Skocz do zawartości

Aleksander z Zalasu

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    346
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    9

Zawartość dodana przez Aleksander z Zalasu

  1. Mam wrażenie, że folet pilota przykleiłeś odwrotnie, tzn. oparcie jest na dole, natomiast siedzisko robi za oparcie. Na zdjęciach widać, że siedzisko jest zdecydowanie za długie w stosunku do oparcia. Chyba, że to zdjęcie tak zniekształca.
  2. Przez ostatnie dwa miesiące, udało mi się złożyć kadłub w całość, i pomalować go kilkakrotnie, dochodząc do akceptowalnego przezemnie wyniku (aczkolwiek nie zachwycającego). Złożyłem jeszcze podwozie. Niestety nie pokażę zdjęć, tak samo jak i przez dłuższy czas nie zrobię żadbych postępów, gdyż pocharatałem sobie trzy palce przy obróbce drewna. A palce są niezwykle przydatne w modelarstwie :-). Także temat na razie zostanie zamrożony. Pozdrawiam. Jednoręki bandyta :-)
  3. Trochę podziałałem. Bagażnik będzie otwarty, więc należy zrobić przestrzeń bagażnikową. Zacząłem od zrobienia planów bagażnika: Po pewnych "delikatnych" uproszczeniach i po uwzględnieniu faktu, że grubość ścianek modelu jest większa o jakieś 48 razy niż grubość poszycia kadłuba powstało oto coś takiego - bagażnik: Otwór drzwiowy do bagażnika w kadłubie, wykonałem metodą ubytkową, tzn. drzwi brutalnie przerobiłem na wióry. Mam zamiar odtworzyć je z tektury. Po złożeniu wygląda to tak:
  4. Dzięki za linka. Powiem Ci że udał się Twój model. Przewody olejowe, rura chłodzenia startergeneratora, przewód odpowietrzajacy skrzynkę napędów silnika, wszystko jest na miejscu. Jestem pod wrażeniem, dużym wrażeniem . Ale żeby nie było, górna część skrzynki napędowej silnika, jest niezgodna z rzeczywistością, ale zdziwiłbym się gdyby komuś udało się na podstawie zdjęć z sieci poprawnie odtworzyć ten kształt. No i ta gaśnica obok śmigłowca, jak wisienka na torcie...
  5. Sławekb, czy przypadkiem to nie ty robiłeś SW-4 z otwartym przedziałem silnikowym? Jeśli tak, to podeślij linka do galerii, bo nie mogę trafić w sieci. Tymczasem praca idzie do przodu. Przy montażu kabiny, zauważyłem mały błąd producenta modelu. Producent nie przewidział wału łączącego dźwignie skoku ogólnego i jego osłony. Wał ten powinien być za fotelem lewego pilota, pomiędzy dźwigniami skoku ogólnego, zaznaczenie czerwoną elipsą: Zakończyłem obróbkę tablicy przyrządów. Wygląda to tak (zdjęcie zrobione przez lupę): Teraz pora na fotele. Zastanawiam się tylko, czy zrobić je w konfiguracji wyjściowej, tzn. tylko jeden fotel pasażera z tyłu, czy tez może jednak dać komplet foteli. Śmigłowiec lata z różnymi konfiguracjami foteli i jak bym nie zrobił to będzie dobrze, tylko które "dobrze" wybrać?.
  6. Wiem, że to może głupie i nieprofesjonalne podejście do tematu, ale czy w takim wypadku nie warto się posiłkować symulatorem IŁ-2 Sturmovik? Detale kabin samolotów są dobrze odwzorowane (wyposażenie, kolorystyka, napisy eksploatacyjne).
  7. Myślałem aby pogrzebać coś przy silniku, ale jak przygotowałem sobie szablony i wydrukowałem, to zwątpiłem. W skali 1:48 silnik jest zbyt mały dla mnie, tym bardziej że ma dużo szczególików, bez których silnik dużo traci. To przerasta mój poziom. Być może otworzę bagażnik, tam są tylko ściany do zrobienia, może mi się uda .
