Skocz do zawartości

hanadam

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    551
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez hanadam

  1. Przedstawiam model, który niedawno nabyłem z myślą o Projekcie Pacyfik - jak się uwinę z Avengerem to wchodzi na warsztat. Jest to Model myśliwca Curtiss P40 Kittyhawk z oferty Italeri ale napisy na ramkach sugerują że to przepak ERTL-a czyli zapewne stare ESCI . Mimo to formy wygladają na niezbyt zużyte, faktura przyzwoita, ilość nadlewek i wypychaczy do przyjęcia. Model można wykonać w 6 malowaniach: Brytyjskim, USAAF, Australijskim, Holenderskim, Nowozelandzkim i ... Brazylijskim (srebrny Kitty wygląda dość nietypowo).
  2. Ano napisałem że "prawie" czyli na tyle na ile potrafiłem - poprawki pędzlem są w trakcie roboty
  3. Ciężko tu używać zwrotu "zawsze" - robiłem to pierwszy raz, tak jak widać na dwóch pierwszych fotkach - nakleiłem pasek taśmy i starałem się siąć po żeberkach , które są tu dość wyraźne. Wyszło prawie dobrze.
  4. Z braku prawdziwych masek okleiłem szyby taśmą tamiyi i powycinałem ożebrowanie Ta część owiewki była prosta... zobaczymy jak mi pójdzie z przodem... a o wieżyczce to się aż boję myśleć Aktualnie model schnie po pryśnięciu sidoluxem. Niestety w jednym miejscu (lewe skrzydło) był jakiś odcisk palca i musiałem zeszlifować do plastiku - psiknę później.
  5. hanadam

