Piotrek W.
Użytkownicy-
Liczba zawartości
285 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Piotrek W.
-
Imperial TIE Interceptor - Easy Model Pocket [REVELL]
Piotrek W. odpowiedział El Commendante → na temat → [SF]Warsztat
Witam, jak widzę kolega chce trochę powalczyć z Revell’em. Myślę, że można będzie z niego zrobić zupełnie przyzwoity model. Co do malowania to wszystkie modele Revell’a są już pomalowane i trzeba je tylko poskładać. Nie ma mowy w instrukcjach o malowaniu. Przejrzałem teraz instrukcję do Tie Interceptora z Fine Molds i jeśli mogę zrozumieć japońskie krzaczki to zalecają oni kolor nr 74 z palety farb Gunze serii C czyli IntermediateBlue. Z tego co pamiętam to taki kolor odpowiada rzeczywistości, jeśli możemy o niej mówić w przypadku modelu SF . No i oczywiście będę z zainteresowaniem oglądał postępy prac nad budową. Pozdrawiam Piotrek -
No trochę się tego obawiam, ale obiecałem sobie, że nóg nie ruszę (chyba). Miło to przeczytać i dziękuję.
-
Powoli do przodu. Zeszlifowałem "płytę pancerną" z boków kabiny: Całą kabinę czeka jeszcze gruntowne szlifowanie, żeby pozbyć się paskudnego łączenia form: Rozpocząłem również pracę nad przebudową działek laserowych. Na razie mam tylko ogólny zarys z igły i dwóch kawałków rurek. Właściwie gdzie się nie spojrzy w tym modelu tam trzeba coś przerabiać. Początkowo wydawało mi się, że z nogami nie będzie problemu, wystarczy tylko zaszpachlować wewnętrzne puste przestrzenie części "udowej" nóg i będzie OK. Niestety nie jest tak różowo jakby to na pierwszy rzut oka wyglądało. Zdjęcie wyjaśni chyba jednak lepiej w czym problem: Czyli znowu muszę odciąć część "udową", która jest zdecydowanie za szeroka zeszlifować ją i złożyć znowu w jedną całość. To by było na tyle dzisiaj. Piotrek
-
Mimo, że projekt już się zakończył nie wypada mi nie dokończyć mojego OV-10D. Powolutku sobie dłubię przy nim bo coraz więcej rozgrzebanych modeli na półce. W międzyczasie udało mi się złożyć w całość owiewkę, składającą się z czterech elementów. Przed sklejeniem poszczególnych elementów zamaskowałem ją taśmą Tamiyi. Teraz pozostało właściwie już tylko malowanie i podoklejanie drobnych części. Niestety próby dociążenia przedniej części spełzły na niczym. Pomimo wykorzystania całej wolnej przestrzeni nie udało mi się opanować przechyłu Bronco na ogon. Tak więc by postawić go na trzech kołach pozostało jedynie przyklejenie przedniego do podstawki Piotrek
-
No wg mądrych książek powinny być okna pancerne . Na filmie rzeczywiście nie wygląda żeby tam coś było no ale jak przeczytałem, że powinny być to nie będę już wymyślał tylko zostawię zamknięte. Obawiam się, że przedobrzę w tych wszystkich poprawkach i nie skończę kurczaka tak jak OV-10.
-
No to jest jakiś pomysł. Muszę przejrzeć dostępne lodowe plastiki. Dzieki za podpowiedź . Właz będzie zamknięty bo pewnie jak wiesz środek jest całkowicie pusty. A nie czuję się na siłach dorabiać jakiegoś ludzika do postawienia we włazie. Co do wizjerów to przyznaję, że zawaliłem sprawę na całej linii. Wieżę już skleiłem i nie bardzo mam pomysł jak wstawić oszklenie, żeby to sensownie wyglądało. W następnym AT-ST (mam nadzieję, że jeszcze jakowegoś popełnię) nie popełnię już tego błędu.
-
Dzięki Przede wszystkim to szukam u siebie po komputerze , bo ile razy widziałem ciekawe zdjęcia referencyjne to kopiowałem żeby mi nie zginęły. Ale możesz popatrzeć TU i TU. Zwłaszcza ten drugi link jest świetny. Zdjęcia są naprawdę w WIELKIEJ rozdzielczości. A wracając do modelu to trochę mnie poniosło z entuzjazmem. Siedzę sobie tak i patrzę na wieżę i bez poprawek to chyba nie puszczę „kurczaka”. W oryginale z boku wieży są przymocowane płyty pancerne, które w modelu to wymodelowane kawałki plastiku. Wszystko wygląda tak: Zdjęcie oryginału ze strony Forbidden Plastic jakby ktoś pytał, to ten pierwszy link . Trzeba będzie zakupić polistyren i zrobić nowe. Ale na razie próbuję poskładać podwozie. Piotrek
-
Jeśli chodzi o mnie to OK. Nie mam nic przeciwko temu. Może dzięki temu ktoś zacznie sklejać modele . JACER toporny nie toporny ale jak na razie jedyny na rynku w miarę przyzwoitej cenie. A mam nadzieję, że uda mi się coś z niego wycisnąć.
