W niczym nie uwłacza.Większość obecnych tutaj na forum z czwórką z przodu zaczynała od malowania pędzlem.I to nie Humbrolami tylko tym co było pod ręką.Mój pierwszy model Łosia malowałem farbą nitro.Aż mu ogon rozpuściło.
Co innego jednak pomalować model a co innego zapaćkać go milimetrową warstwą farby.Widziałem tak pomalowane modele pędzlem że "mucha nie siada".Ja aerografem tak nie umiem.
Pozwoliłem sobie zabrać głos bo to jednak wątek z moim modelem.Bardzo mi miło że kolega zaliczył mnie do młodzieży choć prawie 5 z przodu.
Ps.Wiem że ludzie naczytają się różnych poradników o tym że tak i tak trzeba zrobić model.Różne łosze ,modulację,laserunki i takie tam.Oczywiście od pewnego etapu tak.
Najpierw trzeba jednak opanować czyste klejenie ( bez ubrudzenia wszystkiego dookoła klejem) , używania szpachlówki i malowanie.
Niech pierwsze modele będą bez łosza,bez modulační koloru ale niech też będą bez zacieków,bez link podziału zalanych farbą,bez osłony kabiny zapaćkanej tak że nie widać co jest w środku.
Małymi krokami ale do przodu a nie wszystko naraz.
Cholera ale się rozpisałem.