GreGG24
Użytkownicy-
Liczba zawartości
788 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
9
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez GreGG24
-
W ciągu weekendu pracowałem nad innymi modelami, ale Sztukasa nie zaniedbałem. Szkoda, że z mozolnego malowania marmurka nie zostało prawie nic (a przynajmniej na zdjęciu). Teraz czas na czerwone i zielone pasy na statecznikach.
-
Swego czasu zakupiłem hurtowo kilkanaście już sklejonych, ale nie malowanych modeli Matchboxa z myślą o ich wykończeniu. Ot, z czystej nostalgii... Oto pierwszy z nich. Czołg szybki A-34 Comet Mk. I, oryginalny model Matchboxa z lat 70-tych. Pomalowany, a następnie wykończony płynami i prochami do brudzingu firm AK Interactive oraz MiG. P.S. Zdaję sobie sprawę, że na dioramce powinno być drzewko, niestety nie było go w zakresie zakupionych modeli
-
Faktycznie, zapomniałem o tych przekazanych lokalnie przez Niemców na froncie wschodnim. Najpierw były Friedrichy, a potem kilka Gustawów. Dopiero potem ruszyła produkcja licencyjna w Győr i powstała Puma. Widzę, że zainteresowania mamy podobne Mam w planach też kilka maszyn sojuszników Luftwaffe w wersji G, m.in. Chorwata, Rumuna i Fina. Słowacki mam E-3 już na półce, rumuńskiego też.
-
Elegancko wyszedł. Twoja relaksacyjna koncepcja odpowiada mojej Kalkomanie są z zestawu? Typuję na późny okres, kwiecień 1945, bo wtedy nie było już oznaczeń z V.8, eskadry 101 pułku różniły się wtedy jedynie kolorami cyfr kodowych. Te AZ Modele całkiem fajnie się skleja, sam mam na półce kilka, w tym dwa węgierskie (G-6 i F-4). Kalkomanii węgierskich mam jeszcze na co najmniej kilka 109-tek, kusi mnie ta Tamiya, choć za jedną mogę mieć dwa AZ Modele (albo trzy, jeśli wezmę same wypraski).
-
Messer? Heja? Jestem ciekaw.
-
F-100D "Super Sabre" & F-104S "Starfighter", Italeri/Hasegawa; 1/72
GreGG24 odpowiedział abtb → na temat → [L]Warsztat
To nitowanie na Corsairze sam robiłeś? -
Na kadłubie tylko linie łączenia, ale to normalne. Dziwna jest kwestia łączenia górnych i dolnych powierzchni skrzydeł, przekombinowali i wychodzą szpary, szczególnie od dołu. Akurat nie mam na zdjęciu.
-
-
Pomimo niesławnych dokonań, Junkers Ju-87 Sturzkampfflugzeug zwany "Stuka" lub Sztukasem prezentuje się rasowo. Zapragnąłem go mieć na swojej półce modelarskiej (ponownie, bo kiedyś w czasach studiów skleiłem go w skali 1:32 i powiesiłem pod sufitem). Z uwagi na moje zasady, które przyjąłem po powrocie do modelarstwa cztery lata temu, nie będzie nosił swastyk, tylko białe krzyże w czarnym polu oraz dziarski, czerwono-biało-zielony trikolor na ogonie. MKLE, czyli Węgierskie Królewskie Siły Powietrzne zakupiły były kilkadziesiąt sztuk tych bombowców, używane były one bojowo na Froncie Wschodnim, a w roku 1943 część z nich została skierowana do jednostki tyłowej w celu szkolenia kolejnych załóg, mających latać na kupowanych wówczas Sztukasach wersji D-5. Niedawno zakupiłem model Airfixa, model skleja się, podobnie jak pozostałe nowe wyroby tego producenta, bezproblemowo. Nie obyło się bez odrobiny szpachlówki, zwłaszcza z powodu dość specyficznego podziału powierzchni skrzydeł.
-
"Herring from the land of maple leaves" - CF-104, Hasegawa, 1/72
GreGG24 odpowiedział abtb → na temat → [L]Galerie
Tradycyjnie już. Malowanie super, efekt końcowy na piątkę z plusem. P.S. Ten inny kąt zwisu zbiorników pod kadłubem i pod skrzydłami zamierzony? -
Jestem pod wrażeniem. Pierwszy model po tak długiej przerwie, i od razu cacuszko. Naprawdę, masz prawo być z siebie dumny.
-
Bardzo fajnie wyszedł. Podobają mi się oznaczenia malowane ręcznie, sprawiają wrażenie bardziej naturalnych od kalkomanii. Też zamierzam to zrobić na powstańczej Panterze.