-
Zgadzam się z tym w zupełności. Nie do końca jestem w stanie oddać fotografiami stan modelu. Mam tylko nadzieję, że jak dotrę do końca to będzie widać co zrobiłem .
-
Właściwie nie wiem nad czym się zastanawiasz, zwłaszcza z takim nickiem Co do roli bohatera relacji w "Imperium..." nie przesadzajmy, że trzy sekundowy epizod był czymś znaczącym. Ale rzeczywiście pojawił się wtedy po raz pierwszy w filmie.
-
Musisz uwierzyć mi na słowo, że jest. Starłem się położyć go dość delikatnie bo nie jestem zwolennikiem bardzo mocnego washowania. Wg mnie (być może się mylę) wash powinien jedynie podkreślać trójwymiarowość modelu a nie ubrudzić go. Ponieważ Ygrek jest już sam w sobie bardzo „trójwymiarowy” przez te wszystkie rury i inne wystające części więc mój wash jest prawie niewidoczny. Może dla porównania dwa zdjęcia. Przed washem: i po washu Teraz jeszcze brudzenie, jakieś okopcenia i takie tam więc dostanie jeszcze „kolorów” i brudu.
-
Ani się człowiek nie obejrzał a minęło prawie pół roku od ostatniej aktualizacji wątku. Powoli trzeba kończyć co się zaczęło więc Ygrek dostał washa i na ten czas wygląda jak poniżej: No i parę zbliżeń: Mam nadzieję, że teraz to już z górki i wkrótce zakończę pracę przy Y-wingu. No ale nic nie obiecuję bo jeszcze zapeszę, tfu, tfu, tfu Piotrek
-
No to czas na raport słowno-obrazkowy. Właściwie części już są poza ramkami żeby sprawdzić ich spasowanie. Bez niespodzianek. Szpachlowania będzie trochę ale bez przesady. Najwięcej chyba na "wieży", która ma idiotyczne łączenie przez środek: Na przedniej płycie pancernej jest "fajna" jamka skurczowa, też do szpachlowania. Przez chwilę zastanawiałem się nad przerobieniem jej na trafienie z blastera ale zrezygnowałem z tego pomysłu. Jest za bardzo centralnie i kłóci się z moim poczuciem chaosu pola bitwy Będzie też trochę łatania i szpachlowania przy konstrukcji nóg bo zieją paskudnymi dziurami: No i chyba dwa największe wyzwania w tym modelu. Wymiana działek laserowych na coś bardziej przypominającego oryginał. Tu model: a tu jak to powinno wyglądać: Źródło: Internet A drugie to wymiana sensorów. Model: i oryginał: Źródło: Internet Zacznę od uzupełniania dziur i przerabiania działek bo to chyba najprostsze . Pozdrawiam Piotrek
-
Imperial All Terrain Armored Transport - 1:100 - MPC
Piotrek W. odpowiedział zbyneck → na temat → [SF]Warsztat
Jak najbardziej wierzę. Wypraski mojego AT mimo nowego pudełka są z tych samych form tylko starszych o co najmniej 10 lat. I tu jest problem bo upływ czasu doskonale widać na jakość części no i poprawiania trochę jest -
Oj, pamiętam, pamiętam Twojego AT-ST. Mam nadzieję, że ja swojej się nie będę wstydził. Dlaczego nie
-
Brzmi to trochę przewrotnie jeśli chodzi o maszynę Imperium ale rozumiem intencje. Jeszcze raz dzięki
-
Dzięki. I zapędzimy wszystkich do budowania maszyn ze Star Warsów
-
Ponieważ podczas poprzedniego Konkursu Zimowego zbudowałem X-winga Rebeliantów (to ci Dobrzy), postanowiłem tym razem zbudować maszynę tych Złych czyli Imperium. Właściwie wielkiego wyboru nie miałem. W składziku z imperialną techniką pustki, Tie interceptor jeszcze nie dotarł z Hong-Kongu. W konkursie budują się dwa AT-AT a mój już rozgrzebany czeka na lepsze czasy. Oba projekty AT do łatwych nie należą, więc ja również postanowiłem zabrać się za coś bardziej wymagającego niż kolejny samoskładalny model z Fine Molds . Rozpoczynam więc relację z budowy AT-ST czyli All Terrain Scout Transport. Bohater pojawił się na dłużej „W powrocie Jedi”. Model, który będę budował wydało AMT/ERTL w skali 1/54. Składa się z oszałamiającej liczby 22 części. W pudełku dostajemy również „szczegółową” instrukcję pokazującą jak w sześciu etapach i niewielu więcej ruchach bez zbędnego klejenia złożyć AT-ST: Niestety tak jak ma to AMT w zwyczaju zarówno jakość wyprasek jak i wykonanie nie jest powalające. Z pewnością nie obejdzie się bez szlifowania i dorabiania części. Po złożeniu pojazd stoi w pozycji spoczynkowej. Moim zamierzeniem jest przedstawić maszynę w ruchu na jakiejś małej podstawce. Co z tego wyjdzie okaże się. Od razu ostrzegam niecierpliwych, że budowa będzie postępować raczej wolno bo muszę skończyć jeszcze co najmniej dwa modele. Na razie tyle. Pozdrawiam Piotrek
-
Oooops, trochę mi ten wątek umknął uwadze , a szkoda bo Tie-figther wygląda bardzo dobrze. No i podstawka też będzie klimatyczna. Czekam na koniec warsztatu, który mam nadzieję nastąpi wkrótce.
