Skocz do zawartości

barszczo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    7 489
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    95

Zawartość dodana przez barszczo

  1. Plany planami, a życie życiem. Na razie skończony kokpit. Najważniejsze że mój kącik dłubacza wrócił na miejsce :
  2. I znów parę chwil dłubania, zmalowane elementy kokpitu: Jutro kokpit powinien być skończony, może uda się zamknąć kadłub.
  3. Niema problemu, zdjęć ci u mnie dostatek. CMK umieściło wszystkie elementy na jednej "desce" i wygląda to jak wygląda. Zbiornik w Mk.I raczej był srebrny co potwierdzają fotografie. Podrzucam Ci jeszcze parę ujęć tego fragmentu kadluba i na koniec fajną fotkę przedziału uzbrojenia. Może się przyda:
  4. Fajnie Ci to idzie, popraw tylko to: przegroda ogniowa przed zbiornikiem była pochylona do przodu w kierunku silnika, a u Ciebie jest prosto. Zbiornik jest podcięty dołem. Tak to ma wyglądać: CMK bardzo uprościło ten zestaw niestety, żeby to jakoś wyglądało trzeba trochę podłubać. Jakby Ci się chciało jeszcze to: przerób zbiornik bo jest za duży, odtwórz przegrodę ogniową w całości, dołóż końcówkę łoża silnika i trochę przewodów na zamaskowanie dziury i będzie gitara. Działaj, podglądam .
  5. Skromne efekty niedzielnego wieczornego dłubania: usunięte panele boczne i zegary z tablic pod blaszki, przygotowane szyny foteli: zaszpachlowane i przygotowane do gruntowania wnętrze kabiny: i pierwsze blaszki na miejscu: Jutro grunt i czarny podkład, potem zabawa z malowankami wnętrza.
  6. Wycinanki rozpoczęte, następny krok to usuwanie paneli bocznych i zegarów z tablic pod blaszki: wewnątrz kadłuba w części kokpitowej niespodzianka dla prawdziwego modelarza, więcej się już nie dało : zaznaczyłem dokąd sięga kokpit i zaszpachlowałem tylko te ślady które będą widoczne. i na koniec przygotowane pod blaszki krzesła: Na razie tyle, modelowanie z doskoku niestety. Następne ruchy niebawem .
  7. Nie tym razem, z czasem krucho . Walcz ze swoim, będę podglądał.
  8. Klasa 1 - Samoloty i śmigłowce Kategoria Specjalna 1 - Najlepsza interpretacja tematu konkursowego Kategoria Specjalna 2 - Najlepsza relacja z prac warsztatowych 17 grudnia 1963 roku, rząd Belgii podpisał umowę z firmą Lockheed na zakup dwunastu dwumiejscowych Starfighterów w wersji TF-104G. Pierwsze trzy zbudowano w zakładach Lockheeda w Palmdale pozostałe dziewięć zmontowano w Belgii z gotowych zestawów. Maszyny nosiły kolejne numery od FC01 do FC12. Pierwsze trzy maszyny trafiły do służby 15 czerwca 1965 roku, pozostałe na przełomie 1967 i 1968 roku, a bazą macierzystą było lotnisko w Beauvechain. Schyłek belgijskich Starfighterów przypadł na początek lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku wraz z przesiadką na nowoczesne F-16A. Ostatni lot dwumiejscowego Gwiezdnego Myśliwca w barwach Belgii odbył się 26 września 1983 roku w bazie Kleine-Brogel, a wziął w nim udział TF-104G FC-11 w towarzystwie F-104G FX-99. I właśnie FC-11 będzie bohaterem moich wypocin, wydarzeniem i kolorystyka nawiązujący do jesieni. Model to klasyczna Hasegawa wzbogacona o blaszkę Edka, fotele Airesa i maski Montexu, a wygląda to wszystko tak: A wyglądać ma tak: Belgijskie maszyny najczęściej widać na zdjęciach z czterema dodatkowymi zbiornikami. Hasegawa standardowo daje dwa na końce skrzydeł. Quickboost ostatnio wypuścił zbiorniki podskrzydłowe, ja jednak zdecyduję się na konfigurację czystą bez zbiorników, jak z ostatniego lotu na pierwszej fotografii. Nie będzie także okolicznościowego emblematu Bye F-104. Z robotą ruszam za kilka dni, jak tylko mój kącik wróci na miejsce .
