Skocz do zawartości

Marti_nez

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    537
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Marti_nez

  1. zrobiłem sobie klosze lamp . W modelu były odlane z białego plastiku i pochromowane. Najpierw trzeba było zrobić wnętrze lamp (odbłyśniki, dobrze mówię?) z folii alu: Tak prezentują się z wytłoczonymi wcześniej kloszami: Robienie dziurek w modelu: I zamontowanie lamp: Po tym etapie wypolerowałem folię ze zmarszczek. Trzeba przy tym bardzo uważać, bo można ją przerwać. Następnie musiałem wsadzić w szpary powstałe przy łączeniu z modelem kawałki drucika, zalać je CA, pomalować i dodać klosze. W środek każdej z lamp wkleiłem też kawałeczek cyny lutowniczej, żeby udawała żarówkę. Oto efekt:
  2. To jest lakier metaliczny, zawiera jakieś drobiny, jakby brokat. Poza tym nie starłem kurzu do zdjęć . Grill miał rzeczywiście inny chrom, ale przy montażu starł się (dosyć nietrwała ta farba). Malowałem go pędzlem i niestety nie udało się uzyskać takiej powierzchni jak przy aerku.
  3. Model stoi już na kółeczkach: Detal na masce: Przewiercony wydech: Mały detal, a cieszy:
  4. Może, ale musisz sam zobaczyć, czy wszystko w środku jest potem czyste. Jeśli nie to powinieneś igłę wyjąć.
  5. Wytłoczone światełka: W zestawie były to pochromowane części. Odpiłowałem z nich dolną część (będzie robić za obramówkę), natomiast klosze to te wytłoczki. Po przymiarkach widzę tylko, że światła nie pasują dobrze do samochodu, są spore przerwy. Do tematu wrócę jednak dopiero za tydzień, bo majówka Tu natomiast wypolerowana karoseria: Nad grillem jest mała szpara, ale to jest do zrobienia .
  6. Zrobienie wytłoczki z folii: http://www.forum.modelarstwo.org.pl/viewtopic.php?t=32018
  7. Dzięki za komentarze:) . Szprychy są wytrzymałe, nic się nie rusza. Teraz zajmę się kloszami, to przed majówką wstawię jakieś zdjęcia:) .
  8. Możesz np. wrzucić je na Photobucket albo zapoznać się z tym: viewtopic.php?f=104&t=7808
  9. O kurczę, o flocku nie pomyślałem . Zresztą podłogi nie widać za dużo, więc mała strata. Zrobiłem natomiast kółeczka i parę innych drobiazgów. Tak wyglądały koła zestawowe: A tak oryginalne: Pierwsze, co zrobiłem, to wyciąłem okrąg z tylnej połówki koła/ felgi: Potem uciąłem piastę z patyczka do uszu: Zrobiłem też maszynę do zaplatania szprych: Składa się z deseczki, mocno zużytego rysunku na papierze milimetrowym, gwoździka 1,4 mm (środkowy) oraz 16 gwoździków 1 mm ułożonych w okrąg. Samo zaplatanie: na środkowy gwoździk nałożyłem "piastę". Okrąg wycięty z koła przylepiłem maskolem do deseczki (musi być dobrze wycentrowany, inaczej koło będzie krzywe). Następnie zawiązałem żyłkę o średnicy 0.1 mm na gwoździku oznaczonym strzałką, przełożyłem przez przeciwległy, potem drugi w kolejności itd. Gdyby ponumerować gwoździki od 1 do 16 (tyle ich jest) to schemat wyglądałby następująco: 1-9, 2-10, 3-11... 7-15, 8-16. Na końcu zaplatam jeszcze żyłkę o nr 9 i kończę na nr 1. Dzięki temu na pierwszym gwoździku mamy dwie "szprychy", a nie jedną. Żyłkę przykleiłem do okręgu z plastiku (ale nie do piasty!!!) klejem CA, poczekałem, aż zwiąże i odciąłem nadmiar żyłek. Koło po tym etapie: Potem oczyściłem felgę z maskolu, przewróciłem na drugą stronę, podłożyłem coś pod element (w tym wypadku plastikowy hamulec) i powtórzyłem proces. Trzeba tylko uważać, żeby żyłki z przodu i z tyłu były ustawione względem siebie naprzemiennie, a nie jedna za drugą. Gotowa felga: Koło: Efekt wieeelu prób i paru godzin pracy: Teraz wystarczy dodać zestawowe imitacje hamulców, odpowiednio rozwiercić ich środek, podciąć piastę i wsadzić ją w hamulce, następnie zamontować w modelu. I oczywiście wcześniej pomalować . Ilość użytych gwoździków (16) pozwala na wykonanie 32 szprych na jednej stronie, czyli 64 w ogóle. Gdyby użyć np. cienkich szpilek, można by zaplatać jeszcze gęściej. Z moich obserwacji dodam jeszcze, ze odległość gwoździków od środka (piasty) powinna być około dwa razy większa od długości szprychy. To logiczne, ale przy tak małych elementach nawet grubość gwoździka ma znaczenie, więc trzeba trochę popróbować. Zaznaczam że moja metoda jest tylko modyfikacją TEJ. Niestety, specyfika modelu czyli opony odlane razem z felgami wymagała ciut innego podejścia do tematu. Nie jest to wierne oryginałowi w 100%, ale wygląda o wiele lepiej od zestawowych kół, a zrobienie tego sprawia mnóstwo frajdy. Rozpisałem się, ale mam nadzieję, że pomogłem nieco modelarzom, którzy chcą zwaloryzować leciwy model Revell'a .