-
Imperial All Terrain Armored Transport - 1:100 - MPC
Piotrek W. odpowiedział zbyneck → na temat → [SF]Warsztat
No to rzeczywiście będzie ciekawie zobaczyć dwa AT w jednym konkursie . Nie wiem tylko co jest gorsze budowa od podstaw czy składanie MPC/AMT. Mam nadzieję, że Twoje wypraski są lepsze niż te, które są w moim AT-AT. Kupiony co prawda nie tak dawno ale niczym nie różni się od tych z lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku . Trzymam kciuki za budowę i za lepszą jakość modelu niż mój. Piotrek -
[IN-BOX] Snowspeeder Incom T-47 Airspeeder, Fine Molds 1/48
Piotrek W. odpowiedział Piotrek W. → na temat → [R]Nowości i In-Boxy
Mea culpa, biję się w piersi za wprowadzenie kolegów w błąd. Wygląda na to, że Snowspeeder nie miał "kół". Przejrzałem szybko sceny z bazy rebeliantów na Hoth i nigdzie nie widać dokładnie jak "parkowały". Jednak Wookieepedia podaje, że były napędzane przez repulsory czyli silniki antygrawitacyjne. Czyli na mój rozum mogły unosić się nad powierzchnią gruntu w momencie parkowania i nie musiały mieć podwozia . Dostaliśmy więc beczkę miodu w postaci modelu Snowspeeder'a bez łyżki dziegciu . -
Witam, wreszcie pojawił się model Snowspedeer’a firmy Fine Molds w skali 1/48. „Premierę” najpierw zapowiadano na lipiec, później na wrzesień jednak model w sprzedaży pojawił się z początkiem października. Mój został wysłany z Japonii 7 października a w piątek dotarł do mnie. Po otwarciu pudełka można zobaczyć takie „cuś”: W pudełku otrzymujemy cztery wypraski z szarego plastiku, jedną z elementami przeźroczystymi kabiny. Łącznie do budowy mamy do dyspozycji 74 części. Są również kalkomanie: No i teraz mała zagwozdka. Na kalkomaniach mamy obok firmowego numeru katalogowego (SW-10) mamy podaną skalę 1/72. Czyżby japończycy w skrytości przygotowywali model Snowspeeder’a w 72? Mam nadzieję, że tak i wkrótce ta delikatna sugestia okaże się prawdą . I jeszcze kilka zbliżeń: Wraz z modelem otrzymujemy instrukcję w jakże zrozumiałym języku kraju kwitnącej wiśni. Na szczęście instrukcja jest przejrzysta i bez trudu można się zorientować jak zbudować model. Do wyboru mamy dwie wersje malowania różniące się detalami wykończeń: szarym i pomarańczowym. Podsumowując model na pierwszy rzut oka wygląda naprawdę dobrze i mając już doświadczenie z innymi produkcjami firmy Fine Molds można oczekiwać bezstresowego zbudowania modelu Snowspeeder’a. Jedna tylko łyżka dziegciu do tej beczki miodu. Możemy zbudować model speeder’a tylko w locie. Nie ma możliwości postawienia go na „kołach” i zrobienia np. dioramy z rebeilianckiej bazy na Hoth. No ale cóż nie można mieć wszystkiego. Pozdrawiam, Piotrek
-
Co ja tu będę się rozpisywał. Temat . Chociaż mogłeś wybrać 1/48 zamiast 1/35. Właśnie wydali Snowspeeder’a w 48. Fajnie by się komponował z AT. Będzie do tego jakaś podstawka? Jeśli tak to głosuje za Hoth . No i oczywiście czekam niecierpliwie co będzie dalej. Piotrek
-
Wojtek, mam wrażenie, że prawe przedramię nie styknęło dobrze z nadgarstkiem. Tak to przynajmniej wygląda na pierwszym zdjęciu. Czy dawałeś na figurkę biały podkład? Oglądam i kibicuję dalej. Piotrek
-
[warsztat]Velociraptor-Lindberg-około 1/5
Piotrek W. odpowiedział artoor_k → na temat → [SF]Warsztat
Wystarczy, że podostrzysz
