Skocz do zawartości

GreGG24

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    783
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    9

Zawartość dodana przez GreGG24

  1. Ten Bicz cieszy oczy, jakby prosto przeniesiony z Doliny Łez. Staranne, bardzo precyzyjne wykonanie.
  2. Podobnie jak w Magach 3 duża dbałość o detale, dziewczyna w wieży dodaje kolorytu.
  3. Fajnie wyszedł, widać dbałość o detale. Ten gość w wieży ma mieć jarmułkę czy beret na głowie? Bo jeśli beret, to pancerniacy noszą czarne jak u nas. Może to kwestia zdjęć, ale kolor wozu wyszedł mocno piaskowy. Czym malowałeś?
  4. Tu jeszcze zdjęcie kokpitu modelu Valom. Elementy fototrawione i żywiczne dodają autentyczności. Tak, dopiero po powiększeniu tego zdjęcia zauważyłem, że nie domalowałem drążka sterowego
  5. W mojej kolekcji samolotów używanych przez lotnictwo izraelskie na przestrzeni dekad brakowało jak dotąd jednego, bardzo ważnego skądinąd typu, który był używany bojowo przez ponad 20 lat i brał udział w dwóch wojnach. Ten pierwszy seryjnie produkowany we Francji odrzutowy samolot myśliwski nie był co prawda pierwszym typem samolotu o napędzie odrzutowym w lotnictwie izraelskim, palma pierwszeństwa należy się bowiem Glosterowi Meteor, jednak dostarczone w 1955 roku pierwsze egzemplarze Ouraganów były nową jakością dla Chel ha'Avir, które mogło dzięki nim stawić skutecznie czoła wdrażanym przez lotnictwo egipskie w tym czasie MiG-om 15. Wraz z dostarczonymi rok później najnowszymi myśliwcami Marcela Dassault, Mystere IVA, stanowiły siłę uderzeniową, z którą wrogowie Izraela musieli się liczyć. Tyle wstępu. Modelarze w skali 1:72 nie mogą za bardzo wybierać - do dyspozycji mamy bowiem albo stary, datujący się z roku 1981 model firmy Heller, który bryłowo jest całkiem poprawny, jednak razi nieco archaicznymi już wypukłymi liniami podziału, bądź też model tego samolotu, wydany w 2011 roku w technologii short-run przez czeską firmę Valom. Już pierwszy rzut oka pozwala stwierdzić, że model Valom to właściwie model Hellera, tyle że nieco zmieniony - dodano bowiem dość misternie wykonaną fakturę powierzchni (wgłębne linie oraz imitacja nitowanych linii łączenia blach). Dodano też nieco detali żywicznych oraz małą ramkę z elementami fototrawionymi. Postanowiłem wykonać obydwa modele równolegle, okazało się to zbawienne, gdyż instrukcja Valoma jest tak enigmatyczna, że tylko na podstawie modelu Hellera byłem w stanie stwierdzić, w jaki sposób należy poprawnie zamontować niektóre elementy. Po dłuższym zastanowieniu się zrezygnowałem też z odtworzenia na modelu Hellera faktury ce:bip:ącej model Valoma. Zrobiłem to tylko na dolnej powierzchni skrzydeł, zobaczymy, jak będzie to wyglądać na gotowym modelu. Pasy w modelu Hellera wykonałem z grubej folii aluminiowej.
  6. Projekt zakończony. W weekend powinienem być w stanie zrobić zdjęcia do galerii.
  7. Zdaję sobie sprawę, że temat już oklepany, dlatego za bardzo się nie rozpisuję. Kilka lat temu kupiłem częściowo sklejony model z Revella. Okazało się, że to stary model, pamiętający jeszcze czasy Matchboxa (jako 2A4), do którego Revell dorobił wieżę i inne detale Leoparda 2A5. Jednak ma całkiem ładne detale, zdecydowałem się go zbudować, choć konieczne było dorobienie niektórych szczegółów (peryskop PERI, inna konfiguracja wyrzutni granatów dymnych, dodatkowe ogniwa gąsienic na przednim pancerzu). Budowa ma się już ku końcowi, zatem wrzucam zdjęcia poszczególnych etapów budowy. Model w malowaniu 34 Brygady Pancernej - kalkomanie firmy TORO.
  8. GreGG24

    P51 d AirFix

    Bardzo sympatyczny model na powrót do hobby. Jakością nie ustępuje nawet Tamiyi. Wszystko siedzi jak w klockach LEGO. Trzymam kciuki.
  9. Model jest zasadniczo gotowy. Po dodaniu uzbrojenia zrobię pełną galerię.
  10. Prac nad F-15 ciąg dalszy.
  11. Wydrukuję na bristolu A3 i powtórzę sesję.
  12. Zrobiłem dziś kilka zdjęć lustrzanką. Chyba lepiej widać.
  13. Nie były w skali.
  14. Po dłuższej przerwie wymuszonej oczekiwaniem na ponowne wykonanie kalkomanii, zabieram się znów do roboty. Napisy eksploatacyjne to niestety kalkomanie z zestawu, bardzo sztywne - ledwo poddają się najmocniejszemu płynowi z Tamiyi, Micro Sol ich w ogóle nie rusza.
  15. Wszystkie publikacje ukazujące się w Izraelu muszą przejść przez cenzora, który pilnuje, aby takie sprawy, które są nadal tajne nie ujrzały światła dziennego. A Giora Rom również napisał książkę wspomnieniową, która w wersji angielskiej wydana została pod tytułem "Solitary". Ta publikacja na razie nie doczekała się polskiego wydania. Natomiast opis misji, na której oparłem moją winietę, znajduje się również w książce wydawnictwa Osprey "Israeli A-4 Skyhawk Units in Combat" Shlomo Aloniego.
  16. GreGG24

    Hercules IAF, 1:144

    Większość nadal lata w kamuflażu zielono-piaskowo-brązowym. Mam zestaw kalkomanii do Herkulesów z Entebbe, ale w skali 1:72. Modelu na razie nie mam, więc czekają.
  17. Dzięki. Taki mam zamiar, jeśli kiedyś znowu będą wystawy. A model docelowo będę chciał wręczyć jako prezent Giorze Rom, jeśli znów się nam uda spotkać.
  18. Mam taką. Ale ten z tyłu był jeszcze niekompletny. Obiecuję poprawę i zdjęcia lustrzanką na białym tle.
  19. Pomysł tej winiety rozwijał się w trakcie jej tworzenia. Na początku był model Fujimi. Częściowo sklejony A-4 w wersji M. Dokonałem zgrubsza modyfikacji, aby upodobnić go do wersji N, używanej przez Chel ha'Awir. Jako że elementy podwozia były wybrakowane, zdecydowałem się na prezentację w locie. Gdy wśród galerii na Modelwork zobaczyłem pięknie wykonany model A-4 w skali 1:144, w głowie zaświtała mi myśl, że takiego też chciałbym zrobić. Potem wystarczyło dodać 2+2... A-4N jest w malowaniu samolotu, którym w dniu 5 października 1973 roku w swoją pierwszą misję na tym typie samolotu poleciał nowy dowódca 115 tajeset, Giora Rom. I od razu była to misja bojowa w pierwszym dniu Wojny Sądnego Dnia. Giora podczas pierwszego najścia na cel nie wiedział, w jaki sposób ma zrzucić podwieszone bomby, stąd konieczne było drugie podejście. Ten moment starałem się uchwycić, dlatego samolot na pierwszym planie ma pełen ładunek, a ten na drugim już się bomb pozbył. Na razie prezentuję kilka zdjęć wykonanych na szybko komórką. Będę musiał się sprężyć, żeby odpowiednio sfotografować tę scenkę w odpowiednim oświetleniu. Projekt podstawki również przygotowałem sam.
  20. GreGG24

    Hercules IAF, 1:144

    Bardzo się cieszę, że konsekwentnie kontynuujesz moją ulubioną tematykę Jak na jasno-szary kamuflaż i tę skalę, wash zdecydowanie za ciemny. Spód jest wręcz brudny. Popracuj jeszcze nad obróbką sklejonych elementów - połówek kadłuba i zbiorników. Widać zbyt dużą gradację pilnika / papieru ściernego. Kup więcej gradacji i szlifuj od grubszego do delikatnego. Nie bój się szpachlować. Tak z ciekawości, gdzie kupiłeś zestaw kalkomanii z Isradecal?
  21. Mam ten zestaw i inny z malowaniami polskich Leosiów też. Napisz na PW, dogadamy się. Mam też jednego A5, więcej nie planuję.
  22. Malowanie fajne, trochę za mocny i nie zgaszony wash. No i nie wiem, czy te 7TP były błyszczące, ale chyba nie.
  23. GreGG24

    Tankietka TK-3, FtF, 1:72

    Zastanawiałem się nad otwarciem, ale dałem sobie spokój. Już z wierceniem tych reflektorów było trochę zabawy. Natomiast kusi mnie zrobienie pootwieranego FT-17 w tej skali.
  24. GreGG24

    Tankietka TK-3, FtF, 1:72

    Dzięki Powinienem był chyba położyć obok niej monetę groszową albo zapałkę, bo oglądając te zdjęcia nie wiesz, że model ma 2x2 cm
  25. GreGG24

    Tankietka TK-3, FtF, 1:72

    Chyba powinienem. Nadrobię. Dzięki za uwagę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.