Dzięki za dobre słowo, teraz mam już deadline, muszę zdążyć na Fiestę w Warszawie a to za dwa tygodnie. "Mało casu kruca bomba, mało casu"
Zrobienie samych płytek ERAWy to nie jest wielkie wyzwanie, gorzej z ich mocowaniem, trzeba zrobić cieniutkie ceowniki (u mnie ok 0,7mm), poprzyklejać i ponawiercać otwory 0,5 mm w to przekładałem odpowiedni pręcik plastikowy, potem dopiero dopasowywałem jego długość.
Co do robienia odlewów, to mnie to wybitnie nie idzie, potrafię zrobić w miarę poprawny odlew opony i to dużej, a elementy po 0,5 mm to już bez szans.
Metodą odlewania chciałem zrobić wyrzutniki granatów ale po całym dniu odlewania miałem 2 szt. Stanęło na tym że zrobiłem to z rurek plastikowych wklejonych jedna w drugą i kółek wyciętych przy pomocy wycinaka do skóry, potem obrobiłem na wiertarce i w jeden wieczór miałem 24 szt.