  9. Ten sam ale nie do końca, zaraz wrzucam .
  10. ale numer! Będziemy się uzupełniać. Najpiękniejszy samolot świata, super temat.
  11. Piąty ukończony tegoroczny projekt ciągnący się okrutnie z powodu wakacyjnego remontu. Mówiąc szczerze dalej nie odtworzyłem jeszcze mojego kąta dłubacza ale to już tylko kwestia paru dni. Model Dragona niezwykle miły w budowie i dobrze spasowany, jeśli ktoś chce odreagować po Edkowym Bf-110 gorąco polecam. Uzupełniony tylko małą blaszka Edka. Malowany Gunziakami serii H i C przedstawiam maszynę z 6./ZG76 na której latał Heinz Nacke w Grecji w 1941 roku, brudzenie oleje MIGa i AK, suche pastele. Paszczęka robiona od masek, kalkowej nie dało się nałożyć mimo że Cartograf. Zdjęcia na bardzo szybko w fatalnych warunkach oświetleniowych, jak dam radę to zrobię drugą serię. Tradycyjnie miłego odbioru :
  12. Rękę bym sobie dał uciąć że Falcony to zestawowe mydło, tak wyglądają na zdjęciach. Chwała Ci że je wymieniłeś ale bez poprawek chyba się jednak nie obejdzie .
  13. Brawo za samozaparcie, wiem ile Cię ten model kosztował bo sam dwa takie popełniłem i już nigdy więcej . Stary dobry Monogram, jestem na tak, się podoba. Falcony bym tylko zmienił na Edkowe.
  14. Przedstawiam czwarty tegoroczny ukończony projekt w międzyczasie trzech kolejnych. Miało być szybkie dokończenie "półkownika" i jak zwykle w takich przypadkach wyszła totalna przebudowa. Model to klasyczna Tamiya uzupełniona o szczególiki upodabniające do wersji Mk.II, małą blaszkę Edka i wkład własny. Budowa szybka, miła i przyjemna. Model przedstawia maszynę PK-H P8387 o nazwie własnej Barty z dywizjonu 315 PSP stacjonującego w Northolt w Sierpniu 1941 roku. Duże szachownice odziedziczył po wcześniejszej służbie w dywizjonie 308, a we Wrześniu został przebudowany na wersję Mk.V. Malowany Gunziakami serii H i C, brudzing specyfiki Miga, AK i oleje artystyczne. Tradycyjnie miłego odbioru życzę .
  15. Trzeci mój tegoroczny ulepek, skończony jakiś czas temu doczekał się w końcu sesji. Rozmiary modelu jak na tą skalę są imponujące, łatwo więc przy zdjęciach nie było. Model to klasyczny Monogram z pierwszej edycji który przeleżał w magazynku 23 lata. Budowa zaś to wyzwanie, niektóre short runy łatwiej się sklejało. Spasowanie silników, skrzydeł i oszklenia w moim przypadku dramat ale zrobiłem co mogłem. Zestaw uzupełniony o małą blaszkę Edka, żywiczne Quickboostowe wydechy i Airesowe karabiny maszynowe. Malowany Gunziakami serii H, brudzing specyfiki AK i Miga. I jak zawsze miłego odbioru życzę .
