Skocz do zawartości

barszczo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    7 489
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    95

Zawartość dodana przez barszczo

  1. Jako że malowanki zaczynam, wygrzebałem z przepastnych zasobów sieci jeszcze jedno zdjęcie 73 w wybranym przeze mnie kamuflażu, ze smaczkiem w postaci steru kierunku w jednolitym szarym (?) kolorze. Prawdopodobnie podmieniony z innego egzemplarza. Mój też taki będzie:
  2. W tym modelu nie ma silnika, trzeba dokupić zestaw Eduarda. Taki plan jest na drugiego Meśka .
  3. Kadłub w końcu w jednym kawałku, wklejone wydechy: Przygotowane do montażu elementy przodu kadłuba, małe wloty oczywiście z otworami: I nie mogłem sobie odmówić montażu na sucho z kołpakiem śmigła, wygląda nieźle: I na koniec podebrane z zestawu Hasegawa/Revell gondole z działkami i koła które wyglądają delikatniej niż zestawowe: I jak na zamówienie Aires/Quickboost zapowiedział późny filtr tropikalny do Messerschmittów:
  4. Kalki bardzo fajne ale malowania są do wersji P-40F zasadniczo różniącej się od P-40E. P-40F napędzał inny silnik więc chłodnice i okapotowanie całkowicie zmieniono, cały przód wygląda inaczej. Do P-40E znajdziesz mnóstwo kalek i masek z ciekawymi malowaniami.
  5. Kokpit skończony, do dołożenia jeszcze pasy i przewód paliwowy:
  6. Tak jest, jakoś zasmakowałem w tej technice. Takie młode trochę to wino . Sumienie mnie już ruszyło, nawet plastik zmienił odcień.
  7. Wykopałem Tigera z niebytu. Dość się naczekał, stan obecny:
  8. To jest RLM66 Gunze, a właściwie teraz Mr Color. Zdjęcie jest rozjaśnione żeby więcej szczegółów było widać .
  9. Kilka poprawek, parę drucików i blaszki: a na koniec wszystko na szaro:
  10. Działam dalej z dużym Messerschmittem. Praktycznie zakończone nitowanie dużych powierzchni. Pozostał tylko wierzch skrzydeł i doklejane panele silnika na kadłubie. To dopiero po zakończeniu montażu w całość. Model dostał też wczesny statecznik pionowy: Małe wloty zdecydowanie lepiej wyglądają z otworami. Zniknęła też alternatywna klapka wlewu oleju: Kołpak gotowy, łopaty poprawione na tyle, na ile się dało. Całość zagruntowana: I na koniec kokpit gotowy na poprawki i montaż blaszek. Tutaj bez napinki, będzie zamknięty:
  11. Ja do tej pory wychodziłem z tego samego założenia, ale stwierdziłem że model w tej skali bez nitów wyglądałby zbyt płasko. Niekoniecznie trzeba je uwydatniać washem po malowaniu, ale powinny jednak być. Podciągnąłem trochę prace w związku z dwoma wolnymi dniami. Skleiłem i wyszlifowałem kołpak, trochę szpachli jeszcze i będzie gotowy, skończyłem stateczniki poziome i zacząłem walkę z zestawowymi kołami: Początki nitowania skrzydeł od dołu, część większych nitów jest zestawowa, dorabiam te brakujące: I zabawa z górnymi częściami skrzydeł, tutaj miałem zagwozdkę jak wynitować okrąg. Zrobiłem to ostatecznie w minutę z ręki po narysowanej linii. Poszpachlowałem jeszcze zapadliska, których w modelu trochę jednak jest.
  12. A oto i moja nowa zabawka, stanowczo za późno znalazła się w moim warsztacie: Pierwsze próby poczynione na stateczniku poziomym, przejechałem washem żeby było lepiej widać:
  13. Jest to w planach .
  14. I drobne dłubanki na początek, tak trochę od tyłu bo czekam na dodatki. Poskładałem golenie podwozia które jednak biorąc pod uwagę miękkość plastiku wymienię na metalowe, nawierciłem rury wydechowe i przygotowałem łopaty śmigła: A tutaj macie dla porównania trzy kołpaki: z lewej Revell, w środku Aires/Quickboost, a z prawej Hasegawa. Revellowy kołpak ma podział w złym miejscu i po sklejeniu trzeba go zaszpachlować. Potem pogłębić właściwą linię podziału u podstawy i drugą w połowie kołpaka. Linia i nity wokół wylotu działka też do usunięcia.
  15. Tak, dobrze widzicie. 1:32. Nie oznacza to bynajmniej że zdradziłem "swoją" podziałkę. Tak mi się fajnie robiło włoskiego Gustawa, że postanowiłem zrobić kolejnego. A że trafił się nieco większy Mesiek, a nawet dwa, to decyzja była szybka. Model taki: już kilka lat na rynku, pomimo kilku słabych miejsc nie najgorszy. Montex robi maski na dwa fajne włoskie Gustawy, pierwszy to Bf109G6/R6 Trop: drugi to Bf109G6 kapitana Ugo Drago: Dodatków nie będzie dużo, Eduardowe blaszka do kokpitu i pasy, lufy Mastera i maski Montexu. Prawdopodobnie wymienię też bąble na Airesowe. Model będzie przenitowany.
  16. Przedstawiam galerię włoskiego Gustawa. Budowa jak to u Edka prawie bezstresowa, całość malowana farbami Gunze H i C oraz Tamiya, brudy oleje od AK i pigmenty, obicia kredkowe. Miłego odbioru tradycyjnie życzę:
  17. Zakończony, zapraszam do galerii:
  18. Parę kolejnych zdjęć, położone pigmenty i dodane kilka elementów:
  19. Kolejne kroki poczynione, jeszcze trochę brudu, obić i zadrapań przybędzie:
  20. Malowanki finito, kalki i położone, model wstępnie uświniony. Finisz widać powoli:
  21. Jakoś malowanie mi nie leżało. Poprawki zamieniły się w totalna demolkę i ostateczną zabawę od początku. Lepiej już nie będzie:
  22. barszczo

    FSC Żuk

    Nie można, to byłaby profanacja dla kolekcjonerów ZP Ruch
  23. Do końca jeszcze droga daleka . W kwestii form, spasowanie nadal wzorcowe ale już nie takie jak na pierwszych wypustach sprzed kilku lat. Szkło bez najmniejszych zastrzeżeń. Generalnie świetnie przemyślany model dla każdego.
  24. No i malowanki zakończone, wszystkie kolory to Gunze serii H. Białe elementy jeszcze do poprawki:
  25. Część kolorów na miejscu, pozostał RLM74. Potem trochę zabawy z zamalowywaniem miejsc gdzie były niemieckie znaki:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.