Generalnie mój konik to lotnictwo ale kilkanaście lat temu przeżyłem krótki acz burzliwy romans z powojenną pancerką. Owocem jego było kilka modeli które teraz powoli wyprzedaję aby zrobić miejsce na półce na samoloty. Właśnie zrobiłem kilka zdjęć mojego ulubionego pojazdu - zdecydowanie wyróżniał się na półce pośród tych zwykłych płaskich wozów bojowych. Model już poszedł do nowego użytkownika... a mnie po nim pozostanie tylko ta galeria.
PS. O samym modelu: pamiętam, ze sklejało się go całkiem przyjemnie, wiem, ze teraz zrobiłbym go lepiej (np lampy czy wyrzutniki dymu...), kolory też wg instrukcji (czyli chyba trochę za jasne )