Nie. jest jeszcze rzut z góry i z przodu. Jak chcesz to pośle ci go na maila.
Generalnie budując tego typu samoloty do których nie ma dokumentacji staram się kierować zasadą budowy wg. podobnych konstrukcji z danego okresu. ten samolot wyraźnie był wzorowany na Fokkerze, wynika to z układu, opisu konstrukcji oraz zastosowanych silników. Biorę jednak zawsze poprawkę na pewna logikę. Ktoś może nazwać to SF jednak zawsze porównując pewne rysunki pierwotne, potem prototyp a następnie konstrukcję seryjną widać pewną prawidłowość i rozwój określonego samolotu.
Np. budując kiedyś model PZL-15 dodałem mu zastrzały u góry skrzydła choć ich nie było na znanym rysunku tego samolotu. Po prostu doszedłem do wniosku, iż w toku badań i eksploatacji zauważono by pewien niedostatek wytrzymałości takiej konstrukcji i dodano by te zastrzały. Może to czysta uzurpacja i fantasmagoria, ale tak po prostu podpowiadała mi moja intuicja modelarska.
Wiele razy zostałem za to skrytykowany, jednak upieram się przy swoim, że każda konstrukcja podlegała pewnemu rozwojowi i taki by naj[prawdopodobniej był kierunek rozwoju samolotu PZL-15.
Wracając do PWS-23 ma on np. zbyt małe silniki, takie same jak Fokker i wątpię aby one dawały radę dla tej konstrukcji. Na wstępne założenia są ok ale na pewno nie na maszyny seryjne. Mamy skrzydło drewniane więc należy wymyśleć jakiś podział sklejki bo raczej nie było robione z wielkich kilkumetrowych płatów sklejki. Na rysunku są diw małe lotki na skrzydłach a ja chce dać 4 lotki. Nie wiem czy to dobry pomysł bo sterowanie takimi ogromnymi płatami jest skomplikowane, ale z drugiej strony trzeba zachować jakieś proporcje pomiędzy wielkością płata a sterami. itd. itd.
Jak już pisałem nie wiem czy wybieram dobrą drogę, każdy może wybrać swoją, ale na pewno żaden samolot seryjny nie wyglądał tak jak rysunek koncepcyjny i jakąś drogę trzeba przyjąć aby zbudować ten model.