  16. Jest dobrze, a nawet bardzo dobrze . Lusterko gdzieś mam jakbyś potrzebował.
  17. Fajnie że robisz "Wielki Wóz", nie ukrywam że swojego zrobiłem po lekturze książki "Spitfire" i wizycie na grobie pana Tadeusza na cmentarzu przy Nowotarskiej. Takie moje spostrzeżenie: owiewka ma dokładane szkło pancerne, a w twoim Airfixie chyba takiej nie ma. W Mk.I na pewno nie ma, a to prawdopodobnie ta sama wypraska. Wzmocnienia na skrzydle usuń, to nie ten czas. No i jeszcze mam jedno zdjęcie z tym że nie wiadomo czy to ZF-H choć można przyjąć że tak porównując z wcześniejszym zdjęciem. Pilot w maewestce, a pilotka którą teraz ma na głowie wisiała na lusterku: Działaj, będę podglądał .
  18. I kolejny ostatni już czterolatek z mojej kolekcji, Spitfire Mk.Vb Tadeusza Schielego z 308 Dywizjonu PSP. Malowany Gunziakami serii H, w kokpicie mała blaszka Edka, celownik i rury Quickboosta, kalkomania Techmod. Budowa bezproblemowa, za wzór malowania posłużyło mi jedyne znane zdjęcie tego samolotu. Miłego odbioru .
  19. To nie plamka, to biały znacznik pokazujący mechanikom czy opona nie przesunęła się na feldze.
  20. Dzięki pany za dobre słowo. Model sterylny (bo takie lubię ), ale oryginał na zdjęciach taki właśnie był. W sumie Dziubek za dużo się na nim nie nalatał niestety, po jego śmierci był w akcji kilka razy, żywot zakończył po kolizji z inną maszyną na lotnisku.
  21. Zgadza się, w rzeczywistości był bardziej rozmyty:
  22. Przedstawiam kolejny zabytek z mojej kolekcji, Mustang Mk.III FB387 kapitana Eugeniusza Horbaczewskiego, budowany cztery lata temu. Zestaw Tamiyi uzupełniony o małą blaszkę i żywiczne koła Eduarda, rury i celownik Quickboosta, kalki Techmodu, farby Gunze serii H. Budowa jak to Tamiya szybka i prosta, malowanie oparte na serii zdjęć maszyny FB387 z sierpnia 1944 roku. Miłego odbioru:) .
  23. Model standardowo jak u mnie robiony według zdjęć, nie wszystkim to leży ale ten Talon tak właśnie wyglądał. Na konkurs na pewno wyglądałby inaczej . Co do paprochów masz rację, model trochę już stał i mimo odkurzenia na zdjęciach oczywiście coś widać. Trąbkowy Talon to model dla mniej wymagających, oszklenie w tym zestawie jest grube niemożliwie, skórka pomarańczy to standard po całości, pomimo szlifowania i polerowania po gruncie i tak wylazła tu i tam. Zamawiam niebawem Wolpackowego Talona, powinien być lepszy.
  24. I drugi mój tegoroczny ulepek, tym razem Edkowa Dora w malowaniu Waldemara Wubkego z JV44. Model wyzwanie, nie podjąłem się poprawiania ogona, śmigła i wszelakich innych niedoróbek, wymieniłem tylko koła na Hasegawowskie. Plus za widoczny fragment silnika. Mam jednak nadzieję że jak Edek poprawi wczesne Foki to i przyjdzie czas na Dorę. Dołożona mała blaszka Edka, kalki Eagle Cals (wyjątkowo niefajnie się kładły), Quickboostowe żywiczne rury, malowany Gunze serii H. Miłego odbioru ;o) :
  25. Przedstawiam nieco starszy model z moich zbiorów, zbudowany około dwa lata temu Trąbkowy T-38A Talon w malowaniu Agressor "Snake". Samolot w tych barwach należał w połowie lat siedemdziesiątych do 64 FWS i bazował w Nellis. Model jak to u Trąbki standardowo przerośnięty ale budował się znośnie. Uzupełniony o dużą blaszkę Edka, malowany Gunziakami z serii H. Miłego odbioru jak zwykle życzę .
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.