich szybko. Dlatego ślady eksploatacji dałem z duuużym umiarem. Co do wspomnianego babola - mało przyjemny zaciek kleju na wiatrochronie, ale nie chciałem już odrywać części i szlifować od wewnątrz. Model nie idzie na konkursy ani wystawy, cieszy me oko, a ten błąd jakoś przecierpiałem. Zdjęcia - jakość partyzancka, nie profesjonalna - ale raz za czas trzeba coś na forum wrzucać. Zapraszam do biczowania wykonawcy
  11. Panie, takie cuda tu pokazujecie... Szacun za wykonanie, zwłaszcza malowanie i ślady eksploatacji.
  12. Ju-88 bardzo fajny, ciekawe malowanie znad Atlantyku. Model ładny, ale czy aby karabiny i działko nie są lekko krzywo przyklejone, czy to tylko moje "widzimisię"? Gratuluję też tempa budowy, tak duży model kleiłbym chyba z 3 lata (brak czasu, toteż zazdroszczę tempa, a i wykonanie też zacne). Czekam na Do-215
  13. tenzan

    An-2 1:16

    Ale czad... Będę śledził z wielką uwagą, super się zapowiada.
  14. Rewelacja, co tu więcej pisać. Aż miło popatrzeć, zwłaszcza na malowanie. Jakieś problemy przy klejeniu? Acz to Tamiya, to zapewne składało się dobrze. Mam też pytanie o wymiary modelu.
  15. Tak, zgadzam się, ale widziałem fotkę egzemplarza w malowaniu tej jednostki, u którego widoczne wyraźnie były zacieki oleju za silnikiem. Wywnioskowałem, że na ciemnozielonym tle takie zacieki byłyby słabo widoczne. Poza tym, bazowałem na kilku pozycjach książkowych związanych z tematyką. Dodam jeszcze, że chciałem mieć japoński samolot pomalowany inaczej niż tylko góra zieleń - dół szaro (albo cały szary). Aczkolwiek nie upieram się, że wybrałem najwłaściwszy kolor. Swoją drogą - z tym mistrzem to bym nie przesadzał, acz miło przeczytać 😉 Dzięki - tak - góra to mieszanka farb, które słabo mi schodziły. Vallejo RUST + SMOKE. Efekt ciekawy, a przy okazji uszczupliłem zawartość pojemników Dół też mieszanka, ale taka jaką instrukcja Tamiya przykazała (IJA Grey + Sky).
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.