-
Uzyskanie efektów wpływu otoczenia (kurz, błoto, pył) to przede wszystkim umiejętne naśladowanie naturalnych śladów na pojazdach. Postudiuj trochę zdjęć, niekoniecznie tego konkretnego czołgu, ale przyglądnij się, gdzie gromadzi się błoto, w jaki sposób itp. To samo dotyczy pyłu i innych efektów. Jednolicie zarzucony błotem przód działa samobieżnego wywołuje raczej efekt przeciwny do zamierzonego.
-
Stary dobry Matchbox. Trochę bez pomyślunku te pigmenty na czołgu, ale mi też zdarza się przesadzić Poza tym fajny.
-
Hawker Hurricane Mk I z krainy Draculi Hasegawa/Hobby 2000 1:72
GreGG24 odpowiedział Xmen → na temat → [L]Galerie
Co do wykonania nie mam uwag, rozumiem chęć budowy na półkę, "dla malowania", też tak czasem mam. Pytanie do kalkomanii, bo sam chciałem ten model wykonać, możesz podpowiedzieć, skąd je wziąłeś? -
Ten DSzK był na bardzo zmyślnej podstawie plot., taką samą stosowano na syryjskich Pz. IV.
-
Następnym razem pomaluję
-
Jakiś czas temu udało mi się na giełdzie pozyskać kilka modeli Skyhawków z Fujimi, które do niedawna, do wydania ich przez Hobby 2000, były prawdziwymi "białymi krukami". W pierwszej kolejności wziąłem się za częściowo zbudowanego Skyhawka M, którego przerobiłem na izraelskiego N, jednak z uwagi na brak akcesoriów do dioramy, na której chcę go umieścić, zacząłem budować inny model w wersji F. W Izraelu Skyhawki poddano od początku licznym przeróbkom. Lokalne modyfikacje obejmowały m.in. wydłużoną dyszę silnika odrzutowego, na podstawie doświadczeń z pola walki, gdyż podczas wojny Jom Kippur wiele Skyhawków odnosiło poważne uszkodzenia po trafieniu ręcznymi rakietami Strieła oraz SA-6 w okolicę dyszy wylotowej silnika. Inną modyfikacją w stosunku do seryjnych Skyhawków było zastąpienie działek Colt 20mm działkami DEFA 30 mm, które z uwagi na swoje rozmiary były montowane w dodatkowych gondolach pod kadłubem. Ten konkretny egzemplarz służył w 147 tajeset "Battering Ram", przede wszystkim do celów szkoleniowych. Obecnie można go oglądać na żywo w muzeum lotnictwa izraelskiego w bazie Hatzerim koło Beer Szewy. Model wykonany w dużej mierze "z pudła", użyłem żywicznych części Quickboost oraz Aires (dysza wylotowa, fotel wyrzucany, działka DEFA). Kalkomanie z doskonałego zestawu czeskiej firmy Armycast. Malowany farbami Mr Hobby C oraz H, dedykowanymi dla lotnictwa izraelskiego.
-
Fakt, źle się wyraziłem. Tak, to ma być Magach 6B - wersja z wczesnym, zaokrąglonym koszem. Wzorowałem się na zdjęciach konkretnego czołgu z Libanu.
-
Swego czasu kupiłem na giełdzie stareńki model firmy ESCI, M-60 Blazer w skali 1:72. Niedawno w Internecie znalazłem artykuł jednego z hiszpańskich modelarzy, który krok po kroku opisał przeróbkę tego modelu na izraelskiego Magacha 6. Skoro Hiszpanie potrafią, to ja również. Przyznam się do jednego - bylem zbyt leniwy, żeby nacinać koła jezdne w tym modelu. I trochę zbyt późno kupiłem zestaw żywicznych kół przeznaczony właśnie do tego zestawu. Zasadniczo model jest wykonany z pudła, dodałem tylko żywiczne pakunki i dorobiłem liny holownicze.
-
Bardzo fajny maluch. Plus za ciekawe malowanie. Kalkomanie własnoręcznie robione?
- 11 odpowiedzi
-
- agusta-bell 47j
- 1:72
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Elegancko wszystko siadło, wygląda jak rasowy Spit. Gratki.
-
Bardzo fajny wyszedł, jak nie vintage Jestem pod wrażeniem pracy malarskiej i zróżnicowania powierzchni, zarówno od góry, jak i dołu, a szczególnie powierzchni metalowych za dyszami wylotowymi i samych dysz. Linie podziału według mnie nieco za ciemne, ale to już kwestia gustu. Brakuje mi trochę okopceń, zwłaszcza w okolicy ogona, Phantom jednak mocno kopci. Efekt ogólny dla mnie cztery i pół na pięć kciuków w górę.
-
Fajnie wygląda. Trochę mocno się błyszczy, na pewno Rumuni używali błyszczącej farby? Chyba się pokuszę o zbudowanie go, dobrze będzie wyglądać obok rumuńskiego Emila.
-
Fajny pomysł i wykonanie.
