Skocz do zawartości

Piotrek W.

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    285
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Piotrek W.

  1. To ja jeszcze w sprawie obić. Mimo, że to SF to dla mnie trochę one jakieś za bardzo SF. Są bardzo równomiernie rozmieszczone dookoła czołgu i tylko na wszystkich krawędziach. Np wyrzutniki granatów (chyba) w ogóle nie sa nawet draśnięte a tuż obok jest obić mnóstwo. To sam z płytami czołowymi np. wieży wyglądają jak nówki. Dorób do nich jakieś zadrapania czy rysy od kamieni uderzających w czołg poruszający się z prędkością 200-300 km/h. A poza tym ładnie wygląda. Będzie jeszcze jakieś dodatkowe brudzenie?
  2. Może udało by Ci się jeszcze włożyć igłę w fototrawione lufy. Teraz trochę dziwnie pusto wygląda. Na zdjęciach dobrze widać prześwity. A tak poza tym to z przyjemnością oglądam wątek i postęp prac.
  3. No właśnie blachy mają odstawać od głównego pancerza. Taki efekt chciałem uzyskać po obejrzeniu zdjęć oryginałów. Jedyne co mógłbym zrobić to spróbować lekko zniwelować wielkość szpary po lewej stronie.
  4. Bardzo dziękuję za wszystkie podpowiedzi. Zmywać chyba nie będę. Jak pisałem obawiam się mojego destrukcyjnego wpływu na poklejone części. rzelu tuż po zakończonym cieniowaniu wiedziałem, że wyszło nie tak. Daję sobie kilka dni na przemyślenie co z tym teraz zrobić. Mam nadzieję, podjąć decyzję przed piątkiem i w weekend wcielić ją w życie . Peter blachy rzeczywiście trochę nierówno odstają. Obawiam się jednak, pamiętając jakie miałem kłopoty przy ich klejeniu, że niewiele mi się uda z tym zrobić. Na swoje usprawiedliwienie powiem tylko, że różnica nie jest aż tak duża jak na zdjęciach. Na zdjęciu, które wymieniasz kabina jest ustawiona lekko pod kątem i dlatego prawa blacha wydaje się odstawać mniej. Czyli wszystko zależy od punktu widzenia albo jak to jest modne na forach modelarskich "To wina zdjęcia bo w realu jest mniej widoczne i wygląda znacznie lepiej". Spróbuję zrobić jeszcze jedno zdjęcie z równo ustawioną kabiną może ono choć trochę rozwieje wątpliwości.
  5. Witam, spróbowałem pocieniować i zróżnicować kolorystycznie model. W teorii wyglądało to dla mnie bardzo prosto: w zakamarki farba trochę ciemniejsza, na płaskie powierzchnie w środku farba trochę jaśniejsza i będzie. No ale to była tylko teoria. Rzeczywistość okazała się nie aż tak prosta. Nie bardzo mogłem sobie poradzić z ciemniejszą farbą i zakamarkami. Wyszło jak wyszło. Niestety zdjęcia nie oddają rzeczywistości. Na żywca kontrasty między farbami są trochę większe. Nie jestem z tego zadowolony co zrobiłem. O ile przód i tył wyglądają jeszcze jakoś, to oba boki są wg mnie takie sobie. Za dużo ciemnego na dole. No i teraz ma zagwozdkę: zmywać, próbować malować raz jeszcze czy zostawić jak jest. Pomimo wcześniejszych deklaracji zmywania trochę się obawiam. A właściwie nie samego zmywania tylko jego skutków. Jeśli będę musiał usuwać nawet tylko trochę resztek farby mechanicznie to przy moim szczęściu uszkodzę parę rzeczy i model pójdzie w odstawkę. Piotrek
  6. Wieża bardzo mi się podoba i bardzo się komponuje z nią osłona luf. Muszę przyznać, że z niecierpliwością czekam na malowanie. Będzie jakieś futurystyczne czy pozostaniesz w klimatach współczesnych czołgów?