    LA- 5 Zvezda 1/48

    Ciekawe czy będziesz miał ten problem co ja w moim Ła-5FN - kadłub nie chciał się zamknąć na tych całych bebechach i trzeba je było ostro zeszlifować - na wszelki wypadek przymierz na sucho
  6. He he ... dokładnie to samo pisałem i nawet tą samą fotką się podparłem. Ale druga fotka przedstawia raczej jakiś 50-letni egzemplarz w skansenie więc raczej nie stan farby z okresu "Pacyfiku"
  7. Jeśli chodzi o bombki to: a ta rdza na podwoziu to raczej zacieki na białej farbie niż pordzewiałe golenie
  8. Jesooo... ale żeś styrał mu tą komorę - chyba lekka przesada:) a opony nówki - trochę się to gryzie , nie uważasz? I te plamy na bombach wcale nie wygladają na odpryski ...tylko na srebrne plamy. Ale ogólnie wielki plus... zwłaszcza za oszklenie. I do "Twoich" kolorów też się powoli już zaczynam przyzwyczajać :hehe: generalnie
  9. No kabina faktycznie odstaje... przydałaby się jakaś do wymiany bo ta to nawet przezroczysta za bardzo nie jest, kalki jak już pisałem ZUO.. A goleń chyba w porządku - może jakieś przekłamanie zdjęcia bo są równoległe do siebie.
  10. Minimalnie udało się wygładzić... na wszelki wypadek w galerii nie będę robił zbliżeń Jak przyjdzie zakupiona Hayabusa 43-I z Hasegawy to może wykorzystam hinomaru więc na razie nie werniksuję ( tam będą maski w użyciu)
  11. No dobra - to powielu wrażeniach które opisałem w warsztacie prezentuję galerię . Parę słów o samym samolocie : Hayabusa (Sokół Wędrowny) to podstawowy myśliwiec japońskiej armii we wczesnej fazie wojny, był tym dla Armii czym Zero dla Marynarki . Bardzo lekka konstrukcja, raczej słabo opancerzona i uzbrojona (2 k.m.) ale dzięki temu bardzo zwrotna. Sama technologia produkcji i pewne rozwiązania konstrukcyjne uniemożliwiały rozwój w kierunku wymagań stawianych myśliwcom lat 40 (opancerzenie, mocniejszy silnik ) Mimo to zbudowano prawie 6000 egzemplarzy używanych do końca wojny. A zresztą - można poczytać na wikipedii [/url]
  12. Oto silnik i śmigiełko - chyba do poprawy bo obtarcia wyszły dziwnie...
  13. Miałem się nie żalic... ale to niemożliwe Wczoraj wieczorem połozyłem kalki... były cieniutkie... prawie się nie rwały... Potraktowałem je przed snem MicroSolem ... a jak dziś wstałem to oczom mym ukazał się taki widok : Zjadłem cały prozac w domu i teraz jest mi wszystko jedno
  14. cud ... miód... i orzeszki... ...też bym tak chciał... .
  15. Najgorzej jak producent modelu produkuje też farby... to wtedy naciąga instrukcję do granic. Widocznie nie mieli żadnego granatu do zaproponowania i dali ten Blue Angel, który jest farbą dla zespołu akrobacyjnego US NAVY czyli z zasady niekamuflażowy tylko przyciągający wzrok. To samo można powiedzieć o tym jasnym błękicie - italerka wciska go jako uniwersalne spody niemców (jako RLM65 - sic!) rosjan , brytyjczyków i innych nacji. Dlatego polecam niepatrzenie na kolorystykę proponowaną w instrukcjach. Oczywiście nie jest to krytyka Twojego pięknego modelu (mój przy nim będzie kawałkiem złomu) tylko polityki producentów. Montuj mu to śmigło i dawaj galerię PS. Co w brzuszku? bombki czy cygaro?
  16. Mam nieco mieszane uczucia... z jednej strony bardzo ładnie i schludnie wykonany...ale... no właśnie - odnoszę wrażenie że zieloną farbę kiepsko rozmieszałeś i za mało pigmentu ma (albo za rzadka była) - plamki wygladają jak kleksy - wyraźnie są półprzezroczyste i widać krople
  17. Zarówno vallejo jak i gunze rozcieńczam wódeczką, faktycznie to gunze jakis połysk ma... ale może i dobrze - lepiej będą kalki leżały. Myślę ze po wszystkim jednak zmatowię
  18. Świetna ta Twoja robota... szkoda tylko, ze kolorki takie cukierkowe ...
  19. Mam na myśli męczarnie psychiczne, które przeżywałem za każdym razem myśląc: "Trzeba zasiąść do Haya". No dobra... nie będę się już skarżył
  20. Dziś dokleiłem pseudooszklenie i śmigło. Jeszcze dokończe podwozie... kaleczki... i koniec męczarni
  21. Jak już wspominałem chciałem najpierw na nim wypróbować nową farbę. Wiem, ze powinien być Glossy Sea Blue a nie Midnight ale cóż - jak pojadę na końcu błyszczącym bezbarwnym to drastycznej różnicy nie będzie. Dokleiłem też piątą część szybkę pod spodem
  22. Skrzydła i stateczniki pomalowane wstępnie . Biały Vallejo (pójdzie jeszcze druga warstwa bo nie pokryło dokładnie) Granatowy Gunze H55
  23. hanadam

    FR-84 F z lat 'Zimnej wojny"

    Brzydkie jak wszystko powojenne Za to robota jak zwykle miodzio PS. A na pudełku napisali Su-7
  24. No właśnie kupiłem granatową gunze do avengera i na wildcacie ją wypróbuję PS. Sam też masz ze 2 czy 3 modele niedokończone w warsztacie
  25. Taki sobie upominek na którym wypróbuję pierwszy raz farbkę gunze. Jak już w inboxie napisałem 10 części na krzyż - na upartego można w jeden wieczór zrobić razem z malowaniem Przypomnienie in-boxu: Jednak nie wszystko idealnie pasuje tak jakbyśmy chcieli - a to dopiero dwie części sklejone Więc ciut szpachlówki... i doklejone stateczniki... reszta po weekendzie, który niestety mam pracujący Malowanie oczywiście pudełkowe z USS Petrof Bay (1945)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.