  8. Fizycznie to jest to samo, ot włosi zmienili sobie nazwę handlową, by im się lepiej sprzedawało (chyba). Póki co, to ten śmigłowiec ma certyfikat typu EASA R.100, a tam pisze PZL SW-4.
  9. Rozpoczynając temat, zapomniałem o jednej ważnej rzeczy, mianowicie wypadałoby pokazać śmigłowiec, który chcę odwzorować. A oto i on, śmigłowiec PZL SW-4 numer fabryczny 60.04.07: Prace nad tablicą przyrządów trwają. Zrobiłem kolejną warstwę szpachli i przeszlifowałem, po czym okazało się, że potrzeba jeszcze więcej szpachli. Po operacji wygładzania przyszedł czas na grunt i pierwszą warstwę farby (śmigłowiec, którego mam nadzieję odwzorować wewnątrz jest pomalowany na kolor szary). Po malowaniu, okazało się że kolor który użyłem (najbardziej zbliżony do oryginału), na tak małej części jest zbyt ciemny, więc w celu jak najlepszego zbliżenia się do oryginału użyłem farby jasnoszarej (FS36270). I tu się okazało, że na jasnym widać delikatnie mówiąc niedoskonałości, a co za tym idzie zdejmowanie nierówności i wypełnianie wgłębień szpachlą, szlifowanie ponowne malowanie. Przy okazji wykonałem przymiarkę i okazało się, że tektura trochę spęczniała, warstwa kleju najwyraźniej też ma swoją grubość no i w efekcie, tablica była za długa o około 2 mm. Pomogło usunięcie dwóch sekcji ze środka, jeszcze raz szpachla, szlifowanie, uzupełnienie powłok lakierniczych. Wynik tych praz jest dla mnie zadowalający (jak na mój modelarski poziom i zdolności manualne), aczkolwiek wiem, że można to zrobić dużo lepiej, zresztą sami ocenicie. W tak zwanym międzyczasie rozpocząłem prace nad dreugim egzemplarzem tablicy na drugi model śmigłowca. Na zdjęciach, tablica jest tylko położona na kesonie, jeszcze nie przytwierdzona na stałe. Sama płyta na której zabudowane są przyrządy pilotażowo nawigacyjne, nie jest jeszcze pomalowana, czeka pozostałe elementy wyposażenia kabiny, coby za jednym zamachem pomalować na czarno.
  10. Dostęp został upubliczniony. Czy możecie mi jeszcze podpowiedzieć, jak zrobić by w poście był podgląd zdjęć coby nie było zbędnego klikania?
  11. Witam. Podglądając Wasze prace na forum, stwierdziłem, że ja też coś popełnię publicznie, może uda Wam się mnie czegoś nauczyć . Na początku uwaga dla osób wrażliwych. Nie mam talentu do prac precyzyjnych, więc to co zobaczycie, może się odbić na waszej psychice modelarskiej . Na tapetę biorę śmigłowiec PZL SW-4. Planuję popełnić go na wzór śmigłowca o numerze fabrycznym 60.04.07. Śmigłowiec ten, początkowo przeznaczony dla szkoły pilotów AgustaWestland, gdzie jednak nie trafił, gdyż pozostał do dyspozycji naszej fabryki i obecnie jest wykorzystywany do prób nowych instalacji i modernizacji. Dwa Modele póki co czekają na mnie w urzędzie pocztowym, ale to nie oznacza, że nie mam co robić. Obecnie pracuję nad tablicą przyrządów, która na tym śmigłowcu diametralnie różni się od tej z poprzednich serii śmigłowców. Aby tablicę wykonać najpierw zrobiłem "plany modelarskie" tablicy jak na obrazku poniżej: Po podklejeniu na karton o grubości 1 mm, posklejaniu wyciętych elementów, zgrubnym przeszlifowaniu do uzyskania ogólnego zarysu, poszpachlowaniu i zgrubnym przeszlifowaniu do konturu wygląda to tak: Teraz czeka mnie jeszcze kolejna warstwa szpachli i szlifowanie. Kolejnym etapem prac będzie wykonanie osłony tablicy.