  7. Dzięki za wszystkie podpowiedzi. Choć przyznam, że nie spodziewałem się aż tak różnych możliwości. Na razie nie będę zmywał lakieru spróbuję powalczyć z tym co jest. Jak pisałem nie czuję się na razie na siłach by bardzo szaleć z różnicowaniem kolorów. Ponieważ kabina składa się z w miarę płaskich powierzchni na nich spróbuję zrobić rozjaśnienia środków. Nóg raczej nie będę ruszał. Ponieważ mają dużo „zakamarków”, wash plus brudzenie powinny zróżnicować ich wygląd i wyciągnąć trójwymiarowość. Timi kalek nie ma żadnych w tym modelu. Aaaa, zapomniałbym są jeszcze do pomalowania „kable” pod kabiną i samo mocowanie kabiny na czarno. Powinno to również złamać monotonię imperialnej szarości. Taką mam przynajmniej nadzieję.
  8. No właśnie o czymś takim myślałem. Zastanawiam się czy jednocześnie z rozjaśnianiem środków nie przyciemnić lekko krawędzi i zakamarków.
  9. Wiem, że bardzo daleko mi z tym malowaniem do kolegów z pancerki czy samolotów. To mój trzeci model malowany aerografem i boję się, że coś mi pójdzie nie tak z cieniowaniem. Na razie moim celem w ST było czysto położyć farbę i sensownie go ubrudzić. Chociaż nie mówię, że nie spróbuję pocieniować płaskich powierzchni, bo o to chyba chodzi. W końcu do kwietnia zostało jeszcze trochę jeśli się nie uda to zawsze pozostanie opcja „kret”. jachud nie przewiduję w pobliżu kurczaka żadnych rebeliantów na przyszłej podstawce więc nie powinno być problemu z rosołem .
  10. Witam, czas na małą aktualizację wątku. Z jednej strony zrobiłem niewiele. Spędziłem nad modelem łącznie może godzinę. Kurczak dostał szary podkład Tamiyi apotem całość pomalowałem szarą farbą Gunze (H 338). Na teraz kabina wygląda tak: Udka kurczaka: No i znów zdjęcia złożonej na sucho całości. Nie mogłem się powstrzymać Z tyłu widac jeszcze dwa miejsca do szpachlowania ale całość mi się podoba. Kolejny etap to brudzenie. Mam nadzieję, że wyjdzie jakoś bo to pierwsze w życiu Pozdrawiam, Piotrek
  11. Proponuję bardzo dobry sposób - igła lekarska. Popieram, jeśli nie masz odpowiedniego wiertła użyj igły. Wierci się nią rewelacyjnie i to na zimno .
  12. Oszzzzz kurcze, linie podziału widziałem ale to wyżłobienie zupełnie mi umknęło. No to wiem co muszę jeszcze dorobić . Naprawdę podziwiam zmagania z tym ... AT.
  13. Dzięki za wszystkie komentarze. Adam, nogi zostają w tej pozycji. Pierwszy pomysł po wyciągnięciu z pudełka był zrobić maszynę w ruchu. A potem przyszła proza życia i ciągłe modyfikacje i poprawki. Zmęczył mnie ten kurczak w sposób okrutny. Jak przyjrzałem się co musiałbym pociąć i pozmieniać to odeszła mnie ochota na jakiekolwiek modyfikacje z tymi nogami i udkami. Obawiam się, że mógłbym go w konkursie nie skończyć. Przeglądnąłem ROTJ (niektóre sceny nawet poklatkowo ) i jest parę momentów, w których AT jest w pozycji jaką ma model. Wiem, że model wygląda może mało atrakcyjnie i statycznie, ale to jest hobby i ma dostarczyć frajdy a nie umęczenia . Widzisz to jest tak. Wyciągasz model z pudełka, cieszysz się ale będzie fajny, jedna z Twoich ulubionych maszyn. A potem patrzysz na zdjęcia i widzisz: płyta pancerna niby jest ale tak naprawdę to lepiej zrobić nową i tak to się toczy. Od jednego elementu do drugiego . Ale kiedyś trzeba powiedzieć "dosyć" i teraz to mówię . Koniec z przeróbkami w kurczaku. SniggerS Też czekam na malowanie Piotrek
