Skocz do zawartości

Wittt78

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    84
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez Wittt78

  1. Jeśli chodzi o kabinę z zestawu to ogólnie bieda jak na tak duży samolot, więc delikatnie została przeze mnie zwaloryzowana samodzielnie dorobionymi duperelami i zestawem blaszek od Eduarda oraz fotelami z żywicznymi.
  2. Po wielu latach przerwy jakiś czas temu nastąpił powrót do modelarstwa po 20 latach rozłąki. Na pierwszy ogień poszedł Kfir, później był F-14 Tomcat, oba z Italerii. Następny model przypadkiem też jest od tego producenta, choć nie jestem wcale takim wiernym fanem włochów. Przy wyborze kolejnego modelu brałem pod uwagę, żeby model był w ciekawym kamuflażu i pozwalał mi się podszkolić w obróbce, czyli trochę szpachlowania, szlifowania, trasowania linii i dorabiania jakichś drobiazgów. Przez te lata kiedy nie miałem kontaktu z modelarstwem sporo się zmieniło więc Suka okazała się idelna do nauki. Model jest z 1995 roku, jakość typowe Italerii. Kalkomanie dość ubogie praktycznie brak napisów eksploatacyjnych. Wybrałem malowanie z zestawu, czyli będę budował replikę drugiego prototypu o numerze bocznym 43.
  3. Chwile mnie nie było ale coś tam sobie powolutku dłubałem. Model już w sumie skończony. Jestem początkującym po długiej przerwie sklejaczem, więc jako sukces traktuje ukończenie modelu:) ale jeszcze sporo muszę się podszkolić Dzięki Waszym cennym radom kilka tematów było mi łatwiej przyswoić. Zdaję sobie sprawę, że jeszcze długa droga przede mną ale chyba na nowo odkryłem tą dziecięcą radochę modelowania. W ocenie proszę o wyrozumiałość, jest wiele rzeczy, które teraz bym zrobił inaczej, ale na tym polega nauka:))) Cieszę się, że model już można postawić na półce, jest to dla mnie duża motywacja żeby powoli rozglądać się za kolejnym.
  4. Dlatego spod kamuflażu na moim Kfirze nie wystaje kolor aluminiowej blachy:) Chodziło mi tylko o to, że gdzieś czytałem o takiej metodzie uzyskania śladów eksploatacji i pomyślałem, że skorzystam z niej u siebie. Oczywiście na wyższym stopniu zaawansowania zdecydował bym się na przemalowanie od nowa modelu wg specyfikacji kolorystycznej kolegi ESP, ale w tej chwili nie czuje się na siłach malować tego z ręki, model jest mały a linie oddzielające granice kolorów dość "twarde". Najprawdopodobniej narobiłbym wiecej szkód niż pożytku. A niewiedzieć do końca czemu, może to wina zleżałej farby, po przypadkowym odkryciu tej metody kolory wyraźnie zrobiły się blade i juz dużo bardziej przypominają te z dostępnych w sieci zdjeć oryginałów. Problemem jest też to, że wogole w necie cieżko znaleść zdjęcia Izraelskich Kfirów z czasu służby. Robienie "postarzenia" też będzie pewnego rodzaju improwizacją. A nie chciałbym zrobić modelu prosto z lakierni.
  5. Zgadzam się z Tobą, próbuje rożnych patentów ucząc się od Was modelarstwa. Każda uwaga jest cenna i pomaga takim laikom jak ja, uzyskać jak najwierniejszą replikę. Napewno wykorzystam w przyszłości wszystkie Twoje wskazówki ale będę również probował szukać innych rozwiązań. Co do przecierania farby to naprawdę wygląda to całkiem ciekawie i przypomina lekko wypłowiałą na słońcu powierzchnię malowanej blachy aluminiowej. Kiedyś gdzieś czytałem o modelarzy co tak malował modele samolotów japońskich z WWII, a na tamtych samolotach farba odłaziła jeszcze w lakierni w fabryce. A najważniejsze, że Brąz i Zieleń dzieki temu mocno wypłowiały:)
  6. Bardzo cenne informacje!!! Dzięki wielkie:))) polubiłem tego Kfira i kiedyś zrobię jeszcze jednego. Napewno skorzystam wtedy z Twoich podpowiedzi.
  7. Kombinując jak uratować tego babola, przypadkiem zabrudziłem model i zacząłem ścierać pędzelkiem powierzchnie... po kilkunastu ruchach "specjalistycznym" narzędziem okazało się, że farba w tym miejscu jest sporo jaśniejsza i mniej intensywna... więc pojechałem tak cały model... Na dostępnych zdjęciach samolotów wygląda to już całkiem podobnie. Pobawię się jeszcze tą metoda, może uzyskam też przetarcia farby imitujące przy okazji jej zużycie, bo dzięki tej metodzie udało mi się już mocno zgasić intensywność zielonego i brązowego
  8. Trochę strach ale chyba coś pokombinuje. Tylko nie wiem jak się do tego zabrać. Aerograf, rzadka biała farba? Czy może jakieś inne sposoby?
  9. Zgadzam się, że kolory powinienem sprawdzić wcześniej a nie sugerować się instrukcją... Zrobiłem kilka zdjęć czymś lepszym niż komórka, ten brązowy jest bardziej brązowy na żywo niż na wcześniejszych fotach co nie zmienia faktu, że jest za ciemny :(( Niestety nic chyba się z tym już nie da zrobić... Mam nauczkę na przyszłość.
  10. Dopadłem polecany przez Was specyfik i Musze przyznać, że fantastyczny patent. Powolutku sobie oklejałem samolot kombinując jak to wszystko wyjdzie. Model jest dość mały, zaledwie 20cm a kamuflaż skomplikowany, więc ze dwie godziny mi zajęło zamaskowanie pierwszego koloru. Potem malowania 5 minut i znowu dzień czekania, żeby sobie to wszystko spokojnie wyschło. Kolejna maska i ostatni kolor. Odklejanie maskowania było jak otwieranie prezentu urodzinowego Pierwszy raz kamo malowane aerografem !!! Pierwszy raz tak maskowane przejścia kolorów !!! Jako, że jestem dość krytyczny wobec siebie, doczepił bym się do paru rzeczy i znalazło by się kilka niedoróbek ale nie będę sobie psuł zabawy:) Najbardziej mnie wkurza zbyt ciemny zielony i brąz. Dobrałem je wg instrukcji ITALERI, mogłem to wcześniej sprawdzić :( a teraz dupa zbita... Poza tym jestem zadowolony, jutro poprawie kilka niedociągnięć i domaluje czubek i jakieś bajery na stateczniku pionowym. Mam też kolejne pytanko. Po tym mam chlapnąć model Sidoluxem i kłaść kalki czy najpierw go pobrudzić trochę a potem dopiero Sidolux??
  11. Wittt78