  10. Wnętrze gotowe, przepraszam za kurz . Dorobiłem klamki, bo w zestawie takowych nie było. Tylne oparcie nie jest przyklejone, wstawiłem je do zdjęcia. Zrobiłem też nową dźwignię zmiany biegów ze szpilki i kleju CA (gałka), bo zestawowa mi nie pasowała.
  11. Tamiya TS-85 + MM 1790E Chrome Silver: Przygód z lakierem było całkiem sporo, dużo miejsc musiałem oczyszczać z paprochów, szlifować i malować na nowo. Punktem kulminacyjnym było zmycie jednego boku, nowy podkład i dwie warstwy farby . Z efektu jestem bardzo zadowolony, na poprawki czekają części chromowane. Jeżeli chrom poplamił karoserię, zmywam to rozpuszczalnikiem Revell'a (który trochę matowi powierzchnię) i poleruję pastą Finish, żeby przywrócić połysk. Lakier bezbarwny położę może nawet w tym tygodniu .
  12. Surfacer:
  13. Świetnie wyglądają te beczułki . Jak je zrobiłeś?
  14. Deska rozdzielcza: Pomalowałem próbne wydmuszki: Grill: Wnętrze złożone na sucho: Brakuje lewarka skrzyni biegów, zestawowy mi się nie podobał, zrobię drugi z igły. Wydech machnięty burnt metalem od MM: Podwozie: Szlag mnie trafiał ze śladami po wypychaczach, których nie było jak usunąć . Dlatego nakleiłem odpowiednio wycięte kawałki cienkiej folii z jakiegoś opakowania, wystarczy zmatowić je papierem ściernym i pomalować. Nie wiem kiedy zabiorę się za kastę, zapach Surfacera budzi protesty domowników, które coraz trudniej tłumić . Spray Tamki też fiołkami nie pachnie, więc robota będzie się ciągnąć jeszcze dłuższy czas Pozdrawiam!
  15. To świetnie, mam w domu blaszki Edka do tego modelu, to może kupię sobie kolejne skifowe cudo. Tak myślałem o wersji AK z tymi linkami, wyróżniałby się na półce
  16. Pamiętam te skifowe ogniwka gąsienic, obrabiania było co niemiara. Radzę zacząć już teraz, bo się nie pozbierasz ;) Natomiast modelik wychodzi bardzo fajnie, przy tym zestawie jest dużo możliwości waloryzacji i pogłębienia przyjaźni ze szpachlą i papierem ściernym
  17. Światła: Niestety zgubiłem rysunek siatki na kloszach, ale to nic wielkiego. Walczę dalej.
  18. No rzeczywiście nie było tak źle . Ale jak robiłem kierownicę za pierwszym razem, przeżyłem trumę i bałem się to powtarzać . Dzięki za wsparcie!
  19. Żeby nie było, że nic nie robię : Grill czeka na lekkie szlifowanko i chrom: Kasta wyszlifowana, położyłem jakąś farbę Tamki, żeby sprawdzić powierzchnię. Wyszło trochę baboli i musiałem poprawiać. Niestety, tu co chwila widzę jakieś nowe rysy albo nadmiar szpachli, nie mam pojęcia kiedy w końcu położę lakier No i jeszcze robienie szyby do ramki, która co chwilę pęka- tak w ogóle to czym to przykleić, Clearfixem?