  12. Czyli wszystko gra jak należy. Jak będziesz potrzebował merytoryki do PZL SW-4, to wal śmiało, chętnie pomogę. Odniosłem wrażenie, że to o mnie mowa. Bynajmniej nie zjechałem modelu, tylko wskazałem zauważone przeze mnie drobne mankamenty. To jest mój jedyny profil.
  13. Tablica jest z blaszek Parta i szczerze mówiąc, to nie wiem jakie są różnice pomiędzy poszczególnymi wersjami. Ale chętnie się dowiem Różnice są i to znaczne: wojskowa jest duża (przyrządy dla dwóch pilotów) cywilna jest mała (przyrządy dla jednego pilota) (tu widać "starą" tablicę cywilną, teraz obowiązuje nowa o zmienionym kształcie). Tu mój błąd, dzisiaj się przyjrzałem i po drugiej stronie bagażnika nic nie ma, przedział elektryczny jest pod przedziałem przekładni (bagażnik jest pod silnikiem) A jednak nie widziałem wszystkiego, najwyraźniej wojacy nie znają płynu do mycia śmigłowców :-) Co do tapicerki fotela, to faktycznie ciężka sprawa, plamki są bardzo drobne i niezwykle trudno je odwzorować na modelu. Dlatego można śmiało przyjąć pewne uproszczenie i malować fotele na jednolity kolor, tyle, że ciemny. Pozdrawiam.
  14. Odświeżę trochę przygasły temat, ale mam parę uwag do modelu: - pierwsze co mnie uderzyło w oczy to łopaty WN, na modelu są wygięte w garbik, a powinny zwisać. Najwyższy punkt łopaty w czasie postoju to jest punkt mocowania łopaty, reszta łopaty jest poniżej, - malowanie łopat, nie widziałem dokładnie spodu łopat na modelu, ale na zdjęciu drugim, odniosłem wrażenie, że dolna część łopaty jest pomalowana na biało, w rzeczywistości spód łopaty jest w kolorze śmigłowca, - rury wylotowe spalin, mają naturalny kolor blachy nierdzewnej, oczywiście przegrzanej (mocno przegrzanej, bo temperatura spalin to jakieś 810 stopni Celsjusza), - tablica przyrządów na modelu jest "cywilna", ale to akurat cecha zestawu (po prostu, z tego co pamiętam nie ma w zestawie tablicy wojskowej), - fotele, w oryginale mają fabryczna tapicerkę w ciemnej drobnołaciatej tonacji (patrz internet), na modelu są za jasne, - drzwi bagażnika, są tylko po lewej stronie śmigłowca, producent modelu popełnił drobny błąd, że je zrobił symetrycznie po obu stronach, po prawej stronie jest przedział elektryczny i ma inny zarys (w zasadzie to nawet nie rzuca się w oczy i ledwo go widać), - linie podziału osłon, zamki otwierania osłon wału tylnego (na belce ogonowej) trochę przesadzone, w rzeczywistości nie widać ich tak bardzo (a widziałem różne egzemplarze i nowe i z nalotem ponad 1000 godzin), - okopcenie, przesada, jak pisałem wcześniej, widziałem różne egzemplarze i takie z dużym nalotem, które przychodziły do nas, nie były aż tak okopcone (w zasadzie to wygląda to jakby ciemniejszy odcień farby), okopcenie jak na modelu świadczyło by o tym, że użytkownik nie wie co to jest woda i płyn do mycia śmigłowców :-), - największy minus tego modelu to jest to, że wygląda dużo lepiej od mojego PZL SW-4, oprócz tych drobnych mankamentów opisanych powyżej, bardzo ładnie odwzorowany model (jednakże poprawiłbym te łopaty, wyglądają pokracznie). Mi się podoba.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.