Jump to content

Wachmistrz

Members
  • Content Count

    361
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Wachmistrz last won the day on August 28 2020

Wachmistrz had the most liked content!

Community Reputation

48 Excellent

Personal Information

  • Location
    Wrocław
  • Interests
    samoloty I wojny światowej, lotnictwo polskie 1918+-21

Recent Profile Visitors

587 profile views
  1. Dzięki za komentarz. Kokardy to kalkomanie. Przedstawione malowanie to jedna z wersji dostępnych w pudełku Eduarda. Okienka inspekcyjne są na wszystkich płatach oraz statecznikach poziomych. Eduard podszedł do tematu poważnie, tzn. przedstawił wnętrza tych otworów trójwymiarowo, z bloczkami cięgien i obudową. Na to przykleja się trójkąt z przeźroczystego plastiku i jeszcze jest opcja, żeby przykryć to ładnie zdetalowaną trójkątną ramką z blaszki. Ja też mam model Rodena rozgrzebany i w trakcie tego grzebania zakupiłem Edka, który moim zdaniem rozbił bank. Edkowy SE.5a ma niemal
  2. Nieuport 17, Escadrille N90, Lt. Marius Ambrogi, przełom 1917 i 1918 roku. Eduard Profi Pack, 1/48 Model bez galerii.
  3. Przymocuj skalpel do ręki na sztywno i działaj. Będzie dobrze Apropos św. Gralla. Wybrałeś chyba mądrze, jak sądzisz???
  4. Taki filmik dla polujących na oryginalne Polonica, ciekawe malowania i ślady eksploatacji Hellcatów na Pacyfiku:
  5. Super parowozy! Budzą wspomnienia! Ja swojego MB.200 oddałem jakoś w 2005 r. synowi kolegi razem z innymi niesklejonymi rarytasami z lat 80-tych. Nie sądziłem wtedy, że jeszcze wrócę do sklejania...
  6. Świetnie się prrzentuje. Staranne wykonanie. Są jakieś informacje o jednostce i rejonie działań?
  7. Dzięki za komentarz. No tak, babole być muszą. Samolot chyba za wcześnie stanął na przyklejonych kółkach, bo nie podejrzewam Eduarda o takie skrzywienie. Efekt nie jest intencjonalny. Śmigiełko jest wsadzone na luźno, więc da się te słoje zacieniować, chociaż szkoda mi trochę, bo ładnie wyszły (kredka akwarelowa) Na szczęście wyrażenie "wywodzi się od..." mieści w sobie nieco przestrzeni na interpretację. Może za bardzo poleciałem skrótem. Chodziło mi o to, że R.A.F. jako wytwórnia państwowa od początku podeszła do konstrukcji samolotów z wykorzystaniem metod naukowych (tworzon
  8. Royal Aircraft Factory SE.5a Hisso, 41 dywizjon RFC, por. W. G. Claxton, Francja, luty-marzec 1918 Eduard Profi Pack, 1/48 GALERIA
  9. SE.5a był szczytowym osiągnięciem państwowej firmy Royal Aircraft Factory, jednym z najbardziej zaawansowanych technicznie samolotów I wojny światowej, choć wywodził się od niezgrabnego BE.2. Model z zestawu Eduarda Profi Pack, wykonany w zasadzie prosto z pudła, ma przedstawiać maszynę z 41 dywizjonu RFC we Francji w lutym-marcu 1918 r., pilotowaną przez kanadyjskiego pilota por. Claxtona.
  10. Fenomenalny! Te bledsze zdjęcia bardziej mi się podobają, chyba oczy mam stare.
  11. Ale orka! Aż miło popatrzeć. Nie wiem dokładnie o jakiego cycka chodzi, ale przy zbyt małej lub gładkiej powierzchni styku żyłki rzeczywiście nie chcą się trzymać. Ja zacząłem niedawno stosować...watę. Na posmarowanym CA końcu linki owijam malutki kłaczek waty. Przyklejalność rośnie lawinowo.
  12. Wtedy był Król, a nie Królowa. Nazywał się Jerzy VI. A Swordfish bardzo efektowny. Podoba się.
  13. Model wydaje się OK, ale zdjęcia mocno prześwietlone. Białe tło nie jest wartością, do której należy dążyć za cenę widoczności samego modelu.
  14. Rewelacja! W wieku 13 lat nawet nie marzyłem o takim poziomie wykonania, i to jeszcze dwupłata. Naciągi to program nadobowiązkowy jeszcze przez jakiś czas.
  15. Bardzo staranne wykonanie. Robi wrażenie Ale chyba rozpędziłeś się nieco z naciągami. Podwójne były tylko te biegnące od kadłuba do górnego płata tzw. flying wires. Naciągi od górnego do dolnego płata tzw. landing wires były pojedyńcze.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.