Skocz do zawartości

p11c

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 004
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez p11c

  1. Masz zupełnie rację. Może kiedyś warto by było zrobić kilka modeli w różnych malowaniach i wersjach bo bogactwo tych Fokkerów było spore a w sumie to piękna maszyna a niezbyt wiele u nas jest na jej temat.
  2. Ja tam do tej pory używam często metod sprzed 50 lat , a kompresora nie mam i nie planuję , sam sobie dmucham gdzie trzeba. Modele nie są idealne ale na razie tego nie zamierzam zmieniać.
  3. Tylko zdjęcia do d...../
  4. Jak widać w zależności od naświetlenia różnie wychodzą na fotce, a w realu jeszcze inaczej. W każdym razie tak już zostanie /
  5. Masz rację, więc sam musze coś takiego spróbować. Sproszkowany polistyren i klej. Moja szpachlówka miała to do siebie, że reagowała z polistyrenem i była idealna na małe ubytki bo nie odpadała, czasami cos można zaszpachlować samym klejem. Ja po prostu radziłem aby dodać do niego talku.
  6. Osobiście jedynie próbowałem klej do plastiku mieszać z talkiem. Klej musi być gęsty, żelowy a nie płynny i do tego talk z apteki. Całość idealnie nadaje się na małe szparki. Ciekawe czy jakby dodać sproszkowany plastik to nie byłoby fajnie. Można zrobić różne kombinacje. Osobiście jestem wielkim zwolennikiem samoróbek, ale zdaje sobie sprawę z ich ograniczeń. Można wszystko samemu zrobić nawet aerograf całkiem sprawnie działający, wiem bo próbowałem.
  7. Swego czasu dość dokładnie przerabiałem ten samolot. Jak widać na tym rysunku z instrukcji uzbrojenia skrzydła raczej nie są w tym samym kolorze co kadłub. To bardzo ciekawy samolot i jeszcze nie widziałem poprawnie zrobionego ani modelu ani nawet rysunku. Brak jest choćby na nich dodatkowych drzwi z prawego przodu dla bombardiera. Wbrew pozorom jest całkiem sporo materiałów na jego temat. Znacznie więcej niż zamieszczono w WLU. A sam samolot bombowy znacznie różnił się od transportowca. Jak będę robił jego model to chętnie się tymi materiałami podzielę.
  8. Oj chyba Fokkery miały skrzydła w kolorze drewna. Już raz było to gdzieś przerabiane. Ale możemy wrócić do tego tematu i wyjaśnić to jeszcze raz.
  9. Właśnie na to chciałem wam zwrócić uwagę
  10. Zobaczymy jak wyjdzie, ale chyba nie masz racji tak też będzie bojowy. Troszkę w nim jest analogii do Fokkera F VII 3m a tam w wersji bombowej skrzydło zostało w kolorze drewna.
  11. Jest nieźle , tak trzymaj.
  12. A co ma się źle skleić. Blachy tak pogięte, że zawsze musi się udać
  13. Może, ale chyba przyznasz że te kalki mają w sobie coś zabawkowego. Tak prawdę powiedziawszy to skrzydło mogło być budowane ze sklejki 1 x 2 m czyli mamy 14 x 28 mm . Sklejka jest przeważnie jasna i w ogóle nie widać na niej żadnych słoi, dopiero z bliska coś tam widać. Pewnie niewiele się różniła od tej, Jak to teraz zmniejszysz 72 razy to będziesz mieć tylko jedną plamę, do tego pokrytą lakierem, jakimiś smarami brudem i przebarwieniami od słońca. Nie przeczę, że te kalki znacznie lepiej wyglądają, jednak nawet jeśli tam jeden słój ma 1/10 mm to w realu jak ją powiększysz tak słój będzie miał prawie 1 cm.
  14. Szczerze mówiąc to średnio mi się one podobają. Pozornie tylko oddają rzeczywistość. Jakbym je powiększył 72 razy to wyszłyby monstra a nie sklejka, która jest praktycznie gładka a nie pełna kontrastujących słoi
  15. Podaj linka, ale staram się unikac wszelkich kalek. Popracuje nad tym skrzydłem jeszcze.
  16. Taki był plan ale czarno to widzę. Zwłaszcza że nie chciałem go malować ale zrobić coś na kształt naturalnego odwzorowania. W realu nie ma tak jaskrawych różnic barw poszczególnych plam.
  17. Jeszcze jedna poprawka. Szlifowanie i malowanie. Może lepiej pokryć to jednolitym kolorem ?
  18. Dla modelarzy niewątpliwie bardzo ciekawy jest sposób budowy poszycia tego typu statków uzbrojonych. Jak widać całość jest pokryta małymi , nierównymi kawałkami blachy za pomocą nitów.
  19. Niewątpliwe zaskoczyła mnie informacja, że jeden z naszych zasłużonych okrętów rzecznych zachował się do tej pory i nadal pływa. I to wcale nie mały okręcik ale 36 metrowa ORP Krystyna. Weteran wojny polsko-bolszewickiej. Został zakupiony w 2004 r za kwotę 5 tys zł czyli mniej niż warte były mosiężne bulaje
  20. Dzieki choć jeszcze nei jestem zadowolony, a jeszcze musze dwa wystrugać
  21. Dzisiejszy dzień był pod znakiem skrzydeł,
  22. Tak, ale podałem go jako przykład poszukiwań ówczesnego kierownictwa MW, Chłopaki się naprawdę starali aby znaleźć optymalny napęd.
  23. Cuś takiego mamy na naszym najnowszym okręciku KORMORAN II.
  24. Myślę, że tak troszkę lepiej to wygląda. Tych plam nie widać w realu.
  25. A zauważyliście też ten inny nietypowy napęd taki sam jak w naszym najnowszym budowanym okręcie. ? Oni naprawdę się starali, to nie była jakaś marginalna flotylla. Szukali wszelkich nowinek.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.