  14. Witam, ostatni wpis był dwa tygodnie temu ale w międzyczasie udało mi się trochę podłubać przy modelu. Właściwie to „trochę” to nawet całkiem sporo. Wg mnie na dzień dzisiejszy zakończyłem etap "sklejanie" i czas przejść do etapu "malowanie". No ale po kolei. Dodałem „rury” wykonane ze strun: Zakończyłem również pracę przy działkach laserowych, które zrobiłem z igieł lekarskich: Zmieniłem również zdanie co nóg kurczaka i postanowiłem nie bawić się w sztukowanie z blaszek ale wykonać przeciwwagi i ich mocowanie od podstaw. Odciąłem plastikowe śruby i w ich miejsce zrobiłem, z kawałków igły, rurki plastikowej, szpachlówki i blaszki miedzianej część, która wg mnie bardziej przypomina oryginał: Kolejnym etapem był montaż wszystkich szpargałów (działek, granatnika, sensorów itp.) na wieży. Z drutu wykonałem poręcz wokół włazu. Dołożyłem również od spodu wieży przewody wykonane z drutu. Do działek laserowych dokleiłem, chyba żyroskop (ale któż to może wiedzieć co to tak naprawdę jest) wykonany ze sklejonych i oszlifowanych trzech fragmentów grubszej płytki plastikowej: Ponieważ przy wieży nie było już co robić poskładałem w całość kadłub i nogi kurczaka: Dzięki temu można zobaczyć jak wygląda AT-ST zmontowany w całość: Teraz pozostało jeszcze przyklejenie wieży w pozycji docelowej ale to już na sam koniec, po malowaniu. Wieża będzie malowana osobno a nogi osobno. No i na koniec tego dużego updejtu, trzy zdjęcia z figurantem, który nawet mieści się w skali: Tyle na dziś. Teraz czas na podkład a potem malowanie. Cały czas mam nadzieję, że wyrobię się przed końcem konkursu . Pozdrawiam Piotrek
  15. Zdecydowanie przesadzasz z komplementami . Talent i oko do zdjęć to ma moja córka. Ja staram się tylko pokazać w miarę czytelnie to co robię.
  16. Możesz spróbować Micro Metal Foil Adhesive firmy Microscale. TUTAJ masz linka do tematu na starym PWMie gdzie Wojtek Fajga robił dzbanka pokrywając go folią klejoną za pomocą tego specyfiku.
  17. Od razu zastrzegam, że żaden ze mnie ekspert , ale może spróbuj Ostach innego niż białe tło. Teraz używam ciemno szarego. Ustawiam balans bieli na białej kartce. Model oświetlam przy pomocy dwóch lampek biurkowych z 20W świetlówkami energooszczędnymi. Dzięki szaremu tłu światłomierz aparatu dostosowuje "jasność" zdjęcia do elementów modelu, które są jaśniejsze niż karton. Wg mnie zdjęcia są dobrze doświetlone. Jak dla mnie do dobrego zdjęcia na forum podstawą jest dobre oświetlenie modelu, potem stonowane tło (inne niż białe), w miarę duża przysłona i na końcu namiot bezcieniowy. Zupełnie nie znam się na teorii ale tak mi wychodzi z praktyki . pazazu Dzięki za napisanie interesującego poradnika. A czy szara karta kodaka nie służy bardziej do ustawiania odpowiedniego naświetlania a nie balansu bieli? Pozdrawiam Piotrek
  18. ...bo Imperialne maszyny coś w sobie mają a te rebelianckie konstrukcje są takie sztampowe .