    Mig-23 MF 1/48

    piękna maszyna:)
  12. prosto i na temat:)
  13. Piłowania ciąg dalszy: czyli już wszystko gotowe do malowania:) Zgodnie z Waszymi sugestiami, postanowiłem malować kamo na górze od najjaśniejszego do najciemniejszego. Ale najpierw maskowanie. Nie wiem czy dobrze to robię ale pewnie mi podpowiecie jak coś jest nie tak. I tutaj mam dylemat. Jak najlepiej oddzielić kolejne kolory kamuflażu od siebie? Na prawdziwym samolocie wyglądało to mniej więcej tak:
  14. no to będziemy się wspierać
  15. A myślisz, że separacja 24h wystarczy?
  16. Dzięki za pomoc już wiem czego potrzebuje do trasowania linii. ;) A teraz kolejne pytanie za 100 punktów. Jak szybko moge kłaść kolejne kolory kamuflażu? Dodam, że maluje emaliami.
  17. Zgodnie z Waszymi sugestiami postanowiłem zacząć malowanie od spodu. A co za tym idzie przygotować do malowania również belki mocowania uzbrojenia i klapy podwozia. Znowu było mnóstwo szlifowania bo niestety połówki ramek wlewowych są w tym modelu delikatnie przesunięte i trzeba na każdym elemencie zlikwidować ten frustrujący uskok. Bardzo mozolna robota bo trzeba w każdy zakamarek zajrzeć papierem ściernym. Podkadłubowy zbiornik paliwa wymagał dodatkowo po sklejeniu nadania okrągłego przekroju a co za tym idzie powycierałem większości linii podziału blach, które trzeba było na nowo natrasować. Tu prośba, pytanie, czego używacie do takiej roboty? Bo ja się męczę zwykłą igłą krawiecką. Poniżej przygotowane elementy do malowania. Farby do kamuflażu kupiłem już jakiś czas temu, więc nie będę już kupował nowych akrylowych. Samo malowanie, po uwzględnieniu porad bardziej doświadczonych kolegów odbyło się bez większych problemów. Coraz bardziej lubię tą zabawę)
  18. Poszperałem trochę i znalazłem taki oto filmik: Fajnie pokazane różnice, na pewno niebawem wypróbuje oba sposoby.
  19. Teraz mam pytanie bo nie ogarniam jeszcze tematu. W jakiej kolejności nakładać kamo??? Farbki już niestety kupiłem. Będę malował emaliami.
  20. Ok. Sprawdziłem. Chyba jesteśmy z tego samego plemienia:))) Rozumiem, że to za dużo.
  21. kiedy próbny rozruch silnika ?
  22. Dzięki za podpowiedź ) to będzie mój kolejny zakup, przy kolejnych modelach.
  23. Po umyciu modelu i wysuszeniu przyszła pora na chlapniecie podkładu. Poczytałem trochę i postanowiłem użyć emalii bo podobno lepiej nadaje się na podkład. Miałem jakiegoś szarego Humbrola więc raz kozie śmierć. Podkład ujawnił kilka miejsc do doszlifowania, więc po wyschnięciu poszedł papier ścierny w ruch. Po przygotowaniu powierzchni przyszedł czas na kolejną nową dla mnie czynność czyli pre shading. Znalazłem czarny Humbrol ale postanowiłem dodać do niego trochę szarego i tym spróbowałem malowania. Chyba z przejęcia łapa mi się trzęsła Malowanie prostych linii jeszcze przede mną. Aero czasem mi postanowił podczas tego malowania spłatać figla i się przypychał albo wystrzelił farbą. Kumpel podpowiedział mi, że to chyba wina starej czarnej farby i stąd te gródki na modelu. Możliwe, bo ta puszka ma z 15 lat choć farba w środku wyglądała okej. na żywo ten czarny nie wygląda tak mocno, ale i tak sie zastanawiam czy nie przesadziłem...
  24. no właśnie chyba problem polega na tym, że ciśnienie za duże było. Nie mam jeszcze wyczucia co do gęstości farby, a akryl strasznie szybko schnie w dyszy.
  25. Pewnie bym coś zmajstrował w przedniej wnęce podwozia ale ciężko strasznie o jakieś sensowne zdjęcia czy rysunki detali tego dość egzotycznego samolotu. Poza tym przyjdzie jeszcze czas na waloryzacje. Narazie zbieram doświadczenie i uczę się czytając Wasze relacje:)))
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.