  20. Dzięki . Kierownica naprawdę nie wygląda tragicznie, a każda ingerencja w ramię oznacza robienie wszystkich od nowa- lepsze wrogiem dobrego . Wnętrze w tym samochodzie na szczęście nie jest wyjątkowo skomplikowane- Revell dobrze się spisał. Wystarczy poprawić klamki, odlane z burtami jako jeden element. Wnętrze będzie czarne, kasta czerwona. Myślałem o psiknięciu dwóch kolorów, ale farba Tamki (którą będę malował) lubi odrywać się razem taśmą maskującą.
  21. Dłubię sobie ostatnio takie cudo: (fot. z sieci) Na razie skleiłem karoserię, trochę ją też szlifuję. Składa się chyba z ośmiu części, w tym podnoszonej maski i klapy bagażnika. Niestety, obie nie pasują zbyt dobrze. Miałem zamiar pokazać silnik, ale rozcieńczalnik Wamodu zareagował z metalizerem od MM i rozpuścił plastik na głowicy: A tu zderzaki, górny obklejony folią BMF, dolny zestawowy: Kierownica zestawowa: Oryginał: Moja interpretacja: Co prawda każde ramię powinno składać się z czterech pręcików, ale drucik był zbyt gruby. I tak wygląda lepiej od propozycji Revella. Chciałem też dodać, że kiera jest kilka razy mniejsza od tej na zdjęciu, średnica pięciogroszówki, więc wcale nie wygląda tak źle . Ale swoją drogą mój Canonik robi całkiem niezłe zbliżenia . Roboty zostało jeszcze sporo, najgorzej będzie z kołami i światłami. Pierwsze mają paskudne szprychy, drugie są odlane razem z obudową i pochromowane. Rama szyby odstaje od karoserii, ale sądząc po zdjęciach, tak ma być. Sama szybka pękła mi lekko na górze, trzeba będzie zrobić nową. Chyba zaprzyjaźnię się przy tym modelu z farbkami Alclada, bo chromu trzeba będzie nałożyć całkim sporo. Pozdrawiam i biorę się do roboty!
  22. Malowałem ostatnio taką farbą Ferrari (tylko że była błyszcząca, nie akrylowa). Takich przygód nie miałem, ale farba też kiepsko się kładła. Musiałem ją naprawdę dobrze pomieszać. Poza tym wciskaj ten przycisk na puszce do końca, żeby strumień powietrza był dość silny. Co prawda warstwa farby będzie raczej gruba, ale taki urok sprayu
  23. Tak po kolei... O kołach całkiem zapomniałem, bo miałem z nimi poważniejszy problem. Trochę czasu zeszło mi na ustawieniu samochodu równo do podłoża i brudzenie wyleciało mi z głowy. Świateł nie przymierzałem wcześniej i wyszło źle. Karoserię malowałem dwa razy, bo farba odeszła razem z taśma maskującą, dlatego warstwa jest dosyć gruba. Co do grudek to kurz osiada na modelu podczas malowania i schnięcia, muszę nad tym popracować. Najbardziej wkurza mnie ubrudzony, biały dach, ale nie chciałem malować go po raz trzeci, bo Pactra słabo się kładzie. Zazwyczaj składam samoloty, a Citroena zobaczyłem w składnicy harcerskiej i tak jakoś go kupiłem . Teraz mam ochotę na jakieś ładne zabytki, może Cadillac od italki. Chcę trochę poeksperymentować z różnymi farbami, bo od nich zależny bardzo dużo. Jak lakier spierniczę, to później do reszty przykładam się mniej i efekt jest mierny.
  24. Model skończony, zapraszam do galerii: viewtopic.php?f=73&t=27549
  25. No i skończyłem cytrynę. To moja pierwsza rajdówka i jestem z niej całkiem zadowolony. Model składał się przyjemnie, nie miałem zbyt wielkich problemów. Co do przeróbek to zmieniłem trochę tylny spoiler, dorobiłem pasy bezpieczeństwa, rozwierciłem wydech, dodałem zaczepy dla lin z drutu i cienkie, druciane antenki Lusterka są krzywe, ale przyklejałem je co najmniej trzy razy, więc w końcu chciałem, żeby po prostu się trzymały. Model czekał na sesję zdjęciową parę dni, dlatego jest na nim trochę kurzu czy odciski paluchów.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.