  19. Witam, czas na kolejną aktualizację wątku. Postępy nieznaczne ale… nie od razu AT-ST zbudowano. Zamknąłem kabinę (wklejony właz) i właściwie jej bryła jest gotowa do malowania. Pozostało zrobić tylko poręcz wokół włazu. Skleiłem i poszpachlowałem również część mieszczącą silnik i żyroskop. Po przeglądnięciu zdjęć referencyjnych postanowiłem dokonać kolejnej modyfikacji (niestety postanowienia żeby już nic nie przerabiać poszły w diabły). Na zdjęciach widać, że AMT skopało część mieszczącą żyroskop i trzeba ją poprzycinać. Na zdjęciu poniżej zaznaczyłem miejsce przeróbki, jednocześnie będę dorabiał rury od odkurzaczy. Podczas poprzedniego projektu proponowano zamiast samoróbek, wykorzystać na rury struny od gitary. Tak też zapewne zrobię przy klejeniutego kurczaka. Zakupiłem już zestaw strun i najgrubsza o średnicy około 1,5 mm posłuży do wykonania wspomnianych rur. Poniżej zamieszczam regulaminowy inbox Rozpocząłem również prace nad udkami kurczaka. Odciąłem plastikowe części. Ich miejsce zajmą, wycięte z miedzianej blaszki części. No i na koniec dwa zdjęcia złożonych „na sucho” kabiny i części silnikowej Pozdrawiam Piotrek
  20. No to ja wtrącę swoje co nieco . Również się cieszę, że dział SF z prochu powstaje. Ładnie wyszły linie podziału. Z ruchomej kabiny bym zrezygnował. Jak oglądam zdjęcia oryginałów to widać, że tunel łączący kabinę z kadłubem powinien być stosunkowo krótki. AMT daje go (wg mnie oczywiście) zbyt długi. Jedynym wyjściem to mocno zeszlifować części łączące się z kabiną i kadłubem. Trzymam kciuki za galerię końcową. Pozdrawiam Piotrek
  21. Pełen szacunek za zrobienie kurczaka z papieru. Jak dla mnie modelowanie czegoś z papieru to zdecydowanie wyższy poziom wtajemniczenia. Może jakaś galeria ze zdjęciami w lepszej rozdzielczości, bo model wygląda bardzo zachęcająco. Nie ma za co przepraszać zawsze to jakiś przerywnik w warsztacie dający trochę akcji a nie tylko "przykleiłem to, zaszpachlowałem tamto" .
  22. Zgadzam w 100%. Niewielkim kosztem można go rzeczywiście fajnie zwaloryzować i będzie z niego AT-ST jak się patrzy . Miło, że ktoś coś napisze w moim warsztacie i nie muszę pisać posta pod swoim postem.
  23. Witam, czas na małe poświąteczne podsumowanie prac przy imperialnym kurczaku. Nie są one tak duże jak się spodziewałem i oczekiwałem ale zawsze coś. Po pierwsze zamocowałem „płyty pancerne” wykonane z cienkiej blaszki miedzianej. Na zdjęciach "oryginału" widać zagięcie w górnej części płyty pancernej i dlatego zrezygnowałem z lodowej opcji. Blaszka z puszki również nie zdała egzaminu była zbyt sztywna. Po drugie zeszlifowałem jakieś wzmocnienie czy dodatkowy pancerz z przodu i zastąpiłem fragmentem starej karty tramwajowej (a obiecywałem sobie żadnych przeróbek oprócz płyt) I po trzecie odciąłem udka kurczaka . Teraz czeka je szpachlowanie i szlifowanie i można składać w całość. I to by było tyle na dzień dzisiejszy. Piotrek
  24. FAZZY co ja tu będę pisał o tym, że model baaardzo ładny . Pomysł na podstawkę też baaardzo przemyślany. Mam natomiast pytanie dotyczące siłowników (tak się to chyba nazywa) koparki. Jak uzyskałeś taki efekt wypolerowanej stali. Muszę napisać, że ten szczegół najbardziej mi się w modelu podoba. Jest bardzo realistyczny. Pozdrawiam Piotrek
  25. No szybko idzie. Ale przyznam, że tego: trochę nie rozumiem. Przecież aż się prosi, żeby zaszpachlować łączenia kabiny i wsporników płata. Potem wszystko ładnie pociągnąć jakimś niebiesko szarym kolorem. Szybkę bez problemu maskolem zamaskujesz. To naprawdę niewiele roboty a efekt będzie z pewnością o klasę lepszy niż jest teraz. Ja mojego Tie figthera z FM pędzlem malowałem i było to niewiele roboty. Pomyśl jeszcze na szpachlowaniem i malowaniem. Pozdrawiam